-
Posts
2484 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Patisa
-
Mam! Super legowiska z siatki / kodury, z oparciem plus genialne nakrycia do nich. Świetna sprawa! [URL]http://www.doogi.eu/#/Legowiska-dla-psow/[/URL] Pozdrawiam!
-
[IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/1493370_657708807603944_1721736391_o.jpg[/IMG] Ale fajne.... :loveu:
-
cześć, interesuje mnie tego typu legowisko [URL]http://easydogbed.eu/[/URL] Z tym, że jakiś czas temu znalazłam stronę, gdzie były takie legowiska z możliwością dokupienia oparcia. Również rodzaj materiału był do wyboru - albo codura, albo taka plastikowa elastyczna siatka ( fajna bo sie nie brudzi). I pamiętam, że na stronie mieli też jako maty na te legowiska dry bedy, albo takie fajne maty z sobola ( nie wiem czy prawdziwego...? :eviltong: ) Jeśli ktoś znajdzie - błagam o link. Za cholerę nie mogę tego teraz znaleźć. :( Wiem, że tam twarzą reklamową był m.in. bokser "Karol" p. Boguckiej. Jakby komuś coś świtało w głowie... no to dajcie znać. :razz:
-
Dziękuję wszystkim za miłe słowa!
-
[quote name='Martens']Naprawdę jakiś pech Was prześladuje... A jak Sara się trzyma?[/QUOTE] Mam nadzieję, że nie zapeszę - rewelacyjnie. :)
-
Dzięki za słowa otuchy. W sierpniu o mało nie doszło do kolejnej tragedii. Frodo, pies który od lat zyje u moich rodziców, nie jedną burze przetrwał, któregos pięknego popołudnia "wystraszył sie huku" i uciekł w panice. Nikt nie wie gdzie. Myślałam, ze szlak mnie trafi. Że to coś w powietrzu musi wisieć , ze te psy tak panikują. Ale Frodo?! Znał całą okolicę jak nikt inny. Poza tym, to dalmatyńczyk - doskonała pamięć topograficzna! Przeczesałam całą okolicę. Nie mogłam pojąć tego co się stało. UFO? Frodo zna okolice - wróciłby, gdyby mógł. gdyby był martwy znalazłabym ciało, bo ja również przeczesałam kamień po kamieniu - a to nie york. Kto mógłby go porwać, złapać - przeciez to cholernie nieufna bestia. Nikt obcy by sie do niego nie zbliżył. Minęły DWA TYGODNIE. Niemalże. Dokłandnie 11 dni. W końcu ktoś z moich ogłoszeń, którymi była obwieszona cała okolica zadzwonił i poinformował, że widział dalmatyńczyka w tym i tym miejscu. A nigdy wczsniej takiego psa tam nie było. 7 km od miejsca zamieszkania rodziców. Siedział zamknięty w klatce w jakiejśc stodole, czy oborze. Gdyby nie to że było otwarte, być może ludzie by sie nie przyznali że go posiadają. Ale same tam wparowałyśmy z mamą. Okazało się, ze kupiło ( prawdopodobnie ) młode małżeństwo, od innego jeszcze faceta, też jakieś 3 m od nas. Jak ten facet go złapał - nie mam pojęcia. Frodo był wychudzony, brudny. Ale nie bał się nowej nabywczyni - zapewne dlatego, ze była młoda kobietą, jak ja. Ale szalał na nasz widok. Ludzie próbowlai sie jeszcze doszukiwac tatuażu, ktorego nie ma odkąd skończył 6 m-cy :) Ale przecież mamy testy DNA :diabloti: Cała historia miała happy end. Dzięki Bogu! To byłoby już byt wiele...
