Jump to content
Dogomania

Okamia

Members
  • Posts

    2349
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Okamia

  1. [quote name='N&N']Może i ja kiedyś coś wezmę. Dodatkowego. Tyle, że DLA MNIE dwa psy to maks. Ale najpierw muszę doskonale ogarnąć to co mam. Ma być perfekt wyszkolona (a wymagająca jestem). Wtedy pomyślę. :-)[/QUOTE] Ale przecież ty nie masz psa :evil_lol: pies się zaczyna od 10kg :evil_lol: Kaśka pytałaś się Frajera czy możesz? :eviltong:
  2. [quote name='asiak_kasia']No Karola ma 2 psy ale kocha tylko jednego. Tak jak ja :diabloti:[/QUOTE] No hello?! W końcu złe TWA!!! Olek też loffcia tylko Kajutkę a Sylwia Jareczka. A wszyscy okazujemy swą miłość katując pieski :loveu:
  3. [quote name='N&N']Masz dwa pieseczki? I ogarniasz? Podziwiam. Ja na razie pracuję nad jednym. ;-)[/QUOTE] 2 psy i w domu jeszcze 2 koty :evil_lol:
  4. [quote name='N&N']Przerypane mam i tak. Łatki TWA nie dostanę, bo nikt mnie nie lubi. :-( Buuuuu. A nad psiskiem ciągle pracuję (sporo rzeczy już zepsułam :eviltong: ). Niom. To Witam. :-) [/QUOTE] Oj tam oj tam mój piesek ma debilizm a drugi zjada pieski :diabloti: Za to Pola też ma debilizm i dogadują sie bardzo dobrze :loveu: A że nie są jak chodzące robociki? Na cholerę to komu? To są psy :eviltong:
  5. [quote name='Tessi&Tola']:roflt:dobre! to ja wstawię już zdjęcie białego doga argentyńskiego niech się kobita nie męczy szukaniem aparatu:eviltong:[/QUOTE] A to chyba na śniegu:diabloti:
  6. [quote name='Czekunia']Ja pierd... :lol::lol: Stado kotek w rui:diabloti:. Kaśce zapewne chodziło tylko o to, żeby pokazać siłę działania munsztuka, stąd to porównanie: że munsztuk założony koniowi to tyle samo w zakresie siły oddziaływania co OE+kolce+dławik JEDNOCZEŚNIE użyte na psie. Wyobraźcie sobie, jaką siłę oddziaływania ma munsztuk na pysk konia, skoro ten waży kilkaset kg, a wystarczy delikatny ruch palca u ręki.[/QUOTE] No chociaż ktoś zrozumiał :evil_lol:
  7. [quote name='N&N']Się przywitam. :-) I o zdjęcia szaroburych ładnie poproszę. :-)[/QUOTE] Dobre :evil_lol: Prędzej chyba u mnie można pooglądać Polę niż w tej galerii :diabloti:
  8. [quote name='badmasi']Pewnie zależy. Z szetlandami pracowałam wyłącznie pozytywnie bo nic innego nie jest potrzebne, żarte to i posłuszne no i wpatrzone w panią. Collie to inna bajka, pobudliwa histeria, spostrzegawcza, przewrażliwiona, szybka w reakcjach, silna i bardzo szybka no i dużych suczek nie lubi no i czasami jakiś pan/pani się nie spodobał, dzieci od 5 r. życia w górę też nie... Pozytywnie było, awersyjnie czasami też ale to nie pies do kolczaty - zdechł by ze strachu o własną szyjkę. Siwieć zaczyna i w główce trochę się poukładało choć odpały bywają. Mnie tam osobiście jest wszystko jedno jakie kto metody stosuje jeśli mnie to osobiście nie dotyczy a psiuńcio żyje i ma się dobrze.[/QUOTE] Nom ja mam psy ułomne :evil_lol: jeden nakręca się na żarcie jak dekiel a drugi... cóż... drugi jest pierwotniakiem i cieszy mnie, że się mnie słucha :evil_lol: I jak przy Ke kolce pomogły i nie bałam się ich używać bo jest suką pewną siebie i twardą, tak przy Prośce się długo wahałam ale udało się nie skrzywić psa i naprawić kilka rzeczy ;)
