Jump to content
Dogomania

lucas

Members
  • Posts

    157
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lucas

  1. [quote name='Ank@2']Wzięłam dzisiaj Rexa na spacer i coraz ciężej mi go utrzymać :roll: Na spacerze czułam się trochę jak .... latawiec, tak mną sponiewierał po tych krzakach, drzewach :cool3: Po za tym, strasznie fajny z niego psiak, daje brzuszek do głaskania. No i słodziak znalazł sobie 'wspaniałą' zabawę. Otóż Rex położył się na grzbiecie, żebym go głaskała. Ja się schyliłam chwilę go głaszczę, a on mi włosy z głowy wyrywa :mad: 'zabieg' bardzo bolesny.[/quote] no widac ze super pies. zazdroszcze kontaktu z nim, chociaz moze nie tej zabawy z wlosami :-)
  2. [quote name='Frotka']Ostatecznie (gdyby dom tymczasowy się nie znalazł) Rex może dojeżdżać na zabiegi ze schroniska ale potrzebny jest codzienny transport przez nabliższe 2 tygodnie,. Jedna z lecznic zaproponowała nam gratisowo komplet badań dla Rexa i najnowoczesniejsze leczenie. [B]Codzienny transport pilnie poszukiwany.[/B][/quote] to super wiadomosc. teraz tylko transport. [B]Codzienny transport pilnie poszukiwany!!![/B]
  3. hopaj do gory....... Kutafonom co jemu to zrobili, zrobil bym to samo. dobrze ze sie chlopak uwolnil jakos. dla mnie jest to nie do pojecia co on musial tam przezywac.
  4. i do gory..... mysle ze po czesci sprawiedliwa kara dla rolnika bylo by poniesienie calkowitych kosztow wyleczenia Rex'a i postawienia go na nogi. powinien placic przez 12 miesiecy to by nastepny razem walna w glowe czy brac kolejnego psa czy nie.
  5. no ja mam nadzieje ze dostanie sie jemu chociaz troche za swoje. no ale to tak jak mowisz. w naszym kraju wszystko mozliwe, to tylko pies, no nie????
  6. i do gory.... wiem cos czy rolnikowi sie oberwalo za to. :mad: wszyscy mowicie ze to bedzie piekny pies. To jest piekny pies! tylko strasznie przez zycie i czlowieka poszkodowany i zaniedbany. Bardzo bym chcial zeby szybko ktos sie znalazl. Szkoda strasznie psiny. jakie ostatnie newsy o Rex'ie?
  7. [quote name='wapiszon']Łukasz, a może pomożesz szukać domku? Sunia jest w tej chwili niedaleko Ciebie , w Wyrzysku.[/quote] hey, no wiesz nie moge za bardzo bo ja w sumie z Pily nie jestem. Bylem tylko tam z wizyta u gosci i ta historia mi sie przydarzyla.
  8. jak dla mnie to przechodzi jakiekolwiek ludzkie pojecie. za maly mam muzg zeby to przetrawic. zawsze mi sie wydawalo ze pochodze z cywilizowanego kraju. bylem w bledzie: http://www.tvn24.pl/-1,1526694,wiadomosc.html http://www.ekolublin.pl/modules.php?name=News&file=print&sid=746 http://www.kamienna-gora.policja.gov.pl/www/index.cgi?strona=kom11032006mysliwy&numer=10&menu= http://www.animals.org.pl/?q=nie_mial_prawa_zabic http://srem.naszemiasto.pl/drukuj/338278_60.html http://wppp2.ovh.org/str/artykul.php?id=1211739317&gaz=ws ile jeszcze pso musi byc zastrzelonych zeby ktos zwrocil na to uwage?
  9. dziekuje, wszystcy byscie to samo zrobili dla Cezara.
  10. [quote name='Szczurosława']Odpowiednia komenda na akcentem na R i nikt nie pokazuje zębów.;) Oczywiście początki były trudne, ale po tych wspołnych miesiącach wiem czego moge sie spodziewać po danym psie.[/quote] no wlasnie widze. pewnie wiedza ze jak sie nie usluchaja to juz nie wyjda wiecej :-)
  11. piekne i prawdziwe, czym my ludzie zasluzylismy sobie na psy? Cezar napewno byl aniolem, jego spojrzenie zawsze uspokajalo.
  12. http://www.owczarekwpotrzebie.com/forum/showthread.php?p=16108#post16108 Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie. Nagle za krzaka wyszedł Diabeł: - Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan. - Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu. - I co z tego - prychnął Diabeł - nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY. Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział: - Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce. - To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł. Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA. - Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi. - Dobrze - odparł dobry pies. - Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola. Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat. - Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie? - Właśnie o to chodzi. - Jak to? - zdumiał się pies. - Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu. Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów. I w ten sposób Pies stał się aniołem, który przybrał skórę zwierzęcia i trafił na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania. Nauczyć, że jest TU i TERAZ, ale także TAM i POTEM..."
