Jump to content
Dogomania

merzet

Members
  • Posts

    121
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by merzet

  1. Witam Was Kochani, No więc to był długi dzień, długa noc i wogóle .... To juz drugi dzień gdy gromadka jest razem. Malinka - zwana Malizą jest zlepikiem tysiąca charakterków - od łagodnej suni po małą wariatkę aż wreszcie najbardziej martwiącą mnie postawę czasem jak się obudzi nie wie gdzie jest i z kim jest - płacze, gryzie i piszczy i ucieka w panice od kontaktu , więc muszę przeczekać i wtedy po chwili jest lepiej..... Mamy nadzieje, że to jej przejdzie. Z mojego przedpokoju zrobiła sobie toaletę o kuwecie nawet nie myśli by tam wchodzić - jakby nie istniała chyba dlatego, że w moim domku nie ma kotów ..... Jak ma stany eufori to podgryza Bazolka w dupkę i ciągnie go za ogon on biedaczek wogóle nie reaguje tylko biegiem leci by się schronić do małego koszyczka w którym się ledwo mieści - bo kuplam go dla Malinki i ze wzrokiem wielkiej pretensji "Mamo obroń mnie przed tym potworem....." Mam nadzieje że to tylko trudny poczatek - Malinka chodzi i popiskuje - ja jutro mam ważne szkolenie i nie mogę wziąć urlopu więc będzie rzucanie na głęboką wodę ....... Mam nadzieję że sie nie pozabijają ale również nie zdemolują mieszkania Trzymajcie zatem kciuki - Bazolek wygląda na szczęsliwego choć czasem ma strasznie smutne oczy więc staram się teraz szczególnie dawać mu wiele milości i glaskania ...... Nerisko - wysyłam Ci dziejsze fotki z naszego wspólnego spaceru do lasu zamieść je proszę. A i jeszcze jedno Malizna jak widzi jedzenie albo co kolwiek co jest z jedzeniem związane to aż się trzęcie tak jak by nie jadała cały rok .......nie umie jakoś jej pokazać że nie wolno wchodzić do talerza i na stół - na surowszy ton głosu nie reaguje ....... pozdrawiam Was wszystkich i trzymajcie kciuki - nie chciałabym by się okazało że najlepszy dom dla Malinki to tylko Neriski ..... magda i Bazolek i malina - zwana Malizną
  2. ----- no ładnie ładnie ładnie to jest mały szkodnik :lol: :lol: :diabloti: dziury - ciekawe czy wykopie dziurę w mojej wykładzinie ..... ogródka u mnie brak ale za to będą długie spacerki w towarzystwie Hrabiego Bazolka .... pozdrawiamy magda i Bazolek
  3. A jak dziś się czuje moja Malinka mała dziewczynka jak tam te plamki na siersci i czy ma już szwy zdjęte ? pozdrawiamy magda i bazolek
  4. no właśnie przepiękny i szczęśliwy Witam - i mam pytanie po zdjęcia na których jest Bob widać że tam wiele przestrzeni - dlaczego więć Bob nie może zostać u Ciebie Kasiu na stałe ? z jednej strony idea domków tymczasowych jest wspaniała ale chyba nie umiałabym bym sobie wyobrazić co ten piękny piesek będzie przeżywał gdy pójdzie w inne miejsce do nie koniecznie tak kochającego nowego Pana...... pozdrawiam magda i bazolek my właśnie idziemy w sobotę po nową jamnisię do adopcji
  5. Wiecie co jest tyle jamnisiów do adopcji że mi chyba głowa pęknie, bo ja najchętniej dała bym dom każdemu jamnisiowi tylko pytanie ILE JAMNIKÓW ZMIEŚCI SIĘ DO ŁÓŹKA HA HA HA Bazolek zajmuje całą swoją poduszeczkę ale jak gorąco to się rozwala na pleckach ...... ja już naprawdę tracę głowę kogo zaadoptować .......!!!! Pozdrawiam magula i bazolek
  6. Jak wpadniemy to w sobotę i mam nadzieję, że do soboty uda się sprawdzić ten domek. Teraz chyba potrzebuję wiedzy jak przekonac Maliznke - Malizne że nie jest kotem i nie może robić w kuwete kocią - może jak tej kuwety nie wstawie to po prostu będzie się załatwiać nad dworze razem z innymi pieskami a Bazolek i Bursztynka będą dobrymi nauczycielami dla niej jak tu być psem. pozdrawiamy magda i bazolek
  7. Pani Agnieszko czy tam Nerisko, ja chyba kompletnie zwariowałam - bo myślę o zaadoptowaniu dwóch panienek - Bursztynki i Malinki - choć wiem, że Bursztynka ponoć jest już "zaklepana" do pani z dzieckiem - przy jej charakterku balabym się - bo co będzie jak ugryzie w złości dziecko - często ludzie po takim akcie wywalają na ulice albo oddają do schroniska. to Bazolek by sie chyba ucieszył .......:) :cool3::cool3::cool3: :diabloti: :multi: choć pewnie wolałby jedną ze świneczek morskich ...... pozdrawiam magda i bazolek proszę dać znać co Pani o tym myśli .....
  8. Witajcie, I jak sie czuje mała Malinka, pewnie sie boi burzy tak jak Bazolek u nasz w Milanówku bardzo okropne burze leje i grzmi. Pani Agnieszko - kiedy Malinka bedzie gotowa do przeprowadzki i jak tam Bursztynka - bo Bazolek się pyta o Bursztynkę, nie wiem czy sie nie zakochał w Bursztynce ? pozdrawiam i czekam na kontakt magda i bazolek
