Jump to content
Dogomania

KasiaO

Members
  • Posts

    680
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KasiaO

  1. Dzięki Magda za wklejenie fotek, przesłałaby ich więcej ale pewnie pocztę bym Ci zawaliła...( dlatego tylko 3 szt:)) U Boba praktycznie z dnia na dzień coraz lepiej ;) Od momentu pierwszego spacerku Bob nijako się "otwiera" na ludzi ;) Oczywiście bardzo pomalutku ale ja zauwazam te zmiany np. już nie robi sii gdy zakładam mu szelki ( a na początku to i koopa była..:roll:) , ba teraz jak go wołam na spacerek to sam do mnie przychodzi i grzecznie czeka aż załąze ten skomplikowany sprzęt zawany szelkami ( a przyznam, że czasami musi się wykazać cierpliwością bo założenie ich nie jest takie proste..:oops:) - ta zmiana widoczna jest od jakiś 3-4 dni a dziś jak wróciłam do domu Bob przybiegł mnie przywitać!! A i poza tym z Boba to wspaniały stróż!! Jak tylko ktoś przechodzi koło naszej bramy Bob dzielnie opszczekuje intruza, nie pozostawiając żadnych wątpliwości, że on tu teraz broni terenu ;) - mnie to strasznie śmieszy bo ludzie przechodzą na drugą stronę drogi niezdając sobie sprawy, że wystarczyłoby gdyby coś do niego powiedzieli, wyciągneli rękę a spierniczałby szybciutko do swojej budy:evil_lol: pozdrawiamy
  2. Colli została zabrana ze schronu ( bo to suczka) w ubiegłą niedzielę. Jest teraz w bezpiecznym miejscu i czeka na transport do nowego domku :)
  3. Ritucha jeśli chodzi o weta to mówimy chyba o dwóch różnych osobach.. Podobno niedawno zmienił się wet w schronie....( wiem to od wolontariusza z Wrzesni..)
  4. To ja byłam wtedy w schronie gdy wet szczepił psy.. Widziałam na własne oczy jak pracownik wchodził do boksu przypinał psu smycz poczym podnosił go tak wysoko aż pies tracił grunt pod nogami. Wtedy przyciskał go do kraty tak aby wet mógł zrobić zastrzyk... Co do akcji z aparatem, rzeczywiscie miałysmy zgodę na robienie zdjęć ale kiedy wet zobaczył że fotografuje psy strasznie się wkurzył i kazał mi pokazać zdjęcia. Oczywiście odmówiłam :) Wtedy mega wściekły zaczął straszyć policją.. Widząc że się nie przestarszę zadzwonił po straż :) Widać pan doktor ma dobre "stosunki" ze straża bo chłopaki przyjechały po kilk minutach... Wylegitymowali Magdę ( jako członka TOZu) ja odmówiłam okazania dokumentów. Panowie na moje pytanie dlaczego nie mogę robić zdjęć?, czy w schronie jest cos do ukrycia ? odpowiedzieli, że nie mogę robić fotek bo w penwnie na ich podstawie wybiore sobie psa i w nocy przyjde go ukraść...:crazyeye: Jeśli chodzi o szczeniaki to powiem tylko tyle, że nie mają szans na przeżycie. W ogólnych boksach, z dużymi psami, które je tratują już nie wspomnę o jedzeniu ( one nie mają szans dopchać się do miski). Mam nadzieje, że w końcu uda się zrobic porządek w tym schronie.... W grupie siła :) Nie możemy teraz odpuścić!
×
×
  • Create New...