-
Posts
813 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by oris
-
niestety mam złe wieści wiedziałam o tym juz wczoraj, od osoby która miala przeprowadzić wizytę przed adopcyjna, jednak miałam nadzieje, ze to nie jest prawda, miałam plan dziś do Pani zadzwonić. Odpalam poczęte i tu taki mali "Szanowna Pani,jednak rezygnuję z tej pięknej suki.Ciągle wracam myślami do mojego uśpionego sznaucerka i nie mogę pogodzić się z jego odejściem.W każdym napotkanym psie szukam jego cech.Bardzo przepraszam,że wycopfałam się z adopcji. Z powżaniem Liliana"
-
ja tez nie odetche, az nie bedzie w nowym domu i nie pokaze tej lepszej strony, caly czas sie o to martwie, ale tez wiemy o Sabie wiecej, mam nadziej, ze wszystko bedzie dobrze :) jezeli chodzi o szczepienie to 41 pln, nie wiem ile wejdzie z bazarku podam jak juz beda wszystkie wplaty, (teoretycznie to 37 pln jezeli wszyske osoby wplaca to co wylicytowly :)), steryle pokryje ND, moze sie okazac ze bedzie potrzebna pomoc przy transoprcie jeszcze nie wiem jak to wyjdzie, ale na to jeszcze mamy troszke czasu
-
dziś było szczepienie na wirusy, Saba była naprawdę grzeczna musze odszczekać, ze nie wyobrażam sobie szczepienia bez kagańca, to teraz nie ten sam pies, sam jestem w szoku :-o sterylka jest juz umówiona na 29.10 domek jutro będzie miał wizytę przed adopcyjna, ale z tego co juz wiemy to czysta formalność :), pani od lat pomaga na swój sposób psiakom to sa slowa, ktore napisala osoba, ktora ja zna :) "Znam tą panią ,poniewaz czesto przychodziła do nas do schroniska ,przyprowadzała znajomych i zachęała do adopcji psiaka.Poza tym jest to osoba bardzo wrazłiwa na cierpienie zwierząt a swoje zwierzaki miała bardzo zadbane."
-
chwilowo w domu jest ta co ma zapalenie oskrzeli i co miała jechać do hotelu, wiec na razie nie mam szans, powiem szczerze ze do domku biorę tylko te co mam 100% pewności, a Samba pomimo, ze sie poprawia to do 100% jeszcze brakuje Zdecydowalam sie dac Sambie DT w przekonaniu ze jest lagodna jak baranek, taki byl poczatkowy plan, ze to ona bedzie w pokoju corki, niestety zycie czasami samo weryfikuje nasze plany, jak widać
-
musze wam powiedzieć, ze juz teraz Saba naprawdę chętnie wraca do swojego garażu kojarzy to z jedzonkiem, za każdym razem cos jej daje i nie mamy z tym najmniejszych problemów i potwierdza sie moje przeczucie, ze swojemu człowiekowi będzie oddana na śmierć i zycie, stad nasze początkowe problemy,juz teraz patrzy na nas jakoś tak inaczej ten wzrok wylagodniał teraz tylko sie obawiam aby nie zasiedziała sie u nas bo będzie przy zmianie to samo, a im dłużej będzie w DT tym może być gorzej przy zmianie na DS
-
[FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT]Wykombinilam troszke inny tekst do ogloszen wiec jezleli ktos ma ochote na doronbienie bede wdzieczna :) [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]SABA [/SIZE][/FONT] ma około 4 lat, została znaleziona w stanie wygłodzenia, błąkająca się w lesie. Jest wybitnie w typie dobermana, jest spokojna, jednak nie nadaje sie do domu z małymi dziećmi i kotami. Suka miała rany na szyi, stąd podejrzenie, że ktoś mógł ją przywiązać do drzewa i porzucić - musiała sama się wyswobodzić. Zachowuje czystość, pod nieobecność właściciela ładnie chodzi na smyczy, spuszczona przychodzi na zawołanie. Saba jest czujna, i energiczna, mocno przywiązała sie do osoby która ja uratowała, ale u której nie mogła zostać, nie wykazywała wobec niej agresji. Mimo to nie nadaje sie do osoby, która nie posiada doswiadzczenia z dobermanami. Jest zaszczepiona na wscieklizne zostanie również wysterylizowana. Obecnie przebywa w domu tymczasowym, pod Poznaniem gdzie będzie czekać na nowych właścicieli. [FONT=Arial][SIZE=2]Agnieszka 600 366 381[/SIZE][/FONT] [EMAIL="oris.aga@wp.pl"]oris.aga@wp.pl[/EMAIL]
-
dokladnie tak jak pisze sonikowa :) [FONT=Arial][SIZE=2]a tak przy okazji to opowiem wam niesamowita sprawę,[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]wychodzę od weta i idziemy na spacerek jeszcze kawałek, a na parkingu słyszę przeraźliwe mialczenie kociaka, myślę pięknie jeszcze kociaka "parszywka" mi w tym tygodniu brakuje, ale[/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2] za chwile widzie gościa co zagłada pod moj samochód, jes dobrze mysle sobie nie jestem sama:)[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]przechodzili tez jacyś faceci z piwkiem to ich proszę co by nam pomogli w łapance, słuchajcie bez oporów sie zgodzili :)[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]40 minut zajęło nam zlapanie półdzikiego kociaka, po kolanach szorowaliśmy co chwila pod inny samochodu, ale udało sie :) [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Gość w pierwszym momencie mówi mi ze ma 2 koty i nie da rady,[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]ale ja go "przebiłam" i nie miał wyjścia, weszliśmy jeszcze do weta, który podał kociakowi lek na rodale, [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]była to najszybsza akcja adopcyjna jaka mi sie przytrafiła :):),[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]naprawdę chodzą jeszcze normalni ludzie po ziemi,[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]tak to na mnie optymistycznie jakoś wpłynęło, ze szok dawno nie czułam, ze ludzie sa OK :)[/SIZE][/FONT]