Jump to content
Dogomania

Natalia&Lola

Members
  • Posts

    1414
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Natalia&Lola

  1. Zaglądam....... i....... widzę....... 2 mikro jąderka i pędzelek:D Może to przez to, ze on ma takie małe swoje klejnoty:mad:
  2. A co tu aż taka cisza, no dziewczyny do roboty się proszę zabrać. Czekamy na nowe zdjęcia:D
  3. Chyba zamarzly i one.... Troche ciepla ślemy:)
  4. To widzę, że tak jak i u mnie. One zawsze chcą pomóc- narobić śladów. A Kazy ulubiona "sztuczka" to wycieranie pleców na dopiero co odkurzonym dywanie:angryy:
  5. Dzień dobry, a co tu taka cisza dziś? Zamarzli? :???:
  6. Pozdrawiamy w ten zimny i okropny dzień:)
  7. [quote name='karkakarka']A ja nie lubię gór, wolę morze, a tak daleko od niego mieszkam:placz:[/QUOTE] No i ja się pod tym podpisuję, tez wolę morze niż góry. Pozdrawiamy:)
  8. Jesteśmy tu pierwszy raz, ale nie mogę się napatrzeć na tą ślicznotę! :D Pozdrawiamy.
  9. Ale ona fajniutka. A z tymi klapniętymi uszami to normalanie do schrupania:D
  10. Ma brodę jak Św. Mikolaj:D
  11. A może ja jednak suczkę kupilam:nerwy::oops2:
  12. U nas przez te mrozy rura pękla na ulicy i nie mamy wody... I dlatego ja nie lubię zimy. Uwielbiam slonko i ciepelko:D Pozdrawiamy w ten mróz bardzo cieplutko;)
  13. Czekamy na zdjęcia! :) I ślemy pozdrowienia z zasypanej śniegiem i mroźnej warszawy.
  14. Oj po mince widać, ze z pomyslu pańci to Yoko nie jest zadowolona hehehe Pozdrawiamy
  15. Czy on ma taką jasną lepetynkę czy te zdjęcia jasne wyszly? Bo ja tez bym chciala takie blond cudo mieć! :D Tylko, że u nas dziwnie się wybarwiają te moje psie dzieci.... Co do spacerów to u mnie jest pisk, brak kontaktu i drapanie w nogę- oznaka, że 30 sekund na mrozie to za dużo.... I sama nie wiem czy to dobry pomysł aby z nimi nie wychodzić. Ale wczoraj już mi Bondzik prychał.
  16. Chyba muszę pozazdrościć zahartowanych psów. Bo u mnie to Inka i Bondzik są w śnieżnym szoku. Inka stoi i się nie rusza- nawet jak już jest w domu:D A Bondek piszczy, ze chce na ręce.... Kaza za to uwielbia zabawy w śniegu. Ale te yorki to zmarzluchy. Pozdrowienia dla Was dziewczyny:)
  17. Jakoś dla mnie za szybko te święta przyszly... Mieszkanie nie posprzątane, psy nie wykąpane, prezentów brak. I do tego wczoraj na ulicy rura pękla i jesteśmy bez wody! Czyli same tragedie się dzieją. Pozdrawiamy:D
  18. Zapomniałam dodać, że to również ulubione miejsce Bondzika do spania. Pixulka rozwalona- rewelacja:D
  19. U nas to samo, zasypało warszawę. Psy nie chcą wychodzić na dwór, piszczą, że marzną lapy. Dziś odrobina slonka wyszła, ale śnieg drobny prószy.... Ale słyszałam, że na święta ma się to rozpuścić.
  20. [quote name='Viky i Ja']No to ze mną też jest coś nie tak bo miodu nie lubię a mleka wręcz niecierpię :diabloti: Pamiętam jak w czasach prehistorii czyli w szkole podstawowej była akcja "mleko na długiej przerwie" i moja wychowawczyni nie chciała przyjąć do wiadomości że ja mleka nie mogę pić :angryy: Ale jak jej zahafciłam całą ławkę i musiała sprzątać to już nigdy mi mleka nie zaproponowała :diabloti:[/QUOTE] hahaha tylko mogę sobie wyobrazić jak wyglądala jej mina:D To chyba najgorszy weekend jaki może być aby kupić prezenty, ale ja jeszcze nic nie mam..... Więc będę stala pewnie w gigantycznych kolejkach:mad:
  21. Dziewczyny, jak ktoś mnie zaczepia to myśli, ze Inka to chłopak a Bondzik to dziewczynka......
  22. [quote name='Żana i Sherry']Witam! Odwiedzam po trochu Wasze galeryjki. Bondzik i Ineczka cudne słodziaki, Kaza to już dorosła więc zachowanie stateczne. Wiele przeszłaś jak przeczytałam, sprawa z Lolą trochę mnie przestraszyła. Nasza Sherrinka to prawdziwy pies zaczepno-obronny. Ona zaczepia inne psy, a pan ma ją bronić. Duże psy też jej nie straszne. Śliczne kiteczki mają Twoje psiuńcie. Nasza Lalunia z nowościami zawsze jest na nie, próbowałyśmy choć spineczkę jej założyć. Nic z tego, tak uderzała łebkiem w co popadło, że sobie guza od tego nabiła.[/QUOTE] Moje też próbowały zwalić spinki, gumki. Jednak przyzwyczaily się, no może jak im za mocno zwiążę wlosy to wtedy szaleją i próbują poluzować. A spinek to nie chcą nosić, ostatnio znalazlam ladne male spineczki, Inka zwaliła swoją a potem zębami zdjęła Bondzikowi.... Jeżeli chodzi o Lole, to ja już mam nauczkę, że dla bezpieczeństwa mojego psa będę go trzymala na smyczy. Bo pies który ją zagryzł znal ją....
  23. Z jednej strony to dobrze, że to moje psisko tak mało szczekliwe. (jedynie w nocy gdy coś się dzieje - nawet jak Inka wchodzi do pokoju, to jest szczekanie. A jak Bondzik szczeknie to Inka musi też poszczekać więc robi sie meksyk w srodku nocy) Inka nadrabia, aż czasem mam ból głowy... O cieczce wolę nie myśleć. Bo zaraz kolejny atak migreny będę miała:evil_lol: A ja przecież 2 suki mam w domu. Kaza dzieci nie miala nigdy, no tylko "adoptowane" yorki :loveu: Już w nowym roku się nad tym zastanowię.
  24. Zapomniałam jeszcze dodać najważniejszego. Bodzikowi coś się poprzestawiało, i teraz ja jestem jego "bóstwem" :D Za mną chodzi krok w krok. Jak zostawiłam go na noc z soboty na niedzielę u siostry to robił im cyrki, piszczał pod drzwiami, całą noc chodził i czekał pod drzwiami. Jestem w szoku, bo wcześniej jakoś mnie olewał... A teraz wielka miłość, no i ogromna zazdrość gdy ja poświęcam czas Ince...
  25. Oj ta zielona trawka to trochę polepszy mi samopoczucie, bo ja zimy nie znoszę! A za oknem biało.... Pozdrawiamy i zapraszamy do nas na oglądaie fotek.
×
×
  • Create New...