Jump to content
Dogomania

Fortuna

Members
  • Posts

    903
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fortuna

  1. Co tam u Ciebie slychac Mordko. Fortuna caly czas mysli jak Ci pomoc. Ale fakt zdjecia sa nie zbyt ladne. Takie szare. Betinka a nie daloby rady wziasc ja w inne miejsce, bardziej zielone. W wielu schroniskach mozna zabierac psy na spacer lub chociaz poza boksy.
  2. [quote name='koss']Żałuje ,ze nie dane mi było urodzic sie w Holandii:oops:,ale wystarczyłoby mi...gdyby udało sie Panom Piesom trafic do tego Psiego Raju..Fortuna -masz takie szczęsliwe " imię", moze sie da to sprawić...?????..jak myślisz:razz:[/quote] To prawda, to jest psi raj. Bardzo chcialabym, zeby tak wygladal caly swiat. Mysle , ze jezeli nic sie nie znajdzie u Was , to zrobie wszystko co w mojej mocy , zeby znalezc im dom. A co do mojego imienia, to rzeczywiscie jest szczesliwe i mam nadzieje, ze przynosi szczescie tez pieskom z watkow , na ktorych jestem. Jak na razie to dziala. A co do tego urodzenia, to my z mezem nie urodzilismy sie tutaj, ale faktem jest , ze kochamy to miejsce tutaj, gdzie jestesmy. Jestesmy po prostu u siebie w domu. Ten spokoj nas zaczarowal i wielka ilosc ptakow tez. Nasz syn nie zna juz innego zycia, wiec dla niego to jest normalne, ale ja zawsze tlumacze mu, ze zyje we wspanialym miejscu, bo nawet szkola tutaj wyglada inaczej. Bez tornistrow, zadan domowych i stresu.
  3. [quote name='brazowa1']Fortuna,fajnie,ze w ten sposob chcecie pomagac psom :) Moze sie właśnie wyspecjalizujecie w duecikach,ktorych tak zal rozdzielac,a dla ktorych tak niewiarygodnie ciezko znależć dom? gdy Millarca pokazala mi pierwszy raz te psy,powiedziala to,co ja pomyslałam:idealni kandydaci do adopcji zagranicznej-w typie urody,charakteru i wieku;)[/quote] To prawda. Holendrzy uwazaja , ze male psy powinny byc dwa. Lub jeden maly i jeden duzy. Caly czas mysle jak to zoorganizowac i jak dobrze pojdzie to po wakacjach , ktore trwaja tutaj u nas w regionie do 11 sierpnia zaczniemy dzialac. Gdyby udalo sie znalezc domki chociaz dla kilku psow w ciagu roku, to i tak warto. Wielkiego ryzyka nie ma tez dla tych pieskow poniewaz jak juz mowilismy holendrzy sa bardzo wyrozumiali dla wszystkich stworzonek. A jak juz naprawde maja dosyc i nie daja sobie rady to szukaja nowego bardziej odpowiadajacego danemu psu domu. Szczegolnie pisze tutaj o regionie, w ktorym ja mieszkam.
  4. [quote name='nelonik'] A Holendrzy przywoza, z Hiszpanii, Turcji, z krajow bylej Jugoslawii. I o Polsce tez cos mozna znalezc... [URL]http://www.dierenhulpzondergrenzen.com/ProjectPolen.htm[/URL] [URL]http://www.redeenhond.nl/index_2.htm[/URL] [URL]http://vagabond-pets.com/adoptie.htm[/URL] Nie moge znalezc teraz, ale byl nawet pare dni temu w het Parool (jeden z wiekszych dziennikow) artykul o niebezpieczenstwach zwiazanych z adoptowaniem psow z zagranicy, ze choroby, ze problemy z zachowaniem, ze lepiej finansowac organizacje prowadzace schroniska w danym kraju zamiast sprowadzac zwierzeta do Holandii.[/quote] Holendrzy pomagaja glownie finansowo pieskom znajdujdujacym sie w schroniskach. Jezeli chodzi o sprowadzanie psow do Holandii to zdarza sie to ale akurat nie w moim regionie. Ja sama myslalam o szukaniu tutaj domow , tym bardziej, ze Erazm czesto jezdzi do Holandii. I byc moze wprowadze to w zycie. Jednak dwa tygodnie temu adoptowalam bardzo chorego kotka z polski i jamniczka tez z Polski i teraz zajmuje sie nimi. Zwierzeta z Polski nie sa sprowadzane tutaj do schronisk, ale najczesciej bezposrednio do stalego domu lub ewentualnie domu tymczasowego. Domy do ktorych trafiaja pieski sa sprawdzane i chodzi tutaj glownie o to, zeby sprawdzic czy dany pies nadaje sie do danej rodziny i moze ewentualnie zaproponowac innego psa.
  5. Mordka szuka domu. Domku gdzie jestes ???????????????????????????????:scream_3::???::???::???:
  6. Dzien dobry Saruniu, moze dzisiaj pojdziesz ze mna na spacerek, kto wie co znajdziemy po drodze. :painting::painting::painting::painting::painting:
  7. [B]Mordka prosi o domek. :loveu::loveu::loveu:[/B] [B]Domku gdzie jestes ???????????????????????????????????[/B] :Dog_run:
  8. Starsi panowie dwaj a w sercu ciagle maj ,prosza o domek. Tym bardziej , ze jest maj. :loveu::loveu::loveu:
  9. [quote name='Erazm']Obgolic Alfika i bedzie grzywacz na krotkich nozkach:evil_lol:[/quote] Moze to i dobry pomysl :hmmmm::ices_bla:
  10. [quote name='brazowa1']Fortuna,wiem w Holandii psom zyje sie dobrze,miedzy innymi dlatego,ze wyluzowani Holendrzy maja duzy zakres tolerancji dla wszelkich przejawow psiego zachowania (wyłaczajac agresje).Raczej pisalam o Polsce. A swoja droga,moze orientujesz sie,czy Holendrzy przywoza psy do organizacji, do schronow,z innych krajow? Nie uwazam,ze jestesmy wybrani,elitarni,moje przemyslenia sa podyktowane doswiadczeniami wlasnymi i obserwacji tego,co na Dogo.Zawsze ryzykujemy wydajac psa-ZAWSZE.Tylko przy adopcjach dalekich ryzykujemy znacznie wiecej.Pies traci nawet mozliwosc powrotu do znanego sobie schronu.To nie jest nasze widzimisie,tylko ochrona psa,minimalna,ale zawsze jakas.Wiem,ze dziewczyny ze schronow,w ktorych usypia sie polowe psow lub sa zagryzane w boksach,chwytaja sie kazdej mozliwosci,bo nie maja wyjscia.Pies,ktory nie wyjdzie,to pies stracony.Na szczescie my, jak na Polskie warunki mamy sytuacje bardzo dobra,bo psy sa bezpieczne. [SIZE=3][COLOR=red]a tymczasem ,na dyskusji,watek panow idzie do gory:)[/COLOR][/SIZE][/quote] [SIZE=1][COLOR=black]i o to chodzi :lol:[/COLOR][/SIZE] Holendrzy raczej nie przywoza psow do schronisk z innych krajow, przynajmniej tutaj gdzie ja mieszkam. Natomiast jezeli chodzi o podejscie tutaj do zwierzat , to to jest po prostu wyssane z mlekiem matki. Natomiast w Polsce jeszcze teraz rodzice nie ucza dzieci jak powinny postepowac ze zwierzetami. A co dopiero 20 czy 30, czy nawet 10 lat temu. Dlatego nie dziwmy sie , ze pozniej tak postepuja ludzie ze zwierzetami. Brak odpowiedniego ukierunkowania od dziecinstwa. Zreszta czesto ci dorosli , ktorzy krzywdza zwierzeta ,sami w dziecinstwie nie byli dobrze traktowani przez rodzicow. To taki zamkniety krag.