  9. [quote name='FredziaFredzia']Dzięki Karola :loveu:[/QUOTE] :diabloti::diabloti::diabloti:
  10. [quote name='Pani Profesor'] nie używałam w praktyce ani razu,bo ich po prostu nie mam, wiem jednak, że to nie służy do przeciągania psa po chodniku :roll: a do strzału/krótkiego sygnału, ale póki co - kolce zostają jako ostateczność, jeszcze powalczę.[/QUOTE] Może to i dobrze. Co do niezwracania uwagi na ból myślałam podobnie z białą ;) Pierwszy spacer na kolcach przy mega silnej podjarce i piesek się nie dusił ;) Teraz tak ładnie mijamy się z innymi psami :loveu: [quote name='badmasi']Zdecydowanie, z psem da się zrobić wiele rzeczy na żarcie. Dla mnie wogóle siłowe metody są bez sensu, szczególnie jak się ma silnego psa to takie użeranie się jest mega stresujące.[/QUOTE] wszystko też zależy od psa u mnie metoda na smaczki nakręca psa dodatkowo a przy silnym pobudzeniu pies wyłącza mózg ;-) Z piłeczkami jest podobnie. A nie zawsze oczekuje od psa że będzie pobudzony.
  11. [quote name='Pani Profesor'] a na rzeczy grubszego kalibru, typu właśnie agresja do psów, nie ma OPCJI, że pomoże awersja - te TŻ-towe przygniatanie, szarpanie smyczą (pies się generalnie dusi, ma w dupie, że go skracamy na smyczy do granic, więc z kolczatą nie byłoby inaczej pewnie, on w adrenalinie nie zwraca uwagi na ból) nie dają NIC - za to barowanie daje, tak samo jak focus na piłce.[/QUOTE] Widocznie nie wiesz jak prawidłowo używać kolcy :roll: na tym się psa nie ciągnie a daje krótki sygnał...
  12. [quote name='FredziaFredzia']Mój fejm jest większy niż myślałam :lol:[/QUOTE] Po prostu wiesz z kim sie zadawac :evil_lol: [img]http://i1221.photobucket.com/albums/dd466/OkamiaK/Spacerowe/7P3B1243_zpse3d8f2b8.jpg[/img] [img]http://i1221.photobucket.com/albums/dd466/OkamiaK/Spacerowe/7P3B1258_zps140f95c7.jpg[/img] [img]http://i1221.photobucket.com/albums/dd466/OkamiaK/Spacerowe/7P3B1239_zpsfb0d25e6.jpg[/img]
  13. [quote name='asiak_kasia']sesese :diabloti: cierp :eviltong:teraz[/QUOTE] Ciocia będzie kochać Magnuska jak swojego dopóki Magnusek będzie ciocie kochał :evil_lol: Gops - DA są tak fajnie zbudowane jak moja prośka mniej więcej - długie łapy i fajny mięsień zamiast tułowia :loveu:
  14. Nie wiem teraz mi się ogon rzucił w oczy :evil_lol: A Clay się fajny zrobił już jakiś czas temu :eviltong: [quote name='asiak_kasia'] A DA, no cóż, miłość od pierwszego zobaczenia, a im wiecej się dowiaduje tym bardziej mi pasują. No i mam okazję podziwiac kilka fajnych egzemplarzy na wyciągniecie ręki. Te psy duż owieksze wrażenie robią na żywo. Szczególnie w ruchu :loveu:[/QUOTE] Co prawda to prawda i przez Kaśkę oraz jeden egzemplarz mi samej na myśl przyszło, że może kiedyś ... :roll:
  15. [quote name='asiak_kasia']Widziałam jak wyglada DA po błotnym spacerze-dziękuje postoje :diabloti: póki co na tapecie albo DA albo rot i dylematy, dylematy... :shake: Jeżeli DA to pewnie import, szykuje się bardzo fajny miocik w Chorwacji, ale do rota serducho rwie. No i trochę się obawiam, że mnie jednak przerośnie wychowanie dogusia. Nie dośc, że konkretne charakterki to jeszcze lubią sobie w lasek pojsc. Ktoś mogłby mi napisac-bierz tego i tyle, ale nie ma tak dobrze. Niestety :eviltong:[/QUOTE] Masz wziąć DA - Procha będzie mieć obstawę z obu stron i fejm na dzielni będzie:loveu: Jaki Clay ma śmieszny ogon na tych zdjęciach. wygląda jak byś mu obcięła końcówkę :evil_lol:
