-
Posts
4589 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Saphira
-
Diana- szalone serce odnalazło szczęście w Niemczech!
Saphira replied to żaba88's topic in Już w nowym domu
I śniadanko !:sabber: -
Sunia w typie molosa - teraz koczuje na stałe w dt!
Saphira replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Szukamy domku ! -
Prawdziwa psia dama - Lejdi, jak na damę przystało we wspaniałym DS!
Saphira replied to żaba88's topic in Już w nowym domu
[quote name='Margo05']Allegro Lejdi [URL="http://www.allegro.pl/item478659121_slodka_poziomka_znaleziona_w_lesie.html"]http://www.allegro.pl/item478659121_sliczna_lejdi_mix_collie_wciaz_czeka.html[/URL] Przepraszam, że takie, ale nie mam wszystkich narzędzi. TŻ przy reinstalacji wykasował mi wszystkie programy graficzne, więc trochę to utrudnia sprawę. Nawet worda nie ma :placz:[/quote] A wlałaś mu ?:mad: Inaczej incydent będzie sie powtarzał :shake: Faceta trza trzymać krótko :evil_lol: -
Superowo !
-
Ostróda- Sparaliżowany Bursztyn po wypadku - Ma dom. Za TM.
Saphira replied to ylonne's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciszę się, że jest jakaś szansa dla Bursztynka. Pięknie dziekuje za zainteresowanie :B-fly: Musimy poczekac na odpowiedź Agnieszki ! :cool3: -
[quote name='aganela']Kurcze..mają te psaki jakieś ogłoszenia?????Napewno by im to pomogło...[/quote] Pewnie by i pomogło, ale ja czytam różne wątki i wszędzie adopcje stanęły :-( Chyba się zapchało :-( Były Krzyczki i kężel - masa pasiaków. Ktos je wziął, a kolejnych domków nie widać. Na wątku kieleckim Betel robi przepiękne plakaty psiakom a wolontariusze rozwieszaja gdzie mozna. Ostatnio pojechała do W=wy suczka bo jacyś Panstwo weszli do cukierni gdzie wisiał jej plakacik i zdzwonili. :loveu: Z wątków na dogo niewiele już psiaków idzie do domków :-(
-
Myślę, że wszyscy wiecie, że Pani Roma jest chora i czeka ją poważna operacja. Jeszcze ten przykry incydent z Poziomką i to w wykonaniu osoby, która rzekomo miała nieść pomóc. Życie nie szczędzi przykrości Pani Romie nawet w tych złotych latach, które powinny być spokojne i szczęśliwe, a są pełne niepewności czy jutro będzie co jeść, czym palić , za co kupić leki. Naprawdę potrzebna była jej w tym stanie ta cała afera! Za co ta pełna miłości i oddania kobieta musi znosić knowania złego czlowieka. Nie dość się wycierpiała? Trzeba było wciągać ją w prywatną wojenkę wywołaną chorymi ambicjami , złymi emocjami i prywatą pseudowolontariuszki ? Tak dużo osiągnęliśmy na tym wątku i pozwolimy to zniszczyć jednej osobie ?
-
[quote name='Neczka']A może ktoś [U]normalny[/U] porozmawiałby jeszcze z p. Romą co do ten adopcji do Niemiec ? Może by się jeszcze udało...:shake:[/quote] Neczka ! Pani Roma jest poważnie chora ! Czeka ją operacja ! Tylko osoba bez sumienia mogła do niej w tej sytuacji zadzwonić i robić wodę z mózgu. Myślę, że nie należy jej w tej sytuacji niepokoić i stresować nawet Poziomką. Ona musi żyć dla pozostałych psów , ktorym jest bardzo potrzebna.
-
Myślę, że to przykre nieporozumienie da się wyjaśnić. Reksio, AniaB i Pajunia doskonale rozumieją sytuację i wydobędą Poziomkę z Orzechowców. :loveu: Nie można się poddawać nawet siłom piekielnym :loveu:
-
Ostróda- Sparaliżowany Bursztyn po wypadku - Ma dom. Za TM.
Saphira replied to ylonne's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='bajk21']Mogę spróbować Wam pomóc,nie mam dużych możliwości bo mieszkanie nie jest duże,ale może dałoby się to jakoś zrobić ale na kasę na leczenie,rechabilitację i dojazdy mnie nie stać.J.Boczkowska[/quote] Margo ! A to nie Pani Jola sie odzywa ? Bo myślę, że to ona napisała ? :roll: -
Sunia w typie molosa - teraz koczuje na stałe w dt!
Saphira replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Wszędzie adopcje stanęły :shake: Na każdym wątku bieda :shake: Nie wiadomo już gdzie i komu pomagać ! To koszmar ! :shake: -
Ostróda- Sparaliżowany Bursztyn po wypadku - Ma dom. Za TM.
Saphira replied to ylonne's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Obiecujemy ! -
Gratuluję zmarnowanej szansy dla Poziomki i niepokojenia ciężko chorej kobiety tuż przed poważną operacją. :shake: Czy ty masz serce czy kamień ?
