asl
Members-
Posts
5866 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by asl
-
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
asl replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Biedny Rudy lisek ...:-( Co to tych psiaczków bez oczka... strasznie przykry ten brak zainteresowania nimi... Z takiego powodu... ?! -
[quote name='Dea']asl prześlij mi proszę te nowe fotki na maila, zmienię na stronie schronu i na emirze[/quote] A właśnie. Tam też są te sprzed tygodnia. Już wysyłam.
-
[quote name='ewa gonzales']:iloveyou::iloveyou:[COLOR=magenta][SIZE=5]malutki Misiuuuuniu :loveu::loveu:cioteczki toz Misiu na zdjeciach taki szczesliwy jak pieknie , zeby ten domek ...cioteczko ja pytalam kilku osob ..ale :angryy::angryy::shake:szkoda slow ..na tych[SIZE=2] ludziiiiiii:shake: taki sam Misiula jak nasza Pipi , mialaby brzciszka w domku ...no ale staruchhhh:cool1::angryy:czyli 120 kg absolutnie nie zgadza ....jeszcze psinki na oczy nie widzial , a juz wojuje ...szkoda o nim gadac nawet ....:angryy:[/SIZE][/SIZE][/COLOR] domeczek , matko jedyna bo w schronie ....gdzie domeczek , cioteczko xmatrix ja bym tobie ciociu wyslala pieniazki na allegro :lol:[/quote] Ewa :loveu: dziękuję, że pytasz o domek dla Misia i że leży Ci on na sercu :) Wiem, że jest bardzo ciężko... Ja chyba pytałam już z 50 osób. W końcu jednak musi się znaleźć jakiś domek. Dziś rozmawiałam z sąsiadką. Poprosiłam ją aby jeszcze trochę potrzymała u siebie Misia. W schronisku Misiu może nie dać sobie rady. Jeszcze ciężej byłoby znaleźć mu właściciela. Teraz jest odpchlony, odkleszczony, czysty. No i nie wiadomo jak by to zniósł psychicznie. Pani boi się aby Misiu się nie przywiązał..., ale zgodziła się jeszcze zaczekać, bo też jej żal jej liska. Zostanie u niej jeszcze tydzień. Misiu wreszcie zaczął się załatwiać na smyczy - zawsze w tym samym miejscu. Pani nie wypuszcza go do lasu, choć go tam wyraźnie ciągnie. Kiedy nie są w pobliżu lasu Misiu idzie na smyczy grzecznie przy nodze. Pani twierdzi, że bardzo szybko się tego nauczył. W ogóle pojętny z niego chłopak :loveu:
-
Xmatrix chciałabym jeszcze zapytać o wyróżnione allegro, bo zdaje się, że koszt takiego allegro to 12 zł, ale za cały okres czy za każdy dzień? Orientujesz się może?
-
[quote name='xmartix']trzeba dać nowe zdjęcia do allegro, allegro jeszcze ma? bo jak nie to ja uaktualnię..[/quote] Xmatrix, mogłabyś :)? Bardzo Ci dziękuję za tą propozycję :loveu: Misiu ma allegro jeszcze 4 dni. Przesłałabym bardziej aktualny tekst oraz te nowe zdjęcia, które tu wkleiłam. Może zrobiłabym mu jeszcze jakieś na spacerze.
-
[IMG]http://images37.fotosik.pl/109/bd705d786ab2928amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/113/ade39025c39ca079med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/109/3e4e832fd78bf7dd.jpg[/IMG] ...........
-
[quote name='Dea']A może pożyczyć Ci na próbę taką zwijaną ośmiometrówkę, zobaczycie jak się będzie zachowywał.[/quote] Dea, dziękuję bardzo. Misiu strasznie długo z tym zwlekał, ale w końcu zrobił co trzeba na smyczy :) Niestety Pani, którą ptałam w piątek o Misia nie weźmie pieska :shake:... Sąsiadka powiadomiła już straż miejską. Przyjdą w środę zrobić wywiad z sąsiadami czy to nie rzeczywiście jej pies... A tu jeszcze "świeże" zdjęcia: [IMG]http://images46.fotosik.pl/113/9b67f2461590d6abmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/113/04582694574ec310med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/109/a0612b75664d9010med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/109/fe224fe1d735f595med.jpg[/IMG]
-
[quote name='xmartix']chłopak nadaje się do domu z ogrodem z dobrym ogrodzeniem lub nauczy się na smyczy, może trzeba ma dłuższą smycz, żeby miał wrażenie że jest bez smyczy.. :roll:[/quote] Właśnie, ogród z ogrodzeniem, to byłoby idealne miejsce dla Misia. Tam byłby naprawdę szczęśliwy... . Dłuższą smycz sugerowałam też sąsiadce. Ona twierdzi, że to nic nie da, ale kto wie... . Na krótkiej smyczy próbowałyśmy go "przetrzymać" od wieczora do popołudnia następnego dnia. Misiek zjadł w tym czasie 3 razy i nic...