  16. [quote name='wari']zalezy jak ostrzyzony york :) takie poldugie roztrzepane wlosy dodaja mu zawadiackiego uroku, u pudla tego nie zauwazylem- nie natrafilem na ani jedno zdjecie pudla ktory ostrzyzony wygladalby mesko[/QUOTE] nie wiem... dla mnie serio nie ma w yorkach nic męskiego - szef ma dwa psy. Jeszcze sam ma około 180cm i na smyczy z knypkami wygląda zabawnie :evil_lol: Serio prędzej zastanowiła bym się nad pudlem (mini/średnim) niż yorkiem :diabloti: Ale obie rasy nie mój typ, zginęły by szybko przez moją nie uwagę :evil_lol:
  17. [quote name='motyleqq']nie mam zamiaru się z Tobą licytować :eviltong: ani Ty nie znasz mojej suki, ani ja Twojej. Etna też kocha się szarpać i nakręca się na byle co ;) trudno też mówić o socjalu w schronisku i innych miejscach, które zwiedziła Etna. potem ja przesadziłam w drugą stronę i o ile ludzi pokochała, to z psami miała w rezultacie różne przeboje. póki wszystkiego nie popsułam, to bała się tylko szczekania(bardzo bała, jak szczeknął pies, z którym się bawiła, to uciekała w siną dal). potem robiła różne rzeczy, wszystkie są w galerii :eviltong: teraz ma gdzieś, odchodzi jak ktoś jest natrętny, nie zaczyna pierwsza. broni zasobów, tzn zabawek(a kiedyś też ja byłam takim zasobem :cool3:), ale jest to jedna z rzeczy, której nigdy nie próbowałam w niej zmienić. co siedzi w Etnie, to nie wiadomo. teraz, kiedy mam Timiego, uważam że dużo jej brakuje do sposobu współpracy owczarka :evil_lol: i ja też uważam, że nie wszystko da się przeskoczyć. ale warto wciąż i wciąż próbować, bo może akurat nagle coś się odmieni ;) trochę Nela myślę jest podobna do Etny z zachowania ;) zainteresowało mnie o tej agresywnej matce, o co chodzi? :cool3:[/QUOTE] Dokładnie nie wiem i nie analizowałam jednak jej matka rzucała się na ludzi (z tego co informowali ludzie ze schronu z którego ją mam) Nie wiem czy są podobne czy nie. Prośka jest psem mającym większość rzeczy w głębokim poważaniu, choć czasami coś ją zaciekawi. Ogólnie ludzi ignoruje chyba, że będą już w kategorii swoi chodź i tak z nią nigdy nic nie wiadomo bo do obcych jest niepewna i potrafi pokazać zęby jeżeli ktoś jej się naprzykrza (pozdrowienia dla Oleczka :loveu:). Tym w głównej mierze objawia się jej niestabilność - w kontaktach z obcymi ludźmi i psami. Dodatkowo jest impulsywna i łatwo się nakręca więc czasami po prostu działa a nie pomyśli (ot chapnę zębami). Najlepiej jak obce psy i ludzie zostawią ją w spokoju - no może oprócz Poli :evil_lol: Chodź z drugiej strony ona by chciała po swojemu ale nie wie jak, albo chce by to było na jej warunkach na co nie zawsze mogę jej pozwolić. Ogólnie jest bardzo związana ze mną i jak by mogła została by moim sjamsko zrośniętym pieskiem. Co też pokazuje na wspólnych spacerka z innymi pieskami gdzie pilnuje aby na pewno żaden nie podszedł za blisko do mnie :diabloti: (choć i tak odkąd spacerujemy w stałym gronie już się poprawiło).
