-
Posts
4951 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rufusowa
-
Kielce-4 mies. maluch - nicnieumiejący szorściak MA DOM!!!
rufusowa replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Andziu moze on ma przeziębiony pęcherz? :cool3: super by było gdyby zamieszkał w domu z ogrodem :evil_lol: -
ciotki a nie chciałaby ktoras z Was dać mu dt? niewątpliwie chłopak ma urok w sobie...tymczas mógłby mu bardzo pomóc w znalezieniu domku :cool3:
-
Sunia w typie molosa - teraz koczuje na stałe w dt!
rufusowa replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
mam nadzieje, ze Bubiszon będzie coraz grzeczniejszy :loveu: super, ze rodzice sie jej nie boją :loveu: -
Szajka/Xenka jest super! wczoraj bylismy na spacerku i byłam w szoku, ze tak się rozweseliła :loveu: W stosunku do Rufusa zachowywała się jak szczeniak :loveu: pięknie zapraszała do zabawy i cudnie wysyla sygnały uspokajające :multi: (w przeciwienstwie do Rufusa:shake::evil_lol:) Najchętniej by sobie pobiegała ale to jeszcze długa droga...juz z mieszkania chciała zwiać...tak jej teskno do wolności :roll: ;) Jest przeurocza :loveu: a jak fajnie wiskała skórzaną rękawiczke Moni :loveu:
-
nie wiedzialam z tymi nerkami :cool3: co do kupy, to oczywiscie pytałam Moni :diabloti: i nie pisałam, bo taka w miare dobra była...nie biegunkowa na pewno :cool3: a domowa była na bank - wszystko wie co i jak :loveu: moze rzeczywiscie teskni za swoim gaszkiem...szkoda go :roll: edit: a co do tytułu to nie zmieniam na razie bo wychodze własnie z pracy i zaczynam weekend :eviltong: biedna Neigh :placz:
-
[Fundacja AST] Wątek zbiorczy - prosimy o pomoc finansową
rufusowa replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='doddy']25.11.08 - Laki - dzidzio z Leszna pojechał do nowego domu do Krakowa. Baster obchodził 9 urodziny. :loveu:[/quote] wszystkiego najlepszego dla dziadzia Basterka :loveu: -
[quote name='gusia0106']No faktycznie jest wzdęta...i to bardzo.. Ten smutek to może być dlatego, że ona tam maiła narzeczonego. Takiego jednego boksera - wszędzie łazili razem, szukali żarcia razem..wczoraj też byli razem. Może to dlatego. Z sikami cholera może mieć podziębione nerki - wcale by mnie to nie zdziwiło...[/quote] ojej...biedna.....a nie mogłas tego boksera tez wziac? :roll: ;) Kochana a to przeziebione nerki sie objawiają żadkim sikaniem? :cool3: przyszła do Moni i jej dała znac, ze chce wyjsc :loveu: pojdą na dłuższy spacer do lecznicy przy schroegera na przegląd i odrobaczenie...i szczepienie przeciw wsciekliznie... Tam tez chipują psy ale tak sie zastanawiam....czy to ma sens.... bo np. Monia by ja wzięła na siebie ale nie rejestrowała w urzędzie a potem w bazie danych by zmieniła na dane nowego własciciela i poleciła zarejestrować w Urzędzie...co myslicie? ja sie na tym nie znam...nie scigną jej za podatek? ;) W sumie to moze tez zarejestrowac, bo to duzo nie kosztuje (u nas chyba złotówke)
-
[quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=red][B]Citro Sept ...w czechach Citro Kapky ;)wyciąg z pestek grejfruta;)[/B][/COLOR][/FONT][/quote] dziękuję Kochana :loveu: :Rose:
- 78403 replies
-
cioteczki Alicja pisała kiedyś o jakimś super skutecznym srodku ktorym się psika czy smaruje powierzchnie, do których się dobiera pies....kojarzycie? :modla:
- 78403 replies
-
Monia dotarła do domu :cool3: była koopka i troche powichrowane żaluzje - pewnie chciała sobie popatrzyć przez okienko :cool3: to co mnie martwi...mało pije, nie zrobiła siusiu ani w domu ani na spacerze, nie zjadła ścięgna :-o i ogólnie jest smutna....nie macha ogonkiem...boje sie ze sie zle czuje...nadal jest nagazowana.... Jesli TZ wroci wczesniej to podjadą do lecznicy ale raczej marne szanse.. Najpozniej jutro ok. 12 pojedziemy razem na Lencewicza. [COLOR=red]EDIT: zaktualizowałam pierwsz post z ogłoszeniem :cool3:[/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] [COLOR=black]i wklejam fotki :cool3:[/COLOR] [IMG]http://images40.fotosik.pl/35/b60b008ef65000c0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/35/d90b26b093f71aef.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/408/08a1f23a36dfb97dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/35/b2e638f6104b5c73med.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/299/42c67336b28792e3.jpg[/IMG]
-
Kielce-4 mies. maluch - nicnieumiejący szorściak MA DOM!!!
