-
Posts
3570 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Yana
-
malutka śliczna :-) wyczyściłam skrzynkę ;-)
-
dubel... :cool3:
-
[quote name='Patisa'] Kurcze... zakładałam, że uzbroję się w żelazną cierpliwość i kupie ideał ( teraz wiem, ze to było głupie :eviltong: . A teraz przyznam się, że troche juz mnie ta cierpliwość opuszcza... tym bardziej, ze moje starsze psy, zostały z moimi rodzicami, jestem sama, mam super tereny na spacery z psem a NIE MAM PSA! Pierwszy raz w życiu taka tragedia mnie spotkała... :placz: Czuję się okropnie. :-( Potrzebuję psa. :placz: [/QUOTE] poczekaj, poczekaj... przyjedzie to wymarzone diablątko, to Ci da popalić :evil_lol: wszystkie potrzeby zaspokoi :evil_lol:
-
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Yana replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Tak pies wie, że zrobił źle... jeśli korektę (czyt.karę) zastosuje się mniej więcej kilka sekund po niewłaściwym zachowaniu. To samo jest zresztą z nagrodami. Tak mówią wszyscy szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem w szkoleniu psów. Nie twierdzę, że Tekilę taki klaps szczególnie zabolał, ale kary, których pies nie rozumie obniżają jedynie jego zaufanie do właściciela. A co do rozpieszczania psów... zależy co się rozumie pod tym pojęciem... jesli to jest niewymaganie niczego od psa i pozwalanie mu na wszystko, jestem przeciw, pies potrzebuje jasnych, konsekwentnie stosowanych zasad, to zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa, buduje prawidłową relację z właścicielem... nie rozpieszczam, nie karzę... uczę właściwych zachowań. Natomiast w przypadku Tekili ciężko stwierdzić co jest przyczyną jej zachowań, to schorowany pies, pozostający pod wpływem różnych leków (być może właśnie przyjmowane leki wpływają na jej zachowanie) podałam tylko możliwe przyczyny. I nie traktuj tego proszę jako jakieś moje pretensje czy atak na Was. Wiem, że robicie wiele dla Tekili i bardzo ja kochacie. Nie o to mi chodzi, raczej chcę się podzielić swoim doświadczeniem. Mam psa, który sprawiał mi wiele problemów wychowawczych i dopiero kiedy całościowo zmieniłam swój sposób myślenia na temat właśnie karania a wychowywania psa, byłam w stanie swoje problemy rozwiązać. -
[quote name='Patisa']Ooo... no własnie wczoraj mnie tkneło i po raz którys juz próbowałam zrozumiec o co chodzi w szkoleniu IPO... :razz: Raz czytam, że jest "cacy" pies uczy się posłuszeństwa i obrony, a innym razem natrafiam na wypowiedzi, że nie warto jest szkolic psa z obrony 'dla hecy" , że powinien byc konkretny powód jak np. praca w policji ( :eviltong: ), bo pies "uczony jest " agresji i w szczególności, gdy żyje z malymi dziećmi, może stac sie niebezpieczny. dziwne wypowiedzi... sama nie wiem co o tym sądzić? :razz: Bo w zasadzie to chyba głównie zalezy od metod szkolenia. jak ktoś "pieści" psa obrożami elektrycznymi, żeby chodził jak w zegarku i błyszczał na zawodach światowych...no faktycznie, pies może stać się nieobliczalny. Ale jakos cięzko mi uwierzyć, aby pies szkolony "dla zajawki", pozytywnie, bez bólu, stał sie nagle agresorem. Niektórzy jeszcze zarzucają, że pies zdajacy IPO "pozytywnie", szkolony bez agresji, to tylko pies wyuczony ataku na rękaw, nieprzydatny w realnym zagrożeniu. Ale nad tym też się zastanawiam... pewnie dopiero, gdyby przyszło co do czego mogłabym się przekonac, czy mój pies wyczuje zagrożenie, gdy faktycznie sie ono pojawi i na komende zaatakuje czy pomysli, ze to zabawa...? :razz: I raczej skłonna jestem zakładać, że pies będzie bronił a nie sie bawił, z tego chocby wzgledu, ze psy, nawet te nieszkolone z obrony, mają swój instynk i przeciez niejednokrotnie czytałam o