-
Posts
10475 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bianka0
-
Pomagamy Jamnikom - strona Fundacji Jamniki Niczyje
bianka0 replied to Fundacja Jamniki Niczyje's topic in Grupa 4
Zapraszam na bazarek, przeznaczony między innymi dla Gabi. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/249192-DOMOWA-SPIŻARNIA-do-21-12-2013?p=21611901#post21611901[/URL] [IMG]http://images62.fotosik.pl/442/0e2a034da7c27677med.jpg[/IMG] -
[quote name='danka1234']Bazarek na wsparcie Kubusia. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/248776-Silikonowe-foremki-do-pieczenia-do-23-11-20013r?p=21547752#post21547752[/URL][/QUOTE] Bardzo Ci dziękuję Danusiu za pomoc. :loveu: Ja również zapraszam na bazarek w części dla Kubusia : [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/249192-DOMOWA-SPI%C5%BBARNIA-do-21-12-2013?p=21612037#post21612037[/url]
-
[quote name='Bjuta']To posyłam. Przykro mi, że tak skromnie...[/QUOTE] Serdecznie Ci dziękuję. Każde wsparcie jest cenne, to znak że o Kubusiu pechowcu się pamięta. Może zła passa Kubusia już się zakończy, może będzie już szczęściarzem, świadczy o tym cud z transportem psiaka do Murki. Dzięki Mysi i Sarze.:iloveyou: Przygotowuję bazarek również dla Kubusia, mam nadzieję że zarobię na jego utrzymanie.
-
Nie ma za co beciu, to tylko 7 km ode mnie. W przyszłym tygodniu muszę przywieźć do psiaków weterynarza, trzeba je odrobaczyć zaszczepić od wścieklizny i odpchlić. Czarnuszka musi mieć kontrolę ucha. Myślałam że je zawiozę do weterynarza, ale Borys i Murzynek nigdy nie jechały samochodem, nie da się zawieźć hurtem takiej dzikiej grupki. Jeżeli ktoś chciałby pomóc p. Wiesi to potrzebne jest dobre jedzenie dla psiaków. Nie jedzą suchej karmy, moknie w miskach na deszczu, nie ma warunków kobiecina do gotowania ciepłego jedzenia. Przydałyby się puszki, ja co tydzień podrzucę jej salcesony dla psiaków z masarni, ale to mało. Sama raczej nie da rady materialnie wyżywić takiej grupki psiaków, a one teraz potrzebują sporo dobrego jedzenia.
-
Murzynek Ma ok 8 lat, spokojny, bardzo spragniony głaskania.Przytula się po małej chwili do człowieka. Spędził całe życie zamknięty w klatce. Szczeka z zazdrości kiedy głaszcze się inne psy. Ma jedno uszko stojące, drugie oklapnięte. [IMG]http://images65.fotosik.pl/376/5df08a81e5f8099dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/376/8be9c535b08a3106med.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/375/a74df87e46e7d206med.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/375/dfd7a000e94d50c5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/375/7ab22d9b4e40b30amed.jpg[/IMG]
-
Borys. Ma 4 lata, jest wesołym, szalonym kundelkiem. Trudno mu zrobić zdjęcie, jest ciągle w ruchu. Został zabrany z łańcucha, spędził na nim przy budzie prawie całe swoje życie. Nie umie być w domu, szaleje po nim, skacze po meblach z radości. [IMG]http://images64.fotosik.pl/376/d23e5610820cd833med.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/376/71a7ef52a78e8fccmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/376/71123db833c9d0f0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images62.fotosik.pl/376/f2a4b31111b77113med.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/375/475a1213d986b67emed.jpg[/IMG]
-
Dziewczynka nr 4 ( malutka, połowę mniejsza od pozostałych ) [IMG]http://images62.fotosik.pl/376/c66f56903e09ccafmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images62.fotosik.pl/376/8af78e6600967187med.jpg[/IMG]
-
Dziewczynka nr 2 [IMG]http://images63.fotosik.pl/375/e7ae0e38fee19b6bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/376/8a9c22b59c10c00cmed.jpg[/IMG] Dziewczynka nr 3 [IMG]http://images61.fotosik.pl/375/1500cce2b02954e2med.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/375/f60277637f2a6b4amed.jpg[/IMG]
-
Chłopczyk nr 3 [IMG]http://images61.fotosik.pl/375/f2a38ffffca1e728med.jpg[/IMG] [IMG]http://images62.fotosik.pl/376/4c25d9cb04730fd3med.jpg[/IMG] Dziewczynka nr 1 [IMG]http://images62.fotosik.pl/376/2ffb8cdd74ae46d1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/376/b140554a4074338emed.jpg[/IMG]
-
Chłopczyk nr 1 [IMG]http://images65.fotosik.pl/376/6fd1ba787899c50fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/375/344386a5fafd10bemed.jpg[/IMG] Chłopczyk nr 2 [IMG]http://images65.fotosik.pl/376/d914b4d677b8fe4amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images62.fotosik.pl/376/8b987cc81c01eacamed.jpg[/IMG]
-
Luka i jej szczeniaczki : [IMG]http://images62.fotosik.pl/376/b38d0867cd696de9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/375/284c912126b3c09bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/375/1aa9d135dcc409f3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/375/fc251ff3539904a0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/375/b08ca7e3b5da3785med.jpg[/IMG]
-
Zuzia jedzie w sobotę około południa do swojego, nowego domu. Niedaleko, tylko 10 km obok. Będzie miała do dyspozycji dużą, dobrze ogrodzoną działkę, staw, ogród i spacery do lasu. Do towarzystwa starszego labradora Nikusia i koteczkę. Nowy pan Zuzi jest cały czas w domu, nie pracuje. Zuzia jest bardzo słodka, cały czas robi słupka i kładzie łapki na kolana. Sytuacja u Pani Wiesi ( opiekunki psów ) jest bardziej skomplikowana, jest w żałobie, 3 miesiące temu nagle zmarł jej mąż. Jest w depresji, ciągle płacze. Stara się zapewnić psom wszystko co najlepsze, ale jest spora bariera materialna. Sama pracuje, psy muszą zostawać do 16 tej same. Na każdym kroku wyczuwa się nieprzychylność jej sąsiadów. Teren który użytkuje nie jest dobrze zabezpieczony, każdy może wejść w czasie jej nieobecności przez nieszczelny od tyłu płot, co też się już zdarzało. Musi chować karmę dla psów, została już raz skradziona.Boi się o bezpieczeństwo psów. W domu teściów, w którym wcześniej mieszkała, a który musiała opuścić po śmierci męża zostawiła swoje psy. Zostały zamknięte i były głodzone. Wczoraj po nie pojechała i zabrała je zgodą siostry byłej właścicielki. Te psiaki są również do adopcji, ponieważ p. Wiesia nie wie jak długo będzie mogła tam mieszkać, być może sama będzie szukać miejsca do życia. Te psiaki to : Luka i jej 7 szczeniąt Murzynek ma ok 8 lat Borys ok 4 letni. Luka jest suczką jej syna, który pracuje po kilka miesięcy w innych miejscowościach. Teoretycznie nie jest do oddania, ale myślę że ze względu na sytuację może się to zmienić.
-
[quote name='Mysia_'] Tym razem został oddany już chyba ostatecznie :-([/QUOTE] Tym razem Kuba już do nich nie trafi, we wczorajszej rozmowie padł nawet pomysł ze strony p. Marioli żeby Kuba jednak u nich był do momentu znalezienia mu domu, ale nie zgodziłam się na to.Nie przyznała się że już wcześniej oddała Kubę do schroniska. Kuba niestety kiedy zostaje sam demoluje dom, dlatego też nie mógł zostać u córki zmarłego pana, ale o tym uprzedzaliśmy p. Mariolę. Kuba już chyba nie interesuje poprzednich właścicieli, więc automatycznie ja będę musiała się nim zająć. Mysiu dziękuję Ci że go wypatrzyłaś w schronie i dałaś znać. Szukam teraz jakiegoś hoteliku na Śląsku, niestety musi mieć przystępną cenę, bo to będzie już 4 pies na całkowicie moim utrzymaniu w hotelu. Nie wiem jak dam radę, ale nie mogę po prostu zapomnieć o Kubusiu. Jeżeli nie znajdę hoteliku na Śląsku wtedy będziemy go transportować do Murki.
-
Kubuś po zmarłym przyjacielu, adoptowany na wiosnę przez nową rodzinę z Zabrza, został po cichu oddany do schroniska..... Odnalazła go tam wolontariuszka.
-
Hania pięknie odmalowała Gacusia, nawet łapki jej odpowiednio krzywe wyszły. Bianka w przedszkolu i szkole też zawsze rysowała dom i rodzinę ze stadem psów pod nogami. Teraz jak wpadają do nas jej znajomi, to tylko pytają mnie czy mam nowe psy, czy tylko te co już były. Wszyscy się już przyzwyczaili, a co odważniejsi sami forsują furtkę i wchodzą do domu w towarzystwie 7 psów.
-
Skończyły się już prawdziwki, kończą się podgrzybki. Już znajduje się sporo gąsek. Wczoraj zostawiłam samochód na skraju lasu i powędrowałam w głąb 10 km. Trafiłam na miejsce usiane podgrzybkami, zapakowałam kosz z górką, kieszenie i kaptur. Droga powrotna wydawała mi się najdłuższa na świecie, nie mogłam się już schylać po mijane po drodze grzyby, bo mi wypadały te już poupychane. Na murku leżą dynie do przerobienia, w altanie biała i czerwona kapusta, buraczki. Nie wiem kiedy to zrobię bo gąski same do koszyczka nie wskoczą. Dziękuję za pamięć o moich suniach, przez ostatnie 3 lata zmarło ich sześć : Lilithka Frytka Tinka Poleńka Dumka Fonka Aż sześć, to strasznie dużo.
-
Niestety to prawda... Radko jestem na dogo, a wiadomość od Murki spadła na mnie jak grom z nieba. Nie spodziewałam się niczego złego po tym domu, miałam ciągły kontakt w p. Mariolą. Miesiąc temu wstawiały jego zdjęcia na fb, rozmawiałam z nią i widziałam Kubusia przez kamerkę. Nawet miałam przesłany film z programu weterynaryjnego, gdzie Kubuś występował. Wczoraj nie byłam w stanie spokojnie z nią rozmawiać, dzisiaj rano zadzwoniła, płakała. Nie jestem w stanie jej postępowania usprawiedliwić, nigdy nie powinna dostać innego psa, chociaż nie jest osobą którą należałaby zlinczować. Przez te miesiące zostałam przez nią wtajemniczona w dość sobiste sprawy rodzinne i wydaje mi się że oddała Kubę do schroniska dla jego bezpieczeństwa. Kuba zaczął się bać jej córki, która z nim zostawała sama po wyprowadzeniu się babci. Dziwne to wszystko, ale ale nieunikanie kontaktu ze mną po moim wczorajszym niemiłym telefonie, może świadczyć o tym że może być prawdziwe. Dzisiaj próbowałam się dodzwonić do poprzedniej właścicielki Kubusia - p. Magdy, ale nie odbierała telefonu. Większość telefonów o Kubusia było ostatnio ze Śląska, więc może tam lepiej umieścić go w hoteliku ?
-
Młody PEKIŃCZYK TOMIK już w kochającym domku u halizy!!!
bianka0 replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
Oby sierściuchy już nie chorowały. Czekamy na Was z niecierpliwością, grzyby rosną jak szalone.... -
Dziękujemy Wam Wszystkim za miłe słowa :loveu: Przepraszam za rzadką obecność na dogomanii, siedzę ciągle w przetworach, a teraz jeszcze jest wysyp grzybów.:multi: Już byłam tydzień na urlopie, ale spędziłam go w lasach i przy obieraniu prawdziwków. Miałam miłe odwiedziny funi i handzi. Z handzią zresetowałyśmy się skutecznie do końca 2013 roku, no chyba że to powtórzymy kiedy zacznie nas zżerać stres. Za tydzień znowu będę miała urlop i odwiedziny halizy i jej Fafików, z lasu będziemy wychodzić nocą :diabloti: Do-Pi przez internet trudno coś doradzić, może gdybyś wstawiła chociaż malutkie zdjęcie stópki. Na takie powikłania najlepiej radzi fizykoterapia. Można wziąć 4 zabiegi na jedno miejsce , czyli mogłabyś poprosić o laseroterapię, masaże wirowe, ultradźwięki i jonoforezę z Liotonem 1000. To może Ci wypisać Twój lekarz rodzinny. Rabarbar będzie i wiele innych rzeczy :razz: Od funi dostaliśmy 70 kg śliwek węgierek na bazarek, do dzisiaj mnie mdli jak widzę śliwki, przerabialiśmy je 4 dni.