rufusowa replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
trzymam kciuki! super Agnieszko ze Ci sie uda! tylko uwazaj prosze na siebie...to wiele godzin jazdy -
ojej...taka zajęta byłam tymczasami, ze zapomniałam wkleić foty Bazylego :roll::oops::oops: :evil_lol: no ale skoro wkleiłas, to dziekuje :loveu: :evil_lol: jestem pod wrazeniem, ze zabawki Bazylego... pardon....przyjaciele Bazylego tak długo trzymają sie w dobrej formie :diabloti: u mnie ostanio poszedł przeuroczy kłapouchy - pewnie za niego mnie przestaniesz lubić :evil_lol: ale..juz sie tłumacze...wyrzucic bylo szkoda a po co mi taki zbierający kurz....juz kilka lat zbierał..poza tym wiązał mnie z przeszłością, wiec dałam go do rozszarpania :evil_lol: a tu tak sennie i swiatecznie sie zrobiło :loveu: [URL]http://images31.fotosik.pl/409/6e8c3b919629356dmed.jpg[/URL]
-
na każdym kroku jakaś psia tragedia :-( jak to dobrze, ze daliście Szakalkowi domek, pełną miske, duzo ciepła i miłości...i on juz nie marznie....nie jest bity....jest kochany :loveu:
-
...:::DORA uratowana "majorko-amstaffka" // WAKACYJNIE:::...
rufusowa replied to natalia_aa's topic in Foto Blogi
[URL]http://images46.fotosik.pl/35/d67f541c8522090c.jpg[/URL] to jest super :loveu: mozna sie w niej zakochać :loveu: i jaką obroże ma gustowną :cool3: -
[quote name='gusia0106']:D :D :D A ja mam informację z pierwszej ręki sia la la la la laaa Sunia przespała całą noc - nie szwędała się, nie piszczała, nie marudziła ani nic. Przed kąpielą grzecznie leżała na kocyku, ale po kąpieli od razu wskoczyła na łóżko ;) Wieczorem się ładnie załatwiła na dworzu, ale rano się nie załatwiała wcale. Ani w domu, ani poza ;) I grzeczna jest bardzooooo![/quote] Sunia - dt ją nazywa Xeną :cool3: zdecydowanie nie lubi kąpieli...ja nie wiem czy ona kiedykolwiek miała okazję siedzieć w wannie i zażywać masowanka i myju myju :evil_lol: potem skubana tak sie ozywiła...i trzęsła sie ..no ale w koncu pospała przy kaloryferku, stres odpłynął (a przynajmniej jego wieksza część;)) i jak Monia i TZ wrocili do domu (w miedzyczasie odwiezli mnie:razz:), to Xenka juz była happy, przychodziła zeby ją miziać i w ogole grzeczniutka :loveu: jak to bullowaty :loveu: Była tak wzdęta, ze myślałam, ze czeka ich ciezka noc i jak wielkie było moje zdziwienie kiedy sie okazalo, ze nie musieli z nią wychodzić w nocy :-o :loveu: ona biena chyba sie przyzwyczaiła do takiego smieciowego jedzenia... Karme rano poskubała wiec nie jest zle Na pupci rzeczywiscie ma rane, ktorą ktos chyba przemywał, bo w okolicy rany była biała siersc ;) Sierści w okolicy ogona nie dało się super domyć, bo trzeba by było chyba zimną wodą...wyglądało to jak zacieki z krwi :( Monia zrob dzisiaj fotki :loveu:
-
[quote name='gusia0106']Cd. :razz: - zdjęć nie mam, gdyż nie aparatowam :oops: - nie wiem czy faktycznie coś ma ze skórą, bo w tym Twoim Sochaczewie luka to ciemno jak....:evil_lol: Na pewno chociaż częściowo coś jest nie tak bo miała miejscami zaczerwienienia i jakby spuchnięte, ale jak na moje oko mogło to być też po pogryzieniu Ale w ogóle to niezła była akcja z jechaniem po nią:lol: Dzwoni do mnie Rufusowa, że coś z transportem nie teges, że może jutro, a może w sobotę, więc niewiele myśląc mówię, że pojadę. Dzwonię do Neigh, która ma mi dać telefon do Pani Tereski, która ma Szajkę na oku, ale sms z numerem nie przychodzi. No to dzwonię do Ziutki - gadamy - miło, fajnie, przyjemnie, mówię, Ziutce, że dzisiaj -a tu mi Ziutka załamana, że TZ - cholera jedna pojechał na piłkę, więc ona sama uziemiona. Ale dała mi telefon do Luki. No to dzwonię :cool3: A Luka mówi, że niewiadomo czy Szajka tam jest, gdzie jest, czy będzie, czy ktoś ją złapie, że oczywiście chętnie pomoże, ale czy mamy po co jechać, to nie wie.;) Ale...że może mi dać telefon do Pani, która trzyma ręke na pulsie i mówiła, że jakby co to dzownić do niej. No to dzwonię:cool3: A tam odbiera koleś:evil_lol: Nieco więc zdziwiona mówię, że spodziewałam się kobiety ale, że może jednak dobrze się dodzwoniłam i czy to on dokarmia Szajkę. No znaki zapytania wyszły mi z słuchawki....:lol: Poprawiam się więc grzecznie, że amstafkę z podbitym okiem. Znaki zapytania są nadal, ale koleś mówi z mocną śląską gwarą, że miła jestem ale pojęcia nie ma o co mi chodzi:lol: Pytam więc ostatkiem sil czy mieszka w Sochaczewie, a on mi, że nie - w Zabrzu:evil_lol: No to odpuściłam utwierdzona w przekonaniu, że to jakimś cudem nie on:lol: Ale w między czasie Neigh wysłała mi telefon do Pani Tereski. Dzwonię....a tam ona :lol: No a później to już z górki;)[/quote] Niunia :roflt: ja nie wiedziałam ze to aż tak zakręcona akcja była :lol: ale Ty to sie nie poddajesz tak łatwo, co? :loveu: