-
Posts
28801 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
28
Everything posted by Ewa Marta
-
Rozi, bardzo dziękujemy (wszyskie, bo właśnie jesteśmy na gorącej linii),że zechciałaś szukać konkretnej pomocy dla Blanki i w sumie dla nas. Cena (miesięcznie 2700 zł) niestety dla nas nieosiągalna, ale dziękujemy z całego serca. Mamy nadzieję, że nie spełni się u Blanki ten najczarniejszy scenariusz.
-
Kochani, nie ma co koloryzować, nie ma co ukrywać, że mamy bardzo trudną sytuację z Blanką. Splot różnych okoliczności sprawił, że wzięłyśmy sunię pod opiekę mając wiedzę, że to grzeczna, miła sunia. Wydawało się, że mimo 4 lat znalezienie dla niej domu może potrwać jakiś czas, ale jest możliwe. Podczas wizyty u weta okazało się, że Blanka ma lat 6, a nie 4, ale to nas nie przestraszyło. Znając ceny za hotelowanie u Jaagi uznałyśmy, że nawet bez żadnych deklaracji jakimś cudem musimy dźwignąć to obciążenie. Zabranie jej ze schroniska uznawałyśmy za konieczne, bo z relacji jakie otrzymałyśmy sunia kiepsko tam sobie radziła. Jak jest już wiemy wszyscy. Blanka nie jest grzeczną, przytulaśną sunieczką, tylko sprawia problemy. Szukamy bardzo intensywnie nowego miejsca w hotelu, w którym będzie się odbywała praca z nią. Wykonałyśmy masę telefonów, zadałyśmy dużo pytań i choć nadal nie mamy dla niej miejsca, nasza wiedza odnośnie funduszy, jakimi musimy dysponować zwala nas dosłownie z nóg. Musimy liczyć się z tym, że miesięczny koszt utrzymania jej w takim miejscu, to przynajmniej 1000 zł albo więcej. Do tego dochodzi koszt ewentualnego przewiezienia jej do nowego miejsca. Dla nas samych to kwota nie do udźwignięcia. Dlatego bardzo Was prosimy o jakąkolwiek, nawet najmniejszą pomoc. O deklaracje stałe albo wpłaty jednorazowe. Liczy się dla nas każda pomoc. Nie wyobrażamy sobie oddania jej z powrotem do schroniska, ale jeśli nie znajdzie się dla niej jakieś miejsce, na które będzie nas stać, a w kojcu u Jaagi Blanka też będzie rozrabiać, to nic innego nam nie pozostanie. My nadal wierzymy, że w odpowiednich rękach ona da się ustabilizować. Prosimy Was bardzo, pomóżcie nam ją ratować. Znacie nas od lat, często radzimy sobie bez deklaracji. Tym razem nie damy rady. A tak zupełnie od siebie dodam, że podliczyłam swoje deklaracje na inne psy. Co miesiąc wpłacam 170 zł na 8 psiaków, w tym 7 jest z dogomanii, a jedna sunia z FB. To obciąża mój budżet, ale mam pewność, że dzięki tym czasem niedużym wpłatom (bo niektóre psiaki dostają 30 zł, a niektóre 10 zł) pomagam w ich ratowaniu. Bardzo Was proszę o to samo dla Blanki. Od siebie deklaruję stałą 30 zł miesięcznie dla niej. Przelewam od razu na jej konto.
-
Ja rozmawiałam z koleżanką, która od lat ma spaniele i zna środowisko miłośników tej rasy. Mówiłam, że Blanka jest psem w typie spaniela, ale że prawdopodobnie wykazuje cechy tej rasy. Tak naprawdę nie wiemy na pewno, co jest powodem takiego zachowania. To powinien ocenić ktoś, kto się na tym zna. Koleżanka obiecała, że popyta o ewentualne miejsce dla niej, ale nic nie obiecuje, bo sama swoje spaniele oddaje do zaprzyjaźnionego hotelu, w którym psy są razem. Alaskan, Ellig i ja jesteśmy w stałym kontakcie, na bieżąco wymieniamy się informacjami która gdzie szukała. Nie ma nas tutaj, bo cały wolny czas poświęcamy na znalezienie jakiegoś wyjścia.
-
To niewiarygodne ile miłości jest w tych naszych psiulkach. Kochają, przytulają się, rozdają całusy i są stale uśmiechnięte, zadowolone. Tak dużo od nich dostajemy...
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Serdecznie dziękujemy Dulskiej za wpłatę 30 zł stałej dla Fidusia -
Maleńka, młodziutka zamojszczanka Pola już w swoim własnym domku!
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Chociaż tu dobre wiadomości. Cudownie -
Nie ma co więcej pisać, bo Alaskan i Ellig już wszystko napisały. Potwierdzę tylko, że nie dotarła do nas wiadomość, że Andrzej jest przeciwny przyjęciu Blanki. Informacje ze schroniska na jej temat tak bardzo różniły się od tego, co panienka zaprezentowała, że to jest chyba nauczka na całe życie, żeby nie ufać tym opiniom. Rozsyłamy gdzie się da zapytanie o miejsce dla niej. Również do Anecik, co Jaaga sugerowałaś Alaskan. Niestety u niej nie ma miejsca do końca roku.
-
Luśka jest bardzo emocjonalna. Nie było mnie w domu kilka godzin. Latałam w poszukiwaniu suni, która uciekła tuż po adopcji. Trudno ją winić, bo to z tęsknoty było Jak już ją usztywnili, to przestała boleć. Oczywiście wtedy, kiedy nią nie ruszam. Miałam dzisiaj gości na obiedzie, więc trochę musiałam poruszać w kuchni, ale teraz jest ok. Szybko się zrośnie, to pierwsze złamanie, bez przemieszczenia Oj, to przykre