-
Posts
9671 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lilith27
-
Pomóż Mi! Potężny owczarek niemiecki TRACI WZROK i wciąż szuka domu.
lilith27 replied to KEEA's topic in Już w nowym domu
no to do góry -
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
lilith27 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
na razie cisza czekam cierpliwie -
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
lilith27 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
wysłałam trzy maile do osób zainteresowanych czekam na odpowiedź -
ile ma w kłębie husky ma do 57 cm alaskan jest większy
-
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
lilith27 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
ps. jeszcze w wieczornej chwili przepraszam ale nadrabiam, że mnie nie było 2 dni zedytowałam temat -
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
lilith27 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
na wieczorne spacery ... już ja polece ale ogrom dziekowań dla zainteresowanych Pań a prawdę mówiąc to może (mma nadzieję) ta moja purchaka pojedzie ze mną jutro do schroniska do Ptysia zywię wielką nadzieję, że już jutro ostatnio nie wyszła mi zapalnowana wizyta serdecznie pozdrawiamy -
a gdzie one aktualnie przebywają?
-
połamana ŻABCIA znaleziona w rowie! Ma dom. Przyborówko
lilith27 replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
a można inacej pomóc niż hopać? -
malamuty są większe po prostu trzeba go zmierzyć
-
lokalny schron (vide radomski) schronisko z mojego okręgu przyjmuje zwierzaki do "zwrotu" po niesprawdzonej adopcji to może chciaz tyle ale mysle, iż ludzie wzieli go z dobrego serca jest na prawde wiele osób szukających labków do adopcji ta rasa jest kochana miła i przytulna a jaka mądra to trzymam kciuki zatem za psa
-
ale będzie monitorowany co z nim dalej? piękny pies jestem dobrej myśli
-
[quote name='wandko'] Podatki są zapisane w Ustawie. A więc w akcie wyższego rzędu, więc to ona jest "ważniejsza" i ona posiłkuje się różnymi stwierdzeniami i różnie w różnych miejscach opisanymi zjawiskami. Związek Kynologiczny w Polsce jest Stowarzyszeniem. Jego statut określa normy tylko dla osób, które chcą, by takie normy dla nich określał (dobrowolnie przynależnych członków). W najmniejszym nawet stopniu nie może ingerować w Ustawę. A "ustawa" może czerpać ze statutu praktycznie dowolnie.[/QUOTE] upraszczając od zysku - dochodu winno się odprowadzić podatek - ZASADA (piersza i podstawowa) są oczywiście enumeratywnie określone wyjatki ( w aktach o odpowiedniej randze- jest bowiem pewna zasada, iż taxy może tylko ustawa regulować) a to, że ktoś w aktach tylko i wyłacznie wenętrznie obowiązujących wymyśla sobie jakieś dodatkowe restrykcje nie ma nic do rzeczy (można dopatrywac się dziwnych unormowań wymyślanych przez Związek ale przeciez oczywistą oczywistością jest, ze zupełnie inne cele i motywy kierowały tymi urtegulowaniami) porównanie natomiast wandko było ze wszech miar słuszne i nad wyraz trafne
-
[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=117356[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118588[/url] [url]http://owczarekwpotrzebie.com/forum/forumdisplay.php?f=38[/url] [url]http://www.owczarek.pl/forum/forum_topics.asp?FID=20[/url] tu zajrzyjcie może coś ułatwią te linki serdecznie pozdrawiam
-
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
lilith27 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
dziękuję Paniom bardzo serdecznie pozdrawiam -
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
lilith27 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
no cóż idę spać na koniec podnoszę bidę moją postaram się rano zajrzeć czy coś nowego bo potem już nie będę mogła dziękuję bardzo serdecznie pozdrawiam dobranoc -
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
lilith27 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
piękne to ogłoszenie na prawdę dziękuję jeśli ludzie chcą daj im mój numer telefonu teraz na pewno dwa dni mnie na necie nie będzie dopiero w poniedziałek -
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
