Jump to content
Dogomania

_ogonek_

Members
  • Posts

    13567
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by _ogonek_

  1. Nie ma słów jakimi można określić cierpienie półtorarocznego psa, Cola. Historia tak jak każda historia porzuconego psa... Został kupiony w Poznaniu. Miał być małym, fajnym psem, tymczasem wyrósł na psa duże i na nieszczę- ście z charakterem... Nie zgadzał i do tej pory nie zgadza się z innymi psami, zaczęły się kłótnie. I w końcu nade- szła decyzja "Oddajemy psa". Zapadło to jak wyrok na tego młodego i radosnego psa. Nie każdy musi wszystkich kochać żeby być kochanym i dlatego też szybko znaleźli się nowi opiekunowie dla tego psa. Było jak w bajce, ale gdyby ta historia nie zakończyła się tak samo nie byłoby tego tekstu a Wy nie czytalibyście historii smutnego psa, Cola. No więc były opisy, zdjęcia, państwo zakochani, a Cola cieszył się, że jego smutek i strach wreszcie się skończyły. Aż nagle dramatyczna wiadomość. Cola zniszczył państwu kilka rzeczy w domu i Ci postanowili... pozbyć się go... Co robić? Dlaczego to się stało? Nie ma na razie odpowiedzi na te pytania... Jednak smutek jest ogromny, bo może Cola nie spotka już szczęście, może trafi do schroniska, a może odejdzie za Tęczowy Most, na zawsze...Jego "właściciele" nie chcą nawet dać pieniążków na hotelik dla Cola!!!Czy mamy na to pozwolić? Czy z tego świata musi odejść taka istota? Może i nie przepada za innymi psami, może i nie lubi młodszych dzieci i może nie lubi długo zostawać sam w domu, ale my wiemy, że chce żyć! Nie podda się tak jak i my się nie poddamy, a Ty możesz nam w tym pomóc! Jak? To proste: -możesz pomóc wpłacając pieniązki dla Cola na hotelik, -adoptować psa, -powiadomić znajomych o takiej sytuacji, może oni pomogą? Jeżeli kogoś poruszył los tego psa i chce mu pomóc, dać szansę i nadzieję na lepsze życie proszony jest o kontakt pod numerem telefonu: 516834019 lub 511819130. Pomóż bo naprawdę wiele zależy od Ciebie!!! ________ Trzeba sprawdzić jeszcze literówkę bo mi się poprzestawiała i uporządkować tekst, gdyż pisałam w innym programie.
  2. Jestem tu. Zaraz jakiś tekst spiszę tylko muszę weny twórczej dostać... Qrcze!
  3. epe, nie będziemy teraz rozgryzać co naprawdę było. Ja mówię tak że to co było minęło musimy żyć dalej, nie możemy wciąż wracac do przeszłości. Anetko, nie obwiniaj się... Chociaż w sumie zawiodła jedna osoba i to najbardziej ... człowiek...
  4. Hej hooooooooooooooop Z drugiej strony żałuję że Fabia to jednak Fabio. Bo suczka ma chyba większe szansę na adopcję, co?
  5. Booooże ja sie zapadam pod ziemie.... Jaki wstyd...
  6. Asia Klero, u nas pogoda jeszcze gorsza leje leje i leje. Ten deszcz wszystko utrudnia
  7. Oj ja żartowałam :p Tylko nam Stefika buchnęła dyskretnie :evil_lol:
  8. epe świtnie to ujęłaś. Teraz mamy bardzo ale to bardzo cenną lekcję, i nie zmarnujmy jej tak jak to niestety często robimy działając pod presją...
  9. I powtarzam suńka to nie szczeniak, jest to już dorosła suczka. Może ma ze 2-3 lata? Foto nie mam neistety jak poszłam z aparatem ona gdzieś się zaszyła.
  10. Dostałam instrukcję od pana Roberta. Mam na razie próbowac zdobyć zaufanie psa, dlatego postanowiłam jutro rano iść do suni z jakimiś smakołykami i próbować.. Nie chcę ryzykować żadnymi środkami, bo boję się że zrobię małej krzywdę. Roboczo nazwaliśmy suczkę Małą. Wszyscy tak na nią wołamy więc wiecie. Będę starać się żeby ona mi zaufała. Potem najwyżej pożyczę transporter i odeślę małą do schroniska, do bezpiecznego miejsca. Ale nie to mnie dzisiaj cieszy: Z relacji mojego kolegi wynika, że Mała pozwoliła mu się bardziej zbliżyć do siebie! Nie chce jeszcze aby ją dotykać, lecz już małymi kroczkami zbliżamy się chyba do celu!!!
  11. [IMG]http://images46.fotosik.pl/152/e5e8db10b939a617med.jpg[/IMG] To jest dom małej.... A to był jej funfel tylko go zgarnęli: [IMG]http://images40.fotosik.pl/148/c09df4ac2c858e39med.jpg[/IMG] Skubany był i trochę głodny... Po odkarmieniu wizyty u weta i kąpieli będzie to świetny psiak. Ja tam go nawet polubiłam chociaż znalam go przez pół godziny.
  12. LACRIMA jedź i opiernicz ciotkę mosii że nam tu infromacji skąpi i Stefana tylko dla siebie zabrała! :evil_lol:
  13. Wiecie co Jak czytam to wszystko to ryczę ze szczęścia! Serio...
  14. [quote name='Alicja']dziewczyny Bielawa to blisko Dzierżoniowa ...tam są dziewczyny z dogo ....[/quote] Jezu, ja wam wszystkim dziękuję Normalnie ryczę przed komputerem:placz: :-) Suczka no to cd: Szłam tamtędy jeszcze raz (nie mogłam się powstrzymać) i zobaczyłam suczkę, co oznacza, że Azyl się po nią nie wrócił... Idzie noc deszcz pada... Zauważyłam że ktoś zrobił jej budę z kartonu otoczonego folią żeby nie przemókł, na razie się sprawdza, ale to nie to... Więc wzięłam dwa stare ręczniki z domu i jej zaniosłam... Zauważyłam też karmę w pudełeczku więc z puszką się wstrzymałam. Ona się bardzo ale to bardzo boi ludzi... Pisałam do giselle. Powiedziała mi, że kiedy michelle wróci z Kłodzka to da jej namiary na mnie i może michelle pomoże. Bjuta, kochana jesteś :loveu: Jednakże może zaczekamy do tej pory dopóki suczka nie trafi gdzieś. Jeżeli uda mi się ją złapać to najwyżej ją przenocuję, ale tak to niet...
  15. Po ma ładniejszą sierść i to znacznie.
  16. Doda, spróbuję coś załatwić... No na jedną noc to może by mogła zostać, ale na dłużej nie niestety....
  17. Doda wybacz ale nie mogę.... Mam dwa pokoje w tym "mieszkaniu" I mamę która jest problem numer 1. Myślę, że wezmę brata i spróbujemy sucz. złapać i potem do domu przyniesiemy bo co innego z nią zrobić??
  18. Boże... :shake: Biedny psiaczek...Zabiłabym normalnie :-( Może to ktoś z mieszkańców osiedla tak załatwił psiaka? Albo jakaś młodzież?
  19. Hop..............................................
  20. Jak myślicie, w co ją łapać i jak?
  21. piechcia suuuuper ;) zajrzyjcie: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1155/malutka-sunia-na-mokrej-niebezpiecznej-ulicy-czas-sie-liczy-bielawa-k-dz-140933/index2.html#post12528230[/url]
  22. Dzięki......... A ja nie wiem co mam zrobić jak uda mi się jednak złapać sunię... Ja będę prbować.... Ona tam zostrać nie może,.
×
×
  • Create New...