Jump to content
Dogomania

BUDRYSEK

Members
  • Posts

    21442
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BUDRYSEK

  1. ciotki nigdzie nie napisalam, ze bedzie miesiac w hotelu ;) jutro diagnostyka u specjalisty
  2. [h=5]Wg wstępnych obliczeń kierowcy na transport będzie potrzebne ok 700zł + opłata za autostradę. Czy ktoś z Państwa zechce zasilić skarpetę transportową? A może któraś z osób deklarujących wpłaty? Jutro ustalę z kierowcą konto, zapewne Jego konto, by nie potrzebnie nie krążyć pieniążkami.[/h]
  3. [quote name='Toska1']Jeszcze jeden bazarek dla Budryskowych podopiecznych , tym razem z zabaweczkami i drobiazgami dla małych dziewczynek :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234918-Zabawkowe-drobiazgi-dla-dziewczynek-na-podopiecznych-Budryska-do-17-11-12[/URL] zapraszam i proszę o pomoc w podnoszeniu ![/QUOTE] wielkie dzieki :) prosze napisz mi swoj nr tel...tel mi padł i musze odtworzyc ksiazke tel :(
  4. przepraszam za nieobecnosc...jutro wszytsko zaktualizuje Adi/Dolfik....w ksiazeczce ma wpisane Adolf...jest juz bezpieczny, dzieki Labradorom.info :)
  5. [quote name='Agnieszka Co.']Zobaczymy. Na razie moja suczka Lusi ma problemy zdrowotne (duży wrzód/ropień, który wczoraj pękł) i to jest dla mnie teraz najwazniejsze.[/QUOTE] bedzie dobrze!
  6. [quote name='Soko']No patrzcie, a Happy pomocy odmówił :mad: czytałam jego blog o resocjalizacji agresywnego bodajże goldena. Wierzę, że może pomóc :) Asiu, chętnie wspomogę radą, ale BUDRYSEK dobrze prawi, po prostu dać się psu wyciszyć. Nie trzeba być geniuszem. Wydaje mi się że przy szkoleniu Fanty nie będzie trzeba stosować jakiejś szczególnej metody oprócz tego, żeby wszystko robić miarowo i spokojnie, Fanta jest bardzo ok psem - jak dla mnie. Najważniejsze jest wspierać osobę, która się psem będzie zajmować (mam nadzieję, że BUDRYSEK). Wiem to najlepiej po sobie i mamie, jakby nas ktoś wspierał od początku szkolenia Happy, efekty dzisiaj byłyby jeszcze większe. Dlatego musimy całym sercem trzymać kciuki, zawsze służyć uśmiechem i oparciem, bo to jest to czego ludziom w pracy z takimi psami brakuje i spowalnia wszystko.. nikt nie lubi być pozostawiony sam z sobie z, jakby nie było, kłopotem.[/QUOTE] zaznaczam, ze nie powiedział "przyjezdzajcie i bedziemy działac" ( gdyby były fundusze to byłaby inna sprawa ) ale moge byc z Nim w kontakcie i jezeli tylko bedzie mogł w jakikolwiek sposob pomoc to pomoze :)
  7. prosze napiszcie co sie dzieje? nie ma sił czytac wszystkiego :(
  8. [B]na koncie mam juz 500 zł od aidy i Panna Marple :)[/B]
  9. rozmawiałam z Jackiem Gałuszką z Wesołeł Łapki...przedstawiłam Mu problem Fanty, obiecał pomoc w razie potrzeby równiez uwaza, ze Fanta potrzebuje minimum 2 tyg wyciszenia, obserwacji a dopiero pozniej ewentualnej pracy nad nia
  10. kojec swietny...tylko jak uzbierac nawet na najskromniejszy?