-
[quote name='ewa gonzales']:shake::shake:matko jedynaaa alez byloby super dla Misiaka ...tylko zeby sie babeczka zgodzila :thumbs:ja pocichutenku sie pomodle zeby sie kobitka zgodzila ....cioteczko to Misiulek jest mysliwym:crazyeye:oj Misiakuuu co bedzie :shake:[/quote] Misiu to myśliwy jak nic... . A jak dostał wczoraj ochrzan za wycieczkę do lasu, to jeszcze sobie merdał ogonem cały zadowolony i udawał, że nie wie o co chodzi :roll:
-
[quote name='ewa gonzales'][COLOR=magenta]Misiuuuu :loveu::loveu:Cioteczko Asl aczy ta pani nie moglaby ..Misiaka na tymczas platny ? moze jakies pieniazki mozna by uzbierac , ja tez obiecuje nie zostawic niunia:loveu::loveu:cudny ten Misio ...szkoda wielka ze nie moge do domku ...i do serducha ...porwac Misiunka:shake::oops::shake::shake: w tejze chwili jestem bez grosika :oops:ale juz niedlugo bedzie jakis pieniazek [/COLOR][/quote] [B][COLOR=red]Ewa BARDZO CI DZIĘKUJĘ za serce[/COLOR][/B] dla Misia... i za to, że tu zaglądasz... . Niestety Misiu chyba trafi do schroniska :-(:-( W piątek spotkałam na ulicy pewną znajomą. Przypomniałam sobie, że kiedyś rozmawiałyśmy o psach. Miała już dwa pieski, teraz została bez żadnego. Zapytałam czy nie wzięłaby Misia. Powiedziała, że nie chce słyszeć o żadnym psie, ale potem pytała "jaki?", "ile ma lat?" i wspomiała coś o bramie, że ma wciąż zepsutą... i stwierdziła, że lubi takie liski. Nie chciałam naciskać. W poniedziałek mój mąż ją zapyta. A jeśli nie, to sąsiadka zadzwoni do straży miejskiej i powiadomi ich o Misiu... . Tymczas płatny nie wchodzi w rachubę. Sąsiadka gdyby mogła go trzymać dłużej to byłby u niej nieodpłatnie i pewnie na zawsze. Niestety ona wyjeżdża na 3 tygodnie do Skandynawii, potem na miesiąc do Meksyku i jeszcze gdzieś tam (sama nie pamiętam, bo tyle ma różnych wyjazdów dłuższych i krótszych). Jest sama i nikt podczas jej nieobecności nie zajmie się Misiem :shake::shake: W dodatku u Misia ujawniła się pewna cecha... Ponieważ nie potrafi się załatwić na smyczy, trzeba go z niej spuścić. A wtedy grzeczny, spokojny i rozmerdany misu zmienia się w psa łowcę. Leci prosto do lasu, nie reaguje na zawołania, gwizdanie i wymiata z lasu wszystko co się tam rusza: sarny, zające... Nie ma go bardzo długo. Potem wraca sponiewierany, zdyszany i cały czarny - oblepiony błotem. Nie wyobrażam sobie Misia w schronisku :-( Jest mi tak strasznie przykro...:-( Liczę jeszcze po cichu na tą piątkową znajomą, ale nie wiem czy ona się zgodzi... Już tyle osób pytałyśmy... Poza tym jeden jej piesek ciągle uciekał przez tą jej bramę a Misiu z tymi swoimi dzikimi "wycieczkami" do lasu...
-
Misiu po tygodniu trochę doszedł do siebie, ale nadal nie ma domku. Sąsiadka wyjeżdża. Tym razem na krótko więc znalazła się opieka, ale później nie wiadomo co z nim.
