-
Posts
1517 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by donacja
-
Sisi jest z nami rok, miesiąc i pięć dni-miała być fotka na rocznicę, ale jakoś mi umknęło, że to już [IMG]http://i769.photobucket.com/albums/xx337/donacja/PICT0962.jpg[/IMG]
-
[quote name='jaanna019']Na oczach tysięcy ludzi, oficjalnie dochodzi do powolnego unicestwiania zwierząt. Jeżeli teraz władze i wymiar się nie obudzi, to chyba już nigdy.[/QUOTE] mam takie niejasne wrażenie, że lokalne władze były by przeszczęśliwe, gdyby problem rozwiązał się sam, nieważne w jaki sposób-psy znikają, TVN nie przyjeżdża, fundacje nie nagabują...nikt nie ma kłopotów, zamiatamy sprawę pod dywan i po zawodach.
-
[quote name='malagos']a dlaczego z kamerą TVN nie weszli do kociarni, do koni, do niedźwiedzi i "innych zwierząt" (cokolwiek to znaczy), nie mogli?[/QUOTE] No, niedźwiedzie poszły spać, jeden się przytomnie obudził na dogrywkę dzisiaj, a co do reszty, to też sobię zadaję to pytanie. Podobno z kotami sytuacja tragiczna, a co do koni-cisza. Nawet nie wiadomo, czy tam są...........
-
[quote name='Collie'][SIZE=2]"W najbliższym czasie opiszemy Państwu i pokażemy dowody 5-letniego piekła, jakie zgotowali nam ludzie, którzy chcą za wszelką cenę przejąć teren naszego schroniska [B][COLOR=red]ale bez zwierząt[/COLOR][/B][/SIZE][COLOR=red][SIZE=2]."[/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black]Trochę to dziwne..:roll:[/COLOR][/SIZE] [/COLOR][/QUOTE] dla mnie cała ta sytuacja jest dziwna, zresztą nie od dziś. ponawiam pytanie, czy ktoś wie coś o koniach? Ktoś tam był, widział je? Może trzeba powiadomić jakieś końskie fundacje, póki jeszcze jest co ratować.
-
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
donacja replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='Okamia']z linku: "Na chwilę obecną - chcemy wyciągnąć go i poddać rzetelnej ocenie przez specjalistę. Jeśli ten uzna, że pies jest "do zrobienia", to będzie z nim pracował. Jeśli mimo pracy uzna, że Kodi stwarza zagrożenie dla ludzi - wtedy pies zostanie poddany eutanazji. Zdajemy się na jego opinię." To chyba rozwiązuje sprawę.[/QUOTE] Nie wiem czy jakikolwiek specjalista weźmie na siebie taką odpowiedzialność. Nikt nie jest cudotwórcą, ani psu w głowie nie siedzi. A tak swoją drogą zawsze zadziwiała mnie głęboka wiara w cuda jakich mogą dokonać "specjaliści" No cóż, dość sceptyczna jestem z natury. -
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
donacja replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Pisanie w tym temacie mija się z celem, bo dawno już nie chodzi tu o los psa(a może nawet nigdy nie chodziło) tylko o jakieś osobiste przepychanki i chęć udowodnienie nie wiadomo komu nie wiadomo czego. A forum jest dla wszystkich, a nie tylko dla "cioteczek amstafiarek", szanowna koleżanko, więc może zastanów się co i do kogo piszesz i sama się przejdź do lasu, to podobno uspokaja ;) -
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
donacja replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='Alicja']Donacja , nie bij piany Ambo znłam i ja ,przebywałam z tym psem , jeździłam z nim samochodem ,uczestniczył ze mną w wizycie przedadopcyjnej dla pewnego molosa , znały go doskonale dziewczyny z mieleckiego schroniska ,kierownik i WSZYSCY oniemiali jak okazało się że pies zaatakował j[COLOR=blue][B]esli ktoś przeczytał na fo PE to pewnie doczytał że NIENAWIDZIŁAŚ Zibo ...ale nie atakuj tutaj innych psów , nie każdy musi [/B][/COLOR]kochać TTB , nie każdy musi zatem kochac kotki czy yorki a co do odpowiedzialności za czyn Zibo , także obarczam winą Sandrę wszechwiedzącą , ponieważ tutaj na dogo było jej nie po drodze poinformować o losach czy poczynaniach psa[/QUOTE] Jeśli ktoś tu bije pianę, to na pewno nie ja. Możesz mi wytłumaczyć, co znaczy to zdanie, które zaznaczyłam na niebiesko????????? Nie przypominam sobię, żebym coś pisała na forum PE na temat tego psa. Sama mam amstafa i nie uprzedzam się do psów z powodu rasy, czy głupoty właściciela. -
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
donacja replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaga21']akurat ambo nie okazywał najmniejszej agresji przed atakiem. to zupełnie inny przypadek. przebywał kilka tygodni u ab-agnieszki, gdzie dał się poznać jako świetny pies. w nowym domu również zachowywał się wzorowo, do czasu ataku na dziecko, z którym wcześniej spędzał mnóstwo czasu. [/QUOTE] taaaaa. Lubię takie tłumaczenia, zupełnie inny przypadek...a tej ab-agnieszce to tak ufasz? Sądząc z twojego podpisu to chyba nie. -
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
donacja replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Stało się nieszczęście i zamiast roztrząsać teraz kto winny, kto niewinny, należy wyciągnąć naukę na przyszłość i nie ratować na siłę psów agresywnych i nie rokujących. Nie pierwszy to taki przykład na dogo, choćby historia Ambo...A jak już koniecznie chcecie kogoś obciążyć winą, to może pierwszego właściciela, który podrzucił Sandrze to "kukułcze jajo", bo nie miał na tyle odpowiedzialności, żeby psa wychować lub uśpić, kiedy okazało się, że wskutek jego błędów pies jest agresywny....... A Sandra, pod presją i w dobrej wierze dała psu szanse. Pies niestety nie dał szansy dziecku. -
ZIBO amstaff z papierami, czas do końca marca. ma dom
donacja replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Psa nie da się trzymać na bezludnej wyspie, więc prędzej czy później taki kontakt będzie miał. Po tym co się stało tylko eutanazja wchodzi w grę. -
Szczeniak, suczka w typie collie zostaje u nas :)
donacja replied to donacja's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/615/684ab1554cb9097f.jpg[/IMG][/URL] tutaj dopiero widać jak wyrosła :) -
Szczeniak, suczka w typie collie zostaje u nas :)
donacja replied to donacja's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/804/329b68e9e662ed78.jpg[/IMG][/URL] nasza Sisi ogrodniczka [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/805/bad870ab948a4aaamed.jpg[/IMG][/URL] i niania :) a z nowości; pierwsza cieczka i trzeba o sterylce pomyśleć. Rośnie nam panna :) Siada, daje łapkę, głos, służy, waruje, a dla równowagi coś spsoci-ostatnio boazerie w przedpokoju obgryzła. -
Przeczytałam cały ten wątek i mam takie pytania: dlaczego osoba odbierająca psa od p. K.Z. nie opisała jasno całej sytuacji i stanu pozostałych tam psów? dlaczego wydarzenie na FB jest założone przez anonima? Jak dla mnie cała ta historia śmierdzi na kilometr. I wcale nie jestem pewna o co tu chodzi, skoro nie ma żadnych konkretów. Oskarżona w ogóle się nie odzywa, by wyjaśnić sytuacje, oskarżający milczą jak zaklęci serwując jedynie enigmatyczne posty, z których nic nie wynika.
-
[IMG]http://i769.photobucket.com/albums/xx337/donacja/PICT9880.jpg[/IMG] jeszcze jedno zdjęcie Sissi-świeżutkie, z wczoraj :)
-
[quote name='avii']WIĘC PYTAM [FONT=Verdana][COLOR=blue][SIZE=3]Jak możemy pomóc ?? My dogomaniacy ..JAK ??[/SIZE][/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=blue][SIZE=3]Bo szanse na rozwiązanie tej sytuacji [B]obecnie[/B] są chyba większe niż 5 -6 lat temu…albo mi się tylko wydaje..[/SIZE][/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=blue][SIZE=3]Boże pomóż [/SIZE][/COLOR][/FONT][/QUOTE] To jest dobre pytanie, należy śledzić temat, nie odpuszczać. Może się uda, tak jak w Krężlu, pospolite ruszenie. Jeżeli już do tego dojdzie, oferuję pomoc w transporcie (mam duże auto z hakiem, także w razie czego i przyczepę mogę pociągnąć). Co prawda wiem, że do odebrania tej "pani" psów droga jeszcze daleka, ale udało się w Krężlu, udało się w Boguszycach, może uda się i w Korabiewicach.
