Jump to content
Dogomania

Linssi

Members
  • Posts

    5088
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Linssi

  1. W Makoszynie kolo Kielc, w lesie, wywalone sa 3 pieski, wszystkie nieduze. Karmi je Kasia, a przedwczoraj zawiozla im jakas stara szafke, z ktorej zrobila bude. Miejmy nadzieje, ze psiaki siedza w srodku. Jak pojechala z budka, na jedzenie przybiegly tylko 2 psiaki. Kiedy szukala trzeciego okazalo sie, ze bida siedzi w krzakach. Ale za to jak! Glupek wlozyl glowe do jakiejs duzej puszki i nie mogl jej pozniej zdjac. Kasia bala sie, ze urwie mu glowe razem z ta puszka. Dobrze, ze go poszukala, bo mogloby byc z nim krucho. Nie ma poki co mozliwosci, aby tam pojechac i zrobic choc fotki, bo jak wychodzimy po pracy to jest juz ciemno, a Kasia dodatkowo musi zostawac po godzinach :( Wszystkie trzy psiaki (nie znamy jeszcze plci, bo Kasia karmi je po ciemku) sa bardzo wychudzone.
  2. Janioł, powiadasz? To chyba tylko u mnie zachowywała sie jak diaboł? Wlazla nawet na polke przy tylnej szybie (tak, zmiescila sie), po czym razem z polka wpadla do bagaznika. Cyrk na kolkach doslownie :) Dzieki, ze przywiozlas sunie z powrotem do nas! :)
  3. Ania, podalam im nr do Ciebie. Po mailu informacyjnym w sprawie wstrzymania adopcji, juz sie nie odezwali. Justysiek, jak sie Forest dzis czuje? U mnie zostala jego ksiazeczka. Moze gdyby ktoras z Was byla w Kielcach to bym przekazala?
  4. [quote name='mag.da'] A ciekawa jestem, co z Elvisa wyrosło :lol: [/QUOTE] Mówisz - masz ;) : [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/7387/elviss.jpg[/IMG] [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/7250/elviss2.jpg[/IMG]
  5. Ciekawe jak justysiek przetrwala noc z naszym srolem. mysle, ze to moze byc reakcja na lek na stawy... wczoraj justysiek podala mu pyralgin jeszcze, bo Forest mial chyba goraczke. jesli by mu sie nie poprawilo, to dzis ma z nim pojechac do weta. biedny ten psina, bo co i rusz ma jakies klopoty :(
  6. Tosca to wspaniala sunia. Pierwszego dnia zauroczyla mojego TZ-ta, co nie jest znowu takie proste ;) Mysle, ze ten wlasciwy dom w koncu sie po nia zglosi i bedzie sobie wspaniale zyla z nowymi wlascicielami. Wczoraj natomiast dostalam maila od rodziny Elvisa, czyli dzieciaka Toski. Wszystko u niego fantastycznie, wazy juz 10 kg, a pani jest z niego wyjatkowo dumna, bo zna juz pierwsze komendy i zaczal siusiac jak facet ;)
  7. [quote name='Mefi']Mam dla was 70 zł z kartek świątecznych - niedużo, ale zawsze coś. Wpłacić na AFN czy jakieś inne konto?[/QUOTE] Mefi, dziekujemy pieknie! Mysle, ze Erka da Ci znac w sprawie konta. :)
  8. W dzisiejszym echu pojawily sie Zuza i Szira. mam nadzieje, ze cos to da...
  9. Czyli potrzebne lokum dla gada na czas swiat?
  10. Mag.do, zdejmij z pierwszej Sare. Kasia sama ja wyadoptuje.
  11. No faktycznie makro :D Kawal chlopa! Moj tez jest makro... 47 kg :D