  11. [quote name='dorota1']A ja uważam, że KOSS ma rację. Śledząc wątki na dogo można stracić wiarę w człowieka i wysnuć wniosek, że część ludzi to potwory, niegodni nazywać siebie człowiekiem. Ci inni, lepsi to tylko wyjątki. Poniżej odwołanie do wątku na doko. Zaznaczam: tylko dla wyjątkowo odpornych osób:-( [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75654&page=8"][IMG]http://img112.imageshack.us/img112/8383/banner2ny9.jpg[/IMG][/URL][/quote] A ludzie z dogo, a moi sasiedzi, a wszyscy , ktorych w zyciu poznalam, a jest ich setka, a twoi znajomi ?????????? To nie sa wyjatki. Zacznijmy oprocz zwierzat szanowac tez ludzi. Bo bardzo czesto krzywdzimy tez czlowieka takimi stwierdzeniami jak tutaj padaja. Poza tym ja kocham zwierzeta, ale nie uwazam sie za kogos wyjatkowego w zwiazku z tym, bo wiem ze dookola mnie tez sa ludzie, ktorzy kochaja zwierzeta. Po prostu widze tez pozytywne strony calej sprawy.
  12. Idziemy na spacerek kochany, trzeba szybciutko szukac domku. :painting::painting::painting::painting::painting::painting::painting::painting:
  13. [quote name='koss']Brazowa ma absolutną rację-nie wysłałbym dziecka w nieznane-tylko dlatego,że ktoś odpowiedzial na apel-i wyraził chęć np. zapewnienia mu wakacji w górach-to jasne, że musiałabym WSZYSTKO sprawdzic-lub mogłabym zaufac komus ,chociaz posredni znanemu ale takiego wymiaru jak np.Brazowa:oops:,Elza:p, :lol:Oktawia..;) IZIS..itp [SIZE=3][B]A przeciez te nasze[/B][/SIZE] [SIZE=3][B]piesy to...forma ludzka ,wydanie drugie -poprawione[/B][/SIZE] Jeżeli za jakims domkiem stanie taka osoba ,to jestem pewna,ze Brazowa truchtem odda Panów za 7 górą i rzeką .Pamiętam jak sama odpowiedziałam na apel po powodzi -dostałam bez niczego 5!dzieci -najstarsze w wieku10 lat,byłam potwornie zdziwiona,ze ot tak ,i że domy je wypuściły ...potem zrozumiałam. [SIZE=3][U][I]Brazowa ,jak Ty sobie z tym[/I][/U][/SIZE] [SIZE=3][I][U]wszystkim radzisz, no jak....???[/U][/I][/SIZE]Te wszystkie rozpaczliewe historie-i jak tu spojrzec psu w oczy będąc człowiekiem i nie spalic sie ze wstydu...[/quote] Oznacza to dla mnie KOSS, ze nalezycie do elitarnej grupy wybrancow. A reszta ludzi to takie......................Jestem pod wrazeniem. No coz ja wierze w ludzi i nie uwazam ich za gorszych, a to dla tego , ze sama jestem czlowiekiem. Sa rozni ludzie na tym swiecie, niektorzy popelniaja karygodne bledy, ale byc moze nikt ich nie nauczyl kochac i teraz sami wolaja o milosc w taki sposob. Ja spotykam na swojej drodze duzo ludzkich aniolow i jst ich wielu, ale ja po prostu ufam i byc moze dlatego takich ludzi przyciagam. Mamy to o czym w zyciu najczesciej myslimy i to do siebie przyciagamy. Matka Teresa powiedziala kiedys, zeby nie zapraszac ja na zadne manifestacje przeciw wojnie, czy antywojenne. Bo to przeciwko czemu walczysz to powiekszasz. Powiedziala "Zaproscie mnie na manifestacje pokojowa, a na pewno przyjde." Dlatego nalezy kochac wszystkie istoty i zwierzeta i ludzi i przyrode i wszystko co nas otacza.
  14. [quote name='ElzaMilicz'][B]Fortuna[/B], to wszystko wiemy. Zajrzyj w mój podpis.[/quote] W Holandii nie ma obowiazku chipowania psow, jedynym obowiazkiem jest dawanie psu pozywienia. Natomiast tutaj w moim regionie z tego co widze istnieje prawo serca. Dlatego problem psow nie istnieje.