-
[quote name='agrazka']Bardzo mi przykro, trzymaj się ...[/QUOTE] Historia prozą pisana. Sąsiedzi albo rzucili petarde pod dom moich rodziców, albo coś u nich wybuchło. Huk był nieziemski. Byłam wtedy u rodziców na wsi. Psy biegały po szczelnie ogrodzonej posesji. Wszystkie wpadły do domu oprócz Daggi. Jakimś cudem wydostała się poza ogrodzenie i wybiegła na drogę. Dostałam momentalnie telefon, że Dagga biegnie ulicą. Za 2 min. już jechałam samochodem. Nie wierzyłam, jak 1,5 km dalej znalazłam ją martwa na poboczu... . Po prostu nie wierzyłam, że można miec dwa razy takiego cholernego pecha. Przeciez takie rzeczy nie zdażają się dwa razy. czy ktoś słyszał, zeby ta sama osoba była dwa razy w swojej karierze zabita? Ja nie. Albo żeby ta sama trauma zdażyła się dwa razy w róznym czasie? Mnie się wydawało, że jak cos złego człowieka raz spotka to wystarczająco dużo. 10 lat temu w bardzo podobny sposób zginęła moja pierwsza suka w typie boksera. Tamta miała 3 miesiące i wtedy miałam miesięczna depresję, dopóki nie pojawiła się Sara. teraz było znacznie, znacznie gorzej... Strata bardzo bliskiej mi istoty, strata planów marzeń, pracy jaką włożyłam w to wszystko. praktycznie od razu zareagowała moja przyjaciółka, właścicielka ojca Daggi. Okazało się, że pod koniec sierpnia ma przyjśc kilka miotów po nim. Czekałam na Paradise, ale bez żadnego entuzjazmu. Oglądałam ją jak miała miesiąc, ale też bez żadnego podniecenia, mimo, ze suka jak marzenie. To takie głupie uczucie... z jednej strony wiesz, że nigdy nic ani nikt Ci takiej straty nie zastąpi, a z drugiej... masz cholernie dość pustki. Dopiero gdy Paradise znalazła sie u mnie w domu, stopniowo smutek zaczął znikać. I dopiero teraz mogę o tym pisać. Bo to małe gównienko śmierdzi mi pod nogami. I to część Daggi, jej siostra. Trochę mi lżej dzieki niej. Brak psa odczuł tez Antoś. Chciałam, zeby jak najszybciej miał kontakt z bokserem ponownie. Każdy spotkany bokser na spacerze był "DAGGA". Nie każdy pies. Rozróżniał boksery od całej reszty. Na widok Paradise oczy mu zaświeciły jak dwie pochodnie. Docieraja się dzieciaki. Na razie muszę ich niexle asekurować, bo czasami bawią sie za ostro. Wyrosną. Paradise jest "DADĄ" . Wszyscy na nią tak chcieli wołać. Ale powoli oswajamy się, że to nie Dagga, tylko Peppa. Bo Peppa łatwiej się wymawia dla dwulatka. Już kilka wypowiedzianych "PEPE" padło. Także zaczynamy wszystko od zera. Siad, waruj, spacer, do mnie, sikanie, wystawianie itd. ... Jeszcze 1,5 roku musi minąć, żebym miała takiego psa, o jakim marzłam. Ułożony, zakończył rozwój, wiec można poszaleć - rower, dysk, mocniejsze treningi. Czekam na takiego psa, jakim mogłam się cieszyc szalenie krótko. Takiego jak Dagga. Wiem że teraz będzie trudniej. Jak przybyła Dagga, było tylko moje słowo. I małe raczkujące Bobo. Teraz jest moje słowo i wrzaski 2 latka. Ja mówię nie gryź, a Dwulatek uczy "gryź!". ja mówie zostań, dwulatek " BIEGNIJ!". Bedzie trudniej. Pozdrawiam wszystkich.
-
[quote name='Martens']Nie wyobrażam sobie, jak ciężko musi być żegnać psa, który nie zdążył nawet dorosnąć :([/QUOTE] Bez sensu w ogóle... czasem zastanawiam się, czy nie ma nade mną jakiegoś fatum. Nie moge tak się nakręcać, ale ostatnimi czasy dobrze nie jest. Śmierć mojej Córeczki Daggi, trzy dni potem śmierć bliskiej osoby w rodzinie, teraz wypadek samochodowy ( na szczęście nikt nie ucierpiał, ale samochód do kasacji) i nawet sama wyprawa po Paradise była pechowa - laweta z Gdyni do warszawy. Do tego miałam przejścia z małą, po chipie zrobił jej się ropień. Taka tygodniowa jazda na dzień dobry. Ale wychodzimy na prostą... no bo co innego robić? Ręce załamać i płakać?:shake:
-
I pochwalę się romansem handlingowym z Nowofundlandami z Norkrosu. Pierwsze z lewej w czerwonym to ja ([COLOR=#333333][FONT=Helvetica Neue]Best Producing Dam of Club show Int. Ch. Norkros GYPSY WEDDING[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=Helvetica Neue][COLOR=#898F9C] )[/COLOR][/FONT][/COLOR] [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/q73/s720x720/1011545_545567512177775_1931399423_n.jpg[/IMG] [COLOR=#333333][FONT=Helvetica Neue]Norkros IRISH COFFEE[/FONT][/COLOR] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/q77/s720x720/601515_545568512177675_691846284_n.jpg[/IMG]
-
Ostatnie zdjęcia Frodka jakie mam ( mam więcej, ale nie przy sobie ) [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/q74/s720x720/1375252_10201321773139455_2079481712_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/q77/s720x720/1378531_10201321766939300_1992939451_n.jpg[/IMG]
-
[IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q73/s720x720/1385333_10201321790779896_248667235_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/q71/s720x720/1377561_10201321772419437_1185434839_n.jpg[/IMG]
-
Moja latorośl Antoś & Paradise [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/q83/s720x720/1378046_10201328052536436_664072804_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q71/s720x720/1381428_10201321787579816_535823517_n.jpg[/IMG] Paradise & Frodo [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/q74/s720x720/1375252_10201321773139455_2079481712_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q71/s720x720/1381269_10201321782899699_41518913_n.jpg[/IMG]
-
Do tej pory nie pozbierałam się po stracie mojej kochanej Dagguni. Jednak całkiem bez psa żyć sie nie da ( bo to bez sensu), więc w moim życiu pojawiła się kolejna bokserka. Siostra Daggi - mają tego samego ojca - Jazzmana vom Venusberg, a ich matki ( matka Daggi i matka Paradise ) tez mają tego samego ojca w postaci Guessa di casa Vernice. [CENTER][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]urodzona 23.08.2013 ( [/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Champion PL JAZZMAN vom Venusberg x Champion PL SUSHI Yakuza.GDY ) Jazzman [/FONT][/COLOR][/CENTER] [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/q71/1385512_10201318642901201_436007806_n.jpg[/IMG][CENTER][COLOR=#333333][FONT=lucida grande] Sushi [/FONT][/COLOR][/CENTER] [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/q73/555930_10201318642621194_922620898_n.jpg[/IMG] [CENTER][COLOR=#333333][FONT=lucida grande] Cudowny dziadek Warrior dei Centurioni [/FONT][/COLOR][/CENTER] [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q71/1385615_10201318644021229_23699365_n.jpg[/IMG][CENTER][COLOR=#333333][FONT=lucida grande] Matka i babka Paradise [/FONT][/COLOR][/CENTER] [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q81/s720x720/1381811_10201321849501364_952721125_n.jpg[/IMG] Babka NO ANGEL Yakuza.GDY /FCI/ [IMG]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q79/s720x720/1377994_10201321849301359_548893321_n.jpg[/IMG] Paradise [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/q83/995224_10201319294237484_1031149720_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/q71/1375224_10201319294397488_544807806_n.jpg[/IMG]
-
[COLOR=#000000]Wpisałam w google "Warrior Dei centurioni" i wyskoczyło mi m.in. zdjęcie Dagguni zamieszczone na tym forum. Dawno tu nie wchodziłam. Brak sił.[/COLOR] [COLOR=#000000]Dagga zginęła tragicznie 24 czerwca 2013 roku. Miesiąc po naszym wspólnym, pierwszym wyjeździe na World Dog Show i ATIBOX do Węgier. [/COLOR] [COLOR=#000000]Do tej pory ciężko mi o tym mówić. Ale pomyślałam, że to zdjęcie wyszukane przez google to takie przypomnienie, że jeszcze nie wszędzie zrobiłam z tą informacją porządek. [/COLOR]:-(
-
Wpisałam w google "Warrior Dei centurioni" i wyskoczyło mi m.in. zdjęcie Dagguni zamieszczone na tym forum. Dawno tu nie wchodziłam. Brak sił. Dagga zginęła tragicznie 24 czerwca 2013 roku. Miesiąc po naszym wspólnym, pierwszym wyjeździe na World Dog Show i ATIBOX do Węgier. Do tej pory ciężko mi o tym mówić. Ale pomyślałam, że to zdjęcie wyszukane przez google to takie przypomnienie, że jeszcze nie wszędzie zrobiłam z tą informacją porządek. :(
-
Powiem Wam szczerze, że im częściej jeżdżę po wystawach tym mocniej do mnie dociera, że jak jeździć na wystawy to tylko do sędziów-pasjonatów rasy. Nie miałam przyjemności trafić na komepetentnego polskiego sędziego niestety. Dziś u Pana Gajewskiego zmarnowałam 120zł wejściówki, czas, paliwo i nerwy. :/
-
[quote name='haker11']Ja też coś napiszę bo jestem świeżo po ocenie przez tego "sędziego". Na mnie wywarł bardzo złe wrażenie, arogancki, nie sympatyczny, sprawiający wrażenie, że na ringu jest poprostu za karę. O wzorcu mojej rasy nie miał najmniejszego pojęcia, ucinał sobie pogawędki ze znajomymi a psy na ringu miał gdzieś. Ludzie nawet nie wiedzieli że właśnie są opisywani ponieważ sznowny pan sędzia nie ruszył 4liter żeby zawołać ich do stolika. Opisywał wszystkich jak leci obojętnie czy pies siedział, stał czy leżał.:angryy: Poprostu żenada. [B]Z całą pewnością już nigdy nie pojadę na wystawę, na której sędziował będzie ten pan. Szkoda pieniędy, czasu i nerwów[/B].;)[/QUOTE] To dokładny opis tego człowieka. Psy oceniane przez znawców jako doskonałe, u niego schodzą z bdb. [COLOR=#000000][FONT=sans-serif] ( nie tylko mój pies [/FONT][/COLOR];)[COLOR=#000000][FONT=sans-serif] )[/FONT][/COLOR]
-
Żyjemy jeszcze ;) Dziękuję wszystkim za odwiedziny! Wybieramy się z Daggulą na Węgry, na tegoroczny World Dog Show w Budapeszcie i ATIBOX w Felsolajos. Wstawię zdjęcia z wystawy Łódzkiej z 05 maja 2013r. Dagga już jako 15,5 miesięczna Panna ;) [IMG]http://imageshack.us/a/img153/581/18377336775988667847410.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img845/4788/60084936775986001181017.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img837/9485/94524936775990667847219.jpg[/IMG]
-
A wyniki już gdzieś są podane?
-
A i jeszcze pytanie zasadnicze - czy ktoś się orientuje, czy dysk np. Jawz można zakupić w Warszawie? Czy tylko on line?
-
Osobiście nie polecam szmaciaków. Szczególnie jeśli chodzi o duże psy - strata pieniędzy. Mój dalmatyńczyk rozdarł taki w dwa dni. I tyle go widzieli. Potem ja sama jakoś straciłam wenę. Później dostaliśmy w gratisie plastikowy dysk. Dziwny, z takimi dziurami. Bardzo lekki, aż za bardzo. Moja bokserka bardzo się na niego nakręciła i tym samym zaczęłam myśleć nad porządniejszym dyskiem, takim, który by stabilniej latał i z którym moglibyśmy się oswajać do ewentualnych zawodów. Ten obecny już niedługo pociągnie, połamany, nawet nie mogę się z nią za bardzo przeciągać. Co byście nam polecili? Chcę dokładnie taki, jakich się używa na zawodach - trza się oswajać. Bo miękki chyba bez sensu... nie wiem jak miękki on jest. Ale moja suka chwyta za dysk i buja się na nim w powietrzu, więc musi być wytrzymały. ;)
-
[quote name='simbik']A ja "światówki" cenię sobie nie za papierek do segregatora ;-), ale za sznasę zobaczenia czołówki psów w rasie na żywo oraz pokazanie swoich sierscióchów szerszemu gronu zainteresowanych :-). Na laury nie liczę :D. Natomiast lubię jak moje psy pojawią się w takim katalogu :eviltong:, zwykle wyniki z tego typu wystawy są szeroko publikowane w świecie, a prawie w każdym kraju na forum rasy jest trochę relacji z tego wydarzenia :-)[/QUOTE] Ja myślę podobnie. Nie powiem, zamrażarka dla psa by się przydała, ale najwyższy czas by zacząć zdobywać konkretne doświadczenia. Od samego obserwowania można się bardzo wiele nauczyć. Każdy nowy trick wystwowy zbliża nas do zwycięstwa ;) A ja przy okazji obejrzę pogłowie reproduktorskie i zanotuje co mi przypadło do gustu. Będę ze swoją suką to i porównać psy można, dopasować lepiej. :p
-
A jeszcze dodam, że gdyby nie portal doglle to w ogóle bym się nie zarejestrowała - do tej pory nie mam maila zwrotnego potrzebnego do rejestracji na stronie WDS. A przez portal doglle poszło na szczęście. Tylko mam pytanie - mam oczekiwać jakiegoś potwierdzenia pocztą?