  12. Forest nie ma dysplazji ani innych zwyrodnien, przynajmniej w odcinku ledzwowym kregoslupa. Co prawda jeden staw biodrowy jest w troche gorszym stanie niz drugi, ale nie ma tragedii. Wet usunal mu tez dzis wilczy pazur. Poki spal, udalo mi sie wyciac troche koltunow z siersci, a ma jej troche. Wazy 35 kg, a wiec nie jest z niego znowu taki byk, jak by sie moglo wydawac. Duzo wiekszym problemem jest jego zachowanie. Mam wrazenie, ze ma jakas fiksacje na punkcie wysiadania z auta, kiedy siedzi w nim sam. Dopoki na tylnym siedzeniu siedzial z Ania102, to i z wyjsciem nie bylo problemu. Za to, gdy odwiozlysmy go juz do Justysiek, za chiny ludowe nie chcial wyjsc, warczal, obnazal zeby. Reagowal tak nawet na samo mowienie do niego. Ja podejrzewam, ze problem stanowi wlasnie to tylne siedzenie w aucie i wysiadanie. Poza tym cala droge byl bardzo grzeczny. Rachunek za pierwsza wizyte i zdjecia - 240 zl. Wedlug mnie, na chwile obecna, nie moze pojsc do nowego domu niestety. Ania102 i Justysiek beda go obserwowaly i cwiczyly jazde w samochodzie, ale i tak bede chciala skontaktowac sie z behawiorysta.
  13. Mozesz jeszcze u mnie okna umyc ;) :P
  14. To wydarzenie na FB, emilia juz na nim jest. Dzieki :)
  15. Pod Psim Aniolem potrzebuja surowicy na parwo dla 3 szczeniakow. Gdzies tu mi mignela informacja na ten temat. Ma ktos na zbyciu??
  16. [quote name='savahna']dziewczyny też, prawda?!:cool3::cool3::cool3:[/QUOTE] nie :evil_lol:
  17. [quote name='malagos']Bardzo lubię Wasz wątek, zawsze mi się dziób uśmiecha, gdy tu zagladam :) A zagladam z przyzwyczajenia, bo Was lubię :evil_lol: :oops: Mam kłopot z Tiką, wróciła z adopcji, i Kropką musi wrócić z adopcji, nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło........:-( Więc jak któraś z Pań idzie na wódkę, to "chłopaki, pójdę z wami " :cry::cry::cry:[/QUOTE] My tez lubimy jak do nas zagladasz :) Jesli idziecie na wodke, to ja tez sie pisze. Jesli sie nie napije, to palne sobie w leb....:(
  18. Jutro zabieramy psa na przeswietlenie. Wet go dokladnie zbada i wreszcie dokladnie bedziemy wiedziec, na czym stoimy. Najgorszy jest chyba brak informacji, bo nie wiadomo w ktora strone sie ruszyc.
  19. ma_ga, ben wspaniale sie spisal! gratulacje dla Was obojga! :) To wspanialy pies, wiedzialam ze drzemie w nim potencjal :D
  20. ja bym go zabrala na przeswietlenie, np. w piatek. Trudno, wezme urlop. Trzeba pomyslec nad jakims bazarkiem, bo o ile dobrze pamietam, koszt jednego zdjecia rtg na Koziej, to ok. 70 zl, a do tego dochodzi jeszcze usypiacz na czas przeswietlenia i fatyga weta.
  21. Nigdy nie slyszalam o takich cudach ;)
  22. Pies nie jest zdiagnozowany, bo i nie mial kto tego zrobic. Ja wiem o problemie z lapami od wczoraj. Wet przed kastracja powiedzial tylko, ze cos jest nie tak i tyle. Trzeba bedzie przywiezc prawdopodobnie na Kozia i go zbadac. Jednak nie wyglada to dobrze. Okolice stawow sa dla niego bolesne, unika ruchu. Ania jest jeszcze w pracy, wiec poki co nie chce sama o niczym decydowac. Eliza, dzieki za trzymanie kontaktu.
  23. Wiec sytuacja wyglada tak. W sobote pies mial jechac do DS. Byl oglaszany jako zdrowy, bezproblemowy pies. Tymczasem wlasnie sie okazalo, ze jest duzy problem z jego tylnymi lapami. Ludzie, ktorzy mieli go wziac, nie chca adoptowac psa z dysplazja, bo nie stac ich na leczenie. Jestem rozgoryczona, bo zostalysmy z Ania102 same z tym wszystkim, i tylko dzieki Justysiek, pies ma jeszcze dach nad glowa. Nie wiem co dalej. Nie ma miejsca w hotelu, nie mamy kasy ani na hotel ani na diagnostyke...
  24. To moze zacznijcie uskuteczniac korespondencje drzewna? W sensie list na drzewie przyklejony ;)
  25. Justysiek, masz zapchana skrzynke.
×
×
  • Create New...