  11. [quote name='bakusiowa'][quote name='BUDRYSEK']w poniedziałek dostałam rozliczenie z 4 lecznic....nie zdawałam sobie sprawy z tego, ze zrobił sie tak ogromny dług! :( ciagle jakies nowe zwierzaki, chore, polamane, maluszki w ciezkim stanie,szczeniaczek polamany przez tora...ciagle wyjazdy do lecznic, kroplowki , zwierzaki na bdt, w hotelach,czlowiek nie mysli o kasie, tylko jak pomoc biedakom...i nagle szok! i zalamka! [B]w lecznicach mam 14.000 długu! [/B]a wiadomo jak sie jedno wali to leci juz lawina....:( Jezeli ktoś będzie mógł nam jakos pomoc będę ogromnie wdzięczna! Przyda sie wszystko....rzeczy na bazarki, karma, zwirek, leki, opatrunki, mleko dla kociat...jezeli ktos bedzie mogł wplacic datek na dług, podam konto lecznicy....za kazda pomoc bede ogromnie wdzięczna... muszę ograniczyc pomoc zwierzętom....nie daje juz rady ani fizycznie ani finansowo...ale jak nie pomoc, jak widzi sie zwierzaka proszacego o pomoc?! :([/QUOT [B]Bardzo nieciekawie porobiło się. Czy w związku z tym moge powysyłac zaproszenia na wątek z prośba o wsparcie w spłacie długu?[/B][/QUOTE] jasne, ze mozna powysylac....postaram sie zdobyc aktualne rozliczenie z lecznic...byly jakies wplaty
  12. [quote name='Kryzia']Budrysek, wczoraj pojawił się ten wątek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234438-Duże-niemłode-cielę-lubiące-koty[/URL] Nie wiem jak ten labek do kotów, ale ten dom to jakby dla niego, wprawdzie jest młody i żywiołowy, ale może akurat.[/QUOTE] dziekuję, napisałam tam :)
  13. Pani odpisała: " Jeszcze ostatnie pytanie: czy Pepsi chodziła bez smyczy? Czy nigdy nie uciekła? Na obozie na który jeździmy co roku pies chodziłby luzem, a wokół lasy. Tak samo na wycieczkach dobrze żeby nie trzeba było ciągnąć psa na smyczy... Jeśli się zdecydujemy, mozemy wziąć pieska dopiero w grudniu na swięta, wtedy mamy trochę urlopu, żeby psa przywieźć i przyzwyczaić do nowych warunków. Oczywiście jeśli Pepsi wcześniej znajdzie Pana, to tym lepiej..."
  14. [h=5] [/h][URL="http://www.facebook.com/photo.php?fbid=469848796393212&set=oa.418015741598017&type=1&relevant_count=1&ref=nf"][IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/s480x480/404224_469848796393212_11135034_n.jpg[/IMG][/URL] [h=5] [/h][URL="http://www.facebook.com/photo.php?fbid=469848716393220&set=oa.418015741598017&type=1&relevant_count=1&ref=nf"][IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s480x480/486293_469848716393220_1495270103_n.jpg[/IMG] [/URL][h=5] [/h][URL="http://www.facebook.com/photo.php?fbid=469847706393321&set=oa.418015741598017&type=1&relevant_count=1&ref=nf"][IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/s480x480/247774_469847706393321_1941841643_n.jpg[/IMG] [/URL] [URL="http://www.facebook.com/photo.php?fbid=469848716393220&set=oa.418015741598017&type=1&relevant_count=1&ref=nf"] [/URL]
  15. [B]Niestety Adi wrócił do siebie :( Jest za silny by mama zainteresowanego była w stanie sama wyjśc z im na spacer...Adi jest duży, wazy lekko ponad 40 kg,na zdjęciach wyglada na mniejszego i chudszego. To zywioł, chce się bawić, biegać, skakać, smycz mu czasem przeszkadza, wolałby biegac luzem. Podczas jazdy samochodem na spotkanie był bardzo grzeczny...zainteresowany moja torbą i samkołykami. Na smyczy ciagnie, chce biegać... I najgorsze! :( Byłam zobaczyć jak mieszka....to nie jest buda :( buda byłaby dla niego luksusem :( Mieszka pod wiatą :( na gołym betonie :( Niestety nie miałam aparatu, fotki robiłam komórka...tam jest tragedia!:( Przyniosłam mu z samochodu koc i jakieś ręczniki, ale to nic nie da :( On tam zamarznie :( [/B] [URL="http://www.facebook.com/photo.php?fbid=469847259726699&set=oa.418015741598017&type=1&relevant_count=1&ref=nf"][IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/s480x480/76248_469847259726699_937419621_n.jpg[/IMG][/URL] [B]tutaj spi, wiata z 3 ścianami, goły beton :( [/B] [B][URL="http://www.facebook.com/photo.php?fbid=469847529726672&set=oa.418015741598017&type=1&relevant_count=1&ref=nf"][IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/s480x480/306526_469847529726672_181453543_n.jpg[/IMG][/URL] Kobieta u której jest Adi przypomniała dzisiaj, że miał byc u niej tylko do zimy! [/B]
  16. [quote name='wilczy zew']Czytam główny wątek Przystani i widzę,że prawna opiekunka Fanty ma zastrzeżenia "czy jest sens przerzucać psa z miejsca na miejsce a sama miłość to za mało".[/QUOTE] nie będę tego komentowała.... Po dzisiejszej rozmowie z Panią Krystyna Chilińską myślałam,że juz mam wszystko uzgodnione? Pani Krystyna miała dowiedziec się jakimi funduszami dysponuje Fana...nie mogłam tego nigdzie znalezc...i miał byc załatwiany transport. Myslę, że jeżeli Pani Krystyna zmieniłaby zdanie zostałabym o tym poinformowana?