-
Dea, dziękuję. My z sąsiadką pytamy o domek kogo możemy, ale nikt Misia nie chce :shake: Na dodatek okazało się, że Misio nie z wszystkimi zwierzakami się zgadza. Z psem i suką od sąsiada się skumplował, ale mojego Marsa "pogonił"... .
-
[quote name='xmartix']Ogłosiłam go na: - wrocław.gumtree.pl - katowice.gumtree.pl - krakow.gumtree.pl - ojej.pl - drobnecentrumofert.pl - ojej.pl - kupiepsa.pl - ale.gratka.pl[/quote] Xmatrix, tyle ogłoszeń... :-o Bardzo, ale to bardzo Ci dziękuję :Rose: :) Może ktoś wypatrzy Misia... .
-
[quote name='xmartix']a daj linka :)[/quote] Już wklejam :) [url=http://www.allegro.pl/item615035561_misiu_znaleziony_na_ulicy_szuka_dobrego_domu.html]Misiu znaleziony na ulicy szuka dobrego domu (615035561) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
-
Ogłosiłam Misia na allegro.
-
[quote name='ewa gonzales']:-(:-(:-(cioteczko ja wszystkie takie rudaski koffammmmmm ...ale wziac ni mogeee:shake::-( nasza Pipi taka jak Misiu :loveu:bardzo nam chorowala ojjjj bardzo , ale zeszlego lata miala operacje i sterylizacje i jest juz ok:Dog_run::iloveyou:cioteczko czy Misiu moze zostac dluzej u tej babeczki? [COLOR=magenta]ucaluj jego prosze odemnie i od zwierzaczkow! trzymam mocnoooooo :thumbs:[/COLOR][/quote] Ewa cieszę się, że Pipi już zdrowa. Misia ucałuję :) U Pani może zostać jakiś czas, ale nie za długo, bo Pani mieszka sama, sporo podróżuje i czasem jej nie ma przez cały miesiąc. Widziałam, że nawet się trochę łamała, bo przepada za zwierzakami i ciągle jak nie ściąga z drogi sarnę, to leczy jakiegoś kota czy dokarmia psa, ale niestety te wyjazdy... . Dlatego musimy coś znaleźć.
-
[quote name='xmartix']napiszcie jakiś text a wystawię go w paru miejscach, potrzebuję też nr telefonu i nazwa miejscowości gdzie się znajduje on, ile ma lat?[/quote] Xmatrix z góry bardzo Ci dziękuję :) Napiszę tekst o Misiu wraz z niezbędnymi danymi i prześlę jeszcze dziś.
-
[quote name='ewa gonzales']:Dog_run::ghost_2:witaj cioteczko :shake::shake:jaki misiuniek pieknosciiii , kochane to pieknie zescie Misia wziely pod swe skrzydelka :multi::multi::loveu::loveu:ale :loveu:co dalej , zeby jakis domek , niuniu przecie jest maly piesio , domeczku domeczku gdzie jestes??!! Moja sunia jest takiej cudnej urody jak Misio :loveu::loveu::loveu:ach zebym ja mogla takie rudaski wszystkie do dopmku i do serducha ....[/quote] Ewa, Misiu to rzeczywiście taka "liskowata" piękność :loveu: Też masz w domu takiego rudaska - słodziaka :) ? Domku stałego szukamy, ale na razie słyszymy, że "będzie ciężko" :shake: coś znaleźć...
