-
Posts
2165 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by vena&vivi
-
tu był dubel - przepraszam myślałam, że wcieło mój post powyżej :)
-
Filmu ze schodami nie widziałam ale mam psa, który bał sie śmieciarki, tramwaju ogółem hałasu którego nie zna :)I co jak była smieciarka to szłam na nia bo co mam stac z nim 10min z podkulonym ogonem pokazując, że to jest straszne. Nie śmieciarka nie jest straszna więc możemy spokojnie przejśc i tak też robiłam. Opierał się ale z czasem nawet nocha wyciagał do powąchania, oczywiście jak przeszliśmy to nagroda. W tej chwili nie boimy sie hałasów :)Pracowałam w schronisku i kiedys nie mogłam wprowadzic do boksu przezstraszonego psa, ciumkałam, prosiłam, kucałam, smaczki dawałam - i mi sie nie udało. poprosiłam doświadczonego kolege a on co wziął smycz i takim zdecydowanym tempem szedł, nie odwracał sie do psa a ten wszedł za nim :)
-
Ja tak ogółem sie wtrące.Jak czytam to widze w postach "ten sie myli, tamten sie myli".Skąd wiecie, że sie myli?? Skąd wiecie, że złe?? każdy ma tu monopol na prawdę :)Wydaje mi sie, że nie ma jednej dobrej metody, co pies i pan to inne podejście :) ot tyle :)
-
RODOS- nie zniknal. 60kg cukiereczek ma DS :)
vena&vivi replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']chociaż tu dobre wiadomości:):) bardzo się cieszę, ze ten cielaczek juz w domku!:)[/QUOTE] O, że on już w nowym domu?? No to ja dopiero terz to widze :PP -
RODOS- nie zniknal. 60kg cukiereczek ma DS :)
vena&vivi replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
Fur kochana daj nr konta. -
Cześc Sebastaian . Ja to Ania ta co na wizycie u Was byłam :) Cieszę się, że się zalogowałeś, miło się czyta, że dobrze wam idzie. Napisz jak sprawuje się flexi?? Wygodnie się chodzi?? Jak Fur wróci do Polski spodziewajcie się nas :D
-
Dobrze, wiesz ważne, że zrozumieli, nie przestraszyli sie, beda pracować. Trzymam za wszystkich kciuki. Jak pozwoliciwe to do nich przekręce ale nie chce sie narzucać.
-
aniu napisz mi no co wiecej bo ja tu stresa mam, znaczy czy nie zniechecili sie po warczeniu, czy daja rade na spacerach - ehh
-
Oby podołali, wiem, że checi maja wielkie. A oni jak zareagowali - mam nadzieje, że nie zniechęcili sie. To normalne jest w nowym domu, nowa sytuacja... ehh no oby sie wsio ułozyło. Trzymam za nich kciuki bo to naprawde fajni ludzie.
-
A są jakieś wiadomości jak sobie radzą, jakiś opis czy cus - bo mnie ciekawośc zaraz zje :)
-
Czekam z niecierpliwością na wieści :0
-
A ja zawsze się boje :) w brzuchu mi jeździ - zawsze tak mam jak dom sprawdzam