Jump to content
Dogomania

Shaluka

Members
  • Posts

    272
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Shaluka

  1. Gia to chyba już postanowione, widzimy się na spotkaniu ;)
  2. Ja tam będę dresik z zcapeczką stosować ( sama nie nosiłam i teraz mam problemy z zatokami.. tak więc sami rozumiecie). A jeśli chodzi o psy, to wlaśnie bardzo mnie zdziwiło, że psy to niby takie "zło". Ja sama, jako maleńkie dziecko potrafiłam doraczkować do rottwailera i zaczać go tulić i całować, zresztą, tak miałam przez całe i dalsze dzieciństwo (własciwie do dziś mi tak zostało ;) ) ojciec wówczas zawsze w krzyk "Nie całuj psów!! One są pełne bakterii!!", a ja nigdy nie słuchałam i wyszłam na ludzi ;) Tak też chce wychowywać moje maleństwo. Choć u mnie to też była inna sytuacja, bo ja byłam wcześniakiem uczulonym na praktycznie wszystko i dopiero specjalna szczepionka robiona pod krew mi pomogła. Dlatego pytam ;) Moje maleństwo też mam zamiar zabierać na wystawy. Teraz natomiast też mam zamiar pobuszować na wystawach, również zagranicznych i nie mam zamiaru rezygnować z obozów szkoleniowych, czy spotkań. A tydzień przed porodem jescze planuje wyjazd do Czech na bieg wytrzymałościowy ;) Pocieszam się, że ponoć aktywnym kobietom łatwiej się rodzi i wraca do normalnego stanu rzeczy ;)
  3. Ja tez jeszcze teraz swoją zazdrośnicę częściej zabieram do miejsc gdzie jest naaaprawdę dużo dzieci. Czasem do przedszkola gdzie uczę dzieci obchodzenia się delikatnego z psem i umiejętności odczytywania jego sygnałów. To pomaga..
  4. Diana szczerze mowiąc u mnie sierść tez jest dosłownie wszędzie, ale juz sie chyba do tego poprostu przyzwyczaiłam. Staram się psiaki zawsze wyczesać i przetrzeć po kazdym spacerze i ganianiu ich po podwórku, to też pomaga. Jeśli chodzi o zazdrość.. ja jak widzę, że np. moją sunia robi się za bardzo zazdrosna i zbyt pewna siebie w stadzie, wówczas staram się ja delikatnie zdystansować i np. pierwsza nie ona idzie się wybiegać, tylko drugi pies ( jak chodzę na spacery to w ludniejszych miejscach tylko jedno spuszczam ze smyczy,by mieć większą kontrolę), staram się ją ciut zdegradować z piedestału, by czuła sie z nimi na równi, wtedy się uspokaja i zamiast ich ustawiać, znów się z nimi normalnie bawi ;)
  5. Oj, to moje będzie kazało sobie non stop puszczać stare kabarety i będzie ganiało całymi dniami za psiakami :D Ale ja tam się cieszę, przynajmniej w domu będzie wesoło ;) bo jak tu się nie uśmiechnąć jak Kwiatkowska i reszta śpiewa? Zauważyłam też, że wielu z Was zdecydowało się na nowego psiaka w ciąży.. U mnie chyba będzie podobne, bo moj dziesięcioletni rottek odszedł na przełomie roku, a teraz do hodowli ma zawitać kolejna wilczaczka.
