Jump to content
Dogomania

rufusowa

Members
  • Posts

    4951
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rufusowa

  1. w takim razie czekamy co powie dr Milewska wetem nie jestem ale zastanawia mnie czy to normalne, że psu w takim stanie podaje się zastrzyki odczulające i prawie ciągle antybiotyk... wcześniej przez dlugi czas steryd...nie wiem skąd ona ma mieć odporność nie znam się...tak tylko na logikę to biorę
  2. [quote name='agnieszka32']Taaak, a kto weźmie na tymczas mojego męża :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] zobaczymy...zakładaj mu wątek..sie zobaczy jakie będzie zainteresowanie :diabloti: poza tym to tylko tymczas przecież [img]http://www.yelims.com/IPB/Invision-Board-France-457.gif[/img]
  3. [quote name='Tengusia'] a ja jako osoba zakochana w tych psach cierpie okrutnie ze zadnego nie moge wziasc do siebie :placz:[/quote] chyba mogę się pod tym podpisać - mam tak samo :evil_lol:
  4. o fuuuuuj ja bym tego brzydactwa do ręki nie wzięła :evil_lol: ale ja wrażliwa jestem...horrorów nie oglądam i w ogóle :lol: gorzej jeszcze jakby psy to dostały, bo oczy walające się po podłodze nie są fajne :eviltong: myśle, ze szybko tez Hera zaczęłaby je rozgryzać :ekmm: Na szczęscie Bazylek jest delikatniejszy :loveu: kurka...chyba cos ze mną nie tak, bo aż mi niedobrze :evil_lol:
  5. [quote name='agnieszka32']Sunia jest śliczna, piękne ma oczęta :loveu::loveu::loveu:[/quote] Aga bierz ją na tymczas :loveu:
  6. Witaj Alu :p przyszłam na kawe, bo ciśnienie takie :shake: właśnie sobie zdałam sprawę, że Ty będziesz miała wakacje :loveu: ale Ci faaajnie :loveu: i nam też, bo będzie więcej foteczek i spacerków :p
  7. [quote name='xxtruskawaxx']Wcześniej pisałam, że przydałyby się jakieś psie zabawki, bo Punta je bardzo szybko niszczy...Mały rozrabiaka przegryza większość z nich. :evil_lol: A w okolicznych sklepach są zazwyczaj z bardzo miękkiej gumy. Zabawki mogą być używane, Punta ucieszy się ze wszystkich. [/quote] proponuję plastikowe butelki po wodzie :evil_lol: u mnie idą całkiem nieźle i jak zostaną zniszczone, to nie szkoda ;) piłki też muszą być takie z kałczuku ale jak się naciśnie, to sa z wierzchu nieco miękkie...hilton robi takie (jest napisane ze unoszą się na wodzie) ale butelki najlepsze ;) sunia jest śliczna - czy ma juz jakieś imię? czy załatwia się w domu? edit: doczytałam, że to Punta :p
  8. z Warszawy to jeszcze dr Milewska ale chyba Dembele cieszy się większą sławą :razz:
  9. cóż mogę napisac....łzy stanęły mi w oczach na widok tak cierpiącej Fionki... bezsilność jest najgorsza :-(:-( trzymajcie się - myślami jesteśmy z Wami
  10. chyba umarłam i jestem w niebie :evil_lol: taki idealny domek? regularne relacje i fotki? podziękowania dla osób zaangażowanych? to chyba sen :loveu: Witaj Marzeno! bardzo się cieszymy, że u Was Monit znalazł miłość i swoje miejsce :loveu: czy imię zostawiacie? a Małgosia może pomyśli o szczeniaczku, którego sunia byłaby w stanie zaakceptować :razz: choć przyznam, że bardzo potrzebna jest w takich sytuacjach silna motywacja, bo szczeniak też wyrośnie i z suczką będą musiały się dogadać co nie zawsze przebiega bez draśnięcia.
  11. ja też zauważyłam ze najlepiej działa trening pozytywny... jak krzyknęłam na moją suczkę, to się zamykała w sobie i się bała albo zastygała i bała się poruszyć a jak pokaże się smakołyk, to pies od razu chce zrobić wszystko ;) blaki rozumiem, że ciągłe choroby synka i zachowanie suczki wyprowadzają Cię z równowagi ale czasem musimy się zatrzymać i uświadomić sobie, że pies inaczej funkcjonuje i inaczej myśli. pies kojarzy mniej więcej tak: dzwonek = goście, ktorzy głaszczą, poświęcają uwagę można przestawić go na kojarzenie: dzwonek = wykonanie komendy, ktora zadowoli pana za którą pies dostanie super nagrodę a goście nie głaskają skaczącego psa, tylko też mówią siad (jezeli wczesniej wstała) i dają nagrodę za witanie na siedząco. Po kilku razach załapie czego jej pani sobie życzy ;) W ten sposób można o wiele więcej zdziałać niż krzykiem i nerwami. możesz też prowadząc jej przed nosem rękę ze smakołykiem nauczyć jak ma omijać Olka, czyli prowadzenie obok Olka - jak go nie potrąci, to pochwała (najlepiej głośna) i nagroda i tak kilka razy potem przerwa i następnego dnia można powtórzyć. co do wywalanych śmieci, to może to robi z nudów..trudno powiedzieć ale na wszelki wypadek dobrze jest zostawić plastikowe butelki czy twardy patyk z podwórka - one lubią sobie trenować szczęki czy po prostu jak sie nudzą, to łapią za cos do gryzienia..juz kilka razy się przekonałam ze warto przed wyjściem z domu upewnić się czy pies będzie miał się czym bawić :evil_lol:
