Jump to content
Dogomania

Natalia&Lola

Members
  • Posts

    1414
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Natalia&Lola

  1. Wpadliśmy się przywitać i życzyć miłego dnia! :D
  2. No ile? Colusia to mikrus jak wszystkie tu, więc i wagi ma tyle co nic ;)
  3. Ja kiedyś jechałam ze szczeniakiem yorka autobusem PKS. Psiak maleńki, a kierowca wyskoczył do mnie- "gdzie pies ma kaganiec"?! Stanęłam jak wmurowana i myśląc, że to żart powiedziałam, że zaraz mogę wyciągnąć gumkę recepturkę i mu założyć na pyszczek. Wiec pan kierowca odpowiedział, że to nie był żart i on mnie z psem nie zabierze! Dzięki uprzejmości pasażerów którzy się za mną wstawili, że kierowca przesadza wróciliśmy do domu! Dodam, że pies ma bardzo krótką kufę pomimo już 3 lat i nie ma dla niego odpowiedniego kagańca a co dopiero jak był 600 gr szczenięciem...
  4. U mnie co prawda małe towarzystwo (2 yorki i czi), ale yorki nie przepadają za obcymi którzy usiłują je pogłaskać. Psy nie lubią rozwrzeszczanych dzieci które biegną w ich stronę lub za nimi aby zobaczyć, pogłaskać- a wtórują zazwyczaj mamusie "idź pogłaszcz". Bondzik nie jest agresywny, ale panicznie się boi dzieci, dostaje ataku "histerii" zaczyna drżeć i mieć atak astmy. Inka nie jest chętna aby ktokolwiek ją dotykał, nie ufa nieznajomym. I jakie jest zdziwienie ludzi jak mówię aby nie dotykali, aby zabrali dziecko bo pies może ugryźć. Zaczyna się drwiący śmiech, ze takie psy nie gryzą. Co z tego, ze małe! Zęby mają! A potem ja bym odpowiadała bo jakaś głupia mamuśka KAZAŁA głaskać psa dziecku. Niby małe zęby ale rączka dziecka nie jest z metalu. Wkurzają mnie strasznie uwagi, że "jak to york może ugryźć", "przecież to zabaweczka". Niestety społeczeństwo należałoby uczyć od przedszkoli o zachowaniu w stosunku do zwierząt.
  5. [quote name='ulvhedinn']Do mnie psy podchodzą prawie wszystkie, zazwyczaj z pewłnym zdumienia pytaniem w oczach "ty, ty jesteś człowiek, czy jak????" - podejrzewam, że przesiąkłam zapachem psów w sposób nieodwracalny ;) Ale więszkość zdecydowanie reaguje pozytywnie, może dlatego, że staram się zachowywać wobec nich w sposób uspokajający....[/QUOTE] Jakiś czas temu musiałam dojechać kolejką do sklepu-prowadzę sklep zoologiczny i razem ze mną doszło na WKD 4 psy- zastanawiałam się czy przypadkiem już nie przesiąkłam zapachem karm ;P Więc chyba lepiej psami niż karmą :)
  6. U nas 3 psy, 2 papużki i spore akwarium a i tak słysze "po co ja się zgadzałem na trzeciego psa".. :P nie miał wyboru, zakochałam się w Loli i musiała być nasza ;) Co do jęzora to nasz Bond- 3 letni york ma ciągle język na wierzchu. Kiedyś jakaś hodowczyni kazała mu ten język dotykać aby go chował- nie pomogło. Zgryz ma ok, ale i tak jęzor wystawia. Może przez krótką kufę. Wet opowiedział nam, że przychodzą paniusie które liczą na operację korygującą bo im się taki pies nie podoba! nie jest idealny! PARANOJA! A mi się te jęzory na wierzchu podobają :D Pozdrawiamy popołudniowo i niestety deszczowo..
  7. Mate Lola ma, ale tylko ją rozszarpuje i nie kuma, że trzeba iść na nią nasikać- gdzie stanie tam sika... Chociaż już widzę, że jak jest ze mną w sklepie (siedzi w transporterze) to już do niego nie sika! Jak ją wyjmę, pójdziemy na spacer to wtedy ładnie siusiu na trawkę, pod nos sobie nie nasika już. Dziś była ważona i waga podskoczyła do 800gr! :) Coś ostatnio straciła apetyt, może przez te upały? Jednak staram się aby chociaż kilka ziarenek karmy zjadła, bo nie chcę aby doszło do hipoglikemii- już miałyśmy kiedyś kryzys. Wczoraj ześlizgnęła się ze schodów i teraz nie chce wbiegać tak szybko jak to robią yorki- ciekawe ile czasu potrwa ten spokój. No i wczoraj mnie rozbawiła, wszystkie psy leżały ze mną w łóżku (spokój jakby ktoś je nafaszerował tabletami uspakajającymi) i nagle Lolka usiadła na tylnych łapkach przednie podkurczone, plecki proste, uszy nastawione i zaczęła warczeć na telewizor! :D hahaha akurat w filmie jakaś para się kłóciła a Lolka "pilnowała" łóżka ;) Próbowałam dobudzić mojego chłopaka aby to zobaczył, jednak nie dałam rady.. ;) Widzę, że coraz częściej powarkuje i niby szczeka- bo jeszcze te dźwięki różnią się od szczekania. Nasz mały stróż :D
  8. Hejo, czekamy na nowe zdjęcia! :)
  9. [quote name='Chiquita&DeeDee']Dzień dobry :) Jak tam maluszki? Świetne zdjęcia :loveu:[/QUOTE] Witamy! :) U nas Lola niesie zniszczenie w domu.. Niby rośnie ale cały czas mikrusik. Ale łobuz straszny, yorki męczy non stop. Z sikaniem w domu mamy nadal problem.. Chociaż ostatnio miała karę i doskonale wiedziała, że sikać w domu nie można. Więc jeszcze dużo nauki i pracy przed nami.