  6. Mnie już utwierdziłyście w przekonaniu, tak więc moich dotychczasowych planów absolutnie nie mam zamiaru zmieniać. Ale piszcie dalej, takie posty sprawiają, że aż cieplej się robi na sercu.. Chyba dzieci psiarzy po prostu mają to już w genach ;)
  7. No ja mam taka nadziej, my z Ishtarką właśnie tańcujemy i śpiewamy ( Ish w swój magiczny sposób) do piosenek Kabaretu Starszych Panów, Kwiatkowskiej i w ogóle .. To będzie nietypowe dziecko, jeśli prawdą jest, ze jaka matka i co matka robi i słucha w czasie ciąży takie jest małe.. ;)
  8. [U]Katerinas świetne albumy. Naprawdę aż miło się ogląda tak zgraną ekipe, ale przyznam że niektóre miny twojego malca, tez te bez psów kompletnie mnie rozbroiły ( taki mały przykładzik: [/U][URL="http://my.opera.com/Katerinas15/albums/showpic.dml?album=444608&picture=6197324"]http://my.opera.com/Katerinas15/albums/showpic.dml?album=444608&picture=6197324 ) . [/URL] [URL="http://my.opera.com/Katerinas15/albums/showpic.dml?album=444608&picture=6197324"]Ja wiem jakie matki mogą być przesadne, moje najbliższe kuzynki mają taką matkę... Wystarczyło kichnąć, już nie mogłeś wejść do domu, jak były jeszcze małe.. A w domu ukrop jak na safari, nie powiem, nauczyło mnie to dystansu. [/URL] Choć ciągle nie umiem mojej Ish wygonić z łóżka.. Ale chyba wyczuwa mój stan, bo taka karna i posłuszna jeszcze nigdy nie była ( choć wiadomo swoje chwile psociarza kompletnego też ma). P.S. Masz wspaniałego synka i ta jego duma w oczach jak prowadzi psiaki na smyczy.. uwielbiam tez jeszcze to zdjecie: [url]http://my.opera.com/Katerinas15/albums/showpic.dml?album=444639&picture=6197808[/url]
  9. Ja nie mam nawet takiego zamiaru, jednak dotychczasowe moje kontakty z nimi sa naprawde bliskie, spedzam z nimi większość dnia, nawet podczas pracy czy nauki. W dodatku przyznam się szczerze, że nie umiem zasnąć jak choć jedna gadzina przy mnie nie śpi. Moja sunia też widocznie wyczuwa mój błogosławiony stan i na krok mnie nie opuszcza, a jak jestem dluzej w jakims miejscu to kladzie sie jak najblizej mnie.. To mnie uspokaja jak nic innego ;) Ja teraz praktycznie wegetarianka, wlasciwie owoco- i czekolado-rianka jestem. Coś czuje, że wyrośnie drugie takie dzikie jak ja ze zwierzętami za-pan-brat. Zeby było ciekawiej miot, a dokładniej krycie mojej suni jest przwidziane na moj poród- październik, więc będzie mały sajgon, ale za to jaka super socjalizacja dla fasolki i szczeniaków. ;)
  10. Dzięki wam wszystkim za te posty i podpowiedzi,uspokoiłyście mnie, bo wiadomo, że jak jest się jednym na setkę, to mogą się pojawić wątpliwości;) Ja sama jestem dzieckiem które właziło wszędzie i tuliło, całowało każde storzenie jakie napotkało nna drodze. Tez jestem przeciwna przesadnemu przewrazliwieniu i trzęsieniu sie nad malenstwem. Jeśli chodzi o mięso.. cóż małe całkowicie go nie toleruje, na kurczaka nawet spojrzeć nie moge by nie mieć odruchów wymiotnych. Jeśli natomiast chodzi o wychowanie, psiaki mam dosć dobrze ułożone, choć siberian czasem umie pociagnac.. ostatnio mialam taka historie, kiedy to poraz pierwszy w zyciu bażanta zobaczył i znajoma sunia poleciała za nim, to on tez chciał, a ja przezornie go na smycz wówczas zapiełam.. no i poleciałam ze skarpy, naszczescie fasolce ani mi nic sie nie stalo. Za to teraz już kogoś staram się zawsze mieć do pomocy podczas spacerów.. Mi wszyscy przyjaciele i dobrzy znajomi wróża, że dziecko po takiej matce to będzie tajfun i wszędobyskie stworzenie, które jak matka nie umie kilku minut usiedzieć w miejscu. Już się nie mogę doczekać jak pozna moje kudłacze, moje psiaki raczej maja dobry kontakt z dziecmi -husky idealny( chodzilismy do domu malego dziecka, by zrobic malcom radosc, a futrzak tez to uwielbial), natomiast wilczak nie jedno na spotkaniach i wystawach juz przeszla z małymi ludziami ;) Pisze jak macie jakies podpowiedzi na przyszłość i wogóle. Zaznaczam, że mieszkam dosłownie w lesie i co prawda mam tylko kilka psów, ale które do tej pory były mi całym światem, teraz dojdzie jeszcze maleństwo..