  13. wszyscy mielismy nadzieje. widocznie nadzieje umiera ostatnia.
  14. Klusku, wybacz mi ze pojechalismy w to miejsce w ten dzien......
  15. Nie mialem za bardzo mozliwosc sie zalogowac przez weekend dlatego nie pisalem. Cezar zostal pochowany w lesi. Niestety nie znaleziono kuli ale wystarczajacych dowodow zeby z czym kolwiek ruszyc ta sprawe. Jest to strasznie niesprawiedliwe. Bez dowodow nie moge nawet mowic ze to mysliwii. Wiem dwie rzeczy, w dniu jak sie zgubil slyszalem strzaly i w kilka nastepnych dni jak szukalem jego po lesie rowniez. Mimo ze lowczy mowili mi ze jest po sezonie i nikt nie moze w tym czasie szczelac - klamstwo. Druga rzecza jest fakt ze przez prawie 7 lat pies chodzil po lesie, plywal w jeziorach i rwacych rzekarz, nigdy sie nie zgubil i nie wrocil ranny. Ktokolwiek to byl musial mu pomuc przejsc za TM. Niestety tego sie juz nie dowiemy. Mysle ze Cezar zginal tego samego dnia co sie zgubil 16 lutego 2008 roku. W pierwszy dzien, noc darlem sie po lesie do polnocy, gdyby zyl to by napewno przylecial lub wyl gdyby mnie slyszal. Dla mnie osobiscie od tego dnia czas sie zatrzymal. Czuje ulge ze go znalazlem, mimo ze martwego. przez te 3 miesiace poznalem wielu ludzi, czy to na necie czy na zywo. od bardzo pomocny po taki co krok w krok zrywali za mna ogloszenia; pseudoekologow co zabronili mi wieszac ogloszenia w lescie na drzewach. Powiedzialem im ze zrywajac ogloszenia dzialaja przeciwko sobie bo ja musze wydrukowac nowe, zmarnowac tusz, papier itp itp a nie poddam sie dopoki go nie znajde, takze walcza z wiatrakami. zapytali ile to moze potrwac jak sie nie znajdzie,powiedzialem ze pies mial prawie 7 lat jak sie zguil, byl chory ale 7 kolejnych mogby jeszcze spokojnie przezyc, czyli bede wieszal to ogloszenie przez nastepne 7 lata. Mimo to kazdego ranka mialem swoje punkty do objechana gdzie bylo gwarantowane ze ogloszenie bylo zerwane. pozniej byla oczywiscie Straz Lesna z mandatem za jezdzenie po lesi samochodem. Powiedzialem ze to nie jest dla mnie zadna lekcjia i olewam ten jego mandat i jak chce to moze tutaj czekac codziennie na mnie bo ja przyjade jutro, pojutrze tak samo jak bylem wczoraj, przedwczoraj i tydzien temu. Pamietam tez pewnego starszego pana ktory podjechal do mnie na rowerze zobaczyc co wieszam. powiedzial ze Cezar wyglada jak jego uspiona kilka lat temu Astra i ze jest jemu bardzo przykro ze sie zgubil. to co zapamietalem, powiedzial ze musieli ja uspic juz kilka ale do dzis nie ma odwagi wiziasc innego psa. Zbyt bolesna strata......... Najgorszym momentem dla nie bylo jak w 2 tygodnie po zaginieciu uslyszalem w radiu ogloszenie o Cezarze. Gdzies przeczytalem statystyki ze 14 dni po zaginieciu szanse na odnalezienie spadaja niemalze to zera. to byl 14 dzien, sobota. Ogloszenie bylo doscy dlugie, odrazu po wiadomosciach i przedstawione bardzo profesjonalnie i szczegolowo.... to byl moj moment zalamania. :-( ciesze sie ze moglem tez was poznac i ze nadal przesylacie cieple slowa. Nigdy bym nie znalazl tych forum, Mama pewnie nie miala by psa ze schroniska. Moj pies tez bedzie ze schroniska (kiedykolwiek to nastapi). Nie wiem jaka jest normalnie kultura na forum, czy sie usuwa watek jak juz jest sprawa zamknieta? pozdrawiam serdecznie wszystkich Lukasz
  16. nie wiem co cierpia do psow ale do siebie cierpia to, ze to faceci z malymi fjutam, duzymi strzelbami i jeszcze wiekszymi kompleksami wiec lecza sie w lesie na psach...........
  17. [quote name='Szczurosława']Straszne:-( Może być ,że niedzielny myśliwy zastrzelił,Potem przestraszył się ogłoszeń i postanowił ukryć Cezara.:shake: Echh, do d... to wszystko:-( Tu jest temat o zastrzelonym psie,może ktoś będzie wiedział jak się za to zabrać? wątek Poza tym w kole musi być zeszyt, gdzie myśliwy musi sie wpisać, na który okręg jedzie i ,czy i co zabił. Okropna historia, Dzieki Szczuroslawa za ta informacjie i za te wszystkie ktore podrzucalas przez caly czas. pozdrawiam. L
×
×
  • Create New...