-
Posts
238 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agnieszkareuter
-
:) Sunia jest jeszcze ze swoja mamusia i kilka razy w tygodniu ja odwedzamy Ostała sie jako ostatni szczeniaczek i pomaga w odsysaniu mleczka z maminych cycusiów :eviltong::p a tak poza tym to te maleństwo potrzbuje STRASZNIE dużo uwagi a ja pół dnia w pracy spędzam wiec czekam na urlop zeby sie nia zajać i troszeczke przyuczyc posłuszeństwa i nie siusiania do Sandry butków które sobie szczególnie upodobała nie wspomne o zabawkach Sandruski Aresik jednak jest spokojniejszy i nic nie niszczy :loveu: najsłodszy psiak na świecie Pozdrawiam P.S Co tu tak cicho?
-
Aresik bedzie miał koleżanke :) Już się poznali i polubili poczatkowo traktował Szhirkę jak małego natreta który mu wyżera jedzienie z michy ale Aresik jest towarzyski oczywiście wykluczjac koty i niektóre psy ;) i przynajmniej bedzie miał towarzystwo i nie bedzie taki samotny jak ja jestem w pracy a tak poza tym Sandra jest teraz bardziej zafrasowana malenkim pieskiem który jeszcze nie ucieka tak szybko/miesci sie w rękach/chce sie cały czas bawić/ bo Ares jako wiekowy pan czasem jej odmawia i chce odpoczać i nie szaleństwa mu wtedy w głowie a Sandra jako przedstawiciel rozbrykanych i nieposłusznych dzieciaczków nie uznaje tego:evil_lol: ;) Pozdrawiam
-
Miał lubic ale jak narazie jest strasznie zajadły na nie jest az mi szkoda biedaków :-o a tak chciałam miec jeszcze kota ale w takim wypadku oszczedze nerwów jednemu i drugiemu. Aresik okazał sie niezłym diabełkiem:evil_lol: przynajmniej jeśli chodzi o koty i żadne moje słowo nie działa cóż zostało mi sie pogodzić z faktem :) Mam nadzieje ze polubi Szhirę bo to jego koleżanka bedzie na stełe jest jeszcze malutka ale przynajmniej Ares bedzie miał towarzystwo i kompana do zabawy a Sandra nie bedzie juz go tak męczyc ;P bo az mi go czasem szkoda tak go tarmosi ale pierwsze z kim sie niunia wita to Ares juz na klatce woła go i potem sie tuli i tuli a przede wszystkim strasznie go dokarmia mam nadzieje że Ares nie utyje i nie padnie z przezarcia ;) Pozdrawiam was serdecznie:*
-
14 letni Bouli- juz nie cierpi :(:(
agnieszkareuter replied to Marta_Ares's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ten znicz zaświece dla Bouliego moze bedzie ci lzej wiedzac że nie tylko cierpisz i pamietasz nie znałam psiaka ale szkoda mi kazdego stworzenia i cierpie za kazdym razem Trzymaj sie :calus: -
Bozie kochany jak mi go szkoda znowu gnębią mnie wyrzuty sumienia bo może jakbym go wzieła nawet na tymczas to moze już by miał domek :-( a tak biedaczek znowu samotny :( znowu sie zastanawiam co robic?? Ale nie chce mu robić złudnej nadziei bo ja najdalej w sierpniu wyjezdzam i co z nim ?? Mój chłop nie zgodzi sie na zabranie kolejnego psa az do Warszawy ! co robic??!!!!!
-
W końcu sie odnaleźli... - Mozart ma dom!!
agnieszkareuter replied to TYGRYS-ica.'s topic in Już w nowym domu
Zgadzam sie z wami Mozarcik znajdzie dobrego człowieka który mu w 100% zaufa i nie bedzie wpierał głupot.(nagadałam troszke babie:evil_lol:). Ale to ze złości. Mozarcik podrzucam wysoko z samego rana. Wypatruj twojego człowieka i badz cierpliwy moze dzisiaj :cool3: -
Na razie kiepsko :( nie chce sie zgodzic. Ale ja sie nie poddaje :eviltong: jestem taka ze jak sie upre to w koncu popusci chocby dla swiętego spokoju :cool3: i żebym mu wiecej nie marudziła . Ale to jeszcze troszke potrwa po weekendzie bede wiedzieć cos blizej. Poprosze żeby zrobił mi prezent urodzinowy :evil_lol:.