  18. [quote name='motyleqq']Okamia, wierzę na słowo, że wypracowałaś tyle, ile się da i że nie da się pójść z Twoją suczką 'dalej'. tylko, że to co innego, niż pisanie wprost, że pies jest jaki jest, bo to taka rasa i że nie widzi się potrzeby, by w jakimkolwiek stopniu to zahamować(poza strzałem z kolców, oczywiście). i jeszcze, jeśli ktoś twierdzi, że nie wiem nic o niestabilnych psach, to sorry... ale chyba nie wie nic o tym, co mam w domu. wątpię, by pewne rzeczy kiedykolwiek w Etnie się zmieniły, z bardzo prostego powodu: to, co pies zazna w kluczowym okresie socjalizacyjnym, trudno jest wyplenić(jeśli w ogóle), zwłaszcza te bardzo negatywne rzeczy. ale nie wzruszam ramionami, nie stwierdzam że 'ona tak ma', chociaż w zasadzie tak właśnie jest.[/QUOTE] Ale Nelka jest mixem ttb i pewne rzeczy - jak podjarka się u niej zachowały, miłość do butelek, szarpanie i nakręcanie się na wszystko. Dodatkowo jest małym, skocznym i bardzo upartym stworzonkiem, które jak coś sobie wbije do łepka to trudno jej wybić. I wiesz niestabilność różnie się objawia i różnie się rozwiązuje. U nas dochodzi jeszcze lękliwość no i łatka agresywnej matki. Przez ponad rok próbowałam się cackać z pieskiem - odkąd przestałam jakoś lepiej obu nam się wzajemnie żyje :razz: A pewne rzeczy są i sie ich nie przeskoczy ;) A posiadanie niestabilnej suki w typie owczarka czy czegoś owczarko podobnego nie jest zbyt równe posiadaniu niestabilnej, możliwe że mającej skłonność do agresji, nadpobudliwej suki mającej sobie coś z ttb ;) Tak jak już się licytujemy :lol: A u nas socjal był biedny (mimo, kilku psich spacerów i kontaktów z ludźmi piesek nie pała miłością do obcych ludzi i piesków):shake: [quote name='Unbelievable']jak się nie poradzi jak się poradzi : P można fajnie przekierowywać podjarkę- Bruma się pięknie wyżywa na szarpakach czy smyczy jak wie, że nie może pobiec np., albo kłapnąć zębami, zamiast biec do piesków nauczyła się sama kłaść kiedy wie, że nie może i tak dalej niestabilność to inna sprawa, ja chyba w sumie nie mam z tym doświadczenia, więc się nie wypowiadam ;-) wszystkie takie sytuacje z jakimi się spotykałam były raczej klarowne, albo w końcu stawały się klarowne[/QUOTE] Ale u mnie jest podjarka przekierowywana - mamy szarpaczki, frisbee. Tylko właśnie w tych stanach piesek wyłącza mózg i stwarza niebezpieczeństwo dla otoczenia (wybite zęby, siniaki :loveu:). Chodź i tak jestem z niej dumna, że w domu lata z zabawką w pysku a nie skacze po meblach jak przez pierwsze 6 miesięcy swojego życia :evil_lol:
  19. [quote name='wari']niestety ale moja męska duma daje o sobie znać z yorkiem na smyczy bym wyszedł ale z pudlem.... :D[/QUOTE] E tam w fajnej fryzurze i kolorku są bardziej męskie od yorków ;)
