Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10220
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Everything posted by kikou

  1. z Perelka(starsza sunieczka) ciagle jeszcze niezbyt ale cala ludzka czesc rodzinki go uwielbia, .....no bo i psiak jest superslodki....
  2. [quote name='doddy']Tak Kikou, ze schroniskiem także wszystko dograne. Nawet do Ciebie dzwoniłam, ale miałaś wyłączony tel cały czas. Sterylkę przeprowadzimy u nas po badaniach. ;)[/quote] telefon caly czas jest wlaczony.. wczoraj rozmawialam z 10 osobami conajmniej....moze masz jakis zly numer:crazyeye:
  3. nie mialam wczoraj kiedy usiasc do komputera a tu takie wspaniale wiesci... swietna akcja!!! to trzymam kciuki za dziewuszke, zeby jej sie jeszcze i ze stalym domkiem tak poszczescilo... rozumiem z tego co przeczytalam, ze juz nic nie mam ustalac ze schroniskiem, wiedza ze w sobote po nia przyjedziecie i sterylka bedzie juz w dt? tak?
  4. mały łobuziak szuka pilnie domu...
  5. Moniczka wczoraj po południu miała zabieg, poszło bez komplikacji, zabieg nie był bardzo inwazyjny, bo choc guz był duży ale na szczęście położony tak "zewnętrznie" bez nacieków na żadne organy kiedy rozmawiałyśmy wieczorem to dopiero co przyjechały z kiliniki... więc dopiero za pare dni okaże sie czy nie było żadnych powikłań... trzymam kciuki za moją cudowną dziewusie... bo to najsłodszy psiak chyba jakiego poznałam w schronisku...
  6. wyniki Grubcia były bez zarzutu... piesek od piątku ani razu nie wymiotował, natomiast jest takim żarłokiem, że podczas karmienia zjadł swoje i jeszcze zdążył do 5 innych misek zajrzec i podjeśc.. Pani powiedziała, że chyba sobie ktoś żarty ze mnie robi (delikatnie mówiąc, ujęła to dosadniej:evil_lol:) w schronisku.. bo nic nie wskazuje na żadne zapelenie wątroby.. byc może częśc z jego dolegliwości, jak już uporał sie z tą pierwotną infekcją, była na tle nerwowym, w tej małej klatce w schronisku... także Grubcio ma zaklepany dom tymczasowy w niemczech i jako, że jest najzdrowszy z tych wszystkich jedzie już w weekend do niemiec i na pewno szybko znajdzie rodzine, bo jest bardzo mądry, miły, czysty i wesoły..
  7. wieści są dośc pomyślne... mocne krwawienie było spowodowane guzem w pochwie kremowej dziewczyny (którą Pani nazwała Agnes:evil_lol:)... to oczywiście niezbyt dobra wiadomośc.. natomiast pocieszające jest to że wyniki miały obie panny przyzwoite jak na tę tuszę, w związku z tym odrazu w poniedziałek guz został zoperowany i przy jednej narkozie odrazu sterylka. Jeśli nie ma przerzutów (płuca były czyste ale nigdy nie ma pewności...) to powinno byc w porządku... Również ruda panna (nazywa sie teraz Urszula;)) miała sterylke... nie miała ciąży urojonej, lekarz mówi że rodziła niedawno... i teraz tylko pytanie czy stało sie to tuż przed wywaleniem do schroniska... czy urodziła już w schronisku (tego sie już nie dowiemy..) jeśli chodzi o mocz nie było w nim nic niepokojącego... może ze względu na to mocne krwawienie wydawało sie, że jest ciemniejszy niż powinien... rozmawiałam z Panią wczoraj wieczorem, to dziewczynki były już dobe po zabiegach, już wczoraj normalnie zjadły i wychodziły na krótkie spacerki, wet rozpisał im diety co mają jeśc... no i teraz muszą dojśc do siebie i chudnąc... a podnosic nie trzeba, bo Pani nie ogłasza psów na dogo, korzysta z pomocy jednej, jedynej fundacji niemieckiej, sprawdzonej przez 30 lat, którą prowadzi jej przjaciółka i jak psiunie sie wykurują to będą miały szukane domki w niemczech...
  8. to nie na moje nerwy.....:shake: no ale jeszcze 5 dni.... może coś przyjdzie
  9. tak miała podobno Rubharta... jakie ma w tej chwili wyniki?.. nikt jej nie robi badań kontrolnych... skoro psiak stoi, je, nie ma żadnych widocznych objawów nikt go w schronie nie bada...:shake: [I]starych kundelków to czasem nawet nie badają jak pies nie stoi i nie je....[/I] niemniej została dziewczynka zapisana na zabieg sterylizacyjny, bo jednak nie zrobili tego podczas zabiegu usuwania guza... rana po guzie była zbyt rozległa... więc zrobią jej wyniki przed zabiegiem... ale to minimum ze dwa tygodnie, kolejka do sterylek jest spora...
  10. przecież niektóre domy szukają większych psiaków żeby biegały po ogrodzie... i tak nie weźmie jej nikt kto planował małego kanapowca....;) a telefonów na razie nie było....:shake:
  11. Gosia [B]nie powiedziałam[/B], że już wiadomo że jest operacyjna.... ta konsultacja ma sie dopiero odbyc... i to pewnie trzeba bedzie 10 razy prosic i przypominac... tylko że nawet jeśli nóżka by była operacyjna... musi byc dom do opieki po zabiegu inaczej nie wykonają zabiegu nawet jeśli byłaby jakaś szansa....
