Jump to content
Dogomania

lilk_a

Members
  • Posts

    7366
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by lilk_a

  1. dieta niskobiałkowa nie musi oznaczać że pies na niej chudnie , niedobór białka kompensowany jest w niej przez węglowodany Samsung z tego co wiemy po jego pobycie u jamora ma bardzo dobry kontakt z psami , zarówno sukami jak i psami , 9 tylko raz wdał się w lekką kłótnię z Toffino) a stres u Samiego może równie dobrze wynikać z jego charakteru , psy jak ludzie mają różny próg stresu jeśli obok dalszej socjalizacji można wypróbować zmianę diety , to myślę że warto ale ja , tak intuicyjnie dodałabym jeszcze witaminy i olej lniany i stress out ale tak sobie myślę też czy np na chwilę obecną nie wykorzystać stress outu , jeśli jola_li go ma i mogłaby przekazać Samiemu i zobaczyć czy np po 20 dniach (60tbl wystarczy Samiemu na 20 dni ) jego stosowania jest jakaś poprawa jeśli żadna to spróbować inny sposób na wyciszenie jego lęków biorąc też pod uwagę to że Sami nie zapamiętuje ludzi( po krótkiej przerwie traktuje osoby już poznane wcześniej jak obce )myślę o witaminie c , (np rutinoscornbin) i chociażby witaminie b-complex
  2. o 7 rano był widziany na Okulickiego naprzeciwko maca , taką mam informacje od Agi
  3. [quote name='danavas']Asiu klej na Herberta w takim razie.... miałam telefon... słuchajcie...Misiek żyje!!!! dalej ciągnie te smyczki, psiak o którego mi dzwonią z północy to inny... nasz uciekinier zmienił dzielnice... od trzech dni łązi po parkitce!!! ze smyczkami, ale zawsze może wrócić na północ...wciągam gacie i jadę... dziś się wreszcie wyspałam i mam takiego kopa ze hej:):):)[/QUOTE] jaka ulica na parkitce?
  4. przeszukałam właśnie internet pod kątem zmiany diety na niskobiałkową w celu zmiany zachowania psa znalazłam to : [URL]http://www.dobrypies.eu/diet_and_agr.html[/URL] przeczytajcie
  5. [SIZE=3][FONT=georgia][I]aktualne rozliczenie [B][B][URL="http://www.lilka.grabalski.gre.pl/sami2012.xls"][B]Arkusz kalkulacyjny rozliczeń Samiego[/B][/URL][/B][/B][URL="http://www.lilka.grabalski.gre.pl/sami2012.xls"]([SIZE=2]kliknąć trzeba i sobie ściągnąć albo otworzyć ;-) )[/SIZE][/URL] [COLOR=#ff0000][SIZE=4] [U][B]w dalszym ciągu zaległosci :[/B][/U][/SIZE][/COLOR] [B]Agata.Sonia[/B] 4 mce ----wrzesień-grudzień 2012 ----- [B]120 ,-[/B] [B]zdrojka[/B] 3 mce --- październik-grudzień 2012 --------- [B] 60 ,-[/B] [B]eloonia[/B] 2 mce --- listopad -grudzień 2012 ----------- [B]20 ,-[/B] __________________________________________________ ___ razem [B][COLOR=#ff0000] 200,-[/COLOR][/B][/I][/FONT][/SIZE] [FONT=georgia][I][B][COLOR=#FF0000] [SIZE=3]stan konta na dzisiaj 260 zł[/SIZE][/COLOR][/B][/I][/FONT]
  6. [quote name='Maciek777']jeśli się znajdzie, i to taki na prawdę znający się na rzeczy i chętny do poświęceń to ja uznaje to za cud! A lubię wierzyć w cuda:)[/QUOTE] na pewno będzie trudno, ale myślę że wcześniej czy później ktoś odpowiedni dla Samiego się znajdzie , no bo jeśli nie to co ? to względnie młody pies ... cały życie ma spędzić w hotelu ?
  7. [quote name='Poker']Gdzie się docha podziała ?:crazyeye: Tak intensywnie godzicie sie mężem ? HOP! HOP! jest tu kto ?[/QUOTE] ja też jestem ciekawa ... gdzie zaginęła nam Docha ??
