-
Posts
2165 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by vena&vivi
-
[COLOR=Purple][B]ŚLEPACZEK MA DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [/B][COLOR=Black]Właśnie dostałam telefon, Pani po przespaniu się z myślą o adopcji jest na tak. Jutro się spotykamy i moje słoneczko idzie do domku :)[/COLOR][/COLOR] Nie pamiętam kiedy byłam taka szczęśliwa. Dziękuje wszystkim za współpracę i pomoc.
-
AJZON - dostojny psi arystkorata z rodowodem- ma dom!
vena&vivi replied to IKA & SONIA's topic in Już w nowym domu
O kurcze zaskoczyłaś mnie z Tymi berneńczykami. Fakt że się na nich nie nam ale nie spodziewałam, że są ta trudne w stadzie z innym samcem. -
AJZON - dostojny psi arystkorata z rodowodem- ma dom!
vena&vivi replied to IKA & SONIA's topic in Już w nowym domu
Z tymi samcami to nie zawsze tak źle :) Ja sama mam w mieszkaniu doga i kanara, mam znajomą która ma 3 samce dogów i jest ok. Wiele zależy od charakteru psów i umiejętności właściciela :) Oczywiście nie odnosze tego do tych Państwa bo z tego co piszesz to co najmniej dziwne mają podejście. -
Nitka odeszła. Dziękuję za pomoc w Jej leczeniu.
vena&vivi replied to Cajus JB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A i jeszcze jedno, jeśli chcecie pomagać psom ze schroniska to trudno będzie Wam polegać na sobie i nas ignorować. Lepiej zrozumieć niektóre rzeczy i z nami współpracować bo wbrew pozorom my naprawde dużo możemy zdzialać. Rzeby nie było źle zroumiana mam na myśli pozytywne rzeczy. -
Nitka odeszła. Dziękuję za pomoc w Jej leczeniu.
vena&vivi replied to Cajus JB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ilon ja się nie unosze, ja nadal będe pomagać ta jak to robie od kiku lat, poprostu być może nie będziemy działać razem i tyle. To nie jest 1 pies któremu pomogłam ani nie ostatni. Gdym nie miała na celu dobra zwierząt to uwierz mi, że nie pracowałabym w schronisku. Sądzisz, że my tam pracujemy dla pieniędzy?? Otoż nie, robimy to bo w ten sposób pomagamy, próbujemy polepszyć warunki ich życia. -
Sharon jaka Ty poinformowana,ja akurat pracuje w Toruńskich schronie. Może wpadniesz to wyjaśnimy Twoje sowa i zarzuty???
-
Zgodzę się z MonikaP. Lepsze jest pisanie o humanitarne uśmiercaie, bez bólu i cierpienia ale z tym trzeba również u nas walczyć :(
-
Nitka odeszła. Dziękuję za pomoc w Jej leczeniu.
vena&vivi replied to Cajus JB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co do wsparcia finansowego niestety na tą chwile nie dam rady ale jeśli będzie jakiś bazarek to znajde coś w domu. -
Nitka odeszła. Dziękuję za pomoc w Jej leczeniu.
vena&vivi replied to Cajus JB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Dorothy']a ja nie widze problemow. Wiec co wyjasniac? Jedynym problemem jaki mamy w tej chwili jest pomoc finansowa dla Nitki :-) trzeba jej pomoc zeby mogla jak najdluzej cieszyc sie wlasnym domkiem. :-) I to mowie ja, milosnik ras wielkich, wiec znaczy to ze ona naprawdę podbila moje serce swoja uroczą psioosobą :-) nigdy nie sadzilam ze jamniki moga byc takie suuuper :-D[/QUOTE] Dorothy Ty nie widzisz problemu bo jak sama pisałaś rozumiesz realia schronisowe ale niestety z tego co pisze ilon czyli osoba bezpośrednio z nami współpracująca nie potrafi zrozumieć. -
Nitka odeszła. Dziękuję za pomoc w Jej leczeniu.
vena&vivi replied to Cajus JB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jakie zarzuty??? Przeczytaj post ilon chyba na poprzedniej stronie a zrozumiesz. -
Nitka odeszła. Dziękuję za pomoc w Jej leczeniu.
vena&vivi replied to Cajus JB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Obawiam się że nikt nie będzie chciał współpracować z osobami które nie potrafią zrozumieć realiów schroniska i przez to stosuja "ograiczone zaufanie" do nas. Ja pamiętacie ucieszyłam się, że pomagacie Nitce i sama starałam się pomóc ja mogłam a teraz słysze od Was zarzuty.Ja jeszcze pozostane przy wątu Ślepaczka poieważ mając do Was zaufanie poprosiłam o pomoc w szukaniu mu domu ale później dziękuje. -
Nitka odeszła. Dziękuję za pomoc w Jej leczeniu.
vena&vivi replied to Cajus JB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ilon i jeszcze jedno pytanie - Czemu o problemach ze zdrowiem Dosi nie wspomniałaś jak widziałyśmy się w dzień przed wyjazdem Nitki?? Czemu dopiero teraz o tym piszesz?? -
Nitka odeszła. Dziękuję za pomoc w Jej leczeniu.
vena&vivi replied to Cajus JB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie mamy oddzienego pomieszczenia dla szczeniaków. W woli sprostowania, Nitka była tam gdzie inne dorosłe psy, miała taką samą opiekę jak inne psiaki, nie wyróźnialiśmy jej. I to nie sprawa czepiania się tylko wyjaśieia i mówienia prawdy aby później nie było niedomówień. -
Nitka odeszła. Dziękuję za pomoc w Jej leczeniu.
vena&vivi replied to Cajus JB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak Nitka w kociarni?? Nitka była owszem w kojcach w budynku ale nie w kociarni. Skąd masz takie informacje?? Kociarnia to osobne poieszczenie i nigdy tam psów nie ma. -
AJZON - dostojny psi arystkorata z rodowodem- ma dom!
vena&vivi replied to IKA & SONIA's topic in Już w nowym domu
Dokładnie, wielość mieszkania nie ma znaczenia - ważny jest czas i dobre wyorzystanie go :) -
Nitka odeszła. Dziękuję za pomoc w Jej leczeniu.
vena&vivi replied to Cajus JB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Starałam się pomóc, zrobiłam ile mogłam - w tej chwili więcej pomóc nie moge niestety. Z tego co wiem A dokładiej z tego co mówiła mi Pani Teresa ma jescze 2 psy z guzami, żadnych operacji nie robiła. Powiedziała że niedługo będzie musiała je uśpić.Po słowach tej Pani wnioskuje,że ma kiepskiego weta i może zaproponować innego (oczywiście mogę się mylić). A co do Twoich wątpiości o nasz wzrok to nie zauważyliśmy, jasne lepiej jakby było wcześniej wykryte ale nie myli się tylko ten który nic nie robi.Ja jednak staram się działać jak my wszyscy i wiem, że takie rzeczy niestety się zdarzają i to rozumiem.