A u mnie w podwórkowej kociarni jedzenie zamarza :shake:, wczoraj widziałam odbite ząbki na zamarzniętym jedzeniu :placz:, takie dziczki to lubią gotowane ale widzę, że sucha też znika całkiem szybko - suchej karmy mają pod dostatkiem ale znowu woda też zamrożona.
Dzieci się cieszą, że tyle śniegu a człowiekowi się priorytety pozmieniały i ten śliczny śnieg już tak nie cieszy.