  10. Witajcie, niedaleko miejsca w którym mieszkam dowiedziałam się, że ludzie posiadający 2 psy (jeden to labrador a drugi podobno coś ala kaukaz- niestety nie wiem bo sama ich nie widziałam), psy w malutkiej klatce zamknięte całymi dniami i nocami... Jak tylko mają okazję zwiewają i wracają po czasie- oczywiście później właściciel swoją furię wyładowywuje na nich:shake: Dziś się dowiedziała, że psy mają nie dość, że mały kojec to jeszcze w kojcu syf, psy brodzą we własnych odchodach. Właściciel podobno twierdzi, ze nie dają sobie rady z takimi dużymi psami.......... Gdzie zgłosić ten fakt? Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami? Straż dla Zwierząt? wystarczy powiadomienie telefoniczne/ mailowe? Mieszkam w Komorowie k/ Warszawy. Czekam na Wasze info! Ponieważ chcę aby specjaliści sprawdzili stan psów i ich klatki.
  11. [quote name='zozolina']Colusia tez dzisiaj postep zrobiła nieziemski,u przyjaciółki w domu schody prowadza do jej sypialni,cola jak wejsc na góre sie bała ,nie wspomne juz o schodzeniu,tak dzisiaj smigała jakby całe życie tylko to robiła !!:B-fly::jumpie:[/QUOTE] No proszę, widzę, że nie tylko Lola się rozbrykała ;)
  12. Z racji posiadanie kilku czworonogów kilka klinik sprawdziliśmy i oto nasza mapka klinik: - Warszawa Białobrzeska dermatolog dr Dembele- super podejście do psa i wiedza- POLECAM - Warszawa Klinika Małych Zwierząt przy SGGW (pewnie zależy na jakiego weta się trafi) ale POLECAM - Warszawa Al.Solidarności- wet nie chciał zaczipować psa bo za 3 msc kończyło się szczepienie na wścieklizne (oczywiście chodziło o zarobienie 30 zł..), innym razem wet nie chciał zszyć mojego psa (bo za godzinę Pani dr kończyła zmianę i musieliśmy czekać na innego weta!). Do tego stary sprzęt, ceny wygórowane i ogólnie niemiłe podejście do właścicieli i brak podejścia do pacjentów. - Teraz naszym wetem jest dr Tomasz Lewin z Pruszkowa- super podejście do naszym psów, zawsze odpowie na każde pytanie kiedy mamy wątpliwości. Wet z zamiłowania. - Podczas ciąży suczki byliśmy na USG w Podkowie Leśnej gdzie przyjął nas bardzo sympatyczny Pan dr, niestety nie pamiętam nazwiska. Ale odpowiedział na pytania, poradził i na spokojnie podszedł do ciężarnej pacjentki ;) Aa no i byliśmy na USG również w klinice 24h na warszawskim bemowie.. Wizyta wyglądała jak w fabryce na lini- jeden wchodzi, drugi wychodzi, płaci i do widzenia.. Jak zadałam pytanie lekarzowi, usłyszałam- "proszę pytania zadawać swojemu weterynarzowi".. Więcej tam się nie pojawiliśmy.
  13. [quote name='Jara']Warszawa/Lublin dermatolog lub alergolog, ktoś godny polecenia?[/QUOTE] Ja polecam weta z Warszawy- przyjmuje między innymi na Białobrzeskiej w klinice (kiedyś były długie zapisy, nie wiem jak teraz). Leczył bula mojego byłego. Miał do niego super podejście. Na pierwszej wizycie stwierdził co to może być za choroba, potem tylko badania które potwierdziły. Pies przyjmowany na kontrole bez czekania i płacenia. Jak dobrze pamiętam chodzi o lekarza Dembele Kourou.
