Jump to content
Dogomania

joanika

Members
  • Posts

    988
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanika

  1. Popatrzcie na zdjęcie w 1 poście, sunia na smyczy (we własnym domu:shake::mad:) do tego zabezpieczenie żeby nie wchodziła do pokoju... to jest coś nie tak. rozumiem - alergia na psa, ale czy właściciele nie wiedzieli że i tak alergeny się roznoszą? Agresja - no właśnie, łatwo jest przylepić łatkę... i czy po jeden wizycie u hodowczyni podczas strzyzenia można wnioskować że pies jest agresywny. Nawet moja pudla przyjeciel wszystkich nie lubi jak ją wet maca i ogląda a co dopiero jakby chciał ją czesać i strzyc, i pokazuje zęby. jak właściciele pojawią się w schronisku weźcie ich na rozmowę i niech szczerze powiedzą o co chodzi, i tak już jest im wszystko jedno. Sunie oddali to niech chociaż powiedzą jaki jest prawdziwy powód.
  2. Czemu do niej nikt nie zagląda :-( Nie jest bardzo stara, tylko schorowana, pewnie ma wielkie serce i mnóstwo psiej miłości.
  3. [quote name='gochna35']no i dobrze że przynajmniej szanowny "właściciel" zapłaci za sterylizacje..... nie moge pojąc jak taki "człowiek" ma sumienie pojawić się w schronisku majac świadomość ze w pobliżu w budzie, za kratami przebywa jego pies który był 5 lat członkiem rodziny....:placz: - dla mnie nie do pojęcia :angryy:[/quote] [B]Gochna [/B]bo są ludzie ... i no właśnie aż brak słów, aby znaleźć odpowiedni przymiotnik. Miejmy nadzieje że Tinke szybko da się wysterylizować i szybko znajdzie kochający nowy dom i tam zostanie na zawsze.
  4. Ja też napisałam że Marta musi spróbować i zobaczyć jak na to zareaguje Ares, bo może akurat uspokoi się. I zauważyłam że większe psy są skłonne szybciej w ten sposób się uspokoić niż psy małe. A Molli od SmallPati to diabeł w skórze aniołka:loveu: i do tego ma coś z terriera:evil_lol:
  5. [quote name='Bzikowa']Jaaa, ale super, to idealna zabawka dla Bzika :crazyeye: Ma i dużego pluszaka i sznurek :loveu: i uszy ma pluszak do odrywania :loveu: Skąd ją masz, jakiej firmy, gdzie w necie dostępna może? :cool3:[/quote] Uszy, oczy, nos i nawet fafle można odrywać :evil_lol: kupiłam u mnie w sklepie zoologicznym, poczatkowo w ogóle nie chciałam jej dotykać i oglądać myślałam że będzie droga a okazało się że kosztowała tylko 16 zł firma YARRO International, jest nawet na metce str [url=http://www.yarro.eu]Hurtownia zoologiczna Yarro - Szczecin[/url]
  6. Pozycja o której pisze [B]bonsai[/B] - ja bym do tego podchodziła z pewną rezerwą dlatego bo jeśli kucniesz, dla Aresa możesz wydawać się "mniejsza" i on może to uznać że także się obawiasz drugiego psa i może się pogłębić jego lęk. Musisz sama zobaczyć jak Ares będzie na to reagował. Pewniejsze może być w tym przypadku jak po prostu staniesz do Aresa twarza nachylisz się i będziesz głaskać po pyszczku i przemawiać do niego słodko, i po prostu "wypniesz" się na drugiego psa :evil_lol: W świecie psów jest tak że to najsilniejszy, najpewniejszy zawsze idzie przodem, reszta podarza za nim czekając na ewentualny atak lub obojętność ze strony przewodnika (czy to w grupie szczeniąt czy np w grupie zdziczałych psów). Zaufanie u psa można zdobyć tylko i wyłącznie miłością, dobrym słowem, pieszczotami i cierpliwością. jak u was wyglądały spacer kiedy Ares był jeszcze młody, i np zobaczył coś dziwnego (np hydrant, wielki głaz czy jakieś inny "niezidentyfikowany obiekt") coś do czego bał się podejść i np szczekał na to??
  7. Kupiłam dzisiaj fajną zabawkę dla Lany (z myślą o prezencie na Mikołaja, ale już dostała:loveu:), piszczy, można sie poprzeciągać. i ogólnie jest fajna [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/37/9958b48c52037939med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/37/6de037eeaeb6c3e8med.jpg[/IMG][/URL]
  8. joanika

