Jump to content
Dogomania

_ogonek_

Members
  • Posts

    13567
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by _ogonek_

  1. Ciekawych rzeczy się dowiedziałam... Chciałam dobrze, nie wyszło. Trudno. Ale poczuwam się "moralnie odpowiedzialna" za psa. Schronisko wie, pomimo jedynie mojej obecności na tym wątku. Nie zadzwoniłam dzisiaj na SGGW do 16 byłam w schronisku, a tam nie miałam dostępu do neta. Ale może to też źle że inne ogony wyszły na spacer... Usuwam się z tego wątku i chwilowo z dogo. Dokończę swoje zobowiązania. Nie wytrzymam nerwowo tego wątku. Wszystko co się uda załatwić to tylko w realu. Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś sugestie to proszę telefonicznie lub mailowo.
  2. Shinya, pies nigdzie nie jest i nie był mój gdfziekolwiek. W dokumentach ma adnotację o pobycie w DT do czasu adopcji. O chipa pytał mnie ktoś na pw czy tutaj? nie pamiętam. Tak, Jurand ma chipa. EDIT: Jurand jest nadal psem należącym do schroniska (jeśli można to tak banalnie określić). Ja na dzisiaj uciekam, nie wiem czy się pojawię jeszcze na dogo. Namiary które dostałam (dzięki!) wykorzystam.
  3. [quote name='mestudio']A jak się to ma do wpisu na pierwszej stronie:" Jurand przebywa już w DT w okolicach Warszawy (Ostrówek) u Anety (na dogo chauwa)." ???? TZmestudio bo to jest miejscowość Ostrówek dokladnie.
  4. Myślałam o pati-c , tylko trzeba by było płacić, ale kit z tym, dla Juranda jestem gotowa stanąć na głowie...
  5. [quote name='necianeta89']nie, nie. Nie Alfik. Alfik ma się dobrze, nic mu nie jest ;)[/QUOTE] mi chodziło o adopcję,ja wiem że ja idę jak śmierć na wątkach, ale Alfiątku życzę jak najlepiej. to o kogo może chodzić, hmmm... (mogę prosić o pw ;) )
  6. To nie jest trudne wiem, muszę to tylko zgrać w czasie. Potrzebuję namiarów na SGGW w Wa-wie i czy jutro jest szansa się "do nich dobić"? malvaa,mogłabyś jakoś pomóc w tej kwestii? tylko kto będzie się bujał po mazowieckim z martwym psem...
  7. [quote name='necianeta89']Baloniarki... hmmm.. nie mogę za dużo mówić, ewentualnie na PW... ale bardzo, bardzo, bardzo proszę byście trzymały kciuki z sob na niedziele w godz. późnych kciuki za mnie i Lili. O i dobre słówka się przydadza. Bo mamy stresa... ale musi być dobrze![/QUOTE] czyżby Alfik?
  8. inga, a mogę poprosić jakieś namiary? i jakoś się u nich umawiać trzeba zapewne? mi się chce wyć po prostu cały czas... to boli i to bardzo...
  9. mmd, już ogłaszam Twojego Fiorda, śliczny psiaczek....
  10. Na razie działanie jest chyba zbędne. Mamy termin wyznaczony i zobaczymy jak to się dalej potoczy. porozmowie z rotek_ (pracownik schroniska) ustaliłyśmy, że robimy sekcję. do zapłacenia jest jeszcze 90 zł dla pati-c, bo jednak musiała jechać kawałek po nic... czy jest ktoś kto w pon./wt. móglby zaoferować pomoc w kwestii organizacji sekcji? w ogóle jak to w Wa-wie wygląda? gdzie można ją zrobić? Nie mam zamiaru obrażać się na forum, tylko po prostu czuję że muszę się zdystansować... Bo w chwili obecnej czytam 10 raz wczorajsze i dzisiejsze wpisy na tym wątku..
  11. W poniedziałek/wtorek jest możliwość odbioru zwłok. chauwa da mi znać jutro lub w niedzielę rano co do dokładnej pory i dnia. ------------------- kasiek. odpowiem na Twoje pytanie - nie. Jednak nie chcę traktowania jako durnej osóbki. Nie jestem osobą nieodpowiedzialną, tutaj chodzi o żywe istoty. Niczego też nigdy ws. Juranda nie zrobiłam sama. To pies schroniskowy i zawsze to podkreślałam. ja jedynie miałam za zadanie kontaktować się z chauwą (zależało mi na informacjach dot. Juranda) i odnotowywać wpłaty. Podkreślę - nie jestem jakąś stukniętą fanatyczką... Doszłam też do wniosku że po wyklarowaniu sytuacji Juranda (na razie wstrzymałam wysyłanie informacji do org. pro zwierzęcych) podreptam w swoją stronę.