  12. banerki zjawiskowo piękne, aż dech zapiera....
  13. rozmawiałam dzisiaj o nim lekarzem schroniskowym i obiecał mi, że sam zajmie sie konsultacją z dr Biedrzyńskim z klinik (mogłam przekręcic nazwisko ale coś na "B") powiedział że problem polega nawwet nie na finansowaniu zabiegu, byc może schronisko nawet zfinansowałoby zabieg... tylko na opiece pooperacyjnej... w schronisku nie ma możliwości na taką opieke... musi po zabiegu iśc do domu, który o niego zadba 24h na dobe... coś konkretniej w sprawie konsultacji bedzie wiadomo pod koniec tygodnia.... prosze pomóżcie szukac dt...to dla niego jedyna szansa na życie...
  14. już nie ma co podrzucac dziewczynek...;) a wieści konkretne bedą w połowie tygodnia...
  15. z oczkami jest tak: psiunia ma rozległe zmiany na rogówce, które są powikłaniem zapalenia wątroby... niemniej zachowała ona częściową zdolnośc widzenia, tylko jest ono ograniczone i nieostre... zabieg jaki wchodziłby w gre to przeszczep rogówki, jednak lekarz uważa że narkoza i niewygody zabiegu + obciążenie kolejną długą narkozą byłyby dla niej bardziej męczące niż same ograniczenia w widzeniu.... problemem jest tylko fakt, że te oczka są takie mleczne i ludzi to odrazu strasznie odstrasza.... musi sie znaleźc taki domek z przwdziwego zdarzenia, z sercem... do schroniska trafiła z guzem w okolicy pochwy wielkości małej kapusty:crazyeye: była to jednak zmiana łagodna... rokowania ze strony guza są bardzo dobre.... jeśli chodzi o wiek to szacunki są różne.. od 6-10 lat, a więc można przyjąc że sunia ma ok. 7-8 lat bo nasze schronisko zawsze troche na wyrost ocenia wiek... nikt nie pamieta w tej chwili czy przy okazji zabiegu została też wysterylizowana... ale sprawdzą jej brzuszek i jutro napiszę o tym...
  16. Gosiu wstaw może do allegro też te jej nowsze fotki, bo ona teraz już taka podpasiona sie zrobiła jak one wszystkie biedaki na tych kluskach schroniskowych.... [IMG]http://images44.fotosik.pl/112/9737a4fb12551ec6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/111/1032d5ca8c31f917med.jpg[/IMG]
  17. hej Tobiśku.... teraz w 16tce są troche młodsze chłopaczki... bo chwilowo starszych małych chłopczyków brak... ale są starsze średniaki...
  18. z tym pieskiem to jest tak... nie jest teoretycznie zagrożony uśpieniem ale! siedzi w jednym miejscu, i je, już bardzo przytył, nie ma ruchu, o rehabilitacji już nie wspomne... to prowadzi do pogłębienia kalectwa... a jeśli za rok z nadwagi i braku ruchu siądzie mu kręgosłup... to już bedzie zbyt późno żeby cokolwiek przedsięwziąc... proponowałabym zmienic tytuł na taki że ...kaleki psiak szuka domu tymczasowego... ale takiego od serca, nie żadne płatne hoteliki... tylko osobę, która rzeczywiście chciałaby pomóc mu w jego kalekim życiu... przecież nikt z ulicy go nie zaadoptuje... ale dobrze by było żeby ktoś dbał o jego kondycje podczas szukania domu.... a my pomogłybyśmy z finansowaniem ewntualnego leczenia...
  19. dziękuje bardzo Dziewczyny za wsparcie i miłe słowa...
  20. oprócz powyższych wpłat dotarła jeszcze wpłata od Yany 20,- , 05czerwca - dziękujemy bardzo:loveu: summa summarum z lekką nadwyżką z poprzedniego miesiąca mamy 127,- zł za 6 dni trzeba wpłacic na nowy miesiąc - brakuje 73,-:cool1: uprzedzam wczesniej tym razem żebyście nie krzyczały potem, że za późno.....
  21. XMartix mu zrobiła
  22. [quote name='weszka']Buuuu :( Dobrze że chociaz jakiekolwiek zainteresowanie. Może rzeczywiście trzeba powymieniać w ogłoszeniach tekst, zrobić nowe zdjęcia, sama już nie wiem.[/quote] zdięcia są zjawiskowo piękne...rzadko który psiak ma aż tak ładne fotki.... :loveu: więc na pewno nie o to chodzi.... znajdzie sie w końcu ten domek bez kotów, musi sie znaleźc...
  23. dziękujemy za banerek!!! w piątek rozmawiałyśmy o Jadwini... Pani ze schroniska mówiła, że w tej chwili Jadwinia jest chyba najstarszą dziewczynka na boksach ogólnych... czuje się tam tak nie za ciekawie... podobno pierwsze dni jak ją przenieśli z izolatek to stale leżała tylko na betnie w jednym miejscu, bała sie może zawalczyc o jakiś cieplejszy kątek z innymi biedaczkami.... teraz podobno coś tam ma do leżenia..:sadCyber:
×
×
  • Create New...