  12. szkoda, ze nie w piątek.. by się chłopak przyzwyczaił do nowego miejsca i mogłabyś Wisełko mieć oko na chłopaków a tak będa musiały siedzieć w oddzielnych pokojach...no chyba że królik zwolnił klatke :diabloti: a może bierzesz urlopik? :razz:
  13. wspaniałe wieści :loveu: cudownie się to czyta - serio :loveu:
  14. osobiście jeśli już płacę, to wolę zapłacic nawet ciut wiecej ale mieć pewność, że psy są pod fachową opieką.... do weta trzeba mieć zaufanie, bo inaczej płaci się dwa razy albo i wiecej albo jest tak, że psa nie da się uratować i jest to efekt braku wiedzy danego weta. Cieszę się, że napisałaś szczerze...nie jesteśmy od tego zeby sobie mydlić oczy i wzdychać jak jest pięknie skoro nie jest. Super, ze trzymasz rękę na pulsie i nie zgodziłaś się z tak szybkim zmniejszeniem dawki - w pełni to popieram. Podstawowe informacje na temat leków padaczkowych są takie, że lek trzeba zmniejszać/zwiększać/odstawiać bardzo stopniowo.
  15. super ten opis Kasiu :loveu: aż się buzia uśmiecha jak sobie wyobrażam te jej śmieszne zachowania :loveu:
  16. przepraszam że nie czytam całego wątku ale zrobiło się takie zamieszanie, że nie wiem o co chodzi :razz: czy może ktoś napisać co się dzieje z Shivą? czy to ona się oszczeniła i czy jest w dt i u kogo i kiedy możemy się spodziewać jakiejś relacji z dt czy nowych fotek do ogłoszeń :razz: drugiej suni proponuję założyc oddzielny wątek, bo tu się zrobiło bardzo nieczytelnie ;)
  17. myślę, że szkolenie pomoże w obydwu przypadkach. Oczywiscie nie chodzi mi o to, zeby blaki rzuciła wszystko i leciała na szkolenie ;) co to to nie mam na myśli takie wypróbowane i przyjemne metody pozytywnego treningu np. w przypadku gościa należy mieć pod ręką coś dobrego do jedzenia (cos co sunia lubi) Można trenować z kimś znajomym na początek. Jak ktoś dzwoni dzwonkiem, to złapać smakołyk, powiedzieć siad, jak usiądzie - pochwalić "grzeczna sunia" i dać smakołyk. Jak opanuje wprowadzić komendę "zostań" czyli siad, zostań (na razie bez nagradzania). Jak komenda zostanie dobrze wykonana, to dopiero nagroda. Nie jestem szkoleniowcem, wiec jesli ktos ma zastrzeżenia do tej metody lub momentu nagradzania, to piszcie ;)
  18. jakiś mocno pilnujący :cool1:... wiem, ze to typowe dla rasy ale że tak powiem... do pewnego momentu. Psy kazdej rasy moga mieć problem z pilnowaniem rzeczy, ludzi, miejsc... fajna książka jest na ten temat, tylko nie wiem czy przetłumaczona na język polski. W każdym razie Dona "streszcza" ją tu: [url=http://www.amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=10&t=67]"Mine!" - Jean Donaldson [o nadmiernym pilnowaniu] • Literatura i TV/Literature and TV • http://amstaff-pitbull.eu • Forum miłośników wszystkich bullowatych.[/url] oczywiście to może być coś innego ale to już stwierdzi specjalista na miejscu obawiam się, że tylko behawiorysta może tu jakos pomóc...nie wiem tylko kto się zdecyduje na przygarnięcie Dina
  19. no rzeczywiście państwo podeszli sensownie do problemu ale jeśli nie uda się przełamac niechęci Dino do pana, to takie mieszkanie z psem nie ma sensu. czy pan Dina daje mu jeść? czy robią to tylko osoby, ktore zaakceptował?
  20. no to super! życzymy dużo wspólnego szczęscia na nowej drodze życia ;)
  21. [quote name='Zofia.Sasza']Zdecydowanie "w typie" :lol:[/quote] dzięki Zofio :lol: po tej focie byłabym pewna ze to border collie :lol:
  22. noooo o taką relację mi chodziło :loveu: dzięki temu mogę sobie wyobrazić Fąfelka i porównać jego zachowania z moim psem :loveu: Wierzę, że Wasz domek jest dla niego idealnym i widać, ze warto czekać i szukać odpowiedniego domku dla tych naszych poszkodowanych przez los psów. Jesteście kochani :loveu:
  23. piękne przytulaśne fotki :loveu:
  24. cieszę się Cioteczki, że fotki sprawiły Wam przyjemność :loveu: a te piękne okolice, to w zasadzie blisko Waszych :p
  25. ehhh i ja się rozmarzyłam dzięki Tobie Andziu :loveu: uwielbiam jeździc nad morze w czerwcu (tak w połowie)....kiedy są otwarte smażalnie rybek, budki z goframi i ostatni przebój - naleśniki francuskie z truskawkami, czyli delikatne ciasto naleśnikowe, podgrzane ćwiartki truskawek a na to śmietana i cukier puder :mdleje: piękne fotki :loveu:
×
×
  • Create New...