  20. [quote name='Unbelievable']ej no sorki, ale bruma jest jednym z wielu przykładów, że się da : P[/QUOTE] Ale Nelka też się dała w miarę ogarnąć w temacie. Tylko w chwilach nadmiernej podjarki wyłącza mózg i na to nic się nie poradzi ;) zwłaszcza smaczkami i klikaniem (jeszcze większa podjarka bo amku) A jeżeli mówimy o kontrolowaniu emocji to raczej w każdej sytuacji, nawet stresowych dla psa - z tak niestabilnym psem jak młoda niestety nie idzie wszystkiego przewidzieć ;) [quote name='motyleqq'] czy każdego, to się można dowiedzieć, z każdym próbując, a nie z góry zakładać, że 'ta rasa tak ma' :smile: na pewno nie każdego w takim samym stopniu, wiadomo, że nie każdy jest flegmatykiem, zresztą przecież nie o to chodzi ;-) edit: Timi też jest przykładem, że się da. nie jest jeszcze doskonale, ale już znacznie mniej się ekscytuje i rzadziej wpada w histerię, w której nic do niego nie dociera ;-)[/QUOTE] W moim przypadku o rasie nie może być mowy i ja się tym nie zasłaniam ;) Jednak w 100% pies nie będzie kontrolował swoich emocji, mówię o psie który raczej nie należy to typu stabilnego emocjonalnie bo takiego posiadam. Mimo że ma 17 kg czasem jak się podekscytuje lub nakręci trudno ją uspokoić - życzę chcącym spróbować powodzenia. I Jarek też raczej (z rozmów Amber oraz obserwacji) jest taki. A że dodatkowo ma prawie 40 kg to też już dla samej świadomości że jeden bodziec pieska ogarnie zakładała bym mu kolce. I to nie jest kwestia tego że Amberowa co chwile ciągnie Jara na kolcach ;)
  21. [quote name='motyleqq'] i jeszcze to, że psa można nauczyć panowania nad swoimi emocjami. ale mimo to, nie doradzam Ci, co i jak powinnaś zrobić :)[/QUOTE] Tak? Każdego? Chętnie bym się dowiedziała jak to magicznie zrobić z rozemocjonowanym pieskiem ;)
  22. [quote name='asiak_kasia'] Czy może właściciele psów problematycznych nie powinni w ogole uzywac roweru? Tak samo jak nie powinni w ogole wychodzić na spacery, a jeżeli juz to w spawanej metalowej klatce na kołkach? Zeby się inne pieski nie stresowały tym złym, brzydkim i niewychowanym?[/QUOTE] Bosie to dlatego Prosia jest tak zestresowana po niedzieli! To przez niewychowaną Polę :shake::evil_lol: No bo na forum każdy pisze w większości jaki jego piesek jest och i ach wspaniały i genialny a potem się okazuje, że nie do końca jednak ;)
  23. [quote name='asiak_kasia']ale ze co? Sylwia Ci dokucza? :mad:[/QUOTE] Tak mamo! Daj jej karę :diabloti: [quote name='Dioranne']Pomalować np. białego jacka w czarne kropki i mieć dalmatyńczyka... Dobry plan. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][/QUOTE] Ej ale Prosia ma plamki! Okłamali mnie :evil_lol: mam dalmatyńczyka a nie mixa ttb :shake:
  24. [quote name='Amber']To w sumie całkiem niedawno musiało być...[/QUOTE] Bosie nie ma to jak starsze rodzeństwo :roll::evil_lol: Śledzisz mnie... Powiem mamie!
  25. [quote name='kropi124']kwestia zdjęcia ;) Wg naszego weterynarza i opinii innych pies nie miał nadwagi! O tym czy miała czy nie jest nieistotne. W Wikipedii są bardzo zaniżone wagi u wielu ras. Nie będę z wami dyskutować bo nawet nie macie szacunku. A tym bardziej jakiegoś prawa kopiować zdjęć.[/QUOTE] Srsly? Miałam dalmatynke 100 lat temu za dzieciaka i jakoś nie widziałam nigdy dalmatyńczyka z ciemnym ryjem. Budowa też nie ta. To że pies ma plamki i klapnięte uszy nie znaczy że jest dalmatyńczykiem i jak napisała Fauka bliżej temu psu do wyżła niż do dalmata.
×
×
  • Create New...