-
bernardyn i bernardynica z łodzi z Kosodrzewiny szukaja domu
Saphira replied to ANETTTA's topic in Już w nowym domu
A czy one mają inne ogłoszenia ? Na dogo wszędzie adopcje stanęły ! :shake: -
Ostróda- Sparaliżowany Bursztyn po wypadku - Ma dom. Za TM.
Saphira replied to ylonne's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zadzwonię do Margo i zapytam, ale z tego co mówiła to większość psów wymaga stałej opieki weterynaryjnej. Z różnych powodów. To świeży wątek na dogo,ale osoba czyli Pani Jola podobno sprawdzona od lat. -
Ostróda- Sparaliżowany Bursztyn po wypadku - Ma dom. Za TM.
Saphira replied to ylonne's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Panka ! Mnie to sie wydaje, że tu zdecyduje rehabilitacja + nivalin+ b complex. Systematycznie i tak dlugo jak trzeba. Zobacz jakie są rezultaty u Lucy i Mikosia a też do końca nikt nie wiedział czy się uda. -
Ostróda- Sparaliżowany Bursztyn po wypadku - Ma dom. Za TM.
Saphira replied to ylonne's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie zapytałam koleżankę , która poruszyła problem Pani Joli na forum. Link jest w moim banerku, ale podaję : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/pani-jola-jej-potrzebujace-specjalnej-troski-psy-prosza-o-pomoc-123492/index7.html#post11204182[/URL] -
Margo jest problem, ale nie wiem czy można z tym dzwonić do Pani Joli. Problem jest tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/ostroda-pilnie-potrzebny-dt-pieniadze-sparalizowany-bursztyn-po-wypadku-pomocy-118623/index34.html#post11204016[/URL] Zastanawiam się czy gdyby AFN zobowiązało sie do pokrycia kosztów leczenia i utrzymania Bursztyna Pani Jola mogłaby się nim zająć. Dla mnie cała dotychczasowa terapia weźmie w łeb jeżeli nie zajmie się nim właściwa osoba. Ja pomogę z tą zamrażarką bo widzę, że nie ma chętnych. Podaj mi adres Pani Joli na pw.
-
Ostróda- Sparaliżowany Bursztyn po wypadku - Ma dom. Za TM.
Saphira replied to ylonne's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zapytam na wątku Pani Joli z Radzymina. Wiem, że ona ma przytulisko z niepełnosprawnymi psami. Problem w tym, że tam jest cieńko finansowo. Ale co szkodzi zapytać.... -
Wera, zjawiskowy mix ONka i retrievera- Znowu szuka domu !!!
Saphira replied to paros's topic in Już w nowym domu
Ja nic nie mogę zrobić. Adresu nie mam , telefonu nikt nie odbiera. Wypada chociaż napisać co i jak. Dzisiaj dostęp do netu jest wszędzie , choćby w kafejce. To brak odpowiedzialności i tyle. -
Wera, zjawiskowy mix ONka i retrievera- Znowu szuka domu !!!
Saphira replied to paros's topic in Już w nowym domu
Ode mnie też nie odbiera a jutro mam gości w południe i nie mam jak sprawdzić czy nie ma jej już w schronisku ! Coś nie wierzę w te choroby ! Przeważnie to wymówka bo się znudziły spacery z pieskiem i tyle. -
Wera, zjawiskowy mix ONka i retrievera- Znowu szuka domu !!!
Saphira replied to paros's topic in Już w nowym domu
Jeżeli masz życzenie żeby tam podjechać to w tej chwili mogę, ale nie znam adresu. Schron dzis chyba jest otwarty do 16 a jutro do 13. Ale jak ją oddali do schronu to w toruniu najpierw robią sterylkę a potem wydają. O ile pamiętam trwa to miesiąc więc psa trzeba zamowić. -
Prawdziwa psia dama - Lejdi, jak na damę przystało we wspaniałym DS!
Saphira replied to żaba88's topic in Już w nowym domu
Obawiam sie , że to niestety trzeba będzie sprawdzić empirycznie. Z reguły jak wprowadzam nowe psy do mojego stada to nie są agresywne. Raczej sie podporzadkowują zwłaszcza sunie. Obawiam się zawsze reakcji przywódcy stada, ktory jest słusznej postury Bernardynem. Pozwala mi adoptować szczeniaki i suki. Natomiast każdy dorosły pies został przetrzepany i w żaden sposób nie dało sie go zaadoptować. Myślę, że w przypadku Lejdi nie byłoby problemu, ale oczywiście trzeba zapytać Żabę bo to on zajmuje się Lejdi. -
Wera, zjawiskowy mix ONka i retrievera- Znowu szuka domu !!!
Saphira replied to paros's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję ,że wszystko dobrze się skończy. :lol: Choc prawdę mówiąc nadal nie rozumiem dlaczego pierwsi właściciele Werki tak mało zrobili aby znaleźć jej dom. W zasadzie ani nie zrobili ogłoszeń, ani nie angażują się teraz w transport. Czy oni naprawdę oddają tego psa z konieczności , czy może im się znudził ? Nie wyobrażam sobie sytuacji życiowej gdy jestem zmuszona oddać psa w tzw. dobre ręce, abym osobiście tego nie nadzorowała i nie dowiozła psinki. Nie podoba mi się to od samego początku :shake: