-
Posts
1077 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by crazydaisy
-
Dorka jest lepiej :) Co prawda po dwóch dawkach lucrinu nie można oczekiwać cudów, ale niezidentyfikowana zmiana zniknęła, więc pewnie był to węzeł chłonny, a nie zmiany rakowe. Nadnercza również trochę się zminiejszyły: lewe z 5x8mm na 4,9x5,1mm, prawe z 10x12-13mm na 8-9x10,2mm, tak więc kontynuujemy leczenie farmakologiczne, jestem jednak dobrej myśli :) Tym optymistycznym stwierdzeniem przejdę do kolejnego czynnego weekendu Vegi, która sobotę spędziła na grillu w lasku bielańskim nad Wisłą, niedzielę nad zalewem zegrzyńskim. Dumna jestem z tej psiny, na plaży problemów w ogóle nie sprawiała, trochę się pochlapała w wodzie jak jeszcze było mało ludzi a później znalazła sobie cień pod drzewkiem do wody podchodząc tylko by się zmoczyć i dalej wylegiwać :) Na grilu, póki jeszcze nie ma o co żebrać najlepiej się położyć w chłodnym dołku by wszystkich widzieć :) [IMG]http://fotoalbum-eu.s3.amazonaws.com/images1/200808/54765/163549/00000092.JPG[/IMG] [IMG]http://fotoalbum-eu.s3.amazonaws.com/images1/200808/54765/163549/00000093.JPG[/IMG] Ech, jedzenia z grilla nie dali, ale zabrali na spacer nad Wisłę :) [IMG]http://fotoalbum-eu.s3.amazonaws.com/images1/200808/54765/163549/00000094.JPG[/IMG] [IMG]http://fotoalbum-eu.s3.amazonaws.com/images1/200808/54765/163549/00000096.JPG[/IMG] [IMG]http://fotoalbum-eu.s3.amazonaws.com/images1/200808/54765/163549/00000097.JPG[/IMG]
-
8-go dnia Bóg stworzył Bearded Collie o imieniu Panda :)
crazydaisy replied to DorkaWD's topic in Bearded Collie
Wąchanie i mycie mam już przećwiczone, nie wiem czy pamiętasz młodą Vegę, http://img237.imageshack.us/img237/5984/dsc04424sr1.jpg która na spacerze w parku upodobała sobie cudownie "pachnące" bajorko. Obecnie omijamy to miejsce szerokim łukiem, bowiem już z długim włosem również uraczyła mnie taką kąpielą :angryy: , czuć ją było z daleka, a i tak smród, który nawet nie wiem do czego porównać, mimo dokładnego szorowania utrzymywał się przez długi czas. -
Pestka widzę, że czasy szczenięcie Cię ujęły :) Jak wracam do tych zdjęć to sama nie mogę uwierzyć, że to ten sam pies. Dorka, kurcze teraz to mi namieszałaś - co prawda wszystkie moje ogony (domowe, adopcyjne) ciachane były na narkozie domięśniowej i nigdy nie było problemów, choć istniało ryzyko niewybudzenia się zwierzaka, to w przypadku wziewnej nie ma takiego ryzyka. Dodam jeszcze, że szukam kliniki gdzie nie intubują psa, a zakładają mu na mordkę maseczkę, wówczas kwestia podrażnienia przełyku odpadnie. Kurcze, chyba jeszcze będę musiała pomęczyć wetów o więcej informacji, ale w przypadku Vegi mam czas. Gorzej z Grafim (fretka), ostatnio zgadałam się z osobą, która również boryka się z prawym nadnerczem u ogona i decyzją "co dalej?" Co prawda dopiero w poniedziałek idę na kolejne USG by zobaczyć jak Grafi na Lucrin zareagował, ale w przypadku braku reakcji na lek pozostaje pytanie - dalej leczyć farmakologicznie czy operować. Kwestia operacji nie nastraja optymistycznie, tym bardziej, że i weci nie mają doświadczenie w takich zabiegach :(, prawe nadnercze zazwyczaj jest przyrośnięte do żyły głównej, więc podczas operacji zaciska się klamry na aorcie na ok 3 - 4 minuty, tak aby zamknąć przepływ krwi. W tym czasie nacina się ścianke aorty, wycina nadnercze razem z torebką i zszywa się aortę. To wszytko w tak krótkim czasie. Potem zdejmuje się te zaciski i tu następuje decydujący moment: czy ścianki aorty są na tyle mocne, aby wytrzymać ciśnienie krwi i w związku z tym szwy się utrzymają, czy w momencie uderzenia krwi rozerwą się i dojdzie do krwotoku, który jest jednoznaczny z wykwawieniem się zwierzaka. Kolejne ryzyko pojawia sie chwile potem: czy w miejscu, w którym aorta została zszyta, nie utworzy się skrzep i nie spowoduje zatoru, a co za tym idzie zatrzymania krążenia. To wszytko, szczególnie ten pierwszy element, jest obarczone ogromnym ryzykiem...
