Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. Elu, jedni potrafią, inni nie. My do FB mamy bardzo ostrożny stosunek. Ja mam też znajomych zawodowych. Nie robiłam nigdy zbiórek, to mnie chyba przerasta. Zostawię decyzję Ani, która prosiła nas o pomoc.
  2. Nie wiemy jak będą zbierane pieniądze. My zrzutki nigdy nie robiłyśmy, wszystko w rękach Ani z FB. Bardzo dziękujemy za propozycję, w razie czego wrócimy do Ciebie Elu, nie chcemy ingerować w to w jaki sposób będą zbierane pieniądze. My marzymy oczywiście, żeby udało się zebrać całą kwotę i to przez cały czas do znalezienia suni domu, ale wiesz jakie jest życie. Same zrzutki nigdy nie prowadziłyśmy.
  3. Trochę go stresują schody, a poza tym zachowuje się bez zarzutu. Bardzo dziękujemy Poker za zrobienie wizyty. jesteśmy po niej spokojne o Miodka
  4. Napisałam na bazarku imiennym prośbę o dołączenie malutkiej do niego. Ona też bezimienna Pozytywna wiadomość jest taka, że na FB Ani udało się zebrać kwotę za transport. To naprawdę wielka ulga, chociaż innych wydatków będzie masa. W tym tygodniu wizyta u weta całej czwórki. Psiaki jedzą kilka razy dziennie, a i tak piesek chce odgryźć rękę z karmą, tak zachłannie łapie. Chce się najeść na zapas bidulek kochany Aneta dużo z nimi siedzi, kudłata sunia cały czas przytula się do niej, nie chce się oderwać. Piesek podchodzi tylko do jedzenia, boi się ludzi, niewiele dobrego od nich zaznał.
  5. Gdybyś słyszała naszą rozmowę z Ellig i Alaskan, uszy by Ci zwiędły kochana:( Skąd? Z facebooka Masakra i tyle. Nie można ratowac trzech, a czwartą zostawić w takim miejscu. Ona zresztą jej nie chce już ... Brak słów.
  6. Moi kochani, sytuacja naszej rodzinki ulega zmianie. Niestety do naszej trójki dołączy jutro ich siostra Wyjaśniłam sytuację na ich wątku, a Agatkę bardzo prosimy o dołączenie jej do tego bazarku. To też bezimienne stworzenie, które bardzo potrzebuje być nazywane i mieć coś swojego
  7. Słuchajcie, przychodzę z kiepska wiadomością:( Sunia, która wczoraj pojechała w inne miejsce musi je opuścić. Szkoda słów, żeby to dokładnie opisywać. Kobieta nie dała jej szansy na zadomowienie się. Sunia przeraźliwie płacze, chce być cały czas obok człowieka, a ta się na nią drze, przywiązuje ją do mebli i ma pretensje o to, że jest duża i że wymaga dużo pracy behawioralnej. Ja wiem, że upadłyśmy na głowę, ale słysząc co opowiada o niej i w jaki sposób musimy ją stamtąd zabrać. Wybłagałyśmy Anecik o jej przyjęcie i jutro Arek po nią jedzie. Ania, która szukała dla czwórki pomocy obiecała szukać dla niej finansów, ale jak to będzie zobaczymy w praniu. Na ten moment mamy więc cztery psiaki pod opieką. Dwa z nich wystraszone bardzo, wymagające cierpliwości i czasu. Może ktoś powie, że sunia ładna i młoda. Realia są takie, że jest czarna, ma 3-4 lata i jest piekielnie zestresowana. Zabierzemy ją, bo inaczej nie można postąpić.
  8. Bardzo Ci dziękujemy! To wielka pomoc! Tolu, gdybyś mogła podać mi na PW dokładne dane do faktury, będę wdzięczna. Szczepienia wszystkich i kastrację psiaka możemy wziąć na fakturę. Różnicę dopłacę z ich konta do Was Powinnaś to wiedzieć, że nie zawsze ładne znaczy adopcyjne. 3 tygodnie były ogłaszane i nikt się nie zgłosił. Zresztą uroda to rzecz gustu. Mnie się ta gładkowłosa zupełnie nie podoba. Zabrzmiało to jak wyrzut i pewnie tak miało zabrzmieć. Na szczęście jesteśmy odporne na takie złośliwostki, zajmujemy się ratowaniem psiaków. W tej chwili niestety całej czwórki, ta zabrana gdzie indziej traci DT i jutro przyjeżdża do Anecik.
  9. Już byli i Miodek pojechał Niewiele więcej wiemy, bo Anecik spłakana po jego wyjeździe. Pokochała tego psiaka bardzo i chcemy jej dać dojść do siebie zanim zaczniemy wypytywać. Rodzina musiała być bardzo w porządku, inaczej Anecik by nie oddała swojego ulubieńca Zawsze tak się umawiamy, że jeśli w czasie wizyty coś ją zaniepokoi, to ma prawo odwołać adopcję, bo to ona widzi ludzi i psa razem.
  10. Agatko, deklarujesz! Robisz bazarek imienny, poświęcasz swój czas. Jesteśmy mega wdzięczne
  11. Straszne Nie wiem, czy już któraś z nas pisała, ale psiaki maja po około 3-4 lata. Taki kawał życia w zamknięciu. Najpierw były w jakimś miejscu bez dostępu do słońca, a potem w tym małym kojcu, za małym nawet dla jednego psa.
  12. Bardzo Ci Moly dziękujemy Takie z nas dobre dusze jak z Ciebie - też bardzo pomagasz Za to też dziękujemy i podpisujemy się pod tym wpisem! Myślę, że w realu wygląda to jeszcze gorzej. Sierść podobno sztywna. Co się da wstępnie opłukać, to zejdzie, ale u groomera spędzą bardzo dużo czasu. Niestety wizyty są umówione i to są wybłagane terminy na środę, czwartek i piątek. Elu, każdy mógł wrzucić tę torebkę, ale podejrzewamy, że to ten ich "opiekun" wrzucił torebkę z jakimś jedzeniem. To cud, że przeszła cała przez jelitka i nic nie uszkodziła Bardzo Ci dziękujemy, z całego serca. Rzadko mamy aż taki stres jeśli chodzi o utrzymanie psiaków. Każda wpłata to dla nasz wielka pomoc Tak, na pewno jutro dojdą i ja od razu je wpiszę. Przepraszam, że nie dzisiaj, ale przy tylu psiakach muszę trzymać się zasady, że wpisuję jak mam na koncie. Jesteśmy Ci Nadziejko bardzo wdzięczne, że natychmiast ruszyłaś na pomoc tym trzem bidusiom. Przyznam, że i nami wstrząsnął ich widok w całości. Na tych zdjęciach stamtąd nie wyglądały aż tak źle. Te dwa długowłose to skóra i kości. Prawdopodobnie dominująca gładkowłosa sunia nr 1 zjadała większość tego, co dostawały. Teraz będą dostawały częściej mniejsze porcje i każdy osobno, żeby się nie pozabijały o dostęp do miski.
  13. A to łobuz i dominatorka. Dopiero teraz widac jak bardzo są zaniedbane. Kąpiel i porządne wyczesanie będą dla nich wielką ulgą.
  14. Ktoś inny musi się tym zająć. My mamy w tej chwili 8 psiaków, rodziny, prace i puste portfele
×
×
  • Create New...