-
Posts
1703 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AlinaS
-
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
AlinaS replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']ja nie wiem gdzie to jest niestety....[/QUOTE] [URL="http://www.terierkowo**********/"]http://www.terierkowo[/URL] Link coś szwankuje - wpisz w google terierkowo i wyskoczy -
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
AlinaS replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
Może wrzucić go na Terierkowo a może już tam jest? -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
AlinaS replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
z banerkiem może wstrzymajmy się chociaż do wieczora jak będzie wiadomo co mu jest. Żeby odebrać Jarka czekam na telefon ale wstępnie będzie to godzina 20- 21. A wtedy banerek z konkretną chorobą -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
AlinaS replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj dopiero dotarliśmy do lecznicy. Jarek został do wieczora na zrobienie badań diagnostycznych. Wstępne podejrzenie jest na problemy z tchawicą ale badania pokażą do końca co jest. Na początek ma mieć zrobiony RTG i w zależności od wyniku prawdopodobnie bronchoskopię. Pobraliśmy również krew do badania. Wieczorem będzie wiadomo co to jest. Wstępny koszt to ok 200- 250 zł. ale szczegóły ile dokładnie i za co będzie wiadomo wieczorem ponieważ kolejne badania będą zależały od wyniku RTG . W każdym razie dzisiaj wieczorem z pewnością będzie diagnoza. Jeśli chodzi o badanie osłuchowe serca to przy jego chrumkaniu wynikającym prawdopodobnie z tchawicą nie dało sie osłuchowo określić. Czekamy zatem do wieczora na wieści. -
[quote name='ewab']Bo sytuacja nie jest już tragiczna...[/QUOTE] Zależy co kto rozumie że nie tragiczna sytuacja. Owszem życiu i zdrowiu nic już nie zagraża ale trzeba go widzieć na co dzień jak on lgnie i tuli się do człowieka. wykorzystuje każdą najdrobniejszą możliwość do przytulenia się do położenia główki na kolanach a za głaski oddałby siebie całego. Oczywiście taki super niekłopotliwy psiak niech sobie będzie u mnie jak najdłużej tylko on potrzebuje tego swojego jedynego ludzia co by mógł cały swój czas poświęcić tylko tej wiernej i poczciwej psinie jakim jest Mozart
-
Dostałam przed chwilą tel że Bunie prawdopodobnie w czwartek pojedzie do nowego domu. Nic bliżej nie wiem. Może cioteczki zdradzą rąbek tajemnicy?
-
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
AlinaS replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Niestety dzisiaj nie wyrobiłam się z wizytą -
[quote name='anouk92']Ciotki oglądałam zdjęcia Buni na allegro i wydaje mi się że przydałyby się nowe zdjęcia takie bardziej wiosenne, na których widać by było radosną Bunię. Może jest szansa na nowe fajne zdjęcia - to połowa sukcesu w ogłoszeniach.[/QUOTE] Jutro zrobimy fotki
-
Wpłynęła opłata za pobyt Misiaczka [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/266/b737716da6e5b393med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/266/eea9dd807c8ac245med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/266/eea9dd807c8ac245med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/266/ad997cf30804a114med.jpg[/IMG][/URL]
-
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
AlinaS replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Jeszcze dzisiaj zabiorę na badania -
Nie niszczy ale zgląda po szafkach czym by się jeszcze poczęstować
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/266/4c153af224b9f492med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/266/726486c98444ed0cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/266/fe8a24046edd3d35med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/266/a86f4e0c15fd0e17med.jpg[/IMG][/URL]
-
Bunia niestety czuje się zupełnie jak u siebie w domu. Chodzi za mną krok w krok. pilnuje zarówno mnie jak i domu i podwórka. Zgadza się z psami, sukami i kotami
-
Doszła wpłata za hotelik Czarusia. Dziękuję.
-
Jestem na wątku. przepraszam ale ja jeszcze nie mogę się otrząsnąć po ty co się stało. Po sterylizacji było wszystko w porządku. Sama do tej pory nie potrafię sobie wytłumaczyć jak to się stał i dlaczego. Mam za sobą bardzo wiele przypadków gdzie sunie przebywające u mnie były sterylizowane i nigdy nic się nie zdarzyło. cóż mogę napisać. Zrobiłam co mogłam błyskawicznie szukałam pomocy. Nie zdążyłam pomóc.