Jump to content
Dogomania

kiiniaa

Members
  • Posts

    463
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kiiniaa

  1. A tak teraz wyglądam [img]http://th.interia.pl/30,g8ee915833129143/i760004.jpg[/img] [img]http://th.interia.pl/30,g8ee915833129143/i760003.jpg[/img] [img]http://th.interia.pl/30,g8ee915833129143/i760002.jpg[/img] [img]http://th.interia.pl/30,g8ee915833129143/i760001.jpg[/img] [img]http://th.interia.pl/30,g8ee915833129143/i760000.jpg[/img] [img]http://th.interia.pl/30,g8ee915833129143/i759999.jpg[/img]
  2. jest problemisko!!! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=91421&page=13[/URL]
  3. Dobra, mamy cztery dni, udało mi się nakłonić opiekunkę Herki na przetrzymanie jej do poniedziałku, a co dalej... będziemy uprawiać mój ulubiony sport czyli stawanie na rzęsach:diabloti: dzisiaj jadę ugadywać płatny DT ale mam wątpliwości ze względu na sikanie... To jest super pies do super domu, a steryd z tego co wiem w tabletkach więc nie aż takie wyzwanie dla przyszłych właścicieli
  4. nie mam pojęcia, nie bardzo się jeszcze orientuję:oops:... podesłałabyś jej ten wątek?
  5. pamiętam cały czas... ale z tego mało wynika:shake: to allegro [URL]http://www.allegro.pl/item412562583_sunia_w_typie_doga_niemieckiego_czeka_na_dom_.html[/URL]
  6. zawsze jest coś do niszczenia:diabloti: intensywne niszczenie trwało 2-3 miesiące; teraz z rozbawieniem wspominam pomysłowość swoich psów:evil_lol: nie było łatwo, ale wszystko dobre co się dobrze kończy;) Ja starałam się swoje potworki zmęczyć porządnym spacerem przed samym wyjściem z domu :cool3:
  7. Wiem co to znaczy, miałam dwie młode sunie w domu niszczyły potwornie, wracałam i płakałam, miałam chwile zwątpienia, i kiedy myślałam że już nigdy mój powrót do domu nie będzie miły one przestały niszczyć. Uwierz wszystko się ułoży;)
  8. na razie w DT Poinformowanych prosimy o informację:diabloti:
  9. No i mamy Toffa z powrotem ale była radocha jak się spotkaliśmy (szkoda że to nie były tylko odwiedziny) na szczęście z Agi sunią ładnie się bawi aż za ładnie szaleją w podskokach:diabloti: Wygląda to tak że my z Agą, na wariackich papierach się nim możemy zająć przez 2 tygonie ponieważ mieszka chwilowo ze mną mój TZ i troszkę przejmie opiekę nad moją Zośką, ale po 15 już takiej opcji nie będzie, jeżeli do tego czasu nie znajdzie się dom docelowy to musi go ktoś od nas przejąć , my z Agą możemy go przejąć z powrotem od początku września (chociaż mam nadzieję że to nie będzie potrzebne) http://www.allegro.pl/item408833292_mlody_pies_w_typie_amstafa_wciaz_wierzy_.html Tofi jest cały czas wyróżniony na allegro
  10. Esperanza brałam udział w "dniu ziemi" i z zapałem zbierałam pieniądze [SIZE=4]NA STOWARZYSZENIE "NICZYJE"[/SIZE][SIZE=2] z tego co wiem Daszce jest bardzo potrzebna operacja a kasy nie ma może wpłać to co przetrzymujesz od paru miesięcy to pomożemy suni [/SIZE]
  11. Już umówiłam kogoś bardzo sensownego z Kielc kto popracuje z nimi indywidualnie. Telefony po Toffa urywają się... grunt to dobra reklama:diabloti: Papudraczek podaj mi mail do siebie wyślę Ci zdjęcia z DT i z DS i może parę wstawiłabyś na dogo bo ja nie potrafię:oops: Toffi został Blusem
  12. Ja to wiem, to nowych właścicieli trzeba ukierunkować troszeczkę dlatego staję na uszach, a wszystko to robię dla Toffika bo to o niego się rozchodzi
  13. przecież ja o tym wiem, ja z Toffem nie miałam problemów, ale teraz jest w nowym domu z cztero-latką!!! Ludzie są na niego i na pracę z nim zdecydowani ale trzeba im pomódz dlatego nie proszę o "dobre rady " tylko o wsparcie finansowe:cooldevi: Wczoraj udzieliłam dokładnych instrukcj przez telefon jest lepiej włśnie jadą na działkę i będą spacerować po lesie a pańcio do budowy domu.:diabloti: Oni zdają sobie sprawę że szkolenie nie ma na celu tylko układania psa,że oni również muszą się w tym czasie czegoś się nauczyć. Szkolenie w tym przypadku nie jest pójściem na łatwiznę tylko ułatwieniem kontaktów i wspólnego życia