    Barf

    Charly ja nawet bym nie ryzykowała zakopywanie mięsa:lol:, jeśli nie wiem jakim paszami było skarmiane mięso przed zabiciem a to dlatego że cholera wie jakie oni probiotyki, antybiotyki dodawali do pasz. A jak antybiotyk czy inne badziewia zaczynają sie rozkładać, stanowiąc świetną pożywkę dla tysiaca szczepów bakterii. Tak piszę o tym, ale nie pomyślcie że jak jakaś wielka ekolożka jestem i psa karmie super zdrowym jedzonkiem, ale staram się jak mogę, co w dzisiejszych "chemicznych" czasam jest b trudne :evil_lol:
  9. joanika

    Barf

    [quote name='Martens']Wirus ten występuje tylko w podrobach wieprzowych - mięso i kości można spokojnie podawać surowe.[/quote] Jesteś tego pewna na 100%. Zakażenie wirusem (w tym przypadku SHV-1), moze nastąpić m.in. w czasie krycia, unasiennienia czy nawet wewnatrzmacicznie - oczywiście mowa tu o świniach. Dlatego jeśli tak moze wirus się przenosić to i mięsa (a kości podane psu mogą zawierać mięso) nie możemy być pewni. Oczywiście pies znakomicie może poradzić sobie z nadpsutym, nieświeżym mięsem, ale to nie znaczy że mamy mu je podawać. Równie dobrze moglibyśmy wypuścić psa na pole i pozwolić mu pożywić się odchodami królików czy innych znalezionych podczas spaceru świństw, co by było nawet zdrowsze niż podanie psu starego mięsa
  10. Ja też hopsne, nawet do niej nikt nie zagląda. :-(
  11. [quote name='malawaszka']madziamn kurcze specjalnie nie pisałam na wątku gdzie sunia jest zebyśmy jeszcze my jakiemuś rozmnażaczowi nie pomogli w zlokalizowaniu łakomego kąska :mad:[/quote] przepraszam, to przez mnie:oops: Dziewczyny piszecie że w schronie złych warunków nie będzie miała; nie wiem, nie byłam, nie widziałam. Ale to zawsze schron :-( a dla suni która przez 5 lat mieszkała w domu taki schron, nawet jak by był super exlusiv 5-gwiazdkowy to zawsze schron:-( ps. missy to ja napisałam do Ciebie smsa, ;)
  12. joanika

