-
Posts
404 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bursztynka13
-
Ale kotek ma tupet:evil_lol:
-
Ja się nie martwię, bo wiem że pies się uczy:) Narazie buduję swój własny tor, abym mogła z nim ćwiczyć:) Aktualnie mam 2 hopki:evil_lol: A Bursztyn biegał już po torze "profesjonalnym" na psim ranczu-nie był na szkoleniu ale przechodziłam w okolicy i akurat pani sprzątała po zajęciach i pozwoliła mi przebiec tor puki ona sprząta:):)
-
Niestety, cockera nie będzie:placz:ależ ci ludzie są niesłowni:angryy: Mnie tata autem przywiezie:multi:więc będę po 9.20 ewentualnie o 11.00 No a ja chyba (nie chyba tylko napewno:evil_lol:) będę ostatnia, bo Bursztyn się wciąż uczy;) po torze, który znajduje się na wybiegu przy Arkońskiej pokonuje bezbłędnie:D tylo koło (które jest rozszarpane) pozostawia wiele do życzenia;) A tu są zupełnie inne przeszkody:roll: i z tego wszystkiego to tunel mu jedynie dobrze wyjdzie:(
-
Rodzice? "Chcieli się popisać!"
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Bursztynka13 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Co za kobieta... Chyba faktycznie nie ma mózgu:diabloti: Mam pytanie, czy będący na wytawie pies (który będzie wystawiany) może pałać agresją do innych psów? 21.06 była wystawa w Szczecinie. Ja z moim pieskiem (ma półrodowód, przyszliśmy w celach turystycznych) chodziliśmy od straganu do straganu gdy zobaczyłam w namiocie sznaucerki mini. Podeszłam, gdyż byłam ciekawa na jakim ringu będą wystawiane i o której. Kobieta niezbyt chętnie i odpowiedziała. Bursztyn zobaczył sznaucera i chciał się z nim "przywitać". Spytałam się pani czy mogą się powąchać a ona złapała za obroże swego pupila i "lepiej nie" ja szybko powiedziałam do Bursztyna "równaj" a ten drógi sznaucer zaczoł się swojej pańci wyrywać i warczeć... Szybko się stamtąd ulotniłam... -
[B]Vida[/B] nie wpychaj psa na siłę do wody, bo może to go znięchęcić do niej jeszcze bardziej! Spróbuj np. dawać jedzenie lub się z nim bawić na brzegu, oswoi się z widokiem wody. Póżniej, gdy już chętnie będzie schodził na brzeg, wejdż do wody po łydki i zachęcaj go ulubioną zabawką/ smakołykami:) W końcu pies będzie wesoło reagował na to co kiedyś go przerażało... A i ważne: nigdy nie krzycz na Dżekiego na brzegu/ w wodzie:)
-
Jak to większość goldenów:evil_lol:
-
Ja mam kotkę persa i psa. Pies totalnie na kota zlewa:evil_lol: Często gdy jest pobudzony łapie ją za ogon żeby się z nim bawiła... Oczywiście kotek patrzy na niego jak na wariata i idzie dalej:eviltong: Bursztyn był "wychowywany" przez Psotkę (mojego kota). Kiedy przyszedł do domu, obudził się w niej matczyny instynkt i zaczeła go lizać po łepku, spać z nim na legowisku itp. Teraz już tak nie przeżywa jego obecności:p Ale wystarczy że Bursztyna nie ma przez tydzień, kotek popada w depresję:evil_lol: Bursztyn jednak, gdy zobaczy na dworze obcego kota, strasznie szczeka (kilka razy byłam posądzona o to że go martretuje:diabloti:) ale gdy dobiegnie do kota (staram się do tego nie dopuszczać!) nie wie co robić: drapie ziemię i odchodzi... Tak więc żyje moja psio-kocia sfora:evil_lol:
-
Mój piesek nie przepada za wodą:-( Narazie nauczyłam go wchodzenia do brzucha:) dalej, STOP:p Nawet za patykiem nie chce iść, a raczej płynąć;) Znalazłam już ładną, dziką plażę to będę z nim trenować;) Napisze o wszystkich postępach:)
-
Aby było więcej takich hodowców, co troszczą się o już sprzedane pieski:);)
-
Jestem wegetarianką od 2 lat. Unikam wyrobów ze skóry i kosmetyków, leków testowanych na zwierzętach;) Oczywiście psa nie zmuszam do jedzenia roślinek:evil_lol: Do tej pory karmiłam go rolay canion dla sznaucerów miniaturek, czy ona jest testowana na zwierzętach? Nie chcę przyczyniać się do męczarni zwierząt...
-
Ja mam pas na biodra z amortyzatorem. Wrazie czego jak mój niezmiernie silny sznaucer miniaturowy:D pociągnie to nic się nie stanie, gdyż amortyzator rozciągnie się:cool3:
-
Ja proponuję: Albi Feniks Feliks Gabi Alan Aslam Borys Budrys Bursztyn (mój piesek) Baffi Daffi Hyu Szafir Agat I już nie mam wiecej pomysłów;)
-
HuSkaCZ pies biegnie po trawie/piasku nie po asfalcie!;)
-
Tam też czasem jeżdzę:) ale jak mówiłeś: wcześnie rano. A ta trasa (10km) to wsiadam z rolkami w plecaku do tramwaju i wysiadamna pętli Głębokie, tam za skrzyżowaniem jest fajny chodnik (ścieżka rowerowa, z czerwonej kostki), który prowadzi aż do Pilchowa:multi:Tam szybko przebieram buty na rolki i jadę z Bursztynem po tej trasie:cool3:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Bursztynka13 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja na szczęście nie mam takich sąsiadów:D Wszyscy w bloku (w którym obecnie mieszkam) lubią Bursztyna;) Tylko w wieżowcu, w którym wcześniej mieszkałam były problemy, kiedy był szczeniakiem... Mianowicie: Mieszkałam na 9 piętrze a nademną mieszkał kot, którego właściciele wypuszczali aby łaził po korytarzu jak wychodzili z pracy. Oczywiście kotek bez kuwety długo nie wytrzymał i srał na moje piętro:diabloti: Oczywiście wszystko szło na niewinnego Bursztyna:angel:, zawsze się sprzątaczki pruły:angryy: A kotek przecież był niewinny:diabloti: Tylko Bursztyn sraja i leja (tak go nazywały sprzątaczki) -
Mam taką drogę (odcinek 10km) że ja jadę po asfalcie a pies biegnie bo trawie lub piasku, obok mnie. Nie martw się karjo2:) nie jestem taką idiotką aby pies biegał po asfalcie;) Wiem jak by to działało na jego stawy.