Jump to content
Dogomania

Bursztynka13

Members
  • Posts

    404
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bursztynka13

  1. [B]Muuka: [/B]Popracuj nad nim,lub nie puszczaj luzem. Już nad nim pracuje, widać duże postępy (chociaż to jeszcze nie ideał). Teraz mój piesek jest głównie spuszczany na wybiegu:)
  2. Mi też wiele razy, pod różnymi postaciami okazywało się chamstwo psiarzy. Ale dwa wyjątkowo utkneły mi w pamięci: Wracałam już z Bursztynem (sznaucer min.) z spaceru. Mój pies był na smyczy, bo szłam po często uczęszczanej drodze leśnej. Za mną szło małżeństwo razem z młodym owczarkiem niemieckim, długowłosym. Bej (bo tak się nazywał owczarek) dusił się na kolczatce, a pan ciągle na niego darł się i uderzał go, żeby przestał ciągnąć (co za cudowny sposób na naukę psa:razz:). W pewnym momencie Bursztyn zaczoł się zatrzymywać i ociągać. Stwierdziłam że nie ma sensu ciągnąć go po asfalcie i zeszłam na bok aby mnie mineli. No i usłyszałam: "-Pociągnij tego psa, nie wiesz jak nauczyć psa porządku? Kup mu kolczatkę! I nie stój tak jak sierota!"-powiedziała kobieta. Spojrzałam się na nią tylko, póżniej na Beja, który dostał przed chwilą kopa w żebra i poszłam dalej. Szłam na Jasne Błonia, a że był środek tygodnia i wczesne godziny (szłam drogą leśną) to spuściłam Bursztyna. Biegł biegacz, Bursztynek rytualnie go obszczekał, kawałek pobiegł za nim (pracuję nad tym aby go tego oduczyć). Facet roześmiał się i pobiegł dalej. Biegł jakiś chudy dziadek, udało mi się odwołać Bursztyna, ale on po chwili ponowił próbę i obszczekał faceta. Ten wrócił się i: "-Ty dziw..., ty szma..to zabieraj mi tego psa! Ja zaszokowana postawą tego człowieka próbowałam złapać psa, ale ten rozochocił się i znów zaczoł biec za facetem(:placz:). Ten wrócił się, podniósł rękę...i mnie uderzył!!! Potem zaczoł biegać za Bursztynem (który potraktował to za zabawę) i próbował go kopnąć. Ja odpychałam tego psychola, a Daria (moja koleżanka) próbowała złapać psa. Nagle psychol wzioł cegłę i prawie rzucił Bursztyna w krzyż (oczywiście Bursztynek ukłoniony do zabawy uskoczył w bok), wtedy Daria go złapała. Nachyliłam się aby zapiąć go na smycz. Facet odszedł na pare kroków. Zdąrzyłam tylko wyksztuśić przez płacz "lecz się". Ten potrzedł nastawił się żeby mnie kopnąć i "Sama się lecz"... Chamstwo szerzy się wszędzie, a kobieta, która szła z naprzeciwka (drugi epizod) z dobermanem zamiast nam pomócodwróciła się i uciekła...:angryy:
  3. Oglądałam wszystkie filmiki (Oktawii i Jenny). To straszne że ludzie, (a raczej bestie) mogą tak krzywdzić zwierzęta. W pierwszym filmiku Jenny wstrząsneło mnie traktowanie drobiu jak rzeczy i przypalanie kurczakom dziobów... Nie mam słów... P.S Jestem wegetarianką, i jestem dumna że nie biorę udziału w rzezi!
  4. A kiedy teraz odbędzie się trening/spacerek? Ostatnio byłam na jednym z Bursztynem (sznaucer miniaturowy);) Jak coś to odpowiadało by mi przed 18.07 (jadę na obóz), a musiałam bym o tym iedzieć z wyprzedzeniem bo ja ze Szczecina:)
×
×
  • Create New...