Byłam tutaj cały czas, chociaż tak po cichutku. Wierzyłam ,że się uda i że będzie dobrze. A tu taka wiadomośc. :placz:Sarciu kochana bądź szczęśliwa i biegaj sobie z innymi psiaczkami. Już nigdy nie będziesz głodna, opuszczona i nic nie będzie Cię bolało.Gdybyś spotkała mojego Tobiaszka to pozdrów go ode mnie.Przyjdzie kiedyś taki dzień,że się spotkamy. Podziękowania dla Wszystkich ,którzy pomagali Sarze z takim oddaniem.