-
8-go dnia Bóg stworzył Bearded Collie o imieniu Panda :)
crazydaisy replied to DorkaWD's topic in Bearded Collie
Dorka nie zamartwiaj się, wszystko będzie dobrze, w końcu sterylka nie jest ciężkim zabiegiem (sama się tak pocieszam przed każdym zabiegiem kastracyjnym/sterylizacyjnym :) ). Wracając do fotki w wanience, którą dopiero dziś zobaczyłam, przez większość już skomentowaną... padłam jak ją zobaczyłam, za oglądanie takich zdjęć powinni mi szkodliwe płacić :) -
[quote name='DorkaWD'] W tą sobotę się ciachamy :roll: Trzymaj kciuki (PROSZĘ) za Pandzię... Kciuki jak najbardziej będą zaciśnięte. Jako, że również powoli psychicznie przygotowuję się do ciachnięcia Vegi, powiedz mi kochana jaką formę narkozy będziecie stosowali? Ja poważnie zastanawiam się nad wziewną, gdzie w każdej chwili możesz wybudzić psa odstawiając "maskę" od pyszczka. Dynamique miejsce faktycznie fajne, z tym, że oddalone spory kawałeczek od naszego miejsca zamieszkania :( Kolejne foteczki :)
-
Cała zadowolona pozowała do zdjęć: Spacerowaliśmy również po laskach i łąkach:
-
a obserwując pływającego pana dobrze sobie usiąść :) później szybki pęd z wody: by otrzepać się na pańcię
-
Wczoraj miałam trochę wolnego czasu, zasiadłam do neta i co? Wbić się na forum nie można z uwagi na prace serwisowe :angryy: czyż to nie jest złośliwość?? Aniu, widzę, że również jesteś właścicielką kudłacza, tak więc wcale, ale to wcale się nie dziwię, iż opis utrzymania Vegi w jako takim stanie doskonale sprawdza się przy Twojej lence :) Ostatni weekend, korzystając z zaproszenia znajomego spędziliśmy na działce na totalnym odludziu. Psica zadowolona, całe dnie i pół nocy spędzała na powietrzu, ja nieco mniej spalona słońcem. Atrakcji było co niemiara, rzucanie bumerangiem: i jego loty powrotne :evil_lol: pluskanie w rzece:
-
8-go dnia Bóg stworzył Bearded Collie o imieniu Panda :)
crazydaisy replied to DorkaWD's topic in Bearded Collie
Nie żebym była złośliwa, ale dobrze czytać takie posty :) Już myślałam, że Vega to jakiś wyrodny pies, z którym od zawsze walczę w związku z jedzeniem. Bywało i tak, że dwa dni nie ruszała jedzenia, aż trzeciego skubała po trochu to co w misce leży (czyt. suche). U Ciebie przynajmniej gotowane przechodzi, a ta moja durna psina i na to kręciła nosem. Na szczęście teraz jej się trochę odmieniło i choć nadal nie należy do psów wcinających co im się da, to jednak dzienne porce są zjadane, tak więc spokonie, może i Panda niedługo stwierdzi, że jedzenie to jednak dobra rzecz :) -
Dzięki mimi_91 [quote name='DorkaWD'] Nasza Kuzyneczka z podlotka przekształciła się w dorodną panienkę :iloveyou: Pewnie nie możesz spokojnie ulicą przejść, bo każdy chce ją dotknąć:razz: A jak włos? Zauważyłaś jakieś zmiany? U nas zmiany są na "PLUS" (kilka godzin) tzn potrzebuję więcej czasu na rozczesanie mojej kołtunowatej :shake:Nie wiem czy to przez cieczkę, czy jeszcze przez coś, ale ostatnio prawie zaczęłam mnichom Buddyjskim dorównywać w skupieniu i cierpliwości - wyćwiczone na Pandzicy :evil_lol:[/QUOTE] Ze spacerami faktycznie nie jest łatwo, Vega należy do towarzyskich psów i niemal wszystkich chciałaby przywitać i wylizać, tak więc biegając luzem pieszczot ma pod dostatkiem. Zastanawia mnie jednak inna sprawa - czy ja wyglądam na taką groźną i budzącą respekt, że idąc z nią na smyczy rzadko kto garnie się do tego kudłacza?? Jak nic, postrach okolicy, nawet dzieciaki nie są zbytnio upierdliwe :diabloti: Jeśli chodzi o czesanie... oj daj Ty mi spokój! Czasami mam ochotę złapać za nożyczki i pozbyć się tych kudełków :angryy: O ile normalna pielęgnacja nie jest tragiczna to doprowadzenie psa do porządku po spacerach w lasku to katorga. Ona chyba zbiera wszystkie rzepy i inne dziadostwo, którego ciężko pozbyć z sierści :angryy: Poza tym, to chyba podszerstek, zbija jej się przy skórze, tak więc obecnie dzień w dzień spędzam godzinę z grzebieniem i szczotką... niedługo będę miała taka wprawę, że w salonach dla psów będę mogła pracować :evil_lol:
-
Freci futrzak wygłaskany :) A teraz, tak jak obiecałam kilka fotek, nieco większego futrzaka :)
-
Obiecuję, że się poprawię :)
-
8-go dnia Bóg stworzył Bearded Collie o imieniu Panda :)