  9. Witajcie Kochani, No w końcu dotarliśmy do domku. Super przygoda u Neriski. Najpierw utkneliśmy w korku, potem nie mogliśmy trafić do Nersiski i w końcu cały czas na ścigał okropny deszcz. Moj Hrabia Bazolek zachowywał sie wspaniale. Zero agresji - wobec nikogo. Spodobały mu się obie dziewczynki Bursztynka i Malinka - czyli Malizna. W sumie to bym wzieła obie - ale to i tak strach. Faktycznie Malinka - pokazała się z nie-najlepszej strony ..... wogóle wydaje jej się że jest kotem i załatwia sie w kuwete - biegała jak mały wariat który dopiero co wrócił z drogi na tęczowym moście więc tym tłumaczę jej nadruchliwość. Mam nadzieje, że przy następnym spotkaniu będzie lepiej. Biegnę spać - Bazolek już śpi słodko w łóżeczku i pewnie śni o Bursztynce Malince albo o Świnkach ..... pozdrawiamy magda i bazolek
  10. A teraz dla wszystkich - piękny wiersz ..... i bardzo prawdziwy .... [FONT=Georgia]To tylko pies, tak mówisz, tylko pies... A ja ci powiem, że pies to czasem więcej jest niż człowiek. On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz, psia dusza większa jest od psa. My mamy dusze kieszonkowe... Maleńka dusza, wielki człowiek. Psia dusza się nie mieści w psie. A kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie. A kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba, To niedaleko pies wyrusza, przecież przy tobie jest psie niebo, Z tobą zostaje jego dusza... Barbara Borzymowska [/FONT]
  11. No widzę moje Drogie Panie, że faktycznie macie wesoło, Wczoraj byłam z Bazolkiem na szczepieniu - kompleksowym, i tak jak jemu sie zawsze wydaje, że jest Amstafkiem to jak zobaczył Pana doktora to sie zaczeły dreszcze, trzęsiawka jak osika i zrobił się taki malutki ufoludek - ufoludek bo on ma trzy micro chipy w szyi - z czego tylko jeden jest rozpoznawalny. hmmm Malizna - Malinka- i Bazolek Oczywiście wszyscy moi znajomi komentują, że na głowę upadałm biorąc sobie jeszcze jednego psa ale jestem zdania, że to żadna różnica czy wychodzę z jednym, czy z dwoma czy kupuje karme dla jednego czy dwóch........ --------------------------------------------- Mam nadzieje, że para sobie do gustu przypadnie jutro jedziemy do Pomiechówka ale najpierw jadę pooglądać wystawę psów w Warszawie bo przyjaciółka wystawia swojego Wilczarza. Mam do Was jeszcze jedno pytanko Kobitki - mam jamniki przez całe swoje życie i wiem że dla nich piszcząca zabawka to Świętośc !!! - więc tylko o to się trochę boję, że Bazolek który ma ich chyba ze 40-ści będzie bardzo pazerny - więc będe musiała kupić osobne zabaweczki dla Malizny - Malinki a jak to jest u Was ? Nerisku - Ago - jak sie czuje dziś Malizna ? zadzwonie do Ciebie jakoś w trakcie dnia pozdrawiam was cieplutko magda i bazolek
  12. Bazolek jest bardzo wesołym pieskiem pełnym energii. Trzymajcie kciuki - randka umówiona wstępnie na piątek - Malizna pozna swoją nową Mamę i braciszka . Mam wielką nadzieję że jakoś sie poukłada. A proszę powiedzcie jak wyglądały Wasze pierwsze dni jak się pojawił nowy - "drugi" pies w Waszym domu. U Neriski bidulki to chyba już sto lat temu było bo ona ma już ich tyle...... :cool3::multi::multi: magda i bazolek
  13. Witam Was Kochani - bo wszyscy Ci którzy kochają prawdziwe wszystkie futerka są kochani. To ja merzet - czyli Magda - z Bazolkiem najkochańczym pieskiem na świecie - właśnie z nim pertraktuje że będzie miał nową siostrzyczkę Malizne - może Malinke - na razie patrzy na mnie śmiesznym wzrokiem i biegnie po najlepszą zabawkę - Mam nadzieje że uda mi się stworzyć udany duet Buzzie czyli Bazolek to bardzo wesoły jamnik urodzony Hong Kongu - po traumatycznych przeżyciach udało mi się spowodowac by znów uwierzył w czlowieka - teraz mnie nie odstępuje na krok nawet nie mogę zamyknąc drzwi od łazienki gdy biorę kąpiel - bo Bazolek musi kontrolować co "Mamunia" robi ....... Trzymajcie zatem kciuki by to pierwsze spotkanie nam się udało - umówimy sie tylko z Agnieszką (Noris) na wizytę. Pozdrawiamy wszystkich bardzo mocno i Norisku czy mogłabyś jakoś dołaczyć zdjęcie mojego Bazolka do tego wątku bo zupełnie nie wiem jak się to robi .......a wysłałam Ci na emaila obraz jak wyglądamy ...... pozdrawiamy i ściskamy wszystkich Magda i Bazolek
  14. Witam Was, szukam do adopcji sunię jamniczka. Mam już jamniczka przywiezionego z Hong Kongu- także adoptowanego, trochę jest samotny ale jak to każdy jamniczek zwłaszcza po piekle jakie przeżył kocha mnie nad życie ale jest przez to zaborczy. Już dawno myslałam o adopcji następnego jamniczka - koniecznie suni do towarzystwa dla mojego Bazolka. Moj Bazolek jest wykastrowany wiec nie istnieje żadne zagrożenie. Ponieważ nie podajecie numerów telefonów tu jest mój adres emaliowy mwardzala@yahoo.com. Mieszkam w Milanówku koło pod Warszawą. pozdrawiam Magdalena
×
×
  • Create New...