Jump to content
Dogomania

Ewa&Duffel

Members
  • Posts

    7780
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewa&Duffel

  1. Jutro bardzo chętnie, postaramy się dotrzeć około 19 :)
  2. a szpicuś dogaduje się z innymi pieskami ? ;)
  3. A Zorka będzie jutro w parku? Bo może byśmy się wybrali ;)
  4. my nie z tych okolic, ale mozemy dojechac :) fajny jest ten park skaryszewski? jeszcze nie bylismy ;)
  5. Dziś na wieczornym spacerze Duffla zaatakował pies. Duffel był na smyczy, bo wyszliśmy tylko na chwilę na siku. Pies-czarny kundelek średniej wielkości-latał luzem, paniusia jakieś 100 metrów dalej. Podbiegł, zaczęli się obwąchiwać, a nagle ni stąd ni zowąd pies się na mojego rzucił. Duffel to taki bohater, że tylko stał i warczał, a tamten go gryzł po szyi. Na szczęście nic mu nie zrobił poważnego, ale jak się od niego oderwał, została mu w pysku spora kępka białego futra.:-(Paniusia wzięła psa, walnęła go smyczą i nawet przepraszam nie powiedziała...A ja byłam w zbyt dużym szoku i nie zareagowałam:-(
  6. coraz nas wiecej :) to może jakiś wspólny spacerek ? ;)
  7. to kiedy powtórka ? ;)
  8. To ostatnie zdjęcie jest świetne, aż trudno mi uwierzyć, że to mój pies sobie tak spokojnie leży obok Zory ;) Czy mogłabym prosić o przesłanie mi fotek na maila? [EMAIL="sosnowska.e@gmail.com"]sosnowska.e@gmail.com[/EMAIL] :)
  9. dziękujemy za miły spacerek i cenne uwagi :) było naprawdę sympatycznie :) Duffel zjadł kolację i padł ;) pewnie śni o Zorze ;)
  10. Ok, w takim razie do zobaczenia :)
  11. możemy się umówić przy piekarni "Szwedka"/myjni samochodowej. zaraz obok jest wejście na łąkę, tylko że o tej porze zazwyczaj jest na niej tłum psów, więc proponuję przejście na tą drugą, która jest bardziej przy Castoramie i CH Targ[I]ówek, [/I]tam zazwyczaj jest spokojnie, nikogo nie ma :)
  12. moze byc jutro, moze byc i pojutrze ;) jutro bede w domu dopiero poznym popoludniem zapewne wiec jesli wam pasuje to moze tak okolo 18:30? no wlasnie ja za parkiem nie przepadam ze wzgledu na te tlumy dzieci, które mój pies nie za bardzo lubi, a na lakach jest raczej pusto, wiec wolalabym na nich...
  13. w zeszlym roku duffel sie kapal w parku i co prawda nic mu nie bylo, ale widzialam ostatnio w jakim ta woda jest stanie i teraz juz mu raczej nie pozwole... na lakach nie ma jakichs wysokich traw, wiec z kleszczami nie ma zbyt duzego problemu, przynajmniej moj nie lapie. chetnie bysmy sie umowili na spacerek :)
  14. ktoś z bródna, ale zbieg okoliczności:crazyeye:myślałam, że z mojego zadupia to nikogo nie ma ;) my najczęściej chodzimy na łąki przy kościele św. Marii Magdaleny i te przy CH Targówek. w parku tez czasem bywamy, ale raczej rzadko. na razie nie za bardzo moze jeszcze plywac, a nie powstrzymam go, by nie wskoczyl do wody:roll: masz az 3 psiaki? a jakie rasy? :) fajnie byloby razem pospacerowac, niekoniecznie chodzi mi o psie harce, duffel moj moglby sie troche przyzwyczaic do obecnosci innych psow, bo on to taki dzikus jest:cool3:
  15. my jestesmy z targowka, ale jakby co to mozemy podjechac;)
  16. nikt juz nie jest chetny w wawie na wspolne spacery? :-(
  17. Niektore zachowania ciezko zlikwidowac. Moj pies, gdy byl bardzo nakrecony np. zabawa czy przyjsciem goscia, skakal na wszystkich i probowal kopulowac z nogami. Nie dawalo rady go tego oduczyc. Po kastracji ani razu jeszcze tego nie probowal, nawet jak byl bardzo nakrecony.
  18. Moj pies mial kastracje 8 dni temu. Narkoze zniosl bez problemow, szybko sie wybudzil, a na drugi dzien zachowywal sie tak jakby w ogole nie bylo tego zabiegu. Musial tylko chodzic przez tydzien w kolnierzu, aby rana spokojnie sie zagoila.
  19. Ale tu postów nowych dużo:-o Rozmawialm dzis z mama na ten temat. Zgadzamy sie wszyscy co do tego ze problem jest powazny i mama sama powiedziala, ze czasami obawia sie, czy pies nie ugryzie. Opowiedzialam jej o p. Boczuli. Uznala, ze moze to byc nasza "ostatnia deska ratunku", bo juz zaczela sie powaznie zastanawiac czy psa nie oddac (tylko ciekawe komu:roll:). Tak wiec w najblizszym czasie skontaktuje sie z p. Boczula. Mam nadzieje, ze bedzie w stanie nam pomoc.
