Ja się tak w ogole zastanawialam czy by nie stworzyc takiego kola przyjaciol zwierzat, osoby ktore by sie zapisaly zostalyby wolontariuszami i pomagaly od razu ogranizowac takie akcje, a najlepiej gdyby wszystko bylo pilotowane przez nauczyciela, wyrozumialego rzecz jasna :-) Przedstawie moj pomysl pni, moze znalazlby sie jakis nauczyciel ktory by pomogl. Bo wydaje mi sie ze sama to za duzo nic nie zdzialam....