Jejku sorki ze tak pozno ale mialam ciezki i dluuuuugo dzien. Tak jak wczesniej pisala Erazm Krecik jest bardzo dzielny. Na spacerku chodzil za mna i to naprawde szybkim tempem, nie ma juz tez biegunki i to jest najwazniejsze! Zaskoczyl mnie bardzo jak na dzwiek mojego glosu zamerdal ogonkiem :crazyeye: a myslalam ze na to bede musiala jeszcze bardzo dlugo poczekac. Po normalnym wysiusaniu powachal drzewo... podniosl lapke i nasikal na nie! Wczesniej tego nie robil. Same dobre znaki :multi:
A zeby tego bylo malo to sam wskoczyl mi dzis na lozko!! Nie moglam w to uwierzyc :-o Zaskakuje mnie caly czas. Chodzi juz bardziej wyprostowany, chociaz troche sie jeszcze kuli, spaceruje po calym mieszkaniu, apetyt ma swietny i w ogole rewelacja. Za chwile postaram sie wrzucic fotki zeby nie bylo tak na "sucho" =]