No i doopa :angryy:
Dzisiaj miałam z koleżanką odwieść Kulkę do domu. Wszystko było sprawdzone zapowiadało się super. Normalnie wymarzony dom dla Kulki. Za godzinę miałyśmy z nią jechać. Babka przysłała takiego sms-a :
Przepraszam, nie mogę adoptować Kulki bo dzisiaj dostałam na urodziny szczeniaka.
Ręce i wszystko opadają :angryy:. Bez komentarza.