-
Posts
8388 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jola_li
-
Wiecie co? Wchodziłam tutaj i wiedziałam, że spotkam Gusię i Marleja. Nawet jeśli Ich nie zobaczę. A teraz zrobiło się pusto :shake:. Nikt (poza Gusią oczywiście ;-)) nie pięknieje z dnia na dzień, nikt (poza Gusią ;-)) nie mądrzeje z dnia na dzień i nikt (nawet Gusia!) nie macha ogonkiem... Jeśli mnie jest tak brak tego Psiaka, to co musi czuć Gusia?... LUDZIE!!!!!! Oddajcie Marleja ;-) ;-) ;-)!!!!!!!!!
-
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
jola_li replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Wielkie dzięki!!!! Prześlę informacje do zainteresowanego. -
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
jola_li replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, pytano mnie o kudłacza w typie polskiego owczarka nizinnego, czy może wiecie o takim piesku? -
Czy wiecie może o jakimś piesku typie PONa do adopcji?
-
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
jola_li replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy wiecie może o jakimś piesku typie PONa do adopcji? -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
jola_li replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
BARDZO PILNE :-)!!! Czy macie może kudłacza w typie PONa? Albo może znacie wątek takiego pieska? -
Rufi wygrał swoje życie-znalazł swój własny, właściwy dom
jola_li replied to Kasia77's topic in Już w nowym domu
[quote name='danka1234']jola-li,mozesz wystawiac swoje allegro dla Rufiego tak jak proponowałas ,bo moje juz sie zakonczyło.[/QUOTE] Oczywiście - podaj mi adres do tego zakończonego to zobaczę, jakie są w nim informacje i skopiuję zdjęcia. -
Wielkie ukłony dla Państwa!!!!!! Tacy Ludzie, którzy świadomie podejmują się opieki nad trudnym psem i są w tym konsekwentni, to wielka rzadkość!!! A jak do tego doda się fakt, że właśnie Oni trafili na ogłoszenie właśnie Marleja to określenie CUD wcale nie wydaje się przesadzone! CUDZIE ---- TRWAJ :-)!!!!!
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
jola_li replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anna_33'][SIZE=3][B][SIZE=4]Zarzad Ostatniej Szansy ma zaszczyt zaprosic wszystkich, ktorym bliski jest los zwierzat na Wystawe [/SIZE][/B][/SIZE] [/QUOTE] Byłam, widziałam i - WSZYSTKIM POLECAM!!! Weźcie dużo chusteczek i dużo pieniędzy, bo zdjęcia piękne :-)!!! -
[LEFT][SIZE=4][COLOR=#0040bf][SIZE=2][COLOR=#000000]Przekopiowuję z wątku Psów z Ostatniej Szansy, bo poczułam się zaproszona, poszłam, zobaczyłam, zachwyciłam się (na smutno), kupiłam fotografie, czego i Wam życzę ;-):[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/LEFT] [CENTER][B][SIZE=4][COLOR=#0040bf]Zarzad Ostatniej Szansy ma zaszczyt zaprosic wszystkich, ktorym bliski jest los zwierzat na Wystawe [/COLOR][/SIZE][/B][/CENTER] [CENTER][B][B][COLOR=#bf0080][SIZE=6]"Daj im szansę, daj im dom"[/SIZE][/COLOR][/B][/B][/CENTER] [CENTER][B][B][COLOR=#bf0080][SIZE=6][IMG]http://img532.imageshack.us/img532/9508/plakatwystawa211xx.jpg[/IMG] [/SIZE][/COLOR][/B][/B][/CENTER] [CENTER][B]ktora odbedzie sie w najblizszy weekend w Centrum Edukacji Kulturalnej [/B] [B]w Warszawie ul. Jezuicka 4.[/B][/CENTER] [CENTER][B]sobota ( 05.06.) godz. 10.00-17.00; niedziela (06.06.) godz. 10.00-16.00.[/B][/CENTER] [CENTER][B]W trakcie trwania wystawy mozna bedzie kupic fotografie - duze i male, zdjecia cegielki i zostawic karme dla naszych podopiecznych w przytulisku w Boguszycach Malych.[/B][/CENTER]
-
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
jola_li replied to ata's topic in Już w nowym domu
