Jump to content
Dogomania

jola_li

Members
  • Posts

    8388
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola_li

  1. Ja myślę, że u Nutusi nie będzie problemu, bo w końcu to też Swoi i to bardzo dobrze się kojarzący :). Ona chyba się boi jakiegoś niewiadomego złego, bo pamięta że nie wszędzie jest dobrze...
  2. Biedna Hopusia.... Bardzo prawdopodobne, że bała się, że ją oddacie... Przypomniała mi się taka historyjka z innego wątku: "Postanowiliśmy kupić huśtawkę. Zabraliśmy psa i zaczęliśmy szukać, nigdzie nie było takiej jak chcieliśmy i w końcu udaliśmy się do Praktikera w Al. Krakowską. W miarę upływu czasu poszukiwań Lump stawał się coraz bardziej osowiały, aż w końcu zwinął się w kłębek i nie reagował na wołanie. Było ciepło, więc stwierdziliśmy że może pies się zmęczył i śpi. (BTW - musieliśmy go zabrać, bo w domu zostali robotnicy, parkowaliśmy w podziemnych parkingach, miał uchylone okna, a wodę miał cały czas w misce w samochodzie). Kupiliśmy w Praktikerze huśtawkę i ruszyliśmy w drogę powrotną, wtedy pies się zerwał, zaczął nas lizać, podskakiwać, skowyczeć. Dopiero to uświadomiło nam, że ten Praktiker jest kilkaset metrów od ostatniego skrętu w kierunku schroniska, z którego go wzięliśmy... :splat: Psi GPS działał poprawnie i prowadził do smutnych wniosków - [I]"Chyba mnie oddają z powrotem [/I]...:-(" Gdy zaczęliśmy wracać, jego radość nie znała granic ... Niechcący naraziliśmy go na niezły stres ... sorry Lump!" ([URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/108265-Lumpowe-historyjki-(i-Mafijne)[/URL])
  3. [quote name='Nutusia']A do nas jutro zawita zupełnie wyjątkowy tymczasowicz (?), w dodatku rekonwalescent (przy czym nie wiadomo czy w ogóle kiedykolwiek odzyska sprawność...). Tremę mamy jak stąd do Krakowa (co najmniej...), bo choć dobrych chęci nam nie brakuje, nie mamy pewności, czy podołamy... Ma szansę się spełnić jedno z trzech zwierzęcych marzeń mojego Małża, więc będziemy się bardzo starać ;) Mamy nadzieję, że nasze dotychczasowe zwierza nie dadzą plamy i wesprą swojego Pańcia :cool3: Na razie nic więcej nie napiszę, żeby nie zapeszyć, ale kciuki za powodzenie akcji z pewnością się przydadzą :loveu:[/QUOTE] Nutusiu, mój podziw dla Ciebie przekroczył wszelkie granice... Trzymam kciuki za całych sił!
  4. Zapłaciłam za kolejny Filonkowy miesiąc. (informacja dla Ostatniejszansy - poprzednio (maj) wpłaciłam na stare konto, Mari wpłaciła na nowe (czerwiec) i ja teraz też) Żeby było optymistyczniej w Filonkowej kasie wpłaciłam 20 zł :).
  5. jola_li