  8. [quote name='Maciek777']Behawiorysta m. in. powiedział, że to bardzo długi proces by Sami mógł funkcjonować jak należy. Ogólnie potwierdził nasze spostrzeżenia i dał kilka wskazówek, np z tą karmą. Na to niestety nie ma jednej metody i "uzdrowiony":roll:[/QUOTE] zmiana karmy na mniej białkową powoduje szybsze przyswajanie tryptofanu z którego mózg korzysta produkując serotoninę czyli tzw hormon szczęścia białka tryptofanu mają dużo , ale mają też tyrozynę , która wyprzedza tryptofan i jego działanie zostaje zahamowane węglowodany , które stosuje się w celu wyrównania wartości energetycznej dziennej porcji karmy tyrozyny mają znacznie mniej z tego co wiem to zmiana zachowania psa (tak zupełnie ogólnie napiszę )zależy od jakości wcześniejszego żywienia , jego potrzeby kontaktów z opiekunami , jego charakteru np pies żywiony lepszą karmą niż wcześniej może wykazywać potrzebę bardziej przyjacielskich kontaktów z człowiekiem i równie dobrze odpowiada na próby nawiązania takich relacji z człowiekiem i odwrotnie jeśli pies żywiony lepszą karmą zostanie przestawiony na gorszą to staje się bardziej niespokojny i nie reaguje , lub reaguje negatywnie na próby nawiązania z nim kontaktu jest jeszcze sprawa witamin , u psa żyjącego w stresie następuje nadmierne niszczenie neuronów , aby temu zapobiec należy podawać witaminę C , E , i witaminę B najlepiej B6 oraz kwasy wielonienasycone omega3 trzeba by było ustalić Samiemu nową dietę , w przypadku hotelu chyba najbardziej wygodne byłoby powolne wprowadzanie karmy niskobiałkowej i włączenie oleju lnianego i witamin przejrzałam ceny oleju i witamin , zapas na 3 mce kosztował by ok 60 zł a nazwa karmy( dwóch karm niskobiałkowych) o której mówiła mi Asia oczywiście wyleciała mi z głowy choć powtarzała mi ją dwa razy ;) wiem tylko że jest droższa od tej którą teraz Sami je , więc trzeba by dopłacić
  9. [quote name='Maciek777']W sumie to już wszystko napisałaś:)[/QUOTE]nie napisałam że podchodzi do Was sam od siebie, nie napisałam że Niunia ma na niego dobry wpływ , ale że będzie miał za towarzyszkę spokojniejszą sunię nie napisałam też że ogrom pracy Was czeka , że zmiana zachowania Samiego może potrwać długo , że może okazać się że nie jest psem , którego łatwo wyadoptować [quote name='magdyska25']a coś na temat samego zachowania Samiego? Lilka- jak napisałaś o ciągłym stresie....ja sobie nie wyobrażam co on musi przechodzić...żeby tylko udało się go w jakimś stopniu "naprawić"...[/QUOTE] a o zachowaniu ... to chyba jednak Maciek ;)
  10. [quote name='jola_li']To poproszę o adres na pw :).[/QUOTE]ja napiszę w skrócie wizyta behawiorysty była darmowa , za co serdecznie dziekujemy :) Samiemu przyda się stress out jak najbardziej :) , rozmawiałyśmy jeszcze o ziołowych tabletkach uspokajających ale stres out chyba ma mocniejsze działanie trzeba też zmienić karmę dla Samiego na niskobiałkową .... ale tak sobie myślę że trzeba by było przy ograniczeniu energii z białka wyrównać dietę węglowodanami , ale wiem że nie powinno się tego robić nagle , należałoby zmniejszyć posiłek z karmy jaką dostaje teraz i włączyć posiłek np z gotowanego ryżu , ziemniaków, groszku czy marchewki , jeśli nie zje samego posiłku z węglowodanów można pomieszać porcję węglowodanów z karmą jaką dostawał dotychczas , a potem dopiero przejść na karmę niskobiałkową... a resztę to już Maciek napisze ;)
  11. wiesz Maćku , google map i wszystko wiadomo :)