tym, jak to pies wybawił swojego pana, gdy ten został zaatakowany gdzies na spacerze. Nawet ostatnio czytałam na stronie jednej z hodowli dogoów, jak to 8 miesięczna dozyca obroniła włascicielkę przed napastnikiem, gdy wybrały sie na spacer... :cool3: [/QUOTE] Szkolenie do IPO nie ma na celu ani wyuczenia agresji ani obrony właściciela. To rodzaj psiego sportu i jako sport powinno być traktowane. szkolenie psów np. do pojicji wygląda jednak inaczej. IPO dla psów jest to trochę zabawa, trochę sposób na rozładowanie energii, praca dla umysłu :razz:, sposób na spędzenie czasu z właścicielem. Żeby osiągać wyniki na poziomie pozwalającym np. start na zawodach, trzeba pracę z psem zacząć odpowiednio wczesnie i oczywiście mieć psa z odpowiednimi predyspozycjami do tego sportu. Jest to o tyle trudne, że pies musi byc jednak wszechstronny, dobry w pracy węchowej, potrafiący skupić swoją uwagę na przewodniku w części z popsluszeństwa, precyzyjny w wykonywaniu ćwiczeń, a dodatkowo odpowiednio pewny siebie do pracy na rękawie. Ważny jest też wybór osoby szkolącej. Moje psy doskonale rozumieja, że to jest rodzaj zabawy i tak to traktują. Yana niewiele miała doczynienia z rękawem, tyle co kilka spotkań przed testami psychicznymi, ale pozoranta z którym ćwiczyła bardzo polubiła, do dzisiaj go pamięta i cieszy się na jego widok. To samo Mela bardzo lubi osobę, z którą cwiczy i absolutnie nie widzę, żeby zrobiły się agresywne :evil_lol: Raz widzialam psa, który rzeczywiście był zafiksowany na pozoranta także poza placem i ewidentnie na niego "polował", jego zachowanie nie wyglądało na prztyjacielskie. Ale to nie był bokser. Myślę, że jeśli pies jest rzeczywiście agresywny i nieobliczalny w stosunku do ludzi wynika to raczej z jego charakteru, nieopowiedniej socjalizacji, a nie jest wynikiem szkolenia na rękawie. Co do reakcji psa w sytuacji realnego zagrożenia mysle, że trudno o tym wyrokowac, dopóki pies rzeczywiście nie znajdzie się w takiej sytuacji. I też zależy to bardziej od charakteru psa. Na Melę, mimo iż ćwiczy na rękawie raczej nie liczyłabym, że mnie obroni, przynajmniej na razie... może kiedyś jak dojrzeje. Natomiast Yana, która nie była szkolona i wogóle niespecjalnie lubila rękaw ma silnie rozwinięty instynkt obrony i pewną intuicje, która pozwala jej wyczuwać sytuacje, które moga byc potencjalnie grożne. Ale to tez przyszło z wiekiem, tak do dwóch lat była przyjaciółka całego świata. I rzeczywiście czuję się z nią pewnie na wieczornych spacerach. Raz już pokazała pewnemu panu, że na jej pańcię się nie krzyczy, kilka razy burknęła ostrzegawczo gdy ktoś zbyt gwałtownie i nagle chciał się do nas zbliżyć. Raz miałam tez badzo dziwną i potencjalnie rzeczywiście niebezpieczną sytuację. Szłam z Yaną drogą przez las, a przed nami w jakiejś odległości szedł mężczyzna, nie byłam zaniepokojona, bo to droga dość często uczęszczana. W pewnym momencie mężczyzny zszedł z drogi i schował się za drzewem, gdy go mijałyśmy wyglądał zza drzewa, przyglądał się nam i ogólnie dziwnie się zachowywał (być może była to osoba upośledzona psychicznie, takie wrażenie sprawiał). Yanie sytuacja przestała się podobać, chciała się na neigo rzucić, gdy mijałysmy drzewo za którym był schowany. I jej zachowanie było na poważnie, cały grzbiet zjeżony, z gardła wydobywała tylko niski warkot, fafle w górze, kły na wierzchu... była gotowa do ataku, z trudem odciągnęłam ją z tego miejsca. A nigdy nie była ani szkolona w kierunku obrony. Ale oczywiście dla psa, który ma naturalne predyspozycje do obrony, ćwiczenia na rękawie mogą myślę jeszcze wzmocnić jego pewność siebie i gotowość do reakcji. I tak to wygląda IPO z mojego punktu widzenia, chociaż oczywiście mówię to na podstawie tylko mojego doświadczenia, bo obie i Mela i ja jesteśmy początkujące i jeszcze wiel nauki przed nami :razz:
