Jump to content
Dogomania

jolabuk5

Members
  • Posts

    154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jolabuk5

  1. Podobno o 17 Agnieszka ma jechać po Adasia do lecznicy i zabierze go na dziś do mamy. Adaś lubi koty, ciekawe czy 8 kotów polubi Adasia ;-)
  2. Ja też ogladałam, CC jak zwykle wyglądała rewelacyjnie i pięknie mówiła o Adasiu, a główny bohater był super - słodki, uroczy, milusi i grzeczny. Wcale nie miał tremy przed kamerą! Pupcia jeszcze trochę wyglada na oskalpowaną, ale CC zapewniała, że za miesiąc, najdalej półtora wszystko będzie pieknie zagojone!
  3. [quote name='asik007']Jutro Adaś jedzie do domu w Łodzi a ja ich zawiozę w niedzielę do Warszawy.[/QUOTE] Ale fajnie, bardzo się cieszę!!! :-)
  4. [quote name='CoolCaty']Ale Adaś lubi koty ;) Dzisiaj odkryłam, że Adaś zna komendy. Umie "siad!" i "waruj!". Kurcze, ktoś go tego uczył! No i uwielbia taką zabawę - ja mówię: "o matko Adaś zemdlał", a on kładzie sie wtedy na plecki i wywraca oczkami. Ja klękam na podłodze i go obcałowuję i mówię: "no trzeba chyba wezwać pogotowie, Adas normalnie mdleje coraz bardziej" i znowu go obcałowuję. A ten mały głupek gebe rozdziawia, kopie mnie tylnymi łapami i sie wykręca cały zadowolony. Superowy jest naprawdę. Ja lubię psiaki, które lubią moje głupkowate zabawy :)[/QUOTE] No, super jest Adaś po prostu! :-)))))
  5. Agnieszka - dziewczyna, która ma przygarnąc Adasia na dt - będzie w weekend w Łodzi i w niedzielę ok. 16.00 będzie wracała do domu pociągiem. Liczyła się z tym, że weźmie Adasia do siebie pociągiem (tylko musi być szczepienie przeciw wsciekliźnie). W poniedziałek trzeba by Adasia dowieźć na miejsce i to po 20.00, bo Agnieszka będzie w pracy. Oczywiście gdyby trafił się transport na niedzielę po południu (ale nie wczesniej, bo Agnieszka będzie zajęta do ok. 14.00) to byłoby super. Agnieszka chciała zabrać Adasia w sobotę z lecznicy do domu jej mamy, ale tam jest 8 kotów, więc nie wiem, czy to dobry pomysł...
  6. Oj, to świetnie, że będzie można obejrzeć filmik z Adasiem - ja mam Toyę, ale nie wiem, czy o 13.00 w sobotę będę mogła oglądać tv!
  7. Nie znam nikogo w Piątku, może rzeczywiście jakąś organizację zawiadomić? Piątek to nasze województwo, powiat łęczycki. Może w Łęczycy kogoś mamy?
  8. W niedzielę - to wspaniale! Strasznie się cieszę, że się udało!!!!!!
  9. [quote name='luta4']Dzisiaj Adaś jest modelem czy będzie u niego któraś z cioteczek które go ratowały.Wczoraj nie było mnie na dogo ponieważ ODESZŁA ZA TĘCZOWY MOST moja cudna i bardzo kochana sunia Plama.BARDZO TO BOLI[/QUOTE] Bardzo Ci współczuję, to naprawdę bardzo, bardzo smutne.
  10. [quote name='CoolCaty']Dzięki jolabuk5 pojawiła się opcja domowego tymczasu pod Warszawą. Jesteśmy już po pierwszych rozmowach. Jutro asik07 podeśle pani zdjęcia Adasiowej dupinki i ostatecznie dogadają się panie, czy Adaś może do tego domku pojechać. Bardzo bym chciała, żeby się udało. Adaś czuje się bardzo dobrze. W końcu zaczął jeść suchą karmę. Kupy sa uformowane i robione normalnie. A jak już pięknie nogę zadziera jak siusia - normalnie wyżej ma ją niż głowę - taki zuch![/QUOTE] Strasznie bym chciała, żeby się udało. Kciuki trzymam z całej siły! Adaś miłby tam naprawdę wspaniałe warunki na rekonwalescencję!
  11. Czyli teraz nie ma żadnego dt? Na fb ktoś pisał, ze jest opcja dt płatnego - czy to tez nieaktualne?
  12. AS na Retkini nie jest całodobowy.
  13. Agnieszka, córka mojej koleżanki kontaktowała się z wolontariuszką (dzięki za info!). Niestety, adopcji nie było. Jedna wolontariuszka podobno dostała się na teren, ale o zabraniu psa nie było co marzyć. Agnieszka jest tak tym wszystkim zbulwersowana, że najchętniej pojechałaby tam z policją - nie potrafi zrozumieć, że tam giną zwierzeta, a policja NIC nie może zrobić?!!!!
  14. Córka mojej koleżanki z pracy, Agnieszka chciała koniecznie dać dom psu z Korabiewic, pojechała tam nawet, rozmawiała z jakąs wolontariuszką, która przez siatkę wskazała jej psa bardzo potrzebującego domu. Ale o wejściu na teren i o adopcji nie ma mowy. Agnieszka jest zdecydowana wziąc tego psa, ale - jak czytam na wątku - jest to zupełnie niemożliwe, tak? Czy ktoś może pomóc? Mogę dać na pw tel. do Agnieszki. Wiem, że to tylko jeden pies, ale...