crazydaisy replied to DorkaWD's topic in Bearded Collie
Patrzę na Pandzię i oczon nie wierzę, jak ona wyrosła :crazyeye: -
[quote name='DorkaWD']Dużo zdrówka dla Zorki :multi: crazydaisy, gdzie to się podziewacie tyle czasu? Oj Dorka, tyle mam teraz na głowie, że nie mam czasu na siedzenie na dogo :( Z Zorką wszystko dobrze się skończyło, zabieg przeszedł bez najmniejszych problemów, sunia szybko się wybudziła, dostała antybiotyk, została nawodniona. Następnego dnia juz nawet kolejna kroplówka nie była potrzebna :) Teraz to zupełnie inny pies, odzyskała radość życia i mimo swoich 14 lat chętnie się bawi :) Obecnie mam jednak problem z nadnerczami mojego ogoniastego, z którym biegam od weta do weta, a to USG, a to krew, a to podanie leku. Grafi, 4-letni freciak na powiększone nadnercza i o ile z lewym nie ma tragedii to prawe jest ponad dwukrotnie większe, ze stanem zapalnym (to nam się udało zbić) oraz jakąś niezidentyfikowaną naroślą - może na kolejnym USG wyjdzie co to właściwie jest. [quote name='deer_1987']I jak wam idzie z agility? deer ogólnie bardzo dobrze, choć teraz mamy wakacyjną przerwę i by nie zapomnieć podstaw ćwiczymy na prowizorycznym torze :) Vega ma przy tym masę radochy, tym bardziej, że patykowe hopki można złapać w zęby i uciekać ;)
-
Kolejny kudłacz na dogo :) Witamy serdecznie :razz:
-
Patisa ta kudłata na zdjęciach to Vega :) tu jest Zorka (zdjęcie kiepskie, ale nie mogę nic znaleźć): Dzięki wszystkim za dobre myśli i pozytywne fluidy. Musi być dobrze! Russellka narazie traktujemy to jako zabwę, zobaczymy jak się Vega będzie sprawowała, ale przyznam szczerze, że o zawodach myślałam :)
-
fuksowata dzięki za rodzinną fotkę :) ślicznie razem wyglądają :loveu: oczywiście zapraszam do nas częściej. Weekend już dawno minął, miałam wrzucić fotki z wyjazdu, ale nie w głowie mi to było z uwagi na Zorkę, psinę rodziców. Na wyjeździe była strasznie osowiała, pojawiły się upławy, a i ona wydzielała dziwny zapach... Od razu w niedzielę, po powrocie, pojechaliśmy do kliniki - dostała antybiotyk, pobrana krew do badania. W poniedziałek z rana USG i diagnoza - ropomacicze. Mieliśmy straszne obawy, w końcu sunia skończyła już 14 lat, czy przetrzyma operację, jak dalej sobie ze wszystkim poradzi... Wyniki jednak miała bardzo dobre jak na ten wiek, więc decyzja mogła być tylko jedna - operujemy! Teraz już odetchnęłam, poniedziałkowa operacja przebiegła bez komplikacji, Zorka ładnie się wybudziła i pojechała do domu. Apetytu jednak nie miała, leżała osowiała i nawet pić zbytnio nie chciała, jednak wczorajsza kontrola wszystkich nas postawiła na duchu. Stan Zorki nawet wetów zadziwił, nawet kolejna kroplówka nie była konieczna :multi: oj, widać, że sunia mimo poczciwego wieku nadal chce żyć i szybciutko się regeneruje.
-
8-go dnia Bóg stworzył Bearded Collie o imieniu Panda :)
crazydaisy replied to DorkaWD's topic in Bearded Collie
Dorka przy takim włosie to ta obroża zginie i nici będą z widoczności no chyba, żeby jej lampeczki ponaszywać :evil_lol: -
Wpadłam zobaczyć tę małą kruszynkę i szoku doznałam, ona już wcale nie taka mała :crazyeye: nadal jednak słodka jak miód [url]http://szopolisopanda.eu.interii.pl/1/2.JPG[/url] :loveu:
-
Kilka z treningu :) I jeszcze freciątka w naturze
-
[quote name='gapsa']Pozdrowienia dla Pani i kudłatej sąsiadki spod bloku :) Przeurocze zdjęcia! A witam witam sąsiadeczkę :) Korzystając z wolniejszej chwili zajrzałam do galerii. Oj pustawo tu się zrobiło, ale nadrobię, bowiem jutro wybieramy się na długi weekend poza Warszawę i będą aktualne fotki. Nareszcie trochę odpoczynku nas czeka i zieleni :)
-
Foxi to taka mała szalona pannica :) Kurcze, właśnie przebrnęłam przez Twoją gelerię i doczytałam o Kreosiu [*]. Nawet nie wiem co powiedzieć... Widzę również, ze Foxi miała styczność z fretką :cool3: He he, Vega od moich ogonów również po nosie dostaje :evil_lol:
-
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
crazydaisy replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
http://i371.photobucket.com/albums/oo155/eriaczek/P6079819.jpg jak ja lubię takie fotki :loveu: piękne, rozwiane futro :)