  17. jak macie mozliwosc to poczytajcie [url]http://www.facebook.com/groups/SprawaFanty/390718844331078/?comment_id=390739120995717&notif_t=group_comment_replym[/url] moge Was dodac do grupy
  18. [quote name='Asia & Ginger']Budrysek czy są jakies wstępne ustalenia, kiedy Fanta trafi do Ciebie?[/QUOTE] nie ma ustalen, mam przyslac prawnej opiekunce wzór umowy zrzeczenia psa nie ma gwarancji, ze przyjemnie do mnie
  19. Prawdę mówiąc nie mam najmniejszego zamiaru zaczynania "terapii" Fanty od spotkań z jakimkolwiek behawiorystą. Nie dziś... i nie teraz! Teraz najważniejsze jest zapewnienie psu wyciszenia! Zapewnienie możliwości rozładowania napięć na długich i urozmaiconych spacerach, poprzez wyciszenie od psów, ludzi, dotyku, dźwięków tak, aby negatywnych bodźców było jak najmniej. I nie mowa tu o izolacji, ale o nie byciu namolnym wobec psa. Sama zmiana miejsca pobytu dla tego psa będzie duży stresem i jej zachowanie może się pogorszyć na jakiś czas. Jak długo ten proces potrwa? Na dzisiaj nie potrafię powiedzieć - to pokaże sama Fanta! Zakładam kilka spokojnych tygodni, bez napięcia, przymuszania psa do czegokolwiek, odreagowywania... I dopiero wtedy, przewiduję włączenie behawiorysty. I proszę mi wybaczyć, ale o tym, na którego opiniach się oprę i którego o pomoc poproszę, zdecydują: jego kompetencje, chęć współpracy i zachowania, które Fanta pokaże w międzyczasie. Zresztą, z takim już upatrzonym jestem w sprawie Fanty w kontakcie. Jeśli nie odpowiada, Wam moja propozycja, to ma do powiedzenia jedynie to, że dotychczasowa "praca " Fanty z Lilianą, przyniosła zupełnie niepożądane skutki i miała skończyć się dla niej źle. Ja behawiorystą nie jestem i nie szkolenie behawioralne chcę temu psu zaproponować i zabezpieczyć, ale właśnie głównie wyciszenie się, zapomnienie o gromadzie psów, zapomnienie o przymuszaniu, stresie... o miejscu, gdzie mogła się czuć zagrożona, nie odczytywana właściwie przez człowieka oraz przez psy... Jeśli jedno działanie zagroziło życiu Fanty i przyniosło drastyczne skutki, to pora, podjąć działania nie nie tyle nowatorskie, co oczywiste w tej sytuacji i sprawdzone: uspokojenie, wyciszenie, danie szansy wyboru i poczucia samostanowienia o sobie... pozbawić stałego napięcia i strachu... i pozwolić zrozumieć, czego człowiek od niej chce, w czynnościach dnia codziennego. I tyle. Wy zdecydujecie, czy moja oferta, daje szansę Fancie. Ja nie będę dyskutować nad wirtualną Fantą. Chcę, by powierzono mi prawdziwą Fantę i tej realnej, jaką poznam chcę pomóc. Fanta ma mieć spokój i swobodnych działań poznawczych... i nie koniecznie z nachalnie narzucającym jej działania człowiekiem.
  20. w pt operacja...pozniej napisze wiecej, guz wielkosci palca wskazujacego :( zaraz jadę do labradorka Adusia.....z potencjalnym domkiem! trzymajcie kciuki!!!! :)
  21. zaraz jadę do Adusia.....z potencjalnym domkiem! trzymajcie kciuki!!!! :)
  22. dzisiaj wet...trzymajcie kciuki!
  23. jutro będę rozmawiała z dwoma szkoleniowcami, dopiero po rozmowie z Nimi podejmiemy decyzję gdzie będzie szkolona
×
×
  • Create New...