-
[quote name='avii']nie ludz się !! jak sie dobrze poszuka to wiele rzeczy mozna znależć o Korabiewicach nie da się wstawić tabeli ile brakowało psów w poszczególnych latach jest to różnica między danymi gminy o wyslanych psach do schronu ( zaplacone zatem) a danymi z Insp,WEt. o przyjętych psach do schroniska chcesz wiedzieć ile zwierząt brakowało w poszczególnych latach 2004,2005,2006,2007,2008 ?? setki , szczególnie w 2005 roku :( wiele setek .. i dalej cytuję : [COLOR=black][FONT=Verdana][I][U]W[/U] grudniu 2006 r. Prokuratura Rejonowa w Żyrardowie umorzyła śledztwo w …..[/I][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][I]Powtórnie postępowanie umorzono w czerwcu 2008…..[/I][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][I]W dalszym postępowaniu w 2009 roku….[/I][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][I]W lipcu 2009 Sąd Rejonowy Sąd Rejonowy w Żyrardowie zgodził się na umorzenie śledztwa, podzielając stanowisko Prokuratury, że sprawa nie dotyczyła ochrony zwierząt lecz prawidłowego funkcjonowania instyucji państwowych i autorytetu władzy publicznej[/I]……[/FONT][/COLOR] konic cytatu wszystko dotyczy tego schronu To cwani i bezwzględni ludzie inaczej tego nie moge nazwać i to trwa od 2005 roku i tak długo trwa gehhena tych niewinnych zwierząt :-( jak ktoś chce poczytać pełne opisy to służę linkiem na pw lektura że :shake: w głowie sie nie mieści XXI wiek , europejskie państwo, cywilizowany podobno kraj i naród i ... mozna tak dziełać bezkarnie , bez końca , w majestacie prawa . HAŃBA DLA POLSKIEGO SYSTEMU PRAWNEGO ![/QUOTE] z przerażeniem to czytam, bo skoro udawało się do tej pory zamiatać pod dywan tą sprawę, to może i tym razem się udać...
-
[quote name='dana'] Jak długo jeszcze, urzędnicy odpowiedzialni za takie tragedie będą się całkiem dobrze mieli ? [/QUOTE] Dopóki urzędnicy nie będą ponosić konsekwencji swoich złych decyzji (lub ich braku), jakiejkolwiek konsekwencji-prawnej, finansowej lub dyscyplinarnej tak będzie. Nikt ich nie rozlicza z tych decyzji, niestety.
-
[quote name='mona132']odpowiadam na pytanie: dlaczego nie mozna bylo wczesniej ujawniac na watkach ze psy, które wyciagamy sa z Korabiewic. W czasie w którym zakladalysmy watki , bylam tam jedyna osoba odpowiedzialna i uprawniona do adopcji, a nie wolno mi bylo pod zadnym pozorem wydac psa do hoteliku, na leczenie albo do dt. P. Magda zgadzala sie tylko na domy stale, z ogrodami w zadnym razie mieszkanie i pies, ktory opuszczal schronisko mial byc w dobrym stanie zeby to zle nie swiadczylo o Niej. Bardzo ciezkie byly adopcje psów, którym cos bylo, to byly godziny placzu i zapewnien ze lekarz nie dowie sie ze pies jest stamtad, zeby wogóle doszlo do jego wydania . Ujawnienie na watku ze pies jest z Korabiewic po pierwsze wydaloby mnie, bo tylko ja je zabieralam, a wiec nie zabralabym juz zadnego innego, a po drugie zdradziloby ze pies jest leczony, szczepiony przez wolontariuszki, a tym samym ktos wie ze zwierzakowi cos bylo. Wtedy nie byloby szansy na wydostawanie tych potrzebujacych.[/QUOTE] z przerażeniem to czytam...i tak się zastanawiam, dlaczego dochodzi do takich sytuacji? Dlaczego w tym kraju nie ma instytucji, która mogła by w takich sytuacjach skutecznie interweniować? Dopiero jak coś pokażą w TV to się robi szum i coś się zaczyna dziać...Myślałam, że jak powołali tą Straż dla Zwierząt, to coś się zmieni, a tu się okazało, że to też jakiś przekręt.
-
[quote name='ostatniaszansa']" Czy jest jakaś szansa na pomoc np.ONkowatemu psiakowi z odgryzionym/krwawiącym uchem z reportażu? Czy są jakieś realne szanse na wyciągnięcie przynajmniej tych najbardziej chorych psów zanim zgasną w tych męczarniach!?" pisze Gosia7 Tego z odgryzionym/,krwawiącym uchem i jeszcze jednego biedaka jesteśmy w stanie zabrać do przyjąć. Przykro nam,że więcej nie ale u nas różowo z finansami nie jest :( Mamy wybudowane boksy zadaszone, obudowane z trzech stron, z przodu siatka a na niej zamontowana blacha, w środku ocieplane budy wyłożone słomą , ostatecznie na czas leczenia jeden w salce operacyjnej drugi w pooperacyjnej. Wiemy,że to kropla w oceanie ... mamy nadzieje, że potem pomożecie nam w ich olaszaniu i ewentualnej co daj boże adopcji. Ewa[/QUOTE] a ja ze swojej strony oferuję transport dla tych psiaków, które chcecie przyjąć.
-
[quote name='mala_czarna']Dziewczyny, czy czytałyście wszystko?? Już było mówione, że gdyby pani M.S dowiedziała się o tym, jedna z wolontariuszek dostałaby całkowity, kompletny zakaz wstępu! A dzięki temu, że się nie pisało, udało się pomóc choć trochę! I były na Dogo takie dwie chyba, które twierdziły, że psy w Korabiewicach mają super warunki, są kochane, i takie pitu pitu w tym stylu.[/QUOTE] czytałam uważnie, ale mimo to mam wątpliwości, bo jakby sprawę nagłośnić wcześniej, to może...ale rozumiem Wasze podejście, choć niekoniecznie się z nim zgadzam.
-
[quote name='malagos'][B]A ja mam pytanie do osób tam pomagającyc[/B]h. Piszą, ze nie można było założyć wątku psom z Korabiewic, nie można było napisać słowa Korabiewice, bo co? Bo ktoś pani Magdzie donosił o tym, co się dzieje na dogomanii. Jakaś Kasia czy Basia leciała z ozorem i mówiła "Jest watek tego a tego psa", tak? I co się działo? Pani Magda likwidowała tego psa, czy co? Były pokazane zwłoki tej jasnej suni zjedzonej żywcem podczas porodu już jakoś latem, obleciało net i dogo wte i wewte - zaraz był: cicho, nic nie piszcie, cicho, nic nie mówcie. Potem jakieś zdjęcia wyrwanego z koszmaru szkieletu - oczywiście zaraz na pytanie, skad było - pewne schronisko w Polsce. Czy to pomagało zwierzętom? [/QUOTE] no właśnie...też mnie zastanawiała ta zmowa milczenia wokół tego miejsca
-
Kilka lat temu byłam tam kilka razy, bo właściciel stajni, w której pracowałam, chciał tam oddać konia. Mimo, że w ciągu tygodnia byliśmy tam ok 10x, o różnych porach (niedaleko mieliśmy, to mogliśmy jeździć), to nie udało nam się zobaczyć z właścicielką-zawsze wychodził jakiś pijaczyna i mówił, że pani śpi. Koniec końców koń tam nie trafił. To co widzieliśmy przez siatkę dało nam do myślenia...aczkolwiek nie spodziewałam się, że aż takie dramaty się tam rozgrywają. Weszłam dziś na stronę schroniska-podobno jest tam 20 koni. Ciekawe w jakim są stanie?