  14. Państwo przyjechali całą rodziną, są naprawdę o.k. mam do nich wszelkie namiary i gorące zaproszenie do Kielc z którego na pewno z AgąUzi skorzystamy bo wszystkie o niej zapomniałyśmy a to przecież ona wzięła Toffka pod swój dach i postawiła całe życie na głowie. W związku z Toffikiem mam do was jeszcze jedną (mam nadzieję że ostatnią) prośbę mianowicie chodzi o kaskę Toffi przy zabawie bardzo się rozkręca powarkuje i kłapie zębami i nie bardzo słucha się swoich właścicieli oni zdają sobie sprawę że po prostu nie bardzo umieją do niego dotrzeć i że potrzeba czasu ale w grę wchodzi cztero-letnia Jula. Państwo są jak najbardziej nastawieni na pracę z psem ale nagły wydatek 500zł to troszkę dużo, zaoferowałam swoją pomoc ale też niestety mogę zaoferować tylko 1/5 sumy, zaoferowała się również Papudraczek i Marzena, u której w pierwotnej wersji Toffi miał mieszkać, część oczywiście bierze na siebie rodzina Toffka ale jeszcze trochę brakuje
  15. Dziewczyny dziękuję w imieniu swoim i Toffika za pomoc i zaangażowanie, pomimo wielu przeciwności, pomimo chwil w których sytłacja wydawała się beznadziejna. Dziękuję,że nie odpuściłyście
  16. mi też:multi: troszkę tylko mi się tęskni:-(
  17. Toffi wczoraj pojechał do domu do Kielc, państwo bardzo fajni, spokojni. Narazie w mieszkanku, ale jużfundamenty są więc za rokdom z ogrodem. Cieszę się ale... ja bardzo pokochałam Toffa....
  18. Zamiast "hopek" prosimy z Tofkiem o ogłoszenia gdzie to tylko możliwe
  19. Wiem jak jest , trzeba zrobić wszystko co w naszej mocy albo troszkę więcej żeby mu pomóc
  20. przede wszystkim to pytanie trzeba skierowac do AgiUzi bo Toffi jest u niej w domu, ja jej na pewno w tym pomogę ale już nie w trybie 24h na dobę bo moja mama wyjeżdża i muszę chociaż odrobinkę czasu poświęcić Zojce (nie może siedzieć całą dobę sama) Postarajmy się powalczyć o to żeby Toff nie musiał być w hotelu, on nam zaufał nie można go zamknąć z powrotem do kojca bo na 100% bardzo się wycofa... Gdybyście go teraz zobaczyły jak bryka, to nie ten sam pies, z wyglądu też się zmienił nie do poznania- on się po prostu uśmiecha, nabrał pewności siebie. Po raz pierwszy w życiu ma swoje "stado". Póki co licytuje jeden facet ale nie zadzwonił , a na 2 opinie są 2 negatywne więc czarno to widzę, dobre w tym to że coś się dzieje
  21. wstęp do chodzenia bez smyczy mamy za sobą, fakt że była 6 rano i jedyna interesująca istota na podwórku to moja skromna osoba, ale wszystko poszło gładko:cool3: Toff jest psem myśliwskim, wieczorem w parku z determinacją tropił jeże:diabloti:
  22. Nie ty jedna od kilku dni śpię na podłodze... Zaczynam siwieć, niby to dopiero 2 dzień aukcji ale jeszcze nikt nawet nie obserwuje Troszkę mnie uspokaja to że mam cholernie dobre przeczucie chociaż wiem że to mało... Toff spokojnie może iść do domu z innym pieskiem pod warunkiem, że piesek nie będzie przypominał kota:diabloti: Jutro poćwiczymy chodzenie bez smyczy i przynoszenie kułeczka:shocked!::Dog_run:
  23. Tofii pięknie chodzi na smyczy, nie ciągnie nie szarpie nie przydusza się nawet jak zobaczy kota to na komendę idzie dalej, jak jest taka potrzeba to pięknie chodzi przy nodze, uczę go równierz chodzenia ulicami w godzinach szczytu jeszcze troszkę jest spłoszony przy tramwajach ale jest coraz lepiej
  24. dzięki. domek spokojnie może być z innym psem, poza jednym incydentem jest super , bawią się, całują, śpią razem, Toffi nie jest typem dominanta. Jest super psem domowym Teraz byście go nie poznały, wypiękniał przytył, a wczoraj zaczoł biegać i brykać jak szczeniak
×
×
  • Create New...