-
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Yana replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Uwierz, że pies nie powiąże kary jaką dostał, kiedy właściciel wrócił do domu z kupą, którą zrobił poł godziny wczesniej. Dlaczego załatwia się w domu ? przyczymy mogą być różne... może stres, może nieregularne pory posiłków, problemy żołądkowe... na pewno nie robi tego złośliwie. Ja wiem, że czasami puszczają nerwy, sytuacja zdaje się nas przerastać, mi też się to kiedyś zdarzało, ale naprawdę nie ma sensu karać psa w takich sytuacjach. Efektu na pewno z tego nie będzie. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Yana replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
może to będzie rozwiązanie Waszych problemów :-) czekamy na zdjęcia :-) -
[quote name='Patisa']A wracając do tunelu... :cool3: Magda, zamierzacie strartować w agility? Bo widzę, że Melka to nawet ma zapał! :lol: No i zapomniałam pochwalić dziewczyny, że fajne zimowe wdzianka mają. Czy mi się zdawało, czy tam odblaski też na nich są? Bo sama takiego czegoś potrzebuję... wolę, żeby mój pies był dobrze oznakowany niż mi potem jakiś myśliwy będzie wmawiał, że wyglądał na zdziczałego i dlatego do niego strzelił. :razz: A w ogóle, to piękna działeczka i śliczny domek. ;):loveu:[/QUOTE] To agility, to tak w ramach rozrywki i zajęcia :-) żeby poważnie myśleć o startach musiałybysmy chodzić na jakies treningi z szkoleniowcem w tej dziedzinie, a na to nie ma juz czasu. Tak na poważniej to ćwiczę z Melą obronę. W zimie miałysmy przerwę, ale od tego weekendu znowu zaczynamy. Ale co z tego wyjdzie to się okaże. Mela ma zapał i lubi ćwiczenia z pozorantem. Posłuszeństwo też nie jest problemem, szfifujemy aport i skoki przez przeszkodę, ale ślady... no zobaczymy jak po przerwie będzie... Mela lubi ślady, ale jest taka napalona, podekscytowana i przez to chaotyczna, że robi wiele błędów :cool3: także jeszcze wiele pracy przed nami... Ubranka kupilam na bazarku, szyte przez Taks, polecam, są porządne i rzeczywiście mają odblaski, na wieczorne spacery w zimie super. Te zywe kolory i odblaski widać z daleka :-)
-
wszystkie zdjęcia piekne, ale to z Karmelkiem cudne :-)
-
tak Patisa, to chopak :-) najładniejsze dziecko Yany, sama chciałabym, żeby był wystawiany, bo jest naprawdę fajny... ale raczej nie będzie. Ma super rodzinę (co jest dla mnie najważniejsze), ale jego właściciele nie interesują się wystawami. A tunel znalazłam gdzieś na allegro :-)
-
Wychudzony na maxa Onkowaty Tołdi Już we własnym domu :):):)
Yana replied to tatankas's topic in Już w nowym domu
Ada, masz przepełniona skrzynkę :-) -
Wychudzony na maxa Onkowaty Tołdi Już we własnym domu :):):)
Yana replied to tatankas's topic in Już w nowym domu
jednorazowo prześlę 30 zł, poproszę o konto -
Wiesz Patisa ja myślę, że żaden hodowca nie da Ci gwarancji na wybitnego psa. Bo rozwój pięknego szczenięcia może pójśc w różnym kierunku i tak jak napisałaś często z przeciętnych szczeniąt wyrastają piękne psy i odwrotnie. Szczenię może "rokować" ale co z niego wyrośnie to pokaże przyszłość. Można się trochę sugerować psami z poprzednich miotów o ile takowe są i jest dostęp do zdjęć. Czasami widać np. że jakiś reproduktor daje piękne mioty a inne nie. Ale nawet tutaj nie ma reguły. Nawet powtórzenie udanego skojarzenia nie daje gwaracji na ponowny sukces. Pomyśl także nad innymi aspektami, badaniami rodziców, czy takowe są, charakterem rodziców, ewentualnym ich wyszkoleniem, warunkami odchowania i socjalizacji szczeniąt u hodowcy.