  15. [quote name='brazowa1']Fortuna,przez prawie 12 lat wolontariatu widzialam w schronie wszystko.Psy brane jako szczeniaki ze schronu,oddawane jako dorosle pod byle pozorem,oddawane jako stare,ktorych nikt nie wezmie.Psy wyprowadzane z domu przez mezow,tesciow,szwagrow,konkubentow,psy przyprowadzane do schronu cala rodzina,w atmosferze pikniku.Przywiazywane do plotu slepe stare suczki.Wrzucane noca przez 2metrowy płot szczeniaki. Co drugi pies ma w karcie powrot z adopcji.Dzis koss uswiadomila mi wazna rzecz-ze porzadny czlowiek o tym nie pomysli,bo do glowy mu nie przyjdzie,ze mozna zwrocic psa do schronu,jak rzecz z reklamacja. Tylko w Sopocie wyladowaly dwie suczki z innych,odleglych schronisk,adoptowane za posrednictwem Dogo.Dwie o ktorych my wiemy.Moze bylo ich wiecej.Szarmen i piekna suczka Chaberka z Łodzi.Wyrzucona potem na ulice przez dziewczyne z Gdyni.Przezywalam odbieranie pudelka z Tczewa od nieodpowiedzialnej baby i wysylanie go z powrotem pod Wrocław. Jasne,ze ryzykujemy,ze wysylamy mimo wszystko,ale swiadomie wole sie nie decydowac na ogłaszanie w odleglych rejonach Polski. Elza,jestem bardzo wdzieczna za pomoc i nie chcialabym Cie zniechecic do pomocy tym psiakom,bo robisz wspaniala robote.I wiem,ze zle moich postow nie odbierasz :) i podkreslam-dobry dom nawet z Mozambiku przyjmiemy z radoscia;)[/quote] Moze masz racje, ja mieszkam w Holandii i tutaj znam warunki psow trafiajacych do schroniska. Jest ich tutaj w schroniskach tak malo, ze te ktore sa maja warunki jak w hotelikach. Male pieski sa w schroniskach rzadkoscia, a jak sa to bardzo krotko. Dlatego nigdy nie pomyslalam, ze adopcja zagranice, przynajmniej tutaj do Holandii bylaby zagrozeniem dla psa. Holendrzy zazwyczaj nie oddaja psow do adopcji , przynajmniej tutaj w moim regionie. Zdarzaja sie oczywiscie wyjatki jak wszedzie i dlatego jest kilka pieskow zawsze w schronisku. jezeli ktos tutaj nie daje sobie rady z psem lub nie moze sie nim zajmowac , to poprostu szuka dla niego innego domu. A ze chetnych jest tutaj duzo na posiadanie pieska, a zazwyczaj nawet dwoch, dlatego domki znajduja sie szybciutko.
  16. To moze teraz pojdziesz ze mna na spacerek Mordeczko :painting::painting::painting::painting::painting::painting::painting:
  17. [quote name='Isadora7']Do fryzjera?? :crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/quote] Nie martw sie Isadorko nie obgola go na lyso, natomiast troche zajma sie jego sierscia. A tak w ogole to ja mysle , ze ktos go obcinal. Ale to nie jest dla mnie zaden problem. Po prostu dowiem sie od pani, ktora zajmuje sie pieskami, co jest dobre na siersc, czy cos robiono z ta sierscia wczesniej itp. Znam kogos kto to robi i ma wlasny gabinet, wiec z mila checia sie tam udam. Musze przyznac, ze Marcin jest bardzo szczesliwy, ze trafil mu sie taki przyjaciel.