  20. [quote name='an1a']Nie widzą problemu? Czy sprawa finansowa? Chyba nawet w tym temacie pisałam, że jeśli chodzi o takie szkolenie, to finansowo jest ok. Chodziłam ze swoim co 2 tygodnie, wszystko trwało 5 miesięcy.[/quote] Problem widza, ale nie wierza, ze jeszcze jakis szkoleniowiec moze pomoc... No i sprawa finansowa troche tez, ale to akurat ma duzo mniejsze znaczenie.
  21. [quote name='WŁADCZYNI'] Jeżeli chodzi o wesołą łapkę to z tego co kojarzę są to wychowankowie alteri (?), bliższego kontaktu nie miałam. [/quote] takie male sprostowanie-chodzi o Pomocną Łapę, nie Wesołą Łapkę;) [quote name='WŁADCZYNI'] A teraz ciut o pani Boczuli -znam pare psów szkolonych u niej i mogę ją polecić w ciemno. Dobiera metodę do psa, nie zamyka się w jednym pudełeczku, nie ma ołtarzyka z jakąś metodą - ocenia psa i dobiera metodę pod psa i właściciela. [/quote] coraz bardziej sie przekonuje... ale rodzice nie:-(
  22. dziwne rzeczy z kocem, czyli probuje z nim kopulowac? jak najbardziej kastracja pomoze.
  23. [quote name='diabelkowa']a czy nie rozpieszczaliscie za bardzo go jak byl maly? moze za malo bylo konsekwencji i pies mysli ze jest na najwyzszej pozycji w stadzie.[/quote] trudno powiedziec...owszem, poswiecalismy mu sporo czasu, ale byl czas i na beztroskie zabawy i spacery, ale takze na szkolenie i wymagania...
  24. tego sposobu ze scierka nigdy nie stosowalismy, osobiscie uwazam go za glupi. odnośnie p. Boczuli, jeszcze zobaczymy, dzis juz troche przygotowalam grunt, opowiadajac mamie pare rzeczy, ale do pelnego przekonania jeszcze daleko... szkoda, ze nie wiedzialam o tym wczesniej i od razu sie nie zdecydowalam z nia spotkac, no ale ta pomocna lapa robila takie dobre wrazenie i wszedzie sie spotykalam z opinia, ze psa z agresja trzeba pozytywnie szkolic... wiec u mamy mam troche przerabane, bo wczesniej naopowiadalam jej o tym , jaki to cudowny pozytywny szkoleniowiec, wylozyla sporo kasy, a efektow nic:-(
  25. [quote name='Greven']A czy ten nowy lekarz zrobił ogólny przegląd psa? Krew, RTG, uszy, oczy itd.? [/quote] wszystkiego nie mial badanego, ale zostal dosc gruntownie obejrzany i pare rzeczy zostalo zalatwionych. [quote name='Greven'] Kto miałby wg hodowcy uderzyć psa ścierką - ten, na kogo akurat zawarczy, domownik który jest świadkiem warczenia, czy osoba wobec której pies czuje respekt, czyli Ty? [/quote] osoba na ktora warczy [quote name='Greven']A czym lubi się bawić? W jaki sposób wyglądają wasze zabawy? Czy Ty bawisz się z nim inaczej, niż Twój brat, lub reszta domowników?[/quote] on w zasadzie nie potrafi sie z kims bawic. poszarpie sie czasem sznurem czy kijem, pobiegnie za kijkiem, ale go nie przyniesie, lubi konga i maskotki. ja sie z nim nie bawie zabawkami, nikt tego nie robi. [quote name='Greven'] Dziwnie brzmi, że pies jest rozdrażniony po zabawie. To naprawdę może wskazywać na odczuwanie przez niego bólu wywołanego wysiłkiem. [/quote] nie tylko po zabawie co po pewnym wysilku, gdy jest zmeczony i chce odpoczac a ktos mu przeszkadza to jeszcze gorzej reaguje [CENTER][CENTER][FONT=Wingdings] [/FONT][URL="http://www.astro.trojmiasto.strona.pl/"][I][FONT=&quot][/FONT][/I][/URL][I][FONT=&quot][/FONT][/I][/CENTER][/CENTER] [quote name='Greven'] Ciekawe, czy ta trenerka rzuciłaby puszkę z monetami w pobliże psa, który warczy na [B]jej[/B] dziecko... Ja nie odważyłabym się zrobić czegoś takiego, ponieważ spięty, warczący pies ostrzega o swoich "złych" zamiarach, a tu nagle TRACH! paskudny odgłos, coś w pobliżu wali o podłogę, zagrożenie, instynktowna reakcja - skok z zębami na obiekt, który znajduje się obok, na który przed sekundą warczał [U]ostrzegając[/U]! Twój pies na szczęście tylko uciekał - a mógł zaatakować!!!![/quote] Może i to był zły sposób. Ale wtedy bylismy naprawde zalamani cala sytuacja i wierzylismy ze trenerka (polecona przez wlascicielke ojca Duffla) nam pomoze.
×
×
  • Create New...