  12. rozmawiałam z Asią z Psanatorium , dzisiaj w hotelu będzie behawiorysta ,pytała czy chcemy żeby spojrzał na Samiego .... powiedziałam że tak , (jeśli wszystkie zalrgłe deklaracje wpłyną na konto to mamy na to pieniądze) rozmawiałyśmy jeszcze o tym że Sami zapomina ludzi już kiedyś mu znajomych , o tym samym pisał też jamor zadzwoniłam na szybko do neurologa , którego mamy w rodzinie , pokrótce opisałam sytuację powiedział że być może Sami żyje w ciągłym stresie (wielkim stresie) i neurony w mózgu (te które są odpowiedzialne za przekazywanie informacji z pamięci krótkotrwałej dalej) są niszczone przez substancje, które wytwarzają się pod wpływem stresu zobaczymy co powie behawiorysta , Asia udostępni mu również wątek Samiego
  13. [quote name='Nikus']tak....z Psanatorium - to niedaleko Nowego Tomyśla[/QUOTE] i Poznania , ok 60 km chyba
  14. Aga , ja myślę że pora roku jest nieodpowiednia do szybkiego znalezenia , jak zimno to on wychodzi tylko wtedy kiedy musi a siedzi gdzieś schowany , a i ludzi mniej na ulicach jeśli był koło hali polonii to wszedł już w duże skupisko bloków , może ktoś go zabrał do domu , albo siedzi w klatce, trzeba czekać aż ktoś zadzwoni , i sprawdzać w schronisku najlepiej osobiście sprawdzać otwarte śmietniki, koło sklepów , wczoraj z mężem w nocy około 23 objechaliśmy pomalutku osiedlowe uliczki po dwóch stronach dekabrystów ale bez rezultatu
  15. [quote name='magdyska25']słyszałam o barfie- czytałam i nadal w sumie nie mam zdania bo różnie ludzie mówią a ja nie próbowałam swoim tego dać, więc nie mam porównania. co do karmy happy dog znam i chwalę.[/QUOTE] to fakt że są różne zdania , zresztą tak jak o gotowanym czy suchym , ale tak jak zawsze , trzeba sprawdzić i przekonać się na tak albo nie nie każdy pies też ruszy surowe :)
  16. [quote name='ivette3']Lilk_a :).Wyczyść skrzynkę PW proszę :)[/QUOTE]................ już;)
  17. ja właśnie myślałam że może nocą , jak jest cicho i pusto łatwiej by go było namierzyć , jeśli nie zna miasta i nie był w częstochowie długo to jest szansa że pilnuje się tego miejsca które zna
  18. [quote name='xxxx52']no to nic prostego jak dac wieksza miche i napelnic ja 3 x dziennie kaloryczna karma to i cialka nabieze. a tak jest on slicznym pokaznym kawalerem do "wziecia"[/QUOTE] [quote name='magdyska25']moje jedzą 2 razy dziennie. 2 active a 2 kolejne odpowiednio do wieku- senior. Może na razie, żeby zbytnio nie zmieniać można by wprowadzić active zgodnie z "instrukcją" co do groszka i zobaczyć czy przybierze na wadze. a jak z jego zdrowiem?[/QUOTE] moje psy jedzą raz dziennie są na zmodyfikowanym przeze mnie barfie , nie podjadają w ciągu dnia , w zimie są grubsze niż latem , bo mniej się ruszają , nawet Kredka , to żywe srebro ostatnio lekko przytyła , co w przypadku jej ruchliwości jest nieprawdopodobne ;) barf jest bardzo fajnym sposobem karmienia , tanim , łatwym w przygotowaniu i najbardziej zblizonym do naturalnego psowatych ;) Batman kiedy do nas przyszedł miał problemy ze skórą , łysy koniec ogonka , zapalenie łojotokowe skóry uszu , bez żadnych medycznych specyfików ,jedząc barfa nie tylko nabrał cialka i mięśni ( był chudy) ale i stan skóry mu się poprawił , zszedł mu kamień nazębny , ogólnie pies stał się energiczny ja wiem że w warunkach hotelowych trudno takiego barfa wprowadzić ale to naprawdę łatwa i tania dieta dla psa ja na psy wydaję w miesiącu ( 2 psy, bo kredka na górze u rodziców) około 100 zł (licząc dwa razem to 35 kg psa) są naprawdę zdrowe i energiczne nie ropieją im oczy , nie mają kłopotów z gruczołami okołoodbytowymi , nie mają problemów z sierścią , skórą , żadnego łupierzu itp nie czuć takiego psa psem żadnych sensacji żołądkowych , kupka zwarta , mała , łatwa do sprzątnięcia energii aż nadto zęby w doskonalym stanie
  19. [quote name='monika083']jak tak lgnie do ludzi to moze go ktos dokarmia...a moze znajdzie ds przez ta swoja wycieczke, oby tylko caly sie znalazl..[/QUOTE] ale nie napisałyście na ogłoszeniu że był w domu tymczasowym , jeśli ktoś go zabrał do domu i uznał że poprzedni właściciel o psa nie dbał bo biega ze smyczą po ulicach to nawet nie zadzwoni ....