lilith27 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Ptyś przypałętał się pod mój blok właśnie za dziećmi spędzał z nimi całe dnie dzieci na niego wsiadały jak na konia on nic nie mówił raz widziałam jak szczeknął na chłopczyka który się z nim bawił plastikową butelką ale w mojej ocenie nie było w tym agresji wiem o tym bo całe dnie wystawałam w oknie i patrzyłam czy jest bo go przeciez ogłosiłam w necie jednego dnia przyszedł rano do niego chłopak i wyczesał go psiak nie miał nic przeciwko mój mąż uważał iż ma na prawdę dużą cierpliwość ptys potem pobiegł za dziećmi innymi i znalazł się pod blokiem pareset metrów dalej leżał w piaskownicy ciągle z dziećmi w końcu jeden "miły" pan nie wytrzymał i zadzwonił do schroniska powiedzaiał, że mają go zabrać bo inaczej on go wywiezie do lasu i tam zostawi to w końcu duży pies biegał wokół dzieci rzekomo miał byc agresywny co ja śmiem twierdzić jest bzdurą kiedy go odnalazłam w schronisku jedna z wolontariuszek mówiła, iż się ciągnie to jedyna jego wada nie został oceniony jako agresywny bo to było kłamstwo mam psa (vide avatar) ma obecnie 8 miesięcy w czercu był troszkę mniejszy Ptysio chciał się znim bawić jak chciałam odejść najmniejsza z dziewczynek podeszła i zlapała go za sierść na karku żeby ptrzytrzymać psiak nie protestował (stąd wnioski iż jest bardzo cierpliwy i lubi inne psy) w mojej ocenie wydawało mi się, że jest młodszy ale wolontariuszka w schronie oceniła go na 2 lata kotów nie lubi bo widziałam jak pogonił jednego to był kot jednej dziewczynki - sąsiadki z bloku Ptysia wtedy złapał mocno ojciec dziewczynki złapał chyba za kark pies piskał ale nie stawiał się (kot żyje nic mu nie jest) Ptysiek ciagnie się na smyczy w mojej ocenie to psiak nie wybiegany pies raczej łańcuchowy na pewno był czyjś bo jak był pod blokiem to był grubaśny troszkę i miał na szyi ułożoną sierść od obroży źle mu w boksie i jak został z niego wyprowadzony przez wolontariuszkę nie chciał wrócić z powrotem tam wydaje mi się, iż rwie się do świata, bo miał go za mało po prostu chce go poznać jest spokojny zdaje się opanowany i mądrze patrzy troszkę tylko narwany na tej smyczy na jedzenie nie rzuca się jak szaleniec myślę, iż on był na dworzu trzymany zatem chyba nie ma przeciwskazań aby został ogrodowym jeśli będzie miał budkę i miskę chyba wszystko ps. przepraszam, ze dopiero teraz -
[quote name='Foksia i Dżekuś']Własnie dzwoniła nowa pani Reda ,że mimo ze były na długim spacerku Red nie sikła.ale ich uspokoiłam ,ze w hotelu widziłam jak sika ,a napewno to jest wynik stresu,maja go obserwowac ,a jutro zamiast na wies gdzie miały sie pochwalic Redem pojada z nim na działke bo to jest blisko ,a Red boi sie wsiadac do samochodu.:loveu:[/QUOTE] treser mojego paka tłumaczył, iż sikanie wiąże się często z przeżyciami jak RED już się załatwi na dworku niech dostanie smakołyka i usłyszy "dobry piesek" następnym razem tez za siku na dowrku należy go pochwalić moment załapie ps. pies może trzymać bardzo długo
-
Pomóż Mi! Potężny owczarek niemiecki TRACI WZROK i wciąż szuka domu.
lilith27 replied to KEEA's topic in Już w nowym domu
cóż można powiedzieć HOPSA SA na pierwsze -
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
lilith27 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
jeśli mąż bęzie wolny to wybieram się w piątek w odwiedziny planuję spacer mam nadzieję, iż wypali tylko od tej mojej purchawki zależy -
2 mies. sunia bez oczu - schron.Radom - już w swoim domku!!!
lilith27 replied to red's topic in Już w nowym domu
dziekować za adreski zdały się skorzystałam z kilku zupełnie jeszcze mi nieznanych dzwoniłam do schroniska radomskiego bardzo miła Pani powiedziała, iż maleńka była również w gazecie ogłoszona w jednym w ogólnopolskich dzienników istotnie telefony się za nią urywały -
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
lilith27 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7'][CENTER]Podlinkowany Banerek dla Ptysia i z Ptysiem [/CENTER][/QUOTE] fantastycznie dziękuję ogromnie -
Owczarek w radomskim schronie OD SOBOTY W NOWYM DOMU
lilith27 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
schronisko raczej funkcjonuje dobrze można brać psiaki na spacer pytałam się czy mogę do niego przyjechać i go wyprowadzić, pwoedziano, że tak tylko że po prostu zwierzak nie jest ulubieńcem i tyle ciągnie się na smyczy, a że duży jest, nie każdy ma siłę potem nie chce do boksu wracać woli wolność zawsze jak jestem psy mają pełne miski ma w boxie wielką metalową miskę być może mało je bo mu smutno takie mam wrażenie, iż po prostu źle mu w izolacji zaniosłam mu raz suszoną krtań nie rzucił się na nią a przecież to psi przysmak pewnie później ją zjadł jak już został sam generalnie schroniska działa dobrze każdy może przyjść są tam też wolontariusze