-
14 letni Bouli- juz nie cierpi :(:(
agnieszkareuter replied to Marta_Ares's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo ci współczuje :glaszcze: nasi mali przyjaciele odchodza pozostawiając wielka pustke w serduszku zostaja nam tylko bolesne wspomnienia i zdjęcia które z czasem blakna. powoli zaciera sie ból po stracie ale tęsknota zawsze zostanie TRZYMAJ SIE CIEPŁO :buzi: P.S BOULI jest identyczny jak mój Aresik wypisz wymaluj. -
Gdzie obecnie znajduje sie Edi? Mam znajomego który marzy o takim piesku :razz:
-
W końcu sie odnaleźli... - Mozart ma dom!!
agnieszkareuter replied to TYGRYS-ica.'s topic in Już w nowym domu
Przyłączam sie do tych słów :kciuki: Mozart jest na pewno ciepłym i oddanym psiakiem a nikt nie chce mu dac szansy i przekonac sie o tym. A starość też nie jest żadnym problemem ten psiak ma przed sobą wiele lat zycia i ja zrobie wszystko co w mojej mocy zeby znaleść mu kochający dom nie dam mu marnie zginąć. Zbyt kochany to piesek i nie zasłóżył na takie życie wystarczająco sie już nacierpiał :angryy: Ciągle bede szukac. -
W końcu sie odnaleźli... - Mozart ma dom!!
agnieszkareuter replied to TYGRYS-ica.'s topic in Już w nowym domu
Niestety osoba która była początkowo zainteresowana Mozarcikiem zrezygnowała twierdząc że psina za duzo przeszła i na pewno okaże sie agresywna:placz::-( . Wielka szkoda bo Mozarcik zasługuje na ciepły przyjazny domek i nie zgadzam sie z nia ze byłby agresywny:shake: ale nie dała sie przekonac, jednak nie trace nadziei i ciagle szukam mu nowego bezpiecznego miejsca na tym okrutnym świecie. Pozdrawiam :-( -
ja jestem jak najbardziej na tak ale musze przekonac mojego:roll: za jedno ma racje bo mamy malenkie mieszkanie a dodatkowy piesek zmniejszył by przestrzeń ale ja jestem psiara i kocham te stworzonka i najchętniej przygarnełabym je wszystkie:loveu: tak strasznie je kocham. A on mnie zna i wie ze potem bym Simsonika nie oddała bo bym nie umiała. Postaram sie go namówic wkońcu i tak ja sie zajmuje Aresem a mi nie robi różnicy jedna miska wiecej. Jeszcze napisz wam :)
-
Jestem cierpliwa do potęgi ;) nie ma co sie denerwowac bo ten psiak nigdy nie był nauczony słuchania a teraz jakieś babsko chce nim rządzic;) hihi nie martwcie sie jesteśmy na dobrej drodze kiedys mi sie uda :painting: mam nadzieje ze do tego czasu nie strace ręki. A tak poza tym to w tym tygodniu powklejam zdjecia to sobie zobaczycie mojego bydlaczka:loveu: Pieszczoch z niego niesamowity a zazdrosnik :crazyeye: hihihii. Ale na Sandrunie juz nie warczy porwie jej tylko zabawke i z nia ucieka szkoda ze tego nie mozecie zobaczyc WIELKI ARES Z LALKA W PYSKU SKACZACY JAK BARANEK NA ŁACE PO MAŁYM MIESZKANKU A ZA NIM NA CZWORAKACH PEDZACE MALEŃSTWO Z UŚMIECHEM I PISKIEM NA USTACH ubaw po pachy. Pozdrawiam
-
Aresik powoli uczy sie co moze a co nie ale na spacerze za nic ma moje komendy:mad: ;). W domu to potulny i grzeczny piesek który tylko czasem wlezie gdzie nie trzeba ale na podwórku to istny sztan :evil_lol: ciągnie (nie chce sie nauczyc chodzenia przy nodze mimo wszelkich prób przekupstwa z mojej strony) a pierwsze co zrobi wychylając nochalek z klatki to pod auto i za kota :-o nawet nie zdąze zareagować. Potem ma oczywiście solidne kazanie ale nic sobie z tego nie robi popatrzy tylko na mnie i mam wrazenie ze mysli " gadaj babo zdrów ja i tak wiem lepiej ;)" Ale jemu wybacze.:loveu: Pozdrawiam :)