  20. [quote name='edyseja']Moi w takim razie nietypowi bo wprawdzie apetyty im dopisują (nie tylko swoje zjadają ale również uprawiają żebractwo przy każdym ludzkim posiłku) ale kluchami nie są. ;) Owszem, boczki mięciutkie jednak żebra bez problemu można wymacać. Adoptowana we wrześniu suczka b. się poprawiła, gdy ją zabrałam z kwarantanny była w dotyku twarda - same kości. Zdecydowanie się zaokrągliła ale wcięcie w talii nadal ma. ;)[/QUOTE] nie powiem żeby Batman był gruby , dla mnie jest w sam raz taki był prosto ze schroniska [IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/batman1 marzec.jpg[/IMG] a taki w sierpniu [IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/batman2 sierpien.jpg[/IMG] ważył wtedy (w sierpniu) 10,5 kg i nie utył nic do dzisiaj i tak jak piszesz , boczki niby wypełnione ale żebrka pod palcami czuć i jak biega to też pięknie je widać :) zresztą ja myślę że psy po schronisku nabierają po prostu masy mięśniowej ;)
  21. taki mąż co lubi gotować to skarb , dokarmianie wszystkich wkoło to taki bonus jest :) Bianko , zazdroszczę , mój chyba nawet wodę by przypalił a Harnaś to po prostu mocny koń spanie , to psom w zimie wychodzi najlepiej , przedwczoraj moje miały taki senny dzień , wstały tylko na jedzonko i na siusiu czyli może 4 razy na 10 minut a tak pod kocykami zakopane razem z nosami , najlepiej na jednym fotelu , bo przecież cieplej i jak ona leży tam to dlaczego nie ja i odwrotnie , potrafią spać jeden na drugim , tzn Batman na Fiśce , odwrotnie było by gorzej ;) tu dużo jamnikolubów , powiedzcie mi czy Wasze jamniki też same zakopują się pod przykrycie ? Batman to tak sprytne robi :) nawet Figulec próbuje papugować po nim , ale za wysoka i nie bardzo jej to wychodzi a on tylko podrzuci kołdrę czy koc na łebek i już w norce :)
  22. asinek , antybiotyk tylko w zastrzyku , niestety w tabletkach to zabójstwo dla żołądka ja bym jej jeszcze dała z domowych sposobów siemie lniane do jedzenia tzn ten wywar , nie nasiona probiotyk też powinien pomóc w odbudowaniu odpowiedniej flory bakteryjnej , u naszej suki działał cuda rumentabs z antybiotyków co coś z klarytromycyną nieraz podawanie vit b12 i vit c działa dobrze popytaj lekarza ile lat ma twoja sunia ? i jeszcze wracając do tematu , bo przeczytałąm wątek ( siemie lniane dajesz , probiotyk też , ale zastanawiam się czy "ludzki' dobrze działa na psy) zastanówcie się czy Wasze psy czegoś nie połknęły ... mam sunie wyżliczkę a taka jest jej historia "choroby" dwa lata temu w sylwestra , w czasie wielkiej kanonady fajerwerkowej ( bo niestety nasi sąsiedzi "muszą") Fiśka zaczęła nam lizać podłogę dywan , kanapę , fotele , wyprowadzona na dwór pożerała ogromne ilości trawy, łapczywie obsesyjnie , wyrywając zeschłła trawę i zjadając to wszystko razem z ziemią i korzeniam i ( tzn usiłując zjeść , bo nie pozwoliłam jej na to żeby zjadła za dużo , opierała się , zjadała śnieg ) po ok pół godzinie przeszło jej ,zawinęłam w koc , utuliłam , uspokoiła się orzekliśmy że może to jakiś atak paniki ze względu na hałas ,jak dotąd nigdy się nie bała huków ale przecież nie jest powiedziane ze nie mogła zacząć się bać i zaczeły się ataki , nie były regularne , co miesiąc , co dwa, co tydzień .... kojarzyliśmy fakty , skłaniając się ku nerwicy , tym bardziej że następowały po jakimś hałasie ... ale też np spała , wstawała i zaczynała lizać , ale uznaliśmy że przecież mogła się czegoś wystraszyć i z tego powodu się budziła i następował atak zawsze był ten sam schemat lizała , wyprowadzaliśmy ją na dwór , pożerała trawę , wymiotowała , zdarzały się jej również wymioty żółcią , lub spenioną śliną (tzn czymś przeźroczystym spienionym) miała apetyt , jadła normalnie , kupy były ok , była wesoła , energiczna podczas ataku kontaktowa , tylko "musiała lizać " trwało to od 1 stycznia 2010 roku do października 2012 na początku października ataki zaczęły się nasilać już nie mozna było podciągnąć ich po zdenerwowanie , bywały co dwa trzy dni apogeum nastąpiło koło połowy października , atak za atakiem lizanie , wymiotowanie , jedzenie trawy ... jazda do weterynarza ( co dziwne przechodziło jej jak wchodziła do lecznicy jak ręką odiął ) doszło do tego że wyjeżdżaliśmy z nią samochodem specjalnie żeby jej przeszło ) jeden dzień drugi , trzeci , dwie ,trzy wizyty u lekarza dziennie , coraz to inne choroby , ale żadna nietrafiona , ja o usg , rtg , gastroskopi ...lekarka uparła się że to padaczka , z ostatniej wizyty , zrezygnowani wróciliśmy już z receptą na luminal pies umęczony położył się spać na kanapie , jak koło niej , brzuszek napięty , wzdęty , widać że zmęczony zaczęłam jej masować ten brzuchol ., widać było że jej to się podoba , bo wyciągnęła się na całą długość... trochę to trwało , przeciągnęła się raz jeszcze i zaczyna schodzić z kanapy ... o , nie , myślę , następny atak ( w ten ostatni dzień miała trzy z półgodzinnymi przerwami trwające(każdy) ok połtorej godziny ) stanęła na nogi , obniżyła pysk i myślałam że pies mi się kończy... to co działo się z jej brzuchem ,,, wymiotowała przecież wcześniej , wiedziałam że psu faluje brzuch ale to nie było zwykłe falowanie , ... zwymiotowała wałek trawy , wielki wałek trawy , nawet nie wiedziałam że pies ma tak szeroki przełyk .... stoi nad tym wałkiem i ślina jej cieknie , glut się ciągnie , posadziłam , przytuliłam , patrzę, oczy zamglone , łzy jej z oczu płyną posiedziałyśmy chwilę , mąż ją zabrał na kanapę ja zaczęłam sprzątać ale coś mnie podkusiło sprawdzić co to jest ... obwinięte szczelnie w trawę jak w linę ... kawałek sztucznego futerka , takiego na podbicia do kurtek ... sztuczny kożuch 20 cm długości 10 szerokości , czarne , śmierdzące , .... ataki ustały jak ręką odijął za tydzień zadzwoniłam do lekarki , opowiadając jej o całym zdarzeniu , byłam ciekawa ile obce ciało może trwać w żołądku psa powiedziała ,że w swojej praktyce miała jeden przypadek , który ją zdziwił , paromiesięczny spaniel połknął skarpetę wczesną wiosną , a wydobyli ją z niego późną jesienią , określiła to na 8-9 mcy nasza miała to futro w sobie rok i 10 mcy .... taka to historia , od tamtej pory słysząc czy czytając o kłopotach żołądkowych psów , zawsze myślę "czy to aby nie ciało obce ?"
  23. [quote name='haliza']No pewnie na zimę trzeba się zabezpieczyć w warstwę tłuszczyku coby nie marznąć jak przyjdą mrozy :diabloti:[/QUOTE] no właśnie , nasz ( już nasz nie syna) Batman też trochę się zaokrąglił , tzn my tego nie widzimy , ale jak młodzi przyjechali to orzekli że go utuczylismy ale przyjdzie wiosna i schudnie... ;)... no ... mam taką nadzieję w zasadzie powinniśmy dawac psom mniejsze porcje jedzenia , bo mniej się ruszają , ale jak tu nie dać jak popatrzy na ciebie oczami zbitego psa pt:"jaki ja nieszczęśliwy jestem" i koniec z postanowień
  24. już jestem sobą ;) jeśli macie problem z logowaniem zaznaczcie ptaszkiem czy krzyżykiem ( co tam macie) okienko "zapamiętaj mnie "( przy logowaniu) nie wiem czy zwróciliście uwagę .... ogon Samiego powędrował do góry ;)
×
×
  • Create New...