Dzięki Magda za wklejenie fotek, przesłałaby ich więcej ale pewnie pocztę bym Ci zawaliła...( dlatego tylko 3 szt:))
U Boba praktycznie z dnia na dzień coraz lepiej ;) Od momentu pierwszego spacerku Bob nijako się "otwiera" na ludzi ;) Oczywiście bardzo pomalutku ale ja zauwazam te zmiany np. już nie robi sii gdy zakładam mu szelki ( a na początku to i koopa była..:roll:) , ba teraz jak go wołam na spacerek to sam do mnie przychodzi i grzecznie czeka aż załąze ten skomplikowany sprzęt zawany szelkami ( a przyznam, że czasami musi się wykazać cierpliwością bo założenie ich nie jest takie proste..:oops:) - ta zmiana widoczna jest od jakiś 3-4 dni a dziś jak wróciłam do domu Bob przybiegł mnie przywitać!! A i poza tym z Boba to wspaniały stróż!! Jak tylko ktoś przechodzi koło naszej bramy Bob dzielnie opszczekuje intruza, nie pozostawiając żadnych wątpliwości, że on tu teraz broni terenu ;) - mnie to strasznie śmieszy bo ludzie przechodzą na drugą stronę drogi niezdając sobie sprawy, że wystarczyłoby gdyby coś do niego powiedzieli, wyciągneli rękę a spierniczałby szybciutko do swojej budy:evil_lol:
pozdrawiamy