-
[IMG]http://images49.fotosik.pl/106/521c6baeb1716ae3med.jpg[/IMG]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=4]Misiu ma około 5 lat. Od 3 dni przebywa u mojej sąsiadki, które jednak nie może go zatrzymać. Szukamy mu stałego domu, ale na razie nikt nie jest nim zainteresowany... . Nie wiadomo skąd Misiu wziął się w naszej miejscowości. Pojawił się nagle 2 tygodnie temu. Przychodził do jednego z domów wczasowych, by zjadać resztki z obiadu. Często biegał wzdłuż chodnika. 3 dni temu sąsiadka wypatrzyła go z autobusu, zwiniętego w kłębuszek na chodniku w dosyć dużej odległości od domu wczasowego, w którym go wcześniej widywano. Poszłyśmy z sąsiadką w to miejsce. Misiu zareagował na nasze głosy merdaniem ogona. Puszkę karmy zjadł dosyć łapczywie, choć nie był wychudzony. Później szukał jeszcze jedzenia w śmietniku na przystanku autobusowym. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4]Misiu poszedł za mną i za sąsiadką bez żadnych oporów. Jest wyjątkowo przyjacielski w stosunku do ludzi. Wciąż merda swym liskowatym ogonem; często liże człowieka po rękach. Na koty nie reaguje. W każdym razie na słowo „zostaw” – ignoruje je. Widać, że nie za bardzo podoba mu się chodzenie na smyczy, ale nie protestuje. U weterynarza zachowywał się zupełnie spokojnie; bez problemów dał się również wykąpać. Pozostawiony sam w domu, grzecznie czekał na powrót sąsiadki.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4]Misiu lekko utyka na tylnią łapkę. Podobno od niedawna (tak twierdzi pracownica domu wczasowego). Być może został poturbowany przez jakiś samochód, bo nerwowo reaguje na auta, motory; zdarza się, że wybiega na ulicę i szczeka na nie. Oprócz problemów z łapką, ma przecięty łuk brwiowy i coś dzieje się z jego oczami. Weterynarz przepisał na nie maść z antybiotykami, zaaplikował Misiowi zastrzyk przeciwzapalny; zastosował środek przeciw pchłom i kleszczom (Misiu nałapał ich sporo). Zalecił też dawać pieskowi gotowane jedzenie, bo prawdopodobnie karmy z puszki nie za bardzo trawi. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][SIZE=4]Może ktoś mógłby pomóc w znalezieniu mu stałego domu lub w ogłaszaniu go?[/SIZE] [/SIZE][/FONT] Kontakt w sprawie Misia [EMAIL="ans11@o2.pl"][SIZE=4][COLOR=black]ans11@o2.pl[/COLOR][/SIZE][/EMAIL] [B]603 54 80 44[/B] [B]033 855 13 37 (tel stacjonarny; po południu)[/B]
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
asl replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
[quote name='Wet-siostra']Wiem,Pianko...:oops: Zgadzam się,moja wina...:oops: Ta dziewczyna napisała mi,że to jej nie pierwszy bazarek,że zawsze się rozlicza...:oops: Że niesłusznie zamknięto bazarek...:oops: Ba,zaprosiła mnie nawet na kolejne bazarki wystawione przez nią...:oops: Mam nadzieję,że pieniążki te poszły na psiaki...:oops: Chciałabym tylko wyczulic innych dogomaniaków,by nie byli tak głupi i naiwni,jak ja...:oops:[/quote] Wet-siostra, nie jesteś głupia i naiwna... . Jeśli ktoś sam tak nie postępuje, to mu w życiu nie przyjdzie do głowy, że inni mogą... Ja u Dyzi coś kupiłam, ale sama zrezygnowałam z rzeczy i jej wysyłki do mnie, bo bardziej mi zależało, żeby wesprzeć psiaka niż na otrzymaniu tej rzeczy. Pieniądze natomiast chciałam przelać bezpośrednio na nr konta z wątku. Dyzia nie miała nic przeciwko. -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
asl replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
[quote name='Wet-siostra']Mam taki problem: 20.03 wpłaciłam pieniążki za zlicytowane komiksy...Do dnia dzisiejszego ich nie dostałam...Nick dziewczyny,wystawiającej bazarek zupełnie wyleciał mi z głowy...:oops: :oops: :oops:[/quote] Wet-siostra pamiętam ten bazarek. To była chyba Dyzia, ale 100% pewności nie mam. Pamiętam, że Ty zakupiłaś te komiksy a potem nagle ktoś inny je miał mieć sprzedane mimo, że do końca bazarku jeszcze trochę zostało (a nie było opcji kup teraz). Chyba Viris się tym zainteresowała. No, ale to tak tylko mi się wydaje. Nie chciałabym wprowadzić Cię w błąd. -
Zwierzęta cierpią, bo ludzie nie myślą... aktualizacja str. 1 i 2
asl replied to Dea's topic in Już w nowym domu
"Wiszę" jeszcze 1,70 zł od Beatki, które przelała z nadwyżką. Przeleję je przy następnym bazarku. -
[MLB] Alfik - Mały, śliczny, dobrze wychowany kudłacz:)
asl replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Po czyszczeniu skrzynki nie mam już nr konta i adresata przelewu :oops: Mogę prosić o podanie? To przeleję zaraz 10 zł i w poniedziałek dotrą.