[B]Cieszę się bardzo, że Samsung/Samson odżywa :-)!!![/B] Żałuję straconego czasu - natychmiastowy kontakt z behawiorystą zapewne pomógłby mu (i Lenie) szybciej. Nadal uważam, że warto się z kimś takim skontaktować - weterynarz ma zapewne dużą wiedzę, ale z innej nieco dziedziny. W niedzielę wraca Gusia, która ma kontakt ze świetnym sprawdzonym terapeutą (już wcześniej tu o nim wspominałam). Jestem gotowa zapłacić za konsultacje (z racji odległości - on jest z Warszawy - telefoniczne), oczywiście jeżeli Lena chciałaby z nim porozmawiać, a on się zgodził doradzić na odległość. Poproszę o decyzję, żebym wiedziała, czy mam w ogóle podejmować temat i trzymam kciuki za dalsze postępy Samsona. Leno, ciekawa jestem czy próbowałaś otworzyć kojec, żeby mógł się pobawić z bokserką-kumpelką, czy uważasz, że to jeszcze za wcześnie? Serce rośnie - to nie mały kroczek, ale skok do normalności, choć droga przed nim jeszcze bardzo daleka... Trzymajcie się Oboje :-)!!!!!!!!!!! -
[quote name='Anja2201']Jest tak , Bojusek nigdy nie będzie super ufnym psem , uwielbia bawić się piłeczką , bardzo się cieszy na widok człowieka , bez skrępowania chodzi przy obcych , ale nie da się pogłaskać .Mnie nie boi się kompletnie , jak gdzieś wyjeżdżamy to Bojus musi być zamknięty , czasem pięknie idzie na Komendę "do siebie" , a czasem musimy się ganiać i to jest super zabawa , szczególnie wtedy kiedy mi się śpieszy i mogę się drzeć na całe gardło a Bojus i tak patrzy się na mnie macha ogonem i pokazuje " fajna zabawa , bawmy się dalej w ganianego" :D[/QUOTE] Wystarczy, żeby zaufał SWOIM :-)!!! Cieszę się przeogromnie, że potrafi być taki rozrywkowy :-)!!!
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
jola_li replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Misio to jeszcze nie jest w najgorszej sytuacji, Amigo, Bianka i Maja z mojego podpisu mają okropne minusy, bazarek się nie sprzedaje za bardzo, masakra :([/QUOTE] To ja Ci wpłacę 40 zł, a Ty zadecydujesz na kogo najlepiej je przeznaczyć ;-). -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
jola_li replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
To ja dołożę 40 zł na kastrację Misia - poproszę o numer konta. I myślę, że warto by - może literkowo - pozapraszać na wątek. Jutro wezmę się za to. Jakby ktoś chciał gotowy zestaw (tekst do wysyłania + nicki) to chętnie dostarczę - im więcej osób, tym lepiej, bo trzeba sporo wysłać, by był efekt ;-). -
No wreszcie - przesiadłam się na Firefoxa i mogę coś napisać - IE zbiesił się i mi nie pozwalał. Po powrocie dopadłam Marlejowego wątku z drżeniem wszystkiego, co się da ;-). Tyle dni żyłam w nieświadomości, co się dzieje... Przeczytałam i zrobiłam: ufff.... - jeszcze nie za wielkie i nie ostateczne, ale wyrażające aprobatę dla losu, który wreszcie postanowił stawiać na drodze Marleja Wspaniałych Ludzi :-)!!! Kciuki dalej trzymam, niepokój jeszcze nie odpuścił i pewnie długo nie odpuści, ale każdy dzień bez złych wieści jest dobrym dniem. (Mam tylko nadzieję, że brak złych wieści nie wynika z braku możliwości zamieszczania postów również przez Gusię)... Wielkie pokłony dla Państwa, którzy wybrali trudną - a przez to najcenniejszą - miłość...
-
No więc tak - boję się jak cholera.... Na dodatek dzisiaj wyjeżdżam i nie będę wiedziała, co się dzieje (laptopa brak). Wymyśliłam, że może by jakie konsultacje z Piotrem-behawiorystą się przydały?... Poradziłyby np. czy jeśli zapadnie decyzja o przeprowadzce Marleja, to odcięcie pępowiny ma być radykalne, czy może warto by na początku Gusia codziennie przyjeżdżała na spacery, a potem co dwa dni, a potem w zależności od sytuacji?.... Kurczę, normalnie głupi ja człowiek, spanikowany :-(.