iberia
Members-
Posts
1394 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by iberia
-
Ogłoszenia są jeszcze na Novacasch i Trójmiasto
-
Co do psa to jest on łagodny jak baranek.Do wszystkiego i wszystkich się cieszy.Nawet jak wet go szczepił(okazało się że nie był szczepiony na wścieklizne)lizał go po twarzy.Czipowanie też nie zrobiło na nim dużego wrażenia.Cały czas się cieszył.Psiak jest bardzo karny i bardzo szybko się uczy.Jest u nas od niedawna a już opanował podstawowe rzeczy.Na spacerze bez obaw moge spuścić go ze smyczy bo cały czas za mną chodzi.Gdy się oddali wystarczy go zawołać i zawsze wraca,siada i czeka na to aż zapne smycz lub będe się z nim bawić.Co do dziecka bardzo szybko zrozumiał że nie może przy nim szaleć.Potrafi się z nim bardzo ładnie bawić.Myślę że to nie jest typowy agresywny ast a raczej "mała",kochana przytulanka!Co do PT to nigdy bym go nie oddała na szkolenie!Sama będe z nim chodziła.Co do treningów to myślimy o [URL="http://www.forum.amstaff.tox.pl/viewforum.php?f=29&sid=8fc909715e08ddd439b26a8d8c0d9a10"][COLOR=#0000ff]Weight Pulling[/COLOR][/URL] i [URL="http://www.forum.amstaff.tox.pl/viewforum.php?f=32&sid=8fc909715e08ddd439b26a8d8c0d9a10"][COLOR=#0000ff]Spring Pole[/COLOR][/URL].Nasz misiaczek ma wszelkie predyspozycje do sportu i myśle że będzie to dla niego dobra zabawa.Ale na to ma jeszcze sporo czasu.Najpierw szkolenie,długie spacery dla poprawienia formy a potem zobaczymy co mu najbardziej będzie się podobało.Jeśli nie będzie chciał być sportowcem zostanie kanapowcem!A co do poprzedniego właściciela chyba dał sobie spokój.Poinformowałam go że mam zamiar skierować sprawe na policję i chyba się przestraszył.Ale to dobrze!Wreszcie nie musimy się martwić o to że ktoś nam go zabierze.
-
Co do psa to jest on łagodny jak baranek.Do wszystkiego i wszystkich się cieszy.Nawet jak wet go szczepił(okazało się że nie był szczepiony na wścieklizne)lizał go po twarzy.Czipowanie też nie zrobiło na nim dużego wrażenia.Cały czas się cieszył.Psiak jest bardzo karny i bardzo szybko się uczy.Jest u nas od niedawna a już opanował podstawowe rzeczy.Na spacerze bez obaw moge spuścić go ze smyczy bo cały czas za mną chodzi.Gdy się oddali wystarczy go zawołać i zawsze wraca,siada i czeka na to aż zapne smycz lub będe się z nim bawić.Co do dziecka bardzo szybko zrozumiał że nie może przy nim szaleć.Potrafi się z nim bardzo ładnie bawić.Myślę że to nie jest typowy agresywny ast a raczej "mała",kochana przytulanka!Co do PT to nigdy bym go nie oddała na szkolenie!Sama będe z nim chodziła.Co do treningów to myślimy o [URL="http://www.forum.amstaff.tox.pl/viewforum.php?f=29&sid=8fc909715e08ddd439b26a8d8c0d9a10"][COLOR=#0000ff]Weight Pulling[/COLOR][/URL] i [URL="http://www.forum.amstaff.tox.pl/viewforum.php?f=32&sid=8fc909715e08ddd439b26a8d8c0d9a10"][COLOR=#0000ff]Spring Pole[/COLOR][/URL].Nasz misiaczek ma wszelkie predyspozycje do sportu i myśle że będzie to dla niego dobra zabawa.Ale na to ma jeszcze sporo czasu.Najpierw szkolenie,długie spacery dla poprawienia formy a potem zobaczymy co mu najbardziej będzie się podobało.Jeśli nie będzie chciał być sportowcem zostanie kanapowcem!A co do poprzedniego właściciela chyba dał sobie spokój.Poinformowałam go że mam zamiar skierować sprawe na policję i chyba się przestraszył.Ale to dobrze!Wreszcie nie musimy się martwić o to że ktoś nam go zabierze.
-
Dziękuje wam wszystkim za wsparcie.sa zaszczepiłam,zostały wpisane do książeczki jego dane oraz moje jako właściciela,zgłosiłam go w Urzędzie Miasta oraz w TOZ-ie.Ci ludzie od od niedzieli przestali pisać i dzwonić więc chyba dali sobie spokuj.Mam taką nadzieję.Teraz planujemy wysłać mordziaka na PT a jak skończy 1,5 roku mamy zamiar zacząć go trenować.Psiak jest bardzo chętny do nauki.Jak do nas przyszedł nie umiał nic.Teraz zna już podstawowe komendy i umie zostać sam w domu bez demolowania go.Jest kochany.Śpi z nami w łóżku i strasznie chrapie.Nie wiem jak można oddać psa!Ja nigdy bym o tym nawet nie pomyślała!Jeszcze raz dziękuje wszystkim za pomoc!