  14. Spanie i wycieranie się w poduchy to i Bonda ulubiona dyscyplina sportu ;) Pozdrawiamy! :)
  15. Bardzo dziękuję :D Kaza (mix bulteriera z czymś) jest najmądrzejszym i najwspanialszym psem- ogólnie jak zjedziemy się do rodziców to ich Kaza, mojej siostry ratlerek + moje 2 yorki i cziła :P troche jest towarzystwa psiego :) A ona najspokojniejsza, toleruje nasze psy + rozbieganą 1,5 roczną córkę mojej siostry (która wszystkie psy- nawet obce, chce całować) :) A wczoraj stało się to czego obawiałam się najbardziej, czyli Lola nauczyła się wchodzić po schodach.. Zadowolona wczoraj weszła a ja w SZOKU!!! Byliśmy totalnie zaskoczeni, a ona z merdającym ogonem zadowolona z siebie, że już yorki przed nią nie uciekną... Zniosłam ją na dół aby przebywała z psami a ona znów, jak krzyknęłam tylko się spojrzała i poszła spać. Urwis straszny.
  16. Moja siostra ma ratlerka, który jest straszną miniaturą! Piesek z miotu i z miotu poprzedniego są o wiele większe. Mojej siostry o wiele niższy od innych. Czym spowodowane? Nie mam pojęcia. Moja suczki czi była najmniejsza z miotu (i nie ostatnia jak to mówią), i póki co kurdupel z niej- mam nadzieję, że dobije trochę wagą.
  17. Ja po stracie ukochanej suczki 2 dni później kupiłam kolejnego psa tej samej rasy a kilka msc później kupiłam suczkę po tych samych rodzicach, urodzonej w tym samym dniu co moja Lolcia. Oczywiście, że jest porównywanie moich psów do niej. Niestety za bardzo kochałam ją aby tak od zapomnieć, a to już 3 lata zleciały.. :(
  18. A oto Lola i kundelka moich rodziców, prawie jak matka z córką ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1481/31434940e781748d.jpg[/IMG][/URL]
  19. No tak, u nas zabawki porozwalane po całym domu... Od dziś nowe zasady! :P
  20. U nas w ciągu dnia- bo mała jest ze mną ze względu na hipoglikemie, są spacery, kilka minut na zabawę. A gdy wracamy do domu jest non stop zabawa.. Nie ma czasu na obowiązki domowe, czas tylko dla psów :P Bawimy my się z nimi, one bawią się same, biegają po całym domu. Staramy się, ale niestety póki co w domu jest szał. Były 2 yorki i był spokój, a dołączyła mała istota co nie ważyła pół kg i jest w domu niezły meksyk ;)
  21. [quote name='LadyS']A ma coś, na czym może się wyżyć? Np. jakiś gryzak? Może to o to chodzi? Możesz też nagradzać spokojne zachowania ;)[/QUOTE] Gryzaki ma lecz nie chce ich jeść. Trochę pogryzie i zostawia. Nawet jak psy dostają warzywa czy owoce, to mała nie chce swojego, idzie zabrać yorkom.. Co za mały oszołom, nigdy nie spotkałam się z tak niedobrym szczeniakiem- a to zaledwie 750 gr!
  22. Moja sunia ma 14 tyg, w kłębie ok 11 cm i waży już 750 gr :)
  23. Próbowałam "ej!" szczyla odstawiałam dalej. Ale nawet jak była zamykana w odosobnieniu to atakowała co miała obok- posłanie, kocyk, miskę itd.. A gdy wracała z "karceru" to od nowa nakręcona na swoją "zabawę". Gdy mała podgryza starszą suczkę- a ta potrafi zwiać przed nią to staram się nie reagować aby same załatwiały to miedzy sobą. Ale pies jest strasznie spokojny i mała to wykorzystuje. Bondzik się ruszy a mała atakuje- on nie szczeka, nie warczy, nie ucieka gdy jest takie małe "zagrożenie". I najbardziej boję się tak naprawdę o niego, bo szczylówa nie zna umiaru a on biedny cierpi...
  24. Witajcie, mój problem dotyczy wychowania 14 tyg suczki chihuahua. Mała jest słodka, kochana i niestety rozpuszczona.. Mamy w domu oprócz niej 2 dorosłe yorki, które tolerują ją fantastycznie. Jednak mała cały czas je gryzie, podgryza, szarpie, czasem psy pisną z bólu jaki ona im zadaje swoimi kiełkami. Próbowałam wydać jakiś dźwięk aby wtedy przestała, klaskałam, uderzałam różnymi przedmiotami aby zareagowała i dała im spokój, podchodziłam gdy je szarpała i mówiłam, że tak nie wolno. Próbowałam krzyku, który też suczka ma w nosie! Jak ma "akcje" na gryzienie, to nic jej nie powstrzyma. Dostaje gryzaki, suchą karmę, zabawki. Wszystko po to aby tylko przestała gryźć psy, niestety nie pomaga. Izolacja z psami nic nie daje, bo wtedy jest jeszcze większy szał na atakowanie. A gdy biega sama po domu to gryzie wszystko co jej stanie na drodze. Jakaś rada? Co zmienić? Jak reagować? Nasza yorczka ma już czasem dosyć zachowania szczyla i "odgryza" się. Ale mała się nie przejmuje, odskakuje i zaraz znów atak...
  25. Widzę, że nie tylko moje psiska uwielbiają wylegiwać się na słoneczku:) Zachód słońca boski :)
×
×
  • Create New...