  15. Mam taką nadzieję. :-) Sunia ma - jak się okazało - 7 lat, może już trochę późno na sterylkę, ale skoro uciekła, to znaczy, ze hormony jeszcze grają :-) więc warto!
  16. Uff, ale się ciesze!!!!!!! Znaleźli się właściciele suni! Już pojechała do domu :-) Dałam formularz na bezpłatne czipowanie, który dostałam w Czterech łapach i ostrzegłam, że sunia na pewno jest już w ciąży, że trzeba wysterylizować! Sunia, jak się okazuje zginęła w piątek rano, urwała się ze smyczy, miała cieczkę, a pani odprowadzała z nią syna do szkoły. Podobno szukali cały dzień wczoraj i całą noc, ale bardziej od Sanockiej w drugą stronę, a dopiero dzis jakaś ich znajoma zobaczyła ogłoszenie w Szpitalu Kopernika :-) Cieszę się ogromnie i dziękuję wszystkim za pomoc i wsparcie!!!!!!!!!!!! :-)
  17. Dziękuję nika 28 i osaka 1983 - ja myślę, że ta sunia była u jakiejś starszej osoby, która z intertetu nie korzysta. Ponieważ nie będzie mnie w pracy, więc poproszę, żeby koleżanki rozwiesiły więcej ogloszeń, to chyba jedyny sposób, żeby trafić do takiej osoby.
  18. Wydaje mi się, że ona reaguje na imię Pusia. Jest bardzo spokojna, nie brudzi w domu, wyciełam jej parę kołtunków koło uszu. Parę dni może u mnie być, bo mam wolne w pracy, ale potem niestety będę musiała ją oddać - nie dam rady zajmować się kotaki i tą sunią. Jeśli nikt jej nie przejmie - chyba pojedzie do schroniska... :-((( Nie wiem, gdzie można zamieścić ogłoszenie - dawno tego nie robiłam. Podobno Expres, dziennik już chyba nie zamieszcza. W Gratce też nie widziałam działu :zgubiono-znaleziono. Z tą cieczką to chyba realne, bo wszystkie psy w kamienicy mizdrzą się do niej, a ona ich specjalnie nie odgania... Aha -
  19. Wet twierdzil, że nie ma... :-( Ale ja się boję jednego - ona mogla komuś uciec... bo miała cieczkę! I kto wie, czy nie jest w ciąży! W przyszłym tygodniu zafunduję jej chyba sterylkę, chyba że wetka wyczuje bliznę posterylkową. Najgorsze, że piesia siedzi sama w kuchni, a ja nie mogę jej wypuscić. No i nie mogę jej trzymać dłużej niż kilka dni, a w Łodzi jedyną opcją jest schronisko :-(((
  20. Obiecane zdjęcia - sunia to urodzona modelka![ URL=http://img714.imageshack.us/i/sunia005.jpg/][IMG]http://img714.imageshack.us/img714/41/sunia005.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img85.imageshack.us/i/sunia004.jpg/][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/1306/sunia004.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img714.imageshack.us/i/sunia008.jpg/][IMG]http://img714.imageshack.us/img714/5411/sunia008.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img135.imageshack.us/i/sunia007.jpg/][IMG]http://img135.imageshack.us/img135/8559/sunia007.th.jpg[/IMG][/URL]
  21. Sunia na razie siedzi u mnie w kuchni... Próbowałam ją puscić do mieszkania, ale niektóre koty podniosły straszny rwetes, chociaż sunia była całkiem przyjazna, chciała się obwąchać i w ogóle. No więc niestety - muszę ją zamykać. Poza tym sunia jest bardzo grzeczna, siusia na spacerku, słucha i stara się robić to, o co proszę. Niestety, dugo w tej kuchni siedzieć nie może - to BARDZO tymczasowy tymczas. Zrobiłam zdjęcia - zaraz wyślę, tylko muszę obrobić. Proszę - niech ją ktoś przygarnie!!!!!
  22. Dzięki, ogłoszenia właśnie wieszamy. Jest też na stronie schroniska. Wieczorem postaram się wrzucić zdjęcie. Wetka w Czterech łapach, powiedziała, że pies był BARDZO zapchlony i że musiała się błąkać z tydzień.
  23. Sunia pekińczyk przybłąkała się 16.7. do Szpitala Kopernika. Na szyi ma obróżkę kolorową plecioną, bez adresownika. Jest brązowa, młoda (ładne ząbki), nie boi się ludzi. Musiała się niedawno zgubić. Ma ładną długą sierść. Nie zauważyłam tatuażu. Kontakt - 603 47 87 95
  24. Okazało się, że suczka ma "panią". Panią, która o nią zupełnie nie dba (sunia wyraźnie jej się bała), ale stanowczo domaga się jej wydania. Po awanturach, których nawet nie chcę opisywać Sarenka wylądowała w domu kogoś z rodziny jej "pani". Będziemy sprawdzać, czy naprawdę psu nie dzieje się krzywda i czy w tym domu pozostanie. Jeśli coś będzie źle, trzeba będzie psa odebrać. Ale modlę się, żeby było dobrze, bo wiem, jak wygląda sytuacja z domami tymczasowymi w Łodzi... Dziękuję Wam wszystkim za zainteresowanie i pomoc - raźniej człowiekowi na duszy, jak ma wsparcie :-) Teraz kciuki, żeby Sarenka została i żeby jej było dobrze!
×
×
  • Create New...