-
Posts
28801 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
28
Everything posted by Ewa Marta
-
Bardzo dziękujemy Jakiś potworny pech ją dopadł. Operacja TPLO kolana udała się, ale w trzeciej dobie dostała polekowego zapalenia żołądka i bardzo wymiotowała. Trzeba było odstawić leki, co spowodowało wielki stan zapalny w operowanej łapce. Wetka ją operująca nakazała masaże, żeby zmniejszyć opuchliznę, ale to była piąta doba od operacji, więc rozeszła się rana. Opuchlizna ucisnęła jakiś nerw i stópka stała się bezwładna. Rana zaczęła się paskudzić. Została oczyszczona i zamknięta częściowo staplerami. Rtg wykazał, że z operowanym kolanem wszystko jest dobrze. Po 6 dniach w ranię, z której sączyło się po każdych ćwiczeniach, które musimy robić pojawiła się ropa mimo podawania antybiotyku w zastrzykach. Wetka, u której jesteśmy od operacji non stop podjęła decyzję ponownym oczyszczeniu i o zaszyciu rany nićmi. Niestety z powodu żołądka Figuszki na żywca. Byłam z nią cały czas. Jacek trzymał łapki, a ja mówiłam do niej i trzymałam łepek. Nie pisnęła nawet, jakby wiedziała, że to dla jej dobra. Do tego wszystkiego skacząc na trzech łapkach nadwyrężyła stawy biodrowe, które już wcześniej jej dokuczały. Tym bardziej jeszcze mocniej broni się przed stawaniem na operowanej łapce. Czekam na zagojenie rany i ruszam na profesjonalną rehabilitację. Wetka mówi, że małymi kroczkami poprawia się. Widzi naszą pracę, pozbyliśmy się stanu zapalnego i na kilka sekund obciąża w czasie ćwiczeń łapkę, ale długa walka przed nami. przepraszam, że tyle piszę o Figuszce, ale to w tej chwili spędza mi sen z powiek. do tego Peruszka z totalną demencją Smutny i stersujący czas mam w tej chwili…
-
Bardzo serdecznie dziękujemy Almie591 za wpłatę stałej 30 zł na wrzesień Ellig za wpłatę 30 zł stałej na październik Rafałowi za wpłatę 300 zł Małgosi D. za wpłatę 50 zł Sprzedałyśmy również pobazarkowe fanty od Ellig, za które Brawurka dostała 220 zł Opłaciłam pobyt Brawurki we wrześniu i do końca rozliczyłam zaległą płatność za badania krwi i Simparicę. Razem 950 zł. Dzieki wspanialym darczyńcom Brawurka jest nawert na plusie - ma 3,33 zł
-
Bardzo serdecznie dziękujemy Feryenne za wpłatę 30 zł dla Zuzi na październik Nie ma mnie, bo od czwartku opiekuję się moją Figuszka po operacji więzadła. Niestety maleńka źle zniosła zabieg, pojawiły się wymioty i silny stan zapalny, nie chce stawać na zoperowanej łapce, chociaż powinna. W niedzielę o świcie pędzilam do lecznicy. Dostala kroplówke i wszystkie leki w zastrzyku. Do tego przeciwwymiotną Cerenię. Nie ma apetytu, jedynie upieczone ciasteczka toleruje. Jutro jedziemy do wetki, która ja operowała zobaczyć co z tą łapinką:(
-
Brawurka zachowywała się podobno znakomicie. Pani się bardzo spodobała. Źle do tego podeszła, bo powinna najpierw pospotykać się z kimś, kto ma łagodnego psa, żeby dziewczynkę przyzwyczaić. Moja mała sąsiadeczka panicznie bała się psów. Chciała do mnie przychodzić ze starszą siostrą, ale na widok idącego w jej stronę Baloo albo Luki uciekała w popłochu. Powoli, małymi kroczkami przyzwyczajałam ją do tego, że pies podchodzi. Najpierw siedziala na kolanach u mnie, a psiaki podchodziły na pogłaskanie. Trochę to trwało, ale teraz najlepszym miejscem do zabawy jest wielki psie posłanie, na kórym siedzi z moimi dużymi i tylko co jakiś czas śmieje się i woła "nie liż mnie Luka"