Bardzo serdecznie dziękujemy Nesiowatej za wpłatę 10 zł , synowi b-b za wpłatę 50 zł, Ellig za wpłatę 30 zł na styczeń dla Brawurki. Ja swoją stała styczniową 30 zł też wpłaciłam:)
Wstrząsnęła mną kilka dni temu śmierć małej starszej sunieczki, znalezionej i zamarzającej przy torach kolejowych:( Dwa dni zamarzała tam i w końcu przyszła pomoc - niestety za późno. Jej płacz będzie mnie prześladował jeszcze długo.
Pomyślałam o tym, jak martwimy się, że Brawurka nie ma swojego domu. Wobec dramatu tej staruszki to naprawdę nie powinno spędzać nam snu z powiek. Brawurka jest bezpieczna, ma opiekę, ludzi i zwierzaki wokół siebie. Nie ma domu, ale przecież ona o tym nie wie. W hoteliku jest u siebie, czuje się kochana, akceptowana. Choćby nigdy miała nie znaleźć swojego domu, jestem szczęśliwa, że zabrałyśmy ją i pozostałe 3 psy z tego potwornego kojca. Tam na pewno dawno by już nie żyła. Bajka żyłaby też krócej i cierpiałaby.
Jakkolwiek skończy się historia Brawurki - jest jej dobrze w tej chwili i to się liczy najbardziej. Nie każda szczęśliwa historia kończy się znalezieniem super domu. Choć oczywiście nie poddajemy się i nadal szukamy, w naszych głowach gdzieś tam prześwituje myśl, że może pozostać u Violi na zawsze.
Jesteśmy bardzo, bardzo wdzięczne Wam - darczyńcom, dzięki którym ta pomoc byla możliwa