-
Książeczke dostałam razem z psem.Dla mnie jest to też troche dziwne że nie ma w niej danych ani psa ani właściceli.Nasz wet jak zakłada książeczke przy pierwszym szczepieniu sam wszystko wypełnia.Muszę z nim pogadać i jeszcze z wetem który robił te szczepienia.Pies jest charakterystyczny więc raczej powinien go zapamiętać.Co do kasy to nie mam zamiaru im jej dawać.Zastanawia mnie tylko to ile ten pies wcześniej wycierpiał takiego pozbywania się go a potem zabierania spowrotem.U nas napewno krzywda mu się nie stanie.No chyba że to że będzie rozpieszczony.On już śpi z nami w łóżku a teraz właśnie wpakował się do mnie na kolana a taki całkiem malutki to on nie jest.Wiem tylko tyle że napewno go nie oddamy.
-
Pies nie posiada tatuażu.Jest bardzo piękny ale rodowodu nie posiada choć nie wiem dla czego.Zgłosiłam już go do TOZ-u,zaraz jade do weta na wypisanie książeczki bo w tej którą mi dali nie ma nic na temat psa ani właściciela wpisanego.Są tylko jakieś szczepienia ale nie ma przeciw wściekliźnie więc odrazu zaszczepimy mordeczkę.Mam nadzieje że wszystko się dobrze skończy.Pisałam już nawet do TOZ-u co mogę zrobić w tej sprawie!
-
Dzięki za wszystkie rady,są naprawde pomocne.Kot jak narazie nie może uwierzyć w to że ten wielki stwór nie chce mu zrobić krzywdy.Dzisiaj były nawet bardzo blisko siebie.Ja siedziałam na podłodze Rokiego trzymałam za obroże po jednej stronie a kot siedział po drugiej i tylko syczał ale już nie uciekał.Myśle że będzie dobrze jak ten mordziak zrozumie że nie ze wszystkimi można się bawić.Mimo że nie jest to już taki całkiem mały psiak nie umie nic ale jest mądry i szybko się uczy.Dzięki serdeczne.Będe zdawała relacje jak kontakty między zwierzakami!
-
Mam bardzo duży problem.Oboje z meżem chcieliśmy psa.Długo szukaliśmy aż pewnego dnia mój mąż znalazł ogłoszenie że z powodu trudnej sytuacji do oddania 8miesięczny Amstaff.Zadzwoniłam i okazało się że ogłoszenie aktualne.Umówiłam się na odbiór psiaka na następny dzień.Następnego dnia dzwoniłam do tej kobiety jeszcze chyba ze 3 razy w celu dokładnego umówienia się.Gdy jechałam juz po psa ta pani zadzwoniła że jej mąż przyjechał i zabrał psa.Wieczorem pojawiło się to samo ogłoszenie tyle że nie oddam ale sprzedam za 300zł więc chyba pan miał nadzieje zarobić na piesku.Nie trzeba było długo czekać bo po kilku dniach pojawiło się znowu ogłoszenie oddam.Zdecydowałam się kolejny raz spróbować.Umówiłam się i pojechałam po psa.Dowiedziałam się na miejscu że ci ludzie maja problemy finansowe i są zmuszeni oddać psa.Razem z psem dostałam jego zabawki i miski.Myślałam że na tym sprawa się zakończy.Wieczorem napisałam do tych ludzi że psiak czuje się bardzo dobrze,jest grzeczny,śpi na łóżku.Tak szczerze to nie było po nim widać żeby tęsknił.Chodzi na długie spacerki gdzie może się wybiegać bo wcześniej chyba nigdy nie chodził bez smyczy.Jest cudowny ale pojawił się problem ci ludzie napisali do mnie że mam im podać adres bo chcą odwiedzić psa.Nie mam nic przeciwko ale nie podałam adresu tylko spytałam czy oni przypadkiem nie chcą zabrać psa.Dowiedziałam się że chcą go zabrać.Mój mąż powiedział że się na to nie zgadza bo albo ktoś decyduje się na oddanie psa albo nie.Wyszła z tego wielka afera.Ten człowiek nawet zaczoł nam grozić że i tak nas znajdzie a my mamy dzieci i to im może stać się krzywda.Nie wiem już naprawde co mam zrobić.Zastanawiam sie tylko ile razy ten biedny piesek był komus oddawany a potem spowrotem zabierany.Jeśli jest osoba która zna się na prawie proszę o pomoc.Czy muszę im psa oddać?Ja kieruje sie dobrem tego psa bo to chyba nie są ludzie odpowiedzialni.Najpierw oddają,potem sprzedają a potem znowu oddają.:placz: Co ja mam zrobić?Po czyjej stronie stoi prawo?Błagam pomocy!!!!!