  12. teraz już wiem... szkoda tylko, że pies musiał przypłacić życiem tą nauczkę...
  13. Nie byłam w jej DT, od tego zacznijmy. Przed wysłaniem psa napisałam już nie pamiętam do której dogomaniaczki z wątku jakiejś suczki od chauwy. Napisała mi że na razie nie ma zastrzeżeń. Schronisko wie od wczoraj. Ja postaram się na tyle na ile mogę pomóc w tej sprawie, ale nie podejmuję sama decyzji związanych z psem.
  14. Decyzyjne w tej sprawie to schronisko w Uciechowie, tak naprawdę Jurand jest psem schroniska nadal. Ja jedynie koordynowałam to wszystko co tu się działo.
  15. Nie powiedziałam że odpuszczam Juranda... Tylko ja kompletnie nie wiem co mam zrobić! Może Emir jest w stanie pomóc?
  16. Niedociągnięć z mojej strony było dużo, o dużo za dużo. Zapomniałam o umowie, nie pomyślałam o kwestii medycznej Juranda i zamiast prosić o pomoc kogoś z Wa-wy czekałam... na cudowne uzdrowienie? Sama nie wiem... Żałuję, cholernie żałuję mojego ukochanego Juranda... Tego sympatycznego dziadulka który przez pół roku bytności w schronisku witał mnie uśmiechem na pysku... Pamiętam jego "wylew" po którym się zmienił ale nadal był tym kochanym Jurandem... Tylko dlaczego ten cholerny czas przeszły??? :placz:... Nie wysyłałam wielu psów do DT, nie mam pojęcia co zrobić w obecnej sytuacji... Mnie przeraża wizja dogorywającego Juranda w jakiejś ciemnej piwnicy... chauwa nie odbiera moich telefonów, nic nie wiem o miejscu pochówku psa. Poczekam na jakieś klarowne informacje i usuwam się z tego wszystkiego... Nie potrafię podejść do kolejnego psa ze świadomością morderstwa (tak morderstwa)innego... Będę próbować dodzwonić się do chauwy...
  17. [quote name='sylwija']kurcze :( bardzo mi przykro. coraz wiecej takich sytuacji, niestety. ciezko zaufac po czhms takim[/QUOTE] już chyba nigdy nie oddam psa do DT.. teraz Jurand byłby w schronisku, bezpieczny... teraz nie wiem czy umiera czy odszedł cierpiąc...
  18. ekipa była świetna i jestem im mega wdzięczna... pati-c, która jechała specjalnie tylko po to żeby wrócić z niczym, Ania-tygrysiczka oraz gallegro, którzy pomimo odbierania swoich psów pomogli też ustalić fakty dotyczące Juranda... Ja również nie wiem co napisać... Pies odszedł we śnie i został zakopany w miejscu nie do określenia przez chauwę. Mam dostać informację wieczorem, późnym o ew. miejscu bytowania ciała. Do sekcji zwłoki zostaną wydane. Na razie po uzgodnieniu z rotek jako pracownikiem schroniska którego własnością jest Jurand (jeśli tak mogę to nazwać) mam czekać na informacje. Nie mam pojęcia czy pies żyje czy nie... Jeśli odszedł - cierpiąc, gdyż zlekceważyłam informację o jego biegunkach. Jeśli żyje również cierpi i jest w złym stanie. Ja się po prostu do tego nie nadaję...
  19. [quote name='mestudio']A do nas dziś przyjadą dwa psy, o których wiadomo, że nic nie wiadomo. Akcja była objęta tajemnicą bo psy były u niejakiej chauwy, z którą od dłuższego czasu są problemy i psy wyciągnięto od niej podstępem. Psy przyjadą dzięki TZ-owi, który dał im miejsce, a ja zupełnie nie mam pomysłu co z nimi zrobić bo miał być przywieziony kojec, ale go nie ma. Nic to, zobaczymy za jakieś dwie godziny, wiem tylko, że jeden z psiaków jest mocno zakleszczony. Pewnie i pchły stadami brykają po nich.[/QUOTE] wiem o co chodzi.. mój Jurand poszedł na stracenie...
  20. [quote name='Havanka']Czy pani dzwoniła w spr. Megan?[/QUOTE] nie znaki...
  21. [quote name='Monika z Katowic']Kochana! Są już trzy głosy Komisji na "tak", więc Jurand pomoc dostanie.[/QUOTE] Jejku, no to bardzo, bardzo dziękuję :loveu::loveu:
  22. koosiek, pati-c wozi różne fanty i psie i rzeczowe ;-) Tylko ona gdzieś z Sulejówka.
  23. Byłabym naprawdę wdzięczna za przychylenie się do mojej prośby :oops:
  24. Mamy nowy banerek dla Juranda od Paulina_mickey :Rose:
×
×
  • Create New...