  11. Tak, już dostałam skierowanie na wszelkie badania, niestety po odbiór wyników mam iść dopiero jutro,ale z racji, że wyjeżdżam na weekend do matki, to pewnie odbiore je dopiero w poniedziałek/wtorek.. Jeśli chodzi o tego lekarza, to naprawdę nie mogę narzekać, nie jest może jakimś super miłośnikiem psów, ale też nie jest ich wrogiem. Ja zanim zrobiłam USG byłam całkiem nieprzejednana jeśli chodzi o psy.. ale jak potem zobaczyłam tą wiercipięte na ekranie.. i usłyszałam bicie jego serca.. Wiadomo.. to jak zoczekiwaniem na wymarzonego szczeniaka.. Może kogoś oburzyć takie porównanie.. bo fakt ze przy zdjęciach USG suni od której brałam malca nie ryczałam jak bóbr.. to jednak uczucia są podobne.. Chce by w domu panowała harmonia zwierząt z dziećmi, dlatego pytam.. Na razie w imieniu kilku miesięczniaka ;)
  12. Lekarz sprawdzony, bo jeszcze mnie z łona matki odbieral, a teraz jest zastępcą ordynatora w Matce Polce.. No ale nie o to tu chodzi.. Pytam, bo zaciętle teraz walcze z moją rodziną teraz by nie przesadzali.. Jednak jak to się mówi.. kto pyta nie bładzi.. Dlatego pytam, bo zależy mi by małe dalej się dobrze i prawidłowo rozwijało.. Każda matka mnie zrozumie ;) Coż ja mam wilczaki i siberiany, a jak wiadomo one lubia włazić w niesamowite miejsca ;)
  13. No ja je po wystawie w Nowym Dworze na nowo zakropilam bo jak zobaczylam inwazje kleszczy tam to sie przeraziłam! Więc wolałam odnowić kropelki, zreszta za zaleceniem weta.. - mieszkamy w lesie...
  14. No ja trzymalam z dala już wszelkie jedzenie i nie pozwalam się lizać... Ech.. chodzi o mnie ;) Ale nie umiem siebie oduczyć spania z psem na jednym łóżku.. wtedy czuje się mniej bezpiecznie i wogole tak źle.. Czystosc jest zachowana,choc przy remoncie są trochę trudności.. Pytam o to wszystko bo to moje pierwsze dziecko i nie wyobrazam sobie zycia bez psow, ale zalezy mi tez na zdrowiu dziecka, a lekarz, delikatnie mowiac byl pelen dezaprobaty gdy dowiedział się o hodowli...
  15. [FONT=Book Antiqua]Lothia, a wasze zwierzaki tak na stałe mieszkają tylko w domu? Znaczy nie mają np. czasu na latanie o różnych porach nie tylko na spacerach, ale i np. w ogrodzie.. ?[/FONT]
  16. [FONT=Book Antiqua]O tym to doskonale wiem, jednak to jest początek ciaży, a kobiety na wsi najczesciej tez nie sa narażone na taka ilosc chemii czy spalin, a to tez robi swoje.. Dlatego pytam czy ktoś może bardziej orientuje się o co chodzi. Przede wszystkim zależy mi na opiniach kobiet, które już to przeszły. Mają doświadczenie i wogóle.. A ty diabełkowa masz dziecko?[/FONT]
  17. [FONT=Book Antiqua]Witam, ostatnio spotkałam się z wielkimi protestami lekarzy i ludzi, którzy nie wyobrażają sobie kobiety w ciąży prowadzącej hodowle, z powodu istniejącej choroby zagrażającej płodowi, jednak nie matce. Jestem zainteresowana tym, ponieważ teraz w mojej rodzinie wystąpił taki dylemat/problem. Powiedzcie proszę jak wy sobie radziliście w takiej sytuacji, bo ja sobie nie wyobrażam jak z takiego niepewnego w dodatku powodu można odstawić psy na boczny tor.. Macie może jakoś więcej informacji na ten temat? [/FONT]
×
×
  • Create New...