    Metamorfozy

    Oby ten wątek pęczniał w nieskończoność!
  6. [quote name='Mazowszanka2']Z tego widać, że łatwiej o pieniądze niż dom tymczasowy czy stały.[/QUOTE] Z tymi pieniędzmi też tak łatwo nie jest ;). Akurat trafiły tu Osoby, które mogły i chciały pomóc. Ale jak wiemy, żeby taka pomoc była możliwa, wielu ludzi ciułało grosz do grosza. I chwała Im - i Wam - za to.
  7. Trzymam kciuki za jutrzejszy zabieg! I za dom, który oby jak najszybciej się znalazł... Czy sunia ma jakieś imię?
  8. [quote name='Nutusia']Fakt - Sławek wyjścia nie ma :) Zresztą był czas przywyknąć - wczoraj nam stuknęło 28 lat wspólnego psiolubstwa ;)[/QUOTE] No to życzę kolejnych 28 - dobrych i bardzo szczęśliwych :)!
  9. Dziękuję Wszystkim za odzew, zainteresowanie i pomoc! Też jestem ciekawa co z psinką...
  10. Wreszcie udało mi się odwiedzić Filonka :)! Wróciłam ugotowana na twardo, ale zadowolona, bo psinek zrobił ogromne postępy. Po pierwsze - nie szczeka już na ludzi, po drugie jakoś odnalazł się w grupie. Byłam świadkiem takiej sceny jak do klatki (otwartej), w której Filuś sobie leżał wpakował się drugi piesek i --- nic :)! No nie, tak idealnie to nie jest, bo jak Filonek jest przy p. Marcie, to inne psy nie są dobrze widziane w pobliżu ;). Dzisiaj bardzo już najedzonemu Filonkowi rzuciłam smakołyka, na którego już nie miał ochoty, ale bronił go zawzięcie, żeby mu nikt nie zabrał i warczał na każdego, kto się zbliżał (a w końcu nusiałam mu zabrać kość niezgody ;)). Może jakiś ogrodnik na Pana by się nadał ;)?
  11. [quote name='ostr'][SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Calibri]DDostała leki rozkurczowe, antybiotyk i udałosię, było dużo siusiu...w mieszkaniu :)[/FONT][/COLOR][/SIZE][/QUOTE] No to wspaniale, że się obyło bez cewnikowania! Teraz tylko trzeba ją wychwalać pod niebiosa po każdym siusianiu (a nawet dawać smakowite prezenciki ;)) i będzie dobrze.
  12. Podałam Wam w prywatnej wiadomości numer telefonu. Jeżeli możecie zadzwońcie :). A jeżeli chodzi o sterylizację, to według mnie jak najbardziej tak. Ciąża u suczki trwa 2 miesiące, więc 3-4 tygodnie przed porodem to nie jest ostatnia chwila.
  13. Przepraszam, wybaczcie... dostałam zaproszenie na wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245717-Znaleziona-przy-drodze-suczka-Deklarujemy-pomoc-w-opiece[/url] od ludzi początkujących na dogomanii. Zapraszam również z prośbą o rady i sugestie :).
  14. Przepraszam, wybaczcie... dostałam zaproszenie na wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245717-Znaleziona-przy-drodze-suczka-Deklarujemy-pomoc-w-opiece[/URL] od ludzi początkujących na dogomanii. Zapraszam również z prośbą o rady i sugestie :).
  15. Przepraszam, wybaczcie... dostałam zaproszenie na wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245717-Znaleziona-przy-drodze-suczka-Deklarujemy-pomoc-w-opiece[/URL] od ludzi początkujących na dogomanii. Zapraszam również z prośbą o rady i sugestie :).
  16. Dostałam zaproszenie na wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245717-Znaleziona-przy-drodze-suczka-Deklarujemy-pomoc-w-opiece[/URL] od ludzi początkujących na dogomanii. Zapraszam również z prośbą o rady, sugestie i obecność :).
  17. Dzień dobry, przede wszystkim pogratuluję Wam człowieczeństwa - wbrew pozorom nie tak częsta to cecha - i wstawię zdjęcia cudnej psinki :): [IMG]http://imageshack.us/a/img844/5452/3jkq.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img59/2686/jk5a.jpg[/IMG] Przede wszystkim w jakim mieście jest teraz sunia? Jeżeli jest w ciąży, to najważniejsza jest szybka sterylizacja aborcyjna - smutne, ale konieczne. W polskich schroniskach jest około 100 tys. psów czekających na dom. Rozmnażanie jest większym złem niż niedopuszczanie, by pojawiły się nowe bidy :(... O ile wiem na dogomanii można uzyskać zwrot 1/2 kosztów zabiegu. Spróbuję zaprosić parę Mądrych i Życzliwych Osób. Może wspólnie coś wymyślimy.
  18. Nutusiu, trzeba przyznać, że dobraliście się w korcu maku ze Sławkiem :). Z Niego też wielki psiolub :). (Zresztą po prawdzie nie ma wyjścia ;)).
  19. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Do dziewczyn od mikropsów napisała jakaś laska co nie ma telefonu;) podejrzewam, że ta sama...[/QUOTE] Mariola ;)? A swoją drogą - ale czasy, żeby kogoś identyfikować po braku telefonu ;). Pamiętam jak czekało się 10 lat na podłączenie linii ;)... [QUOTE]Mańka wyczesałam, bardzo to lubi, aż się na plecy wykłada. Tylko nie chce się dać złapać - zabawa w berka najpierw;) Dobrze, że to łakomczuch i łatwo go przekupić.[/QUOTE] Niech biega sobie jak najwięcej :)! Tyle jego radości ile biegania...
  20. [quote name='ostatniaszansa']jedziemy jutro, w sobotę i w niedzielę, Filonek średnio przyjazny do kolegów i koleżanek ...Ewa[/QUOTE] Szykuję się na niedzielę - oby tylko upał nie był zbyt wielki, bo to się może kiepsko skończyć. Oj, Filonek, Filonek, i co tu z tobą począć ;)?... Wiem, wiem, dom znaleźć i tyle :)!
  21. [quote name='Ellig']Rzeczywiscie sporo domow, ale blisko jest duzy teren zielony pomiedzy ul.Szewską a Aleją Solidarności.[/QUOTE] A miały być parki, łąka i las w odległości 1 km. Tak czy inaczej, nie podała ani nazwiska ani dokładnego adresu, ani nie zaproponowała terminu wizyty p/a. Nie żebym się martwiła z tego powodu ;).
  22. Zawsze strasznie mnie niepokoi jak psy próbują załapać osy czy pszczoły, bo sama jestem uczulona na ich jad i użądlenia kończą się jazdą do lekarza i zastrzykami. Najgorsze w przypadku psa byłoby użądlenie w gardło - opuchlizna mogłaby prowadzić do uduszenia. Na szczęście nie wszystkie psy (i ludzie) mają takie reakcje alergiczne, ale trzeba być na nie przygotowanym. Na marginesie - jeśli zostało żądło, to była pszczoła. Osy nie zostawiają żądła (które jest u nich proste) i mogą żądlić wielokrotnie. Pszczoła zostawia żądło (haczykowate) ze zbiorniczkiem jadu (dlatego trzeba uważać wyciągając by go nie ścisnąć i nie wtłoczyć więcej jadu) i częścią swoich organów wewnętrznych - dlatego zaraz potem umiera.
  23. [quote name='figa33']ale szczuplutka :lol:[/QUOTE] Chyba dopiero na drodze do szczupłości ;). Jakie to szczęście, że mogła wrócić do Nutusi i niemal bezstresowo przeszła rozstanie z Rodziną...
  24. Wczoraj zaprosiłam 120 osób do głosowania. Niestety, nie ma to przełożenia na wynik :(... Obawiam się, że brak koalicji z Miau sprawi, że w tym roku tylko kocie fundacje będą wygrywać. Najwyraźniej miłośnicy kotów bardziej potrafią się zmobilizować... Smutne.
×
×
  • Create New...