-
Posts
1584 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by akira
-
śliczna niunia. będziecie robić dla niej zbiórkę pieniędzy?
-
O witamy :) mała jest śliczna :) mizianko dla niej :)
-
[url]http://img263.imageshack.us/img263/5452/p7120024k.jpg[/url] świetne zdjęcie :)
-
[url]http://i30.tinypic.com/28qspc7.jpg[/url] ślicznie wygląda :) mizianko od nas dla niego :)
-
[url]http://i600.photobucket.com/albums/tt88/Izabela_124/Obraz16177.jpg[/url] ale dawno u was nie byłam :) a mały świetnie wygląda :)
-
[*][*][*] Moje ukochane dziecko [*][*][*]
akira replied to akira's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O wiele lepiej jej już. Je sama i się pałęta po domu. Ale za to mnie zdenerwowała dziś :angryy: bo mama mnie z krzykiem obudziła bo jak sobie usnełam to moje lusiatko postanowilo sie chyba dorwac do szfów ;/ i w tym celu ściągnęło sobie samo ubranko :mad: myślałam, że ją ubije :mad: ale naszczęście nic ze szfami sobie nie zrobiła :diabloti: a teraz po krótkim spacerku smacznie sobie śpi. -
[*][*][*] Moje ukochane dziecko [*][*][*]
akira replied to akira's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mała jest strasznie słaba. Trzy razy mi wymiotowała. Wody troche wypiła sama i naszczęście dzisiaj mi nasikała, bo już się martwiłam. Ale jeść zabardzo nie chce ;/ Ugotowałam jej rosołku na piersi z kurczaka, a potem wszystko podrobniłam i po troszku jej dajemy ;/ a najgorsze jest to że prawie cały czas śpi ;/ -
[*][*][*] Moje ukochane dziecko [*][*][*]
akira replied to akira's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lusi będzie mieć jutro operacje... bo coraz gorzej z nią, a antybiotyki i sterydy nic nie pomagają... Jest podejrzenie, że może się jej robić jakaś przepuchlina lub cysta. I przy okazji ją wysterylizują... -
Ale zadowolony :)
-
Aha ;/ idź z nią może do weta ;/ bo u mnie jak kocica z huskym zaatakowała swoje dziecko to ono było jak martwe z tym, że oddychało. U weta dostało zaszczyk przeciwwstrząsowy i mu przeszło.
-
Elo ;] ;] ;]
-
[*][*][*] Moje ukochane dziecko [*][*][*]
akira replied to akira's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Byłam dziś z Lusi u Dr. Niedzielskiej i okazało się że moje maleństwo ma ostre zapalenie listwy mlecznej ;/ i zaszczyki dostała a w niedziele ide z nią znowu ;/ -
[*][*][*] Moje ukochane dziecko [*][*][*]
akira replied to akira's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chyba ma ciąże urojoną ale mleko jej nie leci ;/ w piątek jestem umówiona z nią w leśnicy u lekarza jej rodziców -
[*][*][*] Moje ukochane dziecko [*][*][*]
akira replied to akira's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiem że fajny :) u mnie w domu aktualnie jest. A pozatym biegam teraz po wetach z Lusiaczkiem bo mi sie pochorowała ;/ -
Najpierw pogadam z rodzicami. Może zgodza sie ją wziąść chociaż na jakiś czas. A jeśli nie to spróbuje jej coś wykąbinować.
-
a ta niewidoma spanielka toleruje inne suki, psy i koty? i jak to by było z jej operacja?
-
wiecie może czy mamy jakieś spaniele w schronisku?
-
[*][*][*] Moje ukochane dziecko [*][*][*]
akira replied to akira's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sorry, że tyle się nie odzywałam ale byłam na wczasach. Niestety nie mogłam zabrać ze sobą Lusi. A dziś z małą byłam u weta bo miała małego ropniaka ;/ a aparatu jak nie miałam o nie mam bo ojciec mi dać nie chce. ale wrzuca 2 zdjęcia tej kotki ze wsi wziętej. -
Roczny mix Welsch Corgi- piękniś i wariatuńcio! :) MA DOM! WROCŁAW
akira replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
Puki co to dobrze -
Roczny mix Welsch Corgi- piękniś i wariatuńcio! :) MA DOM! WROCŁAW
akira replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam dziś z tą Panią co ma Fiorda u siebie. Okazało się, że jego właścicielka w ten sam dzień co go adoptowała dostała telefon, że jej ponad 80 letnia mama ciężko zachorowała i jest w szpitalu w stanie krytycznym, a że ona nie chciała go oddawać spowrotem do schroniska to zostawiła go jej. Jeszcze nie wraca, ponieważ stan jej mamy na to nie pozwala. W domu z tego co opowiadała ona i jej 10 letnia córka to Fiordo ma dość dobrze. Karmią go Pedigree. A jak się spytałam co będzie jeśli nie wróci ta co wyjechała to powiedziały mi, że one go sobie zostawią, bo się zastanawiały nad małym pieskiem, ponieważ nie mają zbyt dużo miejsca.