    Barf

    Ja bym w ogóle nie dawała psu wieprzowiny surowej (choroba Aujeszky). Lepiej wywal, nie wiadomo co tam się zalęgło, a to jak gra na chybił trafił - albo nic się nie stanie psu albo będzie problem.
  13. wyslalam smsa, moze jak to studenta to jeszcze nie spi :evil_lol: U mnie jest DT na 100%. Zal mi suni, a w schronie się zmarnuje :-(
  14. Mam nr tel missy87. z mapy dogo. Ona chyba studiuje i w tyg jest w Poznaniu. Ale nie jestem pewna. Zaraz wysylam do niej smsa, bo na tel już za pozno.
  15. A żeby czasu nie tracić moge zrobić jakieś ogłoszenia na alegratce i na polskiej strefie. tylko pomysły na tresć ogłoszenia poproasze........
  16. [quote name='madziamn']Tinka jest w Ostrowie Wielkopolskim[/quote] Myślałam że gdzieś bliżej Bydgoszczy. Jeśli mogłabym pomóc, mogę ją wziąć do dt na jakieś 2 tyg. Tylko nie mam jak po nią jechać. Mam pudla 1 rocznego suczkę średniaka.
  17. jak Lana była jeszcze malutka podbiegł do nas młody labrador chciał się bawić, ja Lany na ręce nie brałam (właśnie tak jak piszesz) i co... labek tak przywalił z łapy w Lanę że ta prawie co a pofrunęłaby, od tego czasu miałam problem bo nie dość że bała się większych psów to później zaczeła wszystkie obszczekiwać. Ale dałyśmy radę. Co prawda ona się nie rzucała na inne psy tylko szczekała. Wiem że czasem nerwy ponoszą, ale nie bij psa, on musi wiedzieć że Ty jesteś jego partnerem-przewodnikiem, sprzymierzeńcem a nie wrogiem. Bez względu na wszystko Ty musisz stać po jego stronie i on musi wiedzieć o tym. Ćwiczcie skupianie, macie już podstawy. Znajdz coś (smakołyk, piłka, aport, cokolwiek) co jest ważniejsze od tego co się dzieje obok. A w domu też ćwicz, włącz głośno radio, telewizor, niech do Aresa dochodzą dziwne dzwięki (pomaga animal planet ;)) albo włącz jakiś film gdzie szczekają psy. i staraj się pamiętać: jak Ares zobaczy psa i patrzy ma niego, zagrodz mu swoim ciałem pole widzenia, stań miedzy nimi. Zacznij Aresa głaskać po pyszczku to go trochę uspokoi. Na razie, nie widząc na żywo nie umiem Ci podpowiedzieć co mogłabyś jeszcze zrobić.
  18. Przede wszystkim - kiedy zaczął się ten problem? Kolczatka nie jest rozwiązaniem, ponieważ kolczatkę trzeba umieć "obsługiwać" jeśli tego nie potrafisz to lepiej nie stosuj. i na prawde tak bez niczego bez zapowiedzi rzuca się na inne psy? nie zwróciłaś uwagi na postawe ogona i uszu? bardzo możliwe że to na tle lękowym, tylko czemu mogłaś dopuścić do tego żeby na Aresa jak jeszcze był szczeniaczkiem mógł rzucić się inny pies. Trudno czasu nie cofniemy, trzeba sobie teraz poradzić z problemem. Pierwsza rzecz: idziecie na spacer, jeśli widzisz innego psa, po prostu stań między nimi; między Aresem a drugim psem masz być Ty. Wydaj komende siad albo waruj i nagródz go smakołykiem. Na początku będzie rwał się do drugiego psa ale Ty zawsze staraj się abyś to Ty była miedzy psami, chwal go smakołykiem. Ćwicz z nim skupianie się na Tobie - a to macie już mniej więcej opanowane bo biegacie razem na torze. podczas treningów nie zamykaj go w klatce, każdą wolną chwilę na treningu staraj się przeznaczyć na wspólne ćwiczenia posłuszeństwa i na ignorowanie psów i tego co dzieje się obok A co do obcych - obcy musi się kojarzyć psu z czymś fajnym, poproś kogoś niech przemawia miłym głosem do psa, ty chwal psa że nie ucieka ze jest spokojny, wydaj komende siad lub waruj. Początki będą trudne, ale dacie rade
  19. O matko!!!!!!! :angryy: zgłupieli do reszty!!!!!!!!! Biedaczka :-(:-(:-(
  20. I dobrze... [B]Puzzle[/B] Trzeba łamać stereotypy :lol: do mordeczki mu w różu :loveu::loveu: Nie wiesz czy na śniadeckich mają Hiltony szelki w kratke??
  21. [URL]http://www.polskastrefa.eu/ogloszenia/rottweiler_mix_sunia_szuka_domu_pomoz_178285_13340.html[/URL] pozwoilłam sobie skopiować Olu twoje ogł z allegro, jak mi net zacznie dzialac jak ma dzialc zrobie alegratke i alegratka: [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1762632_rottweiler_mix_pomoz_nie_badz_obojetny.html[/url]
  22. Jakby co mogę również pomóc w wizycie przedadopcyjnej.
  23. [quote name='bonsai_88']A czy wy w ogóle zwróciliście uwagę na to, kiedy był założony temat :lol:...[/quote] :lol: Ja nie mam nic przeciwko pies + motor, ale tylko i wyłącznie pies w wózku bocznym :eviltong::lol:
  24. W mojej okolicy jest bar, faceci sobie przychodzą na piwko a psy przywiązane czekają na zewnątrz. Zdarzało się że nawet 5-7 psów czeka :shake: Kiedyś jacyś gówniarze wpadli na pomysł żeby je spuścić. I zaczęla się draka.... 2 duże psy zaczęły się gryźć, ktoś wezwał SM, powlepiali mandaty podpitym właścicielom. Na razie jest spokój, ale pewnie w lecie znowu się zacznie.
×
×
  • Create New...