Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. No nic, zobaczymy, co wyjdzie z wizyty, bo domek musi być idealny :)
  2. [quote name='E-S']To co z Bugim - implant, kastracja chemiczna. Ewa[/QUOTE] Możesz napisać o tym coś więcej? Gdzie można coś takiego zrobić, ile to kosztuje, jak działa itd?
  3. Napisała do mnie beka, że w czwartek jest umówiona na wizytę u Państwa. Pisała, że długo z nimi rozmawiała, ale problem jest jeden - państwo mają wysterylizowaną suczkę, zaś ich pies po kastracji miał duże problemy zdrowotne i Państwo średnio chcą wykastrowanego psa, z obawy, że znów coś będzie nie tak ze zdrowiem. Napisałam do beki, żeby z nimi porozmawiała i spróbowała ich przekonać, bo u Mania to akurat kastracja może go nieco wyciszyć. I jestem w kropce - co będzie, jeśli domek będzie super pod każdym względem, tylko będzie się obawiał skutków zdrowotnych kastracji i nie bedzie chciał wykastrowanego Mania?
  4. Póki co jeszcze odpowiedzi od Pani na mailu nie mam.
  5. [quote name='evl']Nie, po prostu na każdy alarm pt. SIKAM! można po prostu otworzyć drzwi i wypuścić psa do ogrodu, a nie sprintem rzucać się do butów, kurtek, znosić psa po schodach i takie tam ;) Ta noc była wyjątkowo długa... Czuję się, jakby mnie ktoś pobił, zaraz idę po kolejną dawkę kofeiny... :mdleje: Oczywiście, nie zdziwiłam się za bardzo, gdy okazało się, że mam psa-węża, który się rozebrał z kubraczka nie rozwiązując go przy tym :evil_lol: po czym wskoczył na łóżko (że brzuch rozwalony mam? e tam! :cool1:) i się umościł na mojej głowie... Po N-tym zapakowaniu psa w kubrak i próbie zostawienia Zu na miejscu (gdzieś między 3 a 4 nad ranem) skapitulowałam i zabrałam ją do łóżka, gdzie przynajmniej za każdym razem jak próbowała się dobrać do kubraka to mogłam na nią fukać... Pies jęczał całą noc, nie wiem, czy dlatego, że ją coś boli, czy po prostu jest nieszczęśliwa, że musi być w kaftanie bezpieczeństwa :roll: Oczywiście o szóstej rano mama narobiła paniki, że pies jej leje w pokoju, a Zu sobie po prostu chciała usiąść, ale w swoim kaftanie robi to na tyle pokracznie, że aż dziwnie to wygląda. Wyniosłam ją zatem na dwór, pies podreptał trochę w miejscu, po czym zażądał zabrania do domu. Napiła się wody dopiero gdzieś koło 5 rano... Prawie cały czas śpi pod łóżkiem na kocu, ale zaczęła nad ranem powoli dreptać i merdać - znaczy, że chyba będzie żyła... Jak dziś wbiegnie w nas cokolwiek na spacerze (stacjonarnym to stacjonarnym, ale spacerze ;)) to własnoręcznie wypruję temu czemuś flaki :cooldevi:[/QUOTE] Pominęłaś w relacji smsy do Siostry w środku nocy :evil_lol: W każdym razie - przeżywałam to z Wami :evil_lol:
  6. Chciałam powiedzieć, że Bolek podbija Facebook i jest maskotką tej firmy: [url]http://zoohoryzonty.pl/Stronag%C5%82%C3%B3wna/Maskotki/tabid/185/Default.aspx[/url] Miejmy nadzieję, że przyniesie mu to adopcję.
  7. [quote name='E-S']Lady, spytaj Panią jaka dzielnica Warszawy i jaka ulica, bo odpada Żoliborz, Włochy, Ursus, Tarchomin, Bielany, Bemowo i Wola - jeśli chodzi o Madallene i Andzike.[/QUOTE] Dobrze, pomyślcie, czy o coś jeszcze pytać - poproszę Panią o nr, to będziecie się kontaktować jak coś. To, że w domu są koty, nie dyskwalifikuje domku, tak? Obecność małego dziecka też?
  8. [quote name='Iza!!!']Wczoraj byliśmy z Charliem na pierwszym szczepieniu, nie miał po nim żdnych sensacji, nawet nie zauważył, że jakieś pik było :) W lecznicy na każdego psa się cieszył, ale trzymałam go cały czas na rękach. Po odrobaczaniu nie było żadnych robali. W domku szaleje, ma masę zabawek, ale i tak ciągle gryzie nas po rekach, nogach, szarpie za nogawki - poczytałam już troche jak go tego oduczyć i walczymy :) Zachowuje się już całkiem jak u siebie, więc powolutku uczymy się siadać:) Bardzo ładnie mu to wychodzi :D Na weekend jedziemy do moich rodziców opiekować się ich zwierzyńcem, więc Charlie pozna nowych kolegów - psa i kota :) Relacje zdjęciowe będą więc po weekendzie.[/QUOTE] Cieszę się, że wszystko jest dobrze :) Czekamy więc na zdjęcia! :) A, doszła umowa - tylko mój M. nosi ją ze sobą drugi dzień, zamiast mi oddać, bo na jego adres przychodzi korespondencja :evil_lol:
  9. [quote name='MaDi']W lokalizacji podany jest Nowodwór i jak sobie pomyślałam, że jeszcze jakiś czas temu nie było w schronisku sterylizacji i każdy kto chciał brał psa w typie rasy, aż mi się przykro zrobiło.[/QUOTE] Wiesz co, nie poznaje na pewno tej suki. Pies jest podobny do tego, który był w Nowodworze - gdyby nie fakt, że taki był w Nowodworze tylko jeden i nie szedł do adopcji na pewno przez ostatnie 4-5 miesięcy. Na pewno więc to nie są schroniskowe.
  10. Chętnie przekażę maila do Pani komuś, kto przeprowadzi wizytę i będzie nadzorował całą akcję; jeszcze na tego maila nie odpisywałam i chciałabym, żeby zrobiła to właściwa osoba.
  11. [quote name='funia']Frodo był w o niebo lepszym stanie .Co prawda miał uczulenie ,ale wetka stwierdziła ze to nie leczone stany zapalne spowodowały to .Albo także uczulenie po pchłach itp. Moze nie popadajmy w panikę .Frodo przytył ,jest wesoły i nie ma czerwonego miejsca na skórze .Był w tym samym boksie w schronie fakt ...Ale moze miał większa odpornośc i silniejszy był . Jak chcecie .Koszt wymazu 25zł + 25zł antybiogram .[/QUOTE] Myślę, że póki co damy sobie spokój, ale obserwuj go, proszę, w razie czego będziemy interweniować.
  12. [quote name='funia']Dlaczego ,czy chodzi Ci o wspólne siedzenie w schronie ?I ewentualnie podobne towarzystwo na skórze ?[/QUOTE] No właśnie tak... Choć mówisz, że Frodo w dużo lepszym stanie - myślę, że byłoby widać, gdyby coś złapał do tej pory.
  13. [quote name='funia']Kontakt z nim miał bedac na wybiegu .Biegali w jednym otoczeniu .Ale się nie kochaja więc ,zbliżeń nie było ..../ Wasza decyzja .To jest bakteria ,która w otoczeniu żyje krótko .Ale kto wie ,no po prostu nie wiem . I tak nawet jak coś wyjdzie to wszystko bedzie na Heńka .A wetka dzisiaj mówiła ,ze jakby swojemu psu zrobiła takie dokładne badania to też by coś znalazła więc .Ja mam suke z naszego schronu juz dwa lata .Nie zrobiam jej zadnych badań do tej pory ani zeskrobin a była w boksie z 16 sukami z których potencjalnie kazda mogła byc nosicielka ropy błękitnej .Spi nie raz w łózku z nami i z dziecmi .Jest całowana na okragło i zawsze włazi na moje ubrania .Nic od niej nie złapaliśmy . Decyzja wasza[/QUOTE] Nie chodzi mi o złapanie czegoś od psa, tylko o zdrowie psa. Ale skoro mówisz, że nie mieli kontaktu, to wątpię, żeby coś Maniek złapał; najbardziej boję się o Froda...
  14. Zapytanie o Lutka: Witam serdecznie Mam jeszcze jedno pytanie, czy piesek był sprawdzany w kontaktach z kotami i małymi dziećmi? Jesli jego zachowania sa pozytywne jestem chetna adoptować psinkę. Mieszkam co prawda w warszawie ale urodziłam sie w Lublinie i tam mam równiez rodziców których co jakiś czas odwiedzam, więc mogła bym odebrac Luteczka osobiscie Mieszkam w dużym mieszkaniu , mam dwa kocury wykastrowane jeden 10 letni (przygarniety w lublinie burasek i przwyieziony do warszawy) drugi 2 letni pragnienie serca (main cone), akwarium oraz koń zaadoptowany z fundacji Viva (jeżdżę konno). Nasz rodzina to ja Agnieszka , mój mąż Witold oraz nasz 1,5 roczny synek Mateusz (nauczony przez babcie wyłącznie głaskania a nie szarpania kociego futra i nie pisze tego aby sie przypodobać ale faktycznie tak zoastał nauczony bo nie znaczy ze skoro sa kotami muszą cierpieć bolesci ze strony mojego dziecka :-).
  15. Czy robimy wymaz Mańkowi, czy oceniasz Funiu, że miał kontaktu z Heniem wcale?
  16. [quote name='E-S']Mania była zdrowiusieńka, nie była chuda, paniusia w sam raz, futerko gładkie, błyszczące, niczego nawet od Zuzi nie złapała - myślę o kaszlu kennelowym i tych robalach paskudnych. Na pewno ją wykąpali. No nie wiem. Wiesz co, ja po prostu zadzwonię zaraz do Plasteliny i już. Może tak być?[/QUOTE] Już z nią rozmawiałam przed chwilą, powiedziała, że uczuli Państwa na tę kwestię.
  17. [quote name='E-S']Nie pisałaś do Plasteliny ? Bo ona ma namiary.[/QUOTE] Napiszę zaraz, zastanawiam się tylko, czy to słuszny pomysł.
  18. Jak ze schroniska? Że matka ze schroniska? Nie przypominam sobie takiej suki. Zdjęcie ze schroniska? Nie w Nowodworze. Myślę, że też nie trafią do schroniska - za ładne, pewnie się niestety sprzedadzą.
  19. [quote name='Szarotka']Hm wezmy pod uwage, ze Henio pewnie to przywiozl ze schronu, wiec jak by mial kogos zarazic to juz pewnie by zarazil. Bardzo mi sie podobaja ubrania jednorazowe :):) nie trzeba prac :):)[/QUOTE] Więc trzeba zrobić WSZYSTKIM psom wymazy.
  20. Słuchajcie, w związku z chorobą Henia - może warto napisać do ludzi, którzy wzięli Manię, żeby zrobili jej wymaz? Wątpię, żeby Maniek coś złapał, już bardziej Mania - sam strach znacznie obniża odporność...
  21. Funiu, przede wszystkim bez paniki. Rozmawiałam z wetką, która prowadziła mi kiedyś kotkę perską w ciężkim stanie, mam do niej duże zaufanie (do wetki, nie kotki). Powiedziała, że złapanie pałeczek ropy błękitnej jest trudne u ludzi, z racji na to, że musiałabyś być bardzo znacznie osłabiona albo mieć jakąś z chorób przewlekłych, które by umożliwiły wystąpienie zakażenia. Podejrzewam jednak, że nie jesteś narkomanką ani nie masz nowotworu, więc spokojnie ;) Powiedziała, że co do psów - warto zastosować całkowitą izolacje, boks zabezpieczyć, np. gęstą siatką albo folią tak, aby psy nie mogły się przez kraty lizać czy dotykać. Resztę psów dobrze byłoby czymś wypsikać, najlepiej też zrobić odkażanie silnym preparatem - sprawdzić wcześniej, czy działa na tego rodzaju zarazki. Do WSZYSTKICH psów przez jakiś czas podchodzić w rękawiczkach, z racji na to, że nie wiadomo, który mógł coś złapać - np. z tydzień zrobić sobie takiej ostrożności. Dzieci ani żadnych osób starszych nie przywozić do hotelu. No i przy Heniu ubrania jednorazowe itd. To oczywiście tylko luźne sugestie. Ale przede wszystkim - bez paniki.
  22. [quote name='beka']ladyS wyczyśc skrzynkę[/QUOTE] Nie mogę odczytywać wiadomości PW, pisz na maila: [email]isztar.inanna@gmail.com[/email]
  23. [quote name='as_ko']Jak się uda wszystko dogadać i nic się nie zmieni to wstępnie w czwartek wybieramy się z LadyS i pewnie Evl do Nowodworu samochodem, porobimy trochę zdjęć, pospacerujemy z psami i przywieziemy jakieś nowe wiadomości co tam słychać. Jeśli ktoś jeszcze byłby chętny się z nami wybrać to mamy miejsce :)[/QUOTE] Evl nie da rady, bo dziś Zu ma sterylkę, więc evl przez najbliższy czas ma czuwanie. Ale ja chętnie pojadę, Servet Cetin też, jeśli będzie zdrów. Więc tak czy siak, miejsce jest, dodam tylko, że na paliwo się składamy.
  24. [quote name='Panca']dla usmiechnietego pycholka poszlo kwietniowe 2 dyszki":)[/QUOTE] Doszło, dziękujemy. [quote name='furciaczek']Gdzie jest chlopak oglaszany??[/QUOTE] Gdzieś parę postów temu o tym pisałam, obecnie jest stale na allegro, w Anonsach, na adopcjapsa.pl i gdzieś jeszcze, muszę poszukać. To są odnowione ogłoszenia, przedtem miał robione ponad 20, ale nie pamiętam, gdzie. [quote name='malawaszka']a co się dzieje Heniowi?[/QUOTE] No właśnie? [quote name='funia']Frodo tak jak i Heniek są w osobnych boksach .Ale w związku z przebywaniem w schronie w tym samym boksie nie wiem czy Frodo nie powinien też miec zrobionych wymazów ...... Sierść jest w stanie dobrym pomijając stare strupki przysechniete pouczuleniowe ,które miał u mnie leczone sterydami .Jest zakurzony bo przeciez nie kapalam go.Ale jak będzie ciepło to sie to zrobi .[/QUOTE] A jakie ma objawy Henio? Myślę, że jeśli jakieś poważne, to byłyby widoczne u Froda.
  25. O proszę, a ja nie widzę potrzeby chodzenia ze wszystkimi psami w kagańcu do weta, no wybacz. Nadal zdaje mi się, że wiesz o Mańku więcej, niż my, mimo że go nie znasz - może Ty pomyliłaś wątki? Beka nie odpisała w sprawie wizyty, dziś poszukam kogoś jeszcze.
×
×
  • Create New...