Witam,
Historię Tosi przeczytałam od poczatku do końca z wielkim zainteresowaniem. Nie ukrywam, że jestem fanką nadobnej Tosisławy!:Rose:
To niewiarygodne, że kłębek strachu z pierwszej strony to radosny, przepiękny pies ze zdjęć późniejszych. To co zrobiłaś, Zurdo, po prostu przywraca wiarę w ludzi.:sweetCyb:
Z całego serca pozdrawiam i trzymam za Was kciuki.