  18. Szukamy domku dla Sonii i to najlepszego na swiecie.
  19. [quote name='brazowa1']bo to strasznie daleko.Na wypadek nieudanej adopcji-ja po psy nie pojade,a dom na pewno nie odwiezie do nas.Wyladuja w schronisku na Sląsku.Wybaczcie czarnowidztwo,ale do nas wracaja psy po roku,po dwoch,po trzech od adopcji,domy,gdzie byla kontrola poadopcyjna,wszystko wskazywalo,ze jest super... Do naszego schronu kiedys trafila suka Szarmen,zaadoptowana z Wielunia,dom byl naprawde dobry,zalogowal sie tez na Dogo,ale po roku suka skoczyla na ich dziecko i tego samego wieczoru suka wyladowała u nas.Od tamtej pory mam dystans do wozenia psow z dala od rodzimego schroniska. Wiec nie chce kusic losu i szukac domu specjalnie na Ślasku. Oczywiscie,gdyby cudowny dom trafil sie właśnie tam,bedziemy sie cieszyc i trudno,ryzyko sie podejmuje zawsze.[/quote] Ja bym sie z tym nie zgodzila. Ja zaadoptowalam jamnika z Olsztyna i jest teraz u nas w Holandii. Moi rodzice zaadoptowali pieska z Lublina i jest pod Poznaniem. Czemu nie dawac pieskom szansy jezeli taka by sie zdarzyla nawet 1000 kilometrow od Was. Lepiej zeby czekaly w schronisku i tracily tam swoje cenne dni, gdy mogly by byc przez kogos przytulane i kochane ale troche dalej .
  20. Mikos zdrowiej i to szybciutko. A ja prosze juz wszystkie Aniolki o domek dla Ciebie.
  21. [quote name='Aga_Mazury']Lipi wczoraj tak bardzo się cieszyła, że poszła na spacerek..... i to dłuższy.... podjadła kiełbaski ...[/quote] A teraz Lipi idzie ze mna na spacerek, szkoda , ze nie mamy kielbaski. :painting::painting::painting::painting::painting::painting::painting::painting::painting:
  22. Czesc Dingusiu. Wiem na pewno, ze w koncu znajdzie sie dla Ciebie ten jedyny wymarzony, najwspanialszy domek pod sloncem. Intuicja mowi mi, ze bedziesz mial prawdziwych przyjaciol na cale zycie , tylko jeszcze troche cierpliwosci. :loveu::loveu::loveu:
  23. Ja tez sprobuje pomyslec, ale na razie nic mi do glowy nie przychodzi. Mordko podnosimy tyleczek i idziemy na spacerek :painting::painting:
  24. [quote name='Jagoda*']Zaglądam złakniona zdjęć...;)[/quote] Na pewno w koncu sie pojawia :ices_bla::siara: A tak w ogole to wszystko u nas w porzadku. Chodzimy sobie na spacerki, jemy same pychotliwe jedzonko i spedzamy milo czas. Dalej jest tak jak bylo, Alfik uwielbia Marcinka i za nim pojdzie wszedzie. Caluje go , gryzie z radosci jak przyjdzie ze szkoly i lezy tylko przy nim na kanapie. Tak jak Lenka byla zawsze za moim mezem, tak Alfik jest za Marcinkiem. No a mi zostaje tylko karmienie ich i Bulka, nasza malutka nowa i jedyna kotka. Ona lubi mnie a ja ja, to zreszta pierwszy moj kot w zyciu i nawet nie wiedzialam, ze to takie mile stworzonka. Tym bardziej, ze Bulka jest malutka i niestety chora, ale mam nadzieje, ze ja wylecze. Jezeli chodzi o zdrowko Alfika , to wszystko jest w najlepszym porzadku. Nie ma zadnych problemow. Jedynie trzeba bedzie mu wyczyscic zabki i moze podjechac do fryzjera :thumbs: POZDRAWIAMY WSZYSTKICH I PRZESYLAMY BUZIACZKI :buzi::buzi::buzi:
  25. Czesc Dingo , jestem u Ciebie pierwszy raz na watku ale chyba nie masz nic przeciwko, zeby pojsc na spacerek poszukac domku. Chociaz wiem, ze u Kasi nie masz zle, to jednak swoj wlasny ludzik i wlasny domek by Ci sie bardzo przydali. :painting::painting::painting::painting::painting::painting::painting::painting::painting:
×
×
  • Create New...