-
Dzięki za wsparcie.Ja już naprawdę nie wiedziałam co zrobić.No to teraz dam im troche czasu i mam nadzieje że się uda.Dzisiaj kotek spał w pokoju naszego syna.Drzwi były zamknięte a pies wcale się tam nie pchał.Rano gdy syn się obudził i przyszedł do nas do pokoju nasz mordziak spał u nas w łóżku i chyba całkiem zapomniał o istnieniu kota.Tylko kicuś siedział i miałczał w pokoju bo chciał wyjść na spacerek ale bał się psa.
-
Pomocy!!!Nie wiem co mam zrobić i dla tego postanowiłam napisać tu o swoim problemie.Kilka miesięcy temu znalazłam małego kotka.Był brudny,wychudzony i przestraszony.Wziełam go do domu i już u nas został.Teraz ma około 10miesięcy.Jakiś czas temu zdecydowaliśmy się z mężem na psa.Długo szukałam aż ostatnio mąż trafił na osobę która chciała oddać amstaffa.Psiak ma niecałe 8 miesięcy.Mąż oczywiście wzioł psiaka i przywiózł do domu.Nie spodziewał się niczego złego.Nasz kot wiele razy miał kontakt z psem mojej siostry która nas odwiedzała.Nie bał się go tylko jak pies zbyt blisko podchodził to syczał a po pewnym czasie sam podchodził do psa.Jednak tym razem było inaczej.Psiak bardzo się cieszył na widok kota i chciał go powąchać a kot rzucił się do niego z pazurami.Psiak ma podrapany pysk.Ale to nie byłoby jeszcze tragedią gorsze jest to że kot uiekł na dwór i nie chce wchodzić do domu.Nie bardzo wiem jak mam go przekonać do psa.Nie mówie o miłości ale o tolerowaniu się wzajemnie.Szkoda mi kota bo śpi na dworzu a zawsze spał w łóżku.Nie chciałabym oddać ani psa ani kota.Może ktoś ma podobne doświadczenia i coś mi poradzi.
-
Roki w kolorze sepii z Gdyni.Znalazl dom w Krakowie !
iberia replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
ho ho ho ! ciesze się niezmiernie,że jest wszystko okey z moim ulubieńcem. dziekuje za informacje.siedzę na informie teraz,a tak to rzadko bywam w Internecie.usprawiedliwiam Wolę --> ma popsuty komputer i jest w naprawie. so...don't worry about her :):):) pozdrawiam i czekam na zdjatka z niecierpliwością ;) -
Mała 4 miesięczna Milka, teraz Buba już w nowym domku:)
iberia replied to MEGNUM's topic in Już w nowym domu
Czy ślicznotka nadal domu szuka?Dowiedziałam się że mój sąsiad szuka pieska w typie owczarka niemieckiego ale ten jest tak piękny że pewnie przypadł by do gustu.Sąsiad mieszka w dużym domu z ogrodem razem z 15 letnim bratem i rodzicami.W ogrodzie mają bardzo duży kojec z dużą,nową budą.Psina chodziła by codziennie na spacery.Tylko czy można liczyć na pomoc przy transporcie?Proszę o odpowiedź na PW. -
Roki w kolorze sepii z Gdyni.Znalazl dom w Krakowie !
iberia replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Ajajaj... jednak zapomnieli o wolontariuszkach z Ciapkowa... cóż.... :/ -
hehehe... ja też tak miałam,jak w Ciapkowie, Iza prosiła o wyprowadzenie jej pupilki ;) ja szłam przodem,ale jak już Saba wiedziała,że dreptamy z powrotem,to od razu przyspieszała :) Pozdrawiamz zaśnieżonej Rumi :)
-
Roki w kolorze sepii z Gdyni.Znalazl dom w Krakowie !
iberia replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Zapomnieliście o nas jush..?????????? :shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake: -
Roki w kolorze sepii z Gdyni.Znalazl dom w Krakowie !
iberia replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
i jak tam święta minęły ?? pierwsze w nowym domq..... :) :) :) -
:tree1: [COLOR=Teal]WSZYSTKIEGO NAJ,NAJ,NAJ Z OKAZJI śWIąT !!! [COLOR=Purple]PS.powodzenia w Nowym Roku . [COLOR=Olive]PS2.przede wszystkim : pociechy z Saby życzę :)[/COLOR] [/COLOR][/COLOR]
-
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
iberia replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
:smilecol: [COLOR=DarkOrchid]WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI śWIąT !!! [COLOR=Black] PS.oby w końcu się tej suczce powiodło w Nowym Roku :) [/COLOR][/COLOR] -
:tree1: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI śWIąT !!!
-
Roki w kolorze sepii z Gdyni.Znalazl dom w Krakowie !
iberia replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
:smilecol: [COLOR=Green][U]WSZYSTKIEGO [COLOR=Purple]NAJLEPSZEGO [COLOR=Blue]Z [COLOR=Indigo]OKAZJI [COLOR=Red]śWIąT [COLOR=DimGray]!!![/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/U][/COLOR]