-
super zdjęcie, piękne portrety :-) a robione w domu czy w studio ?
-
[quote name='Don_Vito']Wyrosły, oj wyrosły! :lol: Nie do poznania! ;) Przeglądając zdjęcia Melki jak była jeszcze małą kluską i te teraźniejsze to nie pomyślałabym, że ten czas tak szybko leci. :razz: Za szybko zdecydowanie. :diabloti:[/QUOTE] masz rację za szybko... ja pamiętam jak Yanę przywiozłam do domu, małego żółtego szkraba z czarną mordeczką... jakby to wczoraj było... a za miesiąc moja Yanusia kończy 5 lat, mordka siwa się robi... a Mela w maju 2 lata już skończy
-
[quote name='Don_Vito']Piiiiiiiiiiiiękny! :loveu::loveu::loveu: Gratuluję 'synka' Madziu! ;)[/QUOTE] dzięki :-) ach te moje dzieciaki... tak wyrosły... a niedawno butelką je karmiłam :-)
-
biedny Oscar... mam nadzieję, że się już lepiej czuje... dobrym rozwiązaniem jest linka, pies ma sporą swobodę ruchów a jest pod kontrolą
-
a dzisiaj pierwszy raz po powrocie z urlopu zajrzałam do skrzynki i znalazłam piękne zdjęcie mojego dziecka...no właścicie dziecka Yany ;-) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg403/scaled.php?server=403&filename=snc00310t.jpg&res=medium[/IMG]
-
[quote name='Kaaasia']Nie ma to jak boksiowa głupawka :lol: Na takie wariactwa można patrzeć godzinami.[/QUOTE] w tym urok bokserów :-) [quote name='Cheese']Oj chyba troche mnie omineło. Zagladam czytam, a tu i łoś i głupawka i na koniec fitness dla dziewczyn. Dużo sie działo. Po takich ćwiczeniach to Melcia będzie jeszcze piękniejsza niż jest, a Yane to samo musisz poinstruować ha,ha (dobrze, że z Ciebie taka zgrabniora to nie będziesz miała problemu aby przejść). Mizanki dla dziewczyn i chłopaka, który przez cały czas obserwuje i pilnuje (widac na filmiku) Pozdrowionka :-)[/QUOTE] a nie pomyslałam, żeby samej sie przez ten tunel przeczołgac... :evil_lol: chyba jednak bym się w nim zaklinowała :evil_lol: [quote name='Kapsel']Wygodna, przecież dama, prawda?[/QUOTE] a damy się nie czołgają :razz: [quote name='unikatowydiament']fajne filmiki:)[/QUOTE] dzięki :p [quote name='drzalka']Haha niezły tunel :p Melcia widzę zafascynowana;p Gdzie to kupiłyście ? ja chciałam gdzieś wyrwać ten krótki z Royal Canina, ale teraz nigdzie takich niema.[/QUOTE] Melcia jest w stanie wiele zrobić za kawałek kurczaka :evil_lol: wrzuciłam jeden kawałek do tunelu a ona potem długo latala w tę i wewtę szukając kolejnych przysmakow :evil_lol: tunel kupiłam na allegro, ale nie spojrzałam na średnicę, niestety takie odpowiednie dla boksera sa dużo droższe... :roll: [quote name='Patisa']Ekstra boksiowe filmiki :) Pozdrawiamy! ;)[/QUOTE] i nawzajem :lol:
-
piękne zdjęcia :-) ale u Was zima !!! u nas ani grama sniegu i zakwitł pierwszy krokus :-)
-
